Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Opuszczony ogon

  1. #1

    Domyślnie Opuszczony ogon

    Emisia od 2-3 dni lata z opuszczonym ogonem Podnosi go tylko do zalatwienia sie. Bylismy z nia u weta - obmacal i stwierdzil, ze nie jest zlamany. Ogon reaguje na bodzce. Wyczyscil jej nawet gruczoly okoloodbytowe. Wciaz nic... Temperatura - 38.2 - czyli norma.

    Dodam jeszcze, ze je normalnie, pije, chetnie sie bawi, wita nas jak zawsze jak wracamy do domu.

    Macie jakies pomysly, sugestie, co jej moze byc? Widac, ze to jej troche przeszkadza... A w momencie gdy dotykam tego ogona, to Emiska sie denerwuje i zabiera tylek...
    Ostatnio edytowane przez Veene2 ; 19-01-2010 o 22:10
    Raz na wozie, raz w nawozie...




  2. #2
    Dołączył
    Mar 2006
    Przegląda
    wieś pod Białymstokiem
    Posty
    2,356

    Domyślnie

    Znalazłam coś takiego na Forum goldenów <-KLIK
    TU <-KLIK jest o o zespole końskiego ogona
    Hmm... to oczywiście nie musi być to.
    Jest tam napisane, że przyczyn może być wiele, potrzebna jest dokładna diagnoza.
    Trzymam kciuki za Emiśkę.


    No rzeczywiście, forum nie otwiera się.
    Coś tam z linkiem jest nie tak. Nie chce mi się zastanawiać, dlaczego?
    Jeśli w wyszukiwarce wpisze się: "Ogon Luny"
    odnajdzie goldenowy wątek na forum. Ciekawy jest.
    I spokojnie, bo to mogą być równie dobrze problemy np. z pęcherzem moczowym.
    Dobry wet i rzetelna diagnoza to podstawa.
    Ostatnio edytowane przez Iwona&Wiki ; 21-01-2010 o 09:07

  3. #3

    Domyślnie

    Dziekujemy Matagi za pomoc. Zasugerowala, ze moze to byc syndrom zimnego ogona i wszystko na to wskazywalo bo - w sobote napalilismy w kominku, ze az nam bylo za goraco, a co dopiero Emisce, ktora ma grube, zimowe futro na sobie. Potem jeszcze trzeba bylo wyjsc z nia na spacer (a wiadomo, ze byl mroz) i zaczelo sie... Od niedzieli ogon byl juz w dole.

    Jednak od wczoraj zaczela powoli ogon podnosic. Przy okazji dalismy jej srodki przeciwzapalne i vit. B complex. Dzisiaj na porannym spacerze ogon byl w gorze juz przez caly czas. Takze - mam nadzieje, ze po klopocie.

    Jeszcze raz dziekuje za pomoc
    Raz na wozie, raz w nawozie...




  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Veene2 Zobacz posta
    Dziekujemy Matagi za pomoc. Zasugerowala, ze moze to byc syndrom zimnego ogona i wszystko na to wskazywalo bo - w sobote napalilismy w kominku, ze az nam bylo za goraco, a co dopiero Emisce, ktora ma grube, zimowe futro na sobie. Potem jeszcze trzeba bylo wyjsc z nia na spacer (a wiadomo, ze byl mroz) i zaczelo sie... Od niedzieli ogon byl juz w dole.

    Jednak od wczoraj zaczela powoli ogon podnosic. Przy okazji dalismy jej srodki przeciwzapalne i vit. B complex. Dzisiaj na porannym spacerze ogon byl w gorze juz przez caly czas. Takze - mam nadzieje, ze po klopocie.

    Jeszcze raz dziekuje za pomoc
    Do usług Super że ogon już w górze !

  5. Domyślnie

    Witam

    Znajdziesz to pod nazwą Limber Tail.
    Miałem to już dwa razy z moją suką amerykańską.

    Z tego co rozmawiałem ze znajomymi są dwa główne powody:
    Niedosuszenie po kąpieli/pływaniu.
    Jazda w kennelu w samochodzie jeśli pies ma naturalnie napięty ogon.

    Jeśli nic nie podasz to ogon i tak sam sie naprawi w przeciągu 7-14 dni.
    Charakteryzuje się swobodnym zwisaniem ogona i bolesnością przy samej nasadzie.

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Licho Zobacz posta
    Witam

    Znajdziesz to pod nazwą Limber Tail.
    Miałem to już dwa razy z moją suką amerykańską.

    Z tego co rozmawiałem ze znajomymi są dwa główne powody:
    Niedosuszenie po kąpieli/pływaniu.
    Jazda w kennelu w samochodzie jeśli pies ma naturalnie napięty ogon.

    Jeśli nic nie podasz to ogon i tak sam sie naprawi w przeciągu 7-14 dni.
    Charakteryzuje się swobodnym zwisaniem ogona i bolesnością przy samej nasadzie.
    Niestety,nie zawsze sam sie naprawi-wiem cos o tym,niestety...

  7. #7

    Domyślnie

    Witam, odświeżę temat.
    Już drugi raz zaobserwowałąm objawy "zimnego ogona" u mojego psa. Najpierw zwalałam to na fakt e ma zakwasy bo nie mógł nawet usiąść, ogon smętny w dole.Dzisiaj przytrafiło się to po raz drugi.Za każdym razem jest to po pływaniu, ale nie każde pływanie wywołuje te objawy.
    Pies też nad wodę i wogole czesto jeździ autem w kenelu...
    Jaki jest mechanizm tego schorzenia?? Dlaczego inne psy tyle samo, lub nawet wiecej pływające i też jeżdżace w kenelu tego nie mają??
    Podrawiam

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •