Pokaż wyniki od 1 do 19 z 19
  1. #1

    Domyślnie Uwaga! Rimadyl, Metacam itp

    Kilka dni temu moja przyjaciolka stracila psa.
    Miesiac temu moj znajomy oplakiwal swojego psa.
    Kilka lat temu, o maly wlos nie stracilam wlasnego psa.
    U wszystkich powod byl ten sam. Krwotok jako powiklanie po niesterydowych
    lekach przeciwzapalnych - bardzo modnych i chetnie podawanych przez wetow
    jako bardzo bezpieczne.
    Zajrzyjcie tutaj: http://www.srdogs.com/Pages/rimadyl.rec.html
    To strona na temat Rimadylu i jemu podobnych, "calkowicie bezpiecznych"
    lekow.
    Poszukuje osob, ktore kiedykolwiek podawaly swoim psom Rimadyl lub Metacam i
    spotkaly sie z powiklaniami wywolanymi przez te leki. Chcialabym prosic Was
    o opisanie Waszego przypadku.
    Prosze o kontakt: [email protected]
    Czy spotkaliście się z takimi reakcjami na te leki? Jeżeli tak to piszcie na maila do Ani! Tutaj zresztą też

  2. #2
    Dołączył
    Jun 2004
    Przegląda
    Wesoła :) Warszawa
    Posty
    78

    Domyślnie

    hmmm... coś mi się obiło o uszy....
    nie wiem, czy Temi nie dostawała tego wcześniej i czy nawet teraz nie dostaje
    Jutro zapytam się vetki co to za dokładnie lek przeciwzapalny, który zaaplikowała dzisiaj suni , bo w książeczce nic nie mam...
    natomiast wiem, że lek ENROXIL nie podziałał dobrze na Midkę. Dzisiaj rano przeżyłam niezły wstrząs, jak po wczorajszym zastrzyku z tego właśnie leku ledwo się podniosła z ziemi...

    a czy te powikłania występują w większości przypadków, czy jest to raczej mało spotykane?




    pozdrawiają METKA&TEMIDA :diablotin:

  3. #3
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Warszawa / Zalesie Górne
    Posty
    439

    Domyślnie

    Dziekuje malawaszce za wstawienie tmojego postu na to forum.
    Dodatkowo poszukuje rowniez osob, ktore rownoczesnie z niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi lub zaraz przed/po ich stosowaniu mialy rowniez podawane sterydy.

  4. #4

    Domyślnie

    Jakiego rodzaju to byly krwotoki? Rozmawialam juz z malawaszka - zadnego z tych dwoch lekow Beri nie dostawala, ale byc moze cos podobnego - jutro skontaktuje sie z moim weterynarzem. Krwotoki z nosa powrocily u Berci

  5. #5
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Warszawa / Zalesie Górne
    Posty
    439

    Domyślnie

    Krwotoki z jelita. U mojego psa byly to na szczescie tylko krwawe biegunki. Ale 2 psy moich znajomych juz nie zyja.

  6. #6

    Domyślnie

    Ja probuje ustalic po czym moja sunia ma krwawienia z nosa - z jednej dziurki Na pewno ma stan zapalny sluzowki - a co poza tym, to wyjasnilaby endoskopia, niestety zbyt droga jak na te chwile Byl spokoj przez tydzien i od wczoraj znowu jej - wprawdzie juz nie tak intensywnie - krew z nosa leci.

  7. #7

    Domyślnie

    Mój Czarek dostawał Rimadyl przez prawie rok praktycznie bez przerwy, a jeśli już to z małymi - tygodniowymi co trzy miesiące, bo wet twierdził, że nie ma leków całkowicie bezpiecznych, potem podtrzmywaliśmy uzyskane rezultaty podawaniem Rimadylu raz, dwa razy w tygodniu przez kolejny rok, czyli w sumie leczyliśmy psa Rimadylem przez dwa lata. Teraz juz mu go całkiem odstawiłam. Na szczęście nie było żadnych skutków ubocznych i przeznam szczerze, że pierwszy raz o nich słyszę

  8. #8
    Dołączył
    Jun 2004
    Przegląda
    Warszawa/Zalesie Górne/Geneve
    Posty
    3,939

    Domyślnie

    moj Melon dostawal Metacam.... zadnych klopotow, dostawal miareczke wedle zalecen weta od czasu do czasu jak zaczynal kulec na przednie lapy... i tak przez rok mniej wiecej albo dluzej. Juz teraz nie musi, ale w sumie cala buteleczke zuzylismy. AnkaRa - Melon mial raz na miesiac sciagany plyn nagromadzony w torebce stawowej lokciowej i w zamian wpuszczany steryd, po ktorym bardzo siusial... No i w miedzy czasie - miedzy jednym sciagnieciem plynu a drugim, dostawal do pyszczka Metacam.... Zadnych powiklan a teraz cieszy sie zdrowymi stawami

  9. #9
    Dołączył
    Dec 2003
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    708

    Domyślnie

    No to jestem w szoku jesli to naprawde te leki maja takie skutkiuboczne , bo ja podaje rimadyl Mojemu psiakowi.Na razie wszystko jest ok

  10. #10

    Domyślnie

    My stosowaliśmy Matacam przez ponad rok i nie było żadnych objawów ubocznych.Powiem więcej ,tylko ten lek okazał się skuteczny w leczeniu zamian zwyrodnieniowych łapy u mojej suni.

  11. #11
    Dołączył
    Apr 2004
    Przegląda
    Ziemia Lubuska
    Posty
    211

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez metka
    natomiast wiem, że lek ENROXIL nie podziałał dobrze na Midkę. Dzisiaj rano przeżyłam niezły wstrząs, jak po wczorajszym zastrzyku z tego właśnie leku ledwo się podniosła z ziemi...
    Enroxil to antybiotyk,a nie niesterydowy p/zapalny


    Cytat Zamieszczone przez AnkaRa
    Dodatkowo poszukuje rowniez osob, ktore rownoczesnie z niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi lub zaraz przed/po ich stosowaniu mialy rowniez podawane sterydy.
    NSAIDs nie mozna podawac z glikokortykosterydami,wiec podejrzewam ,ze zaraz po lub zaraz przed nikt nie powinien aplikowac ich psu tylko odczekac.


    A ja mysle ,ze nie ma co panikowac z tymi lekami.Ogolnie rzecz biorac sa w miare bezpieczne dla zwierzat.Wiadomo jednak ,ze zawsze znajda sie jacys "nadwrazliwcy".Tak bedzie z kazdym lekiem!!!Nie da sie tego wykluczyc niestety.

    A NSAIDs (tak jak i inne leki) ma wiele przykrych skutkow ubocznych.Weci o nich nie informuja bo sa to naprawde nieliczne przypadki (pisze teraz o tych NSAIDs przeznaczonych dla zwierzat),a jakby mieli wyskoczyc z cala gama roznych dziwnych przypadlosci to daje sobie reke uciac ,ze spora czesc wlascicieli zrobilaby wielkie oczy i nie chciala tego leku...
    A poczytajcie sobie jakiskolwiek uloteke z waszej apteczki jakie moga byc skutki uboczne...i ile z was je mialo...

  12. #12
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Warsaw, Poland, Poland
    Posty
    451

    Domyślnie

    Witam
    Moja sunia ON po uszkodzeniu rdzenia kręgowego i późniejszych problemach z układem kostnym dostawała Metacam przez 8 lat, Rimadyl również. Nie miała żadnych problemó związanych z podawaniem tych środków, wątroba i nerki w porządku, żołdek również. Wydaje mi się, że po prostu trzeba kontrolować stan psa, niektóre moga być bardziej podatne na działania uboczne leków, ale osobiście nie spotkałam się z przypadkiem śmierci psa wywołanej tymi akurat środkami.
    Sam Metacan BARDZO pomagał psu, ale po każdym odstawieniu w celu wykonania badań kontrolnych, ponowne podanie pzrynosiło juz słabsze efekty, tym nie mniej chodziła o kilka lat dłużej.

  13. #13
    Dołączył
    Mar 2006
    Przegląda
    zgorzelec
    Posty
    2,446

    Domyślnie

    prawde mówiąc to nie ma bezpiecznych leków. I my ludzie i zwierzęta jemy chemikalia. Testowanie leków polega na tym ,że jeżeli działania pożądane są większe niż skutki uboczne to jest on dopuszczany . takie życie... jednemu psu zaszkodzi rimadyl innemu inny przeciwzapalny ;-/ mój misiek dostawał rimadyl a ma milion innych schorzeń, nawet wade serca ale u nas skutek był bardzo efektywny i szybki. oczywiście ten pożądany.

  14. #14

    Domyślnie

    Wszystkie niesterydowe leki przeciwzapalne NLPZ (zarówno "ludzkie" jak i te przeznaczone dla zwierząt) oprócz działania przeciwzapalnego i przeciwbólowego wykazują skutki uboczne:
    > zmniejszenie warstwy ochronnego śluzu chroniącego żołądek i dwunastnicę przed "samonadtrawieniem" => może to prowadzić do owrzodzenia przewodu pokarmowego, w skrajnych przypadkach prowadzącego do zgonu (niepokojące objawy: wymioty z krwią lub fusowate, kał o smolistym zabarwieniu, osłabiony apetyt, osłabienie, w skrajnych wypadkach krwotoki z przewodu pokarmowego); to najczęstsze powikłanie stosowania NLPZ
    > działanie nefrotoksyczne (w praktyce zwykle nie występuje, chyba że leki podawane są zwierzętom silnie odwodnionym lub są łączone z furosemidem),
    > obniżenie krzepliwości ( niewielkie i zwykle uznawane raczej za objaw "sprzyjający" pacjentowi np. Acard)
    Po różnych NLPZ ryzyko wystąpienia skutków ubocznych jest różne, w weterynarii stosowane są leki "bezpieczniejsze" ponieważ psy i koty są bardziej wrażliwe na negatywne działanie NLPZ niż ludzie.
    Działania uboczne NLPZ pojawiają się przy długotrwałym, ciągłym podawaniu wysokich dawek.
    Wiele NLPZ ma opracowane specjalne (niższe) dawkowanie, jeśli mają być podawane przewlekle.
    Należy wiedzieć, że dla wszystkich NLPZ wspólne są cztery "prawdy" o ich działaniu:
    > NLPZ wykazują maksimum działania w maksymalnej dawce terapeutycznej (tzn. jeśli jest napisane że możemy wziąść od 1-2tabl ibupromu to wzięcie 3 nie spowoduje, że będzie nas mniej bolało.
    > efekty uboczne zależą od dawki : czym większa dawka leku tym większa szansa, że wystąpią.
    > NLPZ nie wykazują działania synergistycznego(jeśli połkniemy ibuprom i aspirynę to nie będzie nas mniej bolało niż po samym ibupromie),
    > efekty toksyczne NLPZ sumują się (czyli po ibupromie i aspirynie mamy większe szanse na wystąpienie efektów ubocznych niż gdybyśmy wzięli jeden z tych leków).
    Wynika z tego że:
    > nie powinno się podawać jednocześnie dwóch NLPZ
    > nie wolno przekraczać zalecanych dawek,
    > nie wolno stosować ich częściej niż zaleca producent/lekarz
    Dodatkowo należy pamiętać, że metabolizm NLPZ jest różny u różnych gatunków i w różnym wieku, co powoduje, że nie da się w prosty sposób przeliczyć dawki np. z dorosłego na dziecko, czy z psa na kota.
    Należy pamiętać, że oprócz "syntetycznych" NLPZ dostępne są też NLPZ pochodzenia naturalnego, które działają słabiej niż te "syntetyczne", mają też słabiej wyrażone skutki uboczne ale często są stosowane przewlekle i jeśli nieświadomie będziemy łączyć je z wysokimi dawkami "zwykłych" NLPZ to zsumujemy efekty toksyczne.
    Naturalne NLPZ odpowiadają np za działanie "czarciego pazura" składnika dość powszechnie stosowanego (i moim zdaniem bardzo bezpiecznego) Arthroflexu.
    Większość występowania powikłań po podawaniu NLPZ jest spowodowana błędami w ich stosowaniu (zbyt częstym stosowaniem, łączeniem różnych leków z tej grupy lub stosowaniem za dużych dawek).
    Owrzodzeniu przewodu pokarmowego u zwierząt wrażliwych (które dostają dodatkowo leki sprzyjające owrzodzeniu przewodu pokarmowego, miały już wcześniej problemy tego typu lub dostają przewlekle wysokie dawki NLPZ) można zapobiec stosując odpowiednie leki "osłaniające" np. sukralfat czy ranitydynę : oczywiście odpowiednią dawkę musi ustalić wet.
    Sterydy również sprzyjają owrzodzeniu przewodu pokarmowego dlatego generalnie obowiązuje zasada, że nie łączy się ich z NLPZ. Co prawda w nielicznych wypadkach lekarz może złamać tę zasadę, jednak w takim wypadku jednocześnie podawane są leki zapobiegające wystąpieniu powikłań.

  15. #15
    Dołączył
    Mar 2006
    Przegląda
    zgorzelec
    Posty
    2,446

    Domyślnie

    W moim przypadku mamy dwie skrajności. Misiek jest po operacji bioder i łokcie zaawansowana dysplazja obustronna już 4 lata po zabiegu i zniszczona chrząstka. Arthroflex to u nas norma ale jak jest kulawizna to musi dostać cos mocniejszego ,więc jak damy steryd to zniszczymy bardziej chrząstke albo zaryzykujemy z niesterydowym, rimadyl metacam... i cóż nie ma innych opcjii. Jak dla mnie to leki bezpieczne to takie ,które kobiety w ciąży mogą brać...

  16. #16

    Domyślnie

    Sporadyczne podawanie np. Rimadylu czy Metacamu przy Arthroflexie nie zaszkodzi, problem mógłby się pojawić gdyby pies długotrwale dostawał i to i to.

  17. #17
    Dołączył
    Sep 2008
    Przegląda
    Warmia
    Posty
    1,830

    Domyślnie

    Muszelka - a czy znasz jakieś leki, przeciwzapalne, przeciwbólowe,antybiotyki czy sterydy , które nie dają efektów ubocznych? Wszystkie leki zapisuje wet i trzeba znależć takiego, któremu zaufasz i powierzysz leczenie psa.Nikt kto nie jest wetem chyba nie leczy poważnie chorego psa sam?

  18. #18
    Dołączył
    Feb 2008
    Przegląda
    Bielsko - Biała
    Posty
    1,035

    Domyślnie

    o co w ogóle chodzi?? Każdy lek ma skutki uboczne i każde leczenie to "wóz albo przewóz" zwłaszcza jeżeli chodzi o poważne schorzenia, albo ryzykujemy i ratujemy, albo odpuszczamy i skazujemy przyjaciela na powolne cierpienie.

  19. #19

    Domyślnie

    A czy ja napisałam, że zalecam, żeby leczyć psa samemu? Nawet mówiąc o osłonie przewodu pokarmowego specjalnie podałam przykładowe substancje czynne a nie preparaty!
    Jeśli zabrzmiało inaczej to podkreślam: uważam, że leczenie należy powierzyć lekarzowi weterynarii, inaczej można poważnie zaszkodzić a nawet zabić psa.
    To co pisałam, miało raczej na celu pokazać, że NLPZ mogą być groźne, jeśli stosuje się je bez znajomości mechanizmu ich działania (a wiedzę o tych mechanizmach posiadają lekarze weterynarii)
    Osobiście wcale nie uważam, że NLPZ są szczególnie niebezpieczne, na pewno nie ma porównania ze skutkami ubocznymi które mogą wystąpić np. po sterydach. Generalnie, jeśli stosuje się je pod kontrolą lekarza, to moim zdaniem są to jedne z bezpieczniejszych leków i są bardzo, bardzo przydatne w leczeniu psów i kotów, nawet tych w podeszłym wieku.
    Generalnie prawie wszystkie przypadki wystąpienia poważnych skutków ubocznych po NLPZ które ja znam były związane z niefrasobliwością właścicieli którzy na własną rękę stosowali lek częściej lub w większej dawce niż zalecił lekarz, gdyż uważali, że działa on za słabo, względnie przy zmianie weta nie raczyli poinformować następnego, że dają psu już jakieś leki.
    Oczywiście przy każdym przewlekłym leczeniu (wszystko jedno czy są to NLPZ czy np. leki przeciwpadaczkowe) należy wykonywać okresowe badania krwi, żeby w porę wychwycić niepokojące zmiany.

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •