Pokaż wyniki od 1 do 21 z 21
  1. #1
    Dołączył
    Aug 2005
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    350

    Domyślnie CIECZKA U SUKI I DRUGI PIES W DOMU - CO ROBIC?

    Mam w domu roczną jamniczke. Nie zdążyłm jej jeszcze wysterylizować gdy pojawił się drugi jamnik w domu. Od dwóch dni suczka ma cieczkę.
    czy są jakieś sposoby aby pies nie czuł zapachu cieczki? Jakieś preparaty maskujące? Psów nie da się od siebie odseparować bo zamknięte w osobnych pokojach denerwuja sie jeszcze bardziej. Dodam, że piesek ma lekkie porażenie tylnich nóg i w jego przypadku nawet próby wskakiwania na sukę mogą się zakończyć kontuzją. Jak tego uniknąć?
    Poradźcie ci robić. Może ktoś miał juz taką sytuację i z sukcesem ją rozwiązał.

  2. #2
    Dołączył
    Aug 2005
    Przegląda
    plonsk
    Posty
    68

    Domyślnie

    sterylizacja i kastracja

  3. #3

    Domyślnie

    a moze mozesz na ten czas gdzies "wydac" sunię albo psa?? do kogos w rodzinie?? bo psiak napewno bardzo się męczy (
    teraz to juz jest zapózno na sterylizację ale po cieczce musisz zrobic to koniecznie.
    www.irviers.pl

    Zapraszam do salonu pielęgnacyjnego Czas dla Psa !
    www.czasdlapsa.pl
    www.facebook.com/CzasDlaPsa

  4. #4

    Domyślnie

    a moze pieska szybko wykastrowac?????????Bo sterylizacja teraz niemozliwa...tyle,ze kastracja nie obnizy od razu popedu plciowego no niestety-jedyne wyjscie separacja-nawet jesli sie denerwuja,lepiej posluchac psiego marudzenia niz zeby psiak skakal na sunie no i co gorsza,zeby maluszkow z tego nie bylo.Ja teraz tez sie uzeram z cieczka i wysluchuje wycia psa,piskow suniek..i trudno,lepsze piski niz szczeniaki no i w waszym przypadku dotkliwa kontuzja psa

  5. Domyślnie

    daga10011,ma 100% rację!!!Ja mam 3 suczki i psa,jedynym wyjściem w okresie cieczki jest separacja,nie ma innej rady!

    www.slodkiurwis.com
    Słodki Urwis pozdrawia



  6. #6
    Dołączył
    Jun 2009
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    12

    Domyślnie

    Mam ten sam problem suczka dostała cieczki tydzień po tym jak ją wziełam teraz nieprzespane noce, ostatnio na spacerze zaczełam się nawet martwić, żeby psiak nie dostał zawału, bo się bidulek strasznie nakręcił. Foksia niestety nie mogę wykastrować bo bidulek strasznie zniósł narkozę przy usówaniu oczka (kiedy go wziełam jedno oko miał uszkodzone a właściwie miał tylko resztki białka więc wszystko trzeba było usunąć i zaszyć powiekę) więc czekam na koniec cieczki i wysterylizuje sunie.

  7. #7

    Domyślnie

    ja bym próbowała na twoim miejscu podrzucić pieska do znajomych tak chociaż na kilka dni, aby się nie męczył bo i tobie pewnie daje popalić

  8. #8
    Dołączył
    Aug 2010
    Przegląda
    Zielona Wyspa
    Posty
    22

    Domyślnie

    zapachu niczym nie zakryjesz bo w koncu nos jest dla psa tym czym dla nas oczy. Glwnym zmyslem. Skoro sterylizacja samca nie wchodzi w rachube no to po cieczce kastracja suki i spokoj.

  9. #9
    Dołączył
    Jan 2007
    Przegląda
    Maków Mazowiecki
    Posty
    11,324

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Izam Zobacz posta
    sterylizacja i kastracja
    Tylko co z psami hodowlanymi - wtedy to w ogóle nie wchodzi w grę - a jest mnóstwo hodowli, gdzie są suki hodowlane i reproduktor, nieraz niejeden.

    Dużo zależy od temperamentu psa; doraźnie chyba najlepsze wyjście to wysłanie samca "na urlop" do rodziny czy przyjaciół; środki maskujące zapach plus izolacja w domu to cięzka sprawa, owszem, do zrobienia, ale przy psie z dużym "parciem" to horror

  10. #10

    Domyślnie

    Mi również wydaje się,że separacja to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie z tej sytuacji. Czas rozłąki szybko minie,a będzie o wiele bezpieczniej. Poza tym tutaj jest wątek o różnych preparatach na cieczke,możesz poczytać http://www.dogomania.pl/threads/70307-Spray-na-cieczke
    www.abctresury.pl - skuteczne systemy treningowe, obroże elektroniczne

  11. #11
    Dołączył
    Sep 2011
    Przegląda
    Kielce
    Posty
    7

    Domyślnie

    U mnie szykuje sie podobny problem... Mam dwa miniaturowe sznaucery, Milka niedlugo pewnie będzie miala pierwsza cieczke, a jej przyrodni "brat" juz powoli zaczyna sie do niej dobierać... Separacja chyba będzie jedynym rozwiazaniem... nie chce krzywidzic ani jednego ani drugiego kastracja sterylizacja... roznie z tym bywa... Jest moze jakis sposob aby obnizyc poped psa ? albo cos na zasadzie antykoncepcji dla suczek ?
    PaKo - Sznaucer miniatura
    Milka - Sznaucer miniatura

  12. #12
    Dołączył
    Jan 2007
    Przegląda
    Maków Mazowiecki
    Posty
    11,324

    Domyślnie

    Jest kastracja chemiczna dla samca, polega na wszczepieniu implantu, ponoć nieszkodliwa.
    "Antykoncepcja" dla suczek w postaci zastrzyków zapobiegających cieczce jest szkodliwa dla zdrowia i nadaje się do zastosowania sporadycznie, a nie co pół roku.

    Pozostaje pilnowanie psów i maksymalne maskowanie zapachu suki specjalnymi sprayami i tabletkami z chlorofilem (choć przy psie non stop z nią przebywającym wiele to nie da), wysyłanie samca na wakacje do rodziny na czas cieczki suki, albo sterylizacja/kastracja, którą osobiście uważam za znacznie mniejszą krzywdę, niż skazywanie niekastrowanego samca i samicy na takie męczenie się niemal miesiąc co pół roku...

  13. #13

    Domyślnie

    U nas też jest pies i suka, pies jest wykastrowany, ale suczka jeszcze nie wysterylizowana. Przed pierwszą cieczką też się zastanawiałam co się będzie działo i czy nie trzeba będzie Rokiego na jakiś czas wymeldować z domu (nie ze względu na ryzyko ciąży, tylko na wielkość - Roki 15 kg, Mika 3 kg - coby Roki jej nie zamęczył). No i prawie nic się nie działo, Roki coś tam wąchał i dopiero w drugiej połowie zaczął trochę Mice dokuczać, dlatego jak wychodziliśmy z domu, to byli odgradzani od siebie, a jak byliśmy w domu to wystarczyło groźniejsze spojrzenie i komentarz: Roki spadaj. Ale Roki odkąd go mam nigdy jakoś nadmiernie nie reagował na suczki w cieczce, on ma w tej chwili tak z 7-9 lat i jest 2 lata po kastracji.
    Ogólnie jestem również za sterylizacją i kastracją.

  14. #14
    Dołączył
    Nov 2008
    Przegląda
    Gardzienice/Toledo
    Posty
    14,756

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Martens Zobacz posta
    Tylko co z psami hodowlanymi - wtedy to w ogóle nie wchodzi w grę - a jest mnóstwo hodowli, gdzie są suki hodowlane i reproduktor, nieraz niejeden.

    Dużo zależy od temperamentu psa; doraźnie chyba najlepsze wyjście to wysłanie samca "na urlop" do rodziny czy przyjaciół; środki maskujące zapach plus izolacja w domu to cięzka sprawa, owszem, do zrobienia, ale przy psie z dużym "parciem" to horror
    przez 3 cieczki miałam w domu "sajgon". Mam psy - teraz 2 samce i sucz - hodowlane. Sucz oddzielałam od samca w klatce, oddzielne spacery. Najgorzej oczywiście było w czasie rujki, czyli tak koło 10-12 dnia - pies wyczuwa te dni najpłodniejsze, wcześniej praktycznie suka go nie interesowała- poza sprzataniem po jej kropkach. Dopiero w czasie rujki jest koszmar. Mam duże psy, labradory, gdzie sila psa w tym czasie jeszcze wzrasta. Sucz była zamykana w klatce kennelowej - takiej z mocnego drutu. Na czas spaceru do klatki wchodził pies.
    Teraz mam spokój. Sucz jest po sterylce (miała 3 cieczki w roku...), choć mogłam robić na niej "biznes", przecież hodowlana. Mam od niej szczeniaki - taki miałam plan, szczeniaki, kolejna cieczka i ciach ciach . Czyli to co chciałam mam. A nawet więcej - mam spokój, nie muszę planować wakacji w czasie kiedy są lub nie ma cieczek.

    Jest jeszcze takie wyjście z sytuacji - cieczkującą sucz zostawiamy w domu ( w koncu kto lepiej dopilnuje wlasna sucz jak nie właściciel) a psa wysyłamy na wakacje do psiego hotelu

  15. #15
    Dołączył
    Sep 2011
    Przegląda
    Kielce
    Posty
    7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Martens Zobacz posta
    Jest kastracja chemiczna dla samca, polega na wszczepieniu implantu, ponoć nieszkodliwa.
    "Antykoncepcja" dla suczek w postaci zastrzyków zapobiegających cieczce jest szkodliwa dla zdrowia i nadaje się do zastosowania sporadycznie, a nie co pół roku.

    Pozostaje pilnowanie psów i maksymalne maskowanie zapachu suki specjalnymi sprayami i tabletkami z chlorofilem (choć przy psie non stop z nią przebywającym wiele to nie da), wysyłanie samca na wakacje do rodziny na czas cieczki suki, albo sterylizacja/kastracja, którą osobiście uważam za znacznie mniejszą krzywdę, niż skazywanie niekastrowanego samca i samicy na takie męczenie się niemal miesiąc co pół roku...
    Czy kastracja samego psa w czymś pomoże ? Moja młoda, biała amerykańska sznaucerka - mimo młodego wieku już jest przedmiotem zainteresowania wielu znajomych i chciałbym aby miała chociaż jeden miot... Coś czuje że będzie wesoło.. jak mniej więcej kosztowo wygląda taka kastracja ? Czy pies długo po takim zabiegu dochodzi do siebie ? jakieś ryzyko ?
    PaKo - Sznaucer miniatura
    Milka - Sznaucer miniatura

  16. #16

    Domyślnie

    Ja dwa lata temu płaciłam coś koło 150 zł za kastrację. To ile pies dochodzi do siebie po zabiegu zależy od psa, ale ogólnie szybko. My wróciliśmy z nim do domu na wieczór (zabieg był wykonywany w klinice w innym mieście). Był bardzo kołowaty i śpiący, ale już następnego dnia w południe, to chciał biegać. Największy problem był ze szwami, bo cały czas lizał ranę i zanim doszło do zdjęcia szwów to już nie bardzo co było zdejmować. Mieliśmy kołnierz, ale jak się mu zakładało to szalał i zdejmował.

  17. #17
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,564

    Domyślnie

    mOj pies na 2-ga dobę po zabiegu miał obrzęk worka mosznowego więc dodatkowo dostawał sterydowe p/zapalne.szwy -połowę sam sobie wyciagnął,bo w kołnierzu nie chodził-to pies nadworny

  18. #18

    Domyślnie

    Przyjaciółka ok. 4 miesiecy temu kastrowała swojego psiaka - odebrałyśmy go wybudzonego i w pełni sprawnego po 4 godzinach. Pies nie miał szwów do wyciągania - nie miał usuwanego worka mosznowego, tylko wyciągane przez małe nacięcie jądra. Worek sam zanikł - wysechł. Dodam, że był to pies z problemami z tchawicą i sercem, zabieg przeszedł bezproblemowo.

  19. #19
    Dołączył
    Jan 2006
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    12,874

    Domyślnie

    Ja w miarę mozliwości proszę o usunięcie całości, razem z woreczkiem, dla estetyki Właśnie mam takiego delikwenta, z tym, że kastracja przy okazji innej operacji, żeby nie powtarzać narkozy. Nic się nie paprze, pies sie czuje bardzo dobrze. I chyba ani razu nie miałam powikłań po kastracji. Psy chodzą w kołnierzach.

    Ciekawostką jest, że faktycznie jak mamy stale w domu sukę i psa, to pies zazwyczaj zaczyna się poważniej interesować suką dopiero, kiedy zbliżają się dni płodne. Aktualnie moja Pi ma cieczkę i Żubr jeszcze nie jest zbytnio zainteresowany (aczkolwiek jak wychodzę, to już ich rozdzielam). Cóż, przeczekam, przypilnuje i w końcu będę musiała ciachnąć Piku....

  20. #20

    Domyślnie

    STERYZLIZACJA I KASTRACJA JAK NAJBARDZIEJ .....Ludzie mamy XXI wiek i niby wszystko rozwiniete ,a tak naprawde to straszne zacofanie ....Pieksi sterylizowane zyją o wiele dłużej i się nie meczą bo zew natury mają uśpiony

  21. #21
    Dołączył
    Nov 2008
    Przegląda
    Gardzienice/Toledo
    Posty
    14,756

    Domyślnie

    samce potrafia doskonale wyczuwać tylko dni płodne, wcześniej niewiele się ineteresują pannami. Ale to o psach które mają "swoje" suki. To znaczy razem mieszkają. Bo samce tzw "wiejskie amory" to byle lekki zapach cieczki i bedzie taki sterczał pod drzwiami ze 4 tygodnie.... Ich "polityką" jest zapłodnić wszystko i dużo.

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •