Pokaż wyniki od 1 do 22 z 22
  1. #1

    Domyślnie Jak przyzwyczaic psa do konia?

    Jak przyzwyczaic psa do konia?? Tak zeby nie podchodzil za blisko, itd... itp. Bo u mnie jest ten problem, ze sunia jest ,,zbyt odwazna" i leci do konia na zlamanie karku. Podchodzi pod nogi. Tymbardziej ze u mnie w stajni jest shetland, ktorego chce zmusic do zabawy. A kon, jak to kon... no i sie boje. Co mam zrobic??

  2. #2
    Dołączył
    Mar 2003
    Przegląda
    Warszawa/Gocław
    Posty
    5,462

    Domyślnie

    Ja osobiscie tez chetnie sie dowiem, jak to zrobic, bo jak dotad jedynym dzialajacym rozwiazaniem byla niestety nauczka od konia...
    moderator odkryl do czego sluzy linijka.....

  3. #3

    Domyślnie

    A u mnie nawet nauczka nie podzialala. Grunt, ze to nie bylo mocno, kucyk i zero rozmachu, ale wcale nie zamierzam podstawiac mojego psa pod kopyta A sucz dalej biegnie do koni. Dobrze ze sie nie boi, ale JA SIE BOJE.


  4. #4
    Dołączył
    Mar 2003
    Przegląda
    Warszawa/Gocław
    Posty
    5,462

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez madalenka
    ale wcale nie zamierzam podstawiac mojego psa pod kopyta
    Chyba nikt tego specjalnienie robi, nie sadzisz?
    A sucz dalej biegnie do koni.
    Czyli ma szanse na nauczke...
    moderator odkryl do czego sluzy linijka.....

  5. #5
    Dołączył
    Dec 2005
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    147

    Domyślnie

    Koleżanki suczka dobiegała do koni i je oszczekiwała
    Kiedy siedziałam na koniu potraktowałam ją batem....od tej pory suczka trzymała bezpieczną odległość, a koleżanka...obraziła się na mnie
    "NAJWIĘKSZE ZŁO, TO TOLEROWAĆ KRZYWDĘ" Platon

  6. #6
    Dołączył
    Jan 2006
    Przegląda
    Poznań/Piła
    Posty
    1,207

    Domyślnie

    Obraziła się, że oduczyłaś psa oszczekiwania koni?
    I że ratowałaś się przed upadkiem?

  7. #7
    Dołączył
    Mar 2003
    Przegląda
    Warszawa/Gocław
    Posty
    5,462

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Melisa
    Koleżanki suczka dobiegała do koni i je oszczekiwała
    Kiedy siedziałam na koniu potraktowałam ją batem....
    O!
    To tez jest bardzo dobra metoda, ale pod warunkiem, ze zrobimy to tak, zeby pies nie wiedzial, ze to my.
    Sprawdza sie bat do lonzowania, albo dlugi bat ujezdzeniowy.
    moderator odkryl do czego sluzy linijka.....

  8. #8

    Domyślnie

    Kiedyś miałam sukę, kaukazkę, która namówiła konia do zabawy w ciuciubabkę w sadzie. Jak ja się wtedy niepokoiłam o nią... No bo to naprawdę okropnie wyglądało gdy młoda wielka kobyła pędem biegła za suką, a jak już była tuż-tuż, to odwracała się o 180 stopni i... następowała zmiana - kaukaz gonił konia
    Pozdrowienia od gronka i tervuerena

  9. #9
    Dołączył
    Jan 2006
    Przegląda
    Wawa
    Posty
    975

    Domyślnie

    a ja sie wam pochwale ze nauczyłam swojego mamutka biegania przy koniku.Było cieżko 2 dni kon chodził po całym podwórku,a mamut jednego dnia na łancuchu lub w domu a drugiego juz biegał sobie spokojnie i nie zwracał uwagi zadej na konika.Nawet jak rzucałam im zabawki to zero no po prostu kompletnie brak reakcji.konik swoje a moje dwa bydlaczki swoje. I jak pojechałam na przejazdzke na koniku to stwierdziłam ze spróbuje i z mamutem. I przezyłam szok bo mój Aysior biegł przy koniu jak by nigdy nic,zachowywał sie jak by zawsze biegał razem z kopytnym No i sie pochwaliłam moimi kochanymi bydlaczkami

    Pozdrawiam Usia z dziewczynami

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PATIszon
    O!
    To tez jest bardzo dobra metoda, ale pod warunkiem, ze zrobimy to tak, zeby pies nie wiedzial, ze to my.
    Sprawdza sie bat do lonzowania, albo dlugi bat ujezdzeniowy.

    Ja mam w domu taki bacik ujeżdzeniowy

    Nuka też szczeka na konie, choć tak dość spokojnie. Bardziej się boje, że jak wejde na konia to ona będzie próbowała mnie ratować (czyli złapać za nogę i zrzucić)... Chyba długa droga przed nami...

    Mama będzie musiała trzymać ja na smyczy, może będę też z nią siedziała po troszku w stajni i dawała jej jakieś komendy, smaczki itp, żeby się nauczyła, że konik wcale nie jest takim potworem na jakiego wygląda...

    od sierpnia mam zacząć znów (jeździłam konno od urodzenia do 12 roku życia) jeździć i mam nadzieję, że w pewnym momencie będę mogła brać psa w teren na pewno nie chciałabym jeździć w teren i zostawiać jej w domu...
    Spełnione marzenie

    Galeria na dogo

  11. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tebusa
    Jjeździłam konno od urodzenia
    naprawdę?
    Pozdrowienia od gronka i tervuerena

  12. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Azir
    naprawdę?
    Brali mnie na rączki i jeździłam

    Chodziło mi o to, że kiedyś konie były moją pasją i chciałabym teraz do tego wrócić. Czepiasz się Azir
    Spełnione marzenie

    Galeria na dogo

  13. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Tebusa
    Chodziło mi o to, że kiedyś konie były moją pasją
    Tak myślałam .
    Pozdrowienia od gronka i tervuerena

  14. #14

    Domyślnie

    A co do tematu to widzę, że nikt jak do tąd nie napisał nic konkretnego na ten temat. Więc może objaśnię: najpierw uczymy konia komendydejdź stąd!! Jeśli pies poprawnie zajaży i będzie odchodził na kilka metrów to jest ok. Jeśli jednak nie będzie wiedział o co chodzi zaczynamy tak: trzymamy przysmak na wysokości głowy psa z zamkniętą ręką. Jeśli wymówimy komendę i pies lekko (lub i mocno) odwróci głowę dajemy przysmak, później pies będzie musiał wykombinować co zrobić aby dostać jedzonko . Będzie niecierpliwy- będzie się wiercił i możliwe że się oddali. Nagradzamy psa. Powinien po kilku takich próbach zakapować Potem w stajni, próbujemy ze spokojnym i opanowanym koniem- gdy pies podejdzie za blisko konia wydajemy polecenie: "odejdź stąd!!". Poprawnie nauczony pies tej komendy powinien natychmiast się oddalić. Na początku dajemy przysmaki. Z czasem dajemy ich coraz mniej, aż w ogóle oddstawiamy. Potem można pokusić się z siodła o tę komendę.

  15. #15
    Dołączył
    Apr 2011
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    98

    Domyślnie

    Ja miałam/mam inny system.

    1) Porządne STÓJ wypracować przy koniach chodzących luzem na padoku, czy przy ujeżdżalni (u mnie sprawdziła się*10 metrowa linka).
    2) Pies na smyczy + koń na uwiązie i spacer wspólny, pies 2 metry w bok od konia, równym z koniem tempem. Tak łaziłam, aż pies przestał się*nakręcać na konia i po prostu łaził.
    3) Ćwiczenie w ogóle komend przy koniach biegających, żeby odczulić*psa na konia - ja stawałam na zamkniętym lonżowniku i konia cmokałam do kłusa, a psa w tym czasie waruj, siad, waruj, siad, waruj, siad... aż*po jakimś czasie koń jednak nie był priorytetem.
    4) Ja wsiadam, ktoś na długiej lince trzyma mi psa, jeżdżę w kółko wokół psa na długiej lince, aż pies odpuści próbę*gonienia konia, zaganiania, przestanie się*pieklić do mnie. Fajnie przy okazji ćwiczyć komendy z konia, miałam swego czasu goldena, co przez halę*mu krzyczałam z konia "siad" i siadał... bardzo to było wygodne.
    5) Wołam psa, żeby szedł*do mnie i jadę spokojnym stępem, jeśli dobrze się*przerobi pierwsze punkty to pies powinien po prostu łazić sobie obok nas, jak się zbliża za bardzo - zatrzymuję się, nie schodząc z konia siad, chwila stoimy i się opanowywujemy i dalej...

    Cały proces trwać*będzie rożnie dla wielu psów, w zależności od ich wyszkolenia ogólnego, predyspozycji, instynktów (owczarek może chcieć uporczywie zaganiać konie na przykład), ale jeśli się*przyłożymy do tego, to można wychować psiaka i długie lata się potem cieszyć psem do koni, bez kontuzji i stresu. Teraz uczę*bula dokładnie tak, wcześniej briard i kundelka ze schroniska się*tak uczyły. Jeszcze wcześniej golden. Z briardem długo trwało, bo on ani porządnego stój nie miał, a do tego luzem biegające konie chciał usilnie zaganiać w stado. Golden w tydzień zrozumiał o co mi chodzi. Kundelka z natury była raczej mną niż*innymi zwierzami zainteresowana, więc za końmi w ogóle nie ganiała... natomiast przez chwilę*jak wsiadałam to chciała wskoczyć za mną*mi pomóc/pogonić ode mnie konia i trzeba było ją stopniowo przyzwyczajać w krótkich sesjach do mojego siedzenia na koniu. Teraz jest pies ideał do koni, nigdy nie podchodzi blisko, bardzo się*w lesie pilnuje.

  16. #16

    Domyślnie

    Pisałam o tym jakiś czas temu www.zabookuj.eu/www/pl/lifestyle/pies-i-kon.html
    Sama jeżdżę od dzieciństwa i zawsze miałam psy. Pozdrawiam wszystkich koniarzy i psiarzy

  17. #17

    Domyślnie

    ja miałem ślepego wałacha o masie 750 kg i zanim się przyzwyczaił do piesków zadeptał całą rodzinę pekińczyków w ilośći 4 sztuk ...
    mogły się nie pętać pod końskimi nogami ... pojechałem i kupiłem dwa nowe pieski ... jednemu z nich udało się przeżyć czyli reasumując na trzy miesiace pięc sztuk ...

  18. #18
    Dołączył
    Jan 2005
    Przegląda
    Zachód. Dziki. I Wawa obecnie
    Posty
    785

    Domyślnie

    Hmmm.. kiedyś był odcinek Zaklinacza, w którym Cezar pracowal z psem który szczekał na konie i w ogole słabo je tolerował. Może poszukaj go w necie, Magdalenko. Ja ze swej strony dodam że moje oba Yorki potrafia się zachować w stajni, bo są tam po prostu zabierane od szczeniaka i się przyzwyczaiły, ale ich wytrzymałość ( zwłaszcza starszego) kończy się, gdy w stajni zrobi sie głośno ( np konie zaczynają walić w boksy przy karmieniu, ogier zacznie rżeć, ktoryś koń się odsadzi i narobi hałasu kopytami) - wtedy uciekają na zewnątrz budynku, zwłaszcza starszy. Na ujeżdżalni są grzeczne, zazwyczaj leżą gdzieś obok przeszkody, kiedyś dawały się też grzecznie "wygonic" z ujeżdzalni, nawet gdy byłam w siodle - ne wiem jak by było teraz, bo od pewnego czasu w stajni je zamykam - jednak to male psy, a niech się kon spłoszy, pies mu się zaplącze pod nogi..albo niech poczują suczkę w cieczce na wiosce.. nigdy nie sprawiały w stajni kłopotów ani nigdy nie uciekały, ale po kiego wała ryzykować? Zwłaszcza ze przy koniach jest mi jednak sporo wygodniej BEZ psów.
    Fajnie by było żeby inni też uznali że pies w stajni jednak przeszkadza, nawet ten grzeczny. Szczytem wszystkiego były ostatnio zawody w Warce - czyjś kundel ganiał za właścicielem po rozprężalni. Był grzeczny, na konie nie reagowal, ale jednak włóczył się za włascicielem, a rozprężalnia i tak już była za mała na te 15-20 koni z których czesc galopowala, część spacerowała stępem każdy w inną stronę, część stała w róznych miejscach oglądając aktualny przejazd, a jeszcze inna część skakała przeszkody "na żywiol". No sajgon, a między tym wszystkim ten pies - jak dla mnie powinien zostać natychmiast wyrzucony z terenu rozpręzalni- razem z właścicielem. Pies na zawodach ok, ale na smyczy i z dala od miejsc gdzie się jezdzi. Ale to w sumie nic, bo potem inny psiak wbigł na parkur w czasie czyjegoś przejazdu - na szczęście trzymał się z dala od konia, ale to i tak jest w ogole nie do pomyslenia! Ze strony sędziow, obslugi parkuru, zero reakcji...
    Pozdrawiam
    Visenna, Loki, Goofie i konie

  19. #19

    Domyślnie

    Wszelkie rady, ćwiczenia i nic moje zwierzaki chyba się nie dogadają.

  20. #20
    Dołączył
    Feb 2012
    Przegląda
    kolonia chwaszczynska/malbork
    Posty
    7,256

    Domyślnie

    hmm z tego co czytam to dochodze do wniosku ze mi sie osobisci9e pofarc ilo,kon spokojny szybko z dwoma psami sie zakumplowal

  21. #21

    Domyślnie

    Podbijam temat ^^

    Mam prawie 3 letnią sukę Airedale Terriera, która nie toleruje koni do tego stopnia gdy tylko usłyszy dzwoneczek, odgłos kopyt, rżenie lub samego konia to zaczyna przeraźliwie drzeć paszczę. Kiedyś jak pierwszy raz zobaczyła konia to tak się wydarła i zaczęła się szarpać ze całe (dosłownie, całe) Krupówki stanęły. Miałam pomysł żeby podejść do ogrodzenia ale to nie działa tylko się nakręca... mi się wydaje że ona się boi koni ale przecież nie powiek kobyle by stanęła i stała bo mój pies chce się zaprzyjaźnić....

    Karola
    &Kejtu&Brita Foto Blog zapraszamy!!!

  22. #22

    Domyślnie

    ja próbowałam wieloma sposobami, ale niestety nic nie pomogło się nie udało

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •