Strona 9 z 10 PierwszyPierwszy ... 678910 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 201 do 225 z 226
  1. #201
    Dołączył
    Dec 2008
    Przegląda
    Warszawa(Kraków)
    Posty
    563

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gonia66 Zobacz posta
    Serdecznie dziekuję za wyczerpujace odpowiedzi na moje pytania..
    Nie wiem w zasadzie co mam o tym myslec..
    Chcialam dobrze..ale widze, ze dobrze się chyba nie da...BO co dla jednych jest dobre, dla drugich jest passs....
    I dalej nie wiem...Czy MY szukamy domku dla Bambisia..???
    Czy WY go szukacie..???
    Czy lepszy hotelik i boks..??
    CZy domek na zawsze , swój czlowiek do kochania i swoj cieplutki kąt, tylko dla siebie??
    Wyglada na to, że mamy inne priorytety...
    Przez mysl mi nie przeszło, że to wywoła taką burzę i zamieszanie....mialam nadzieję, ze za kilka dni wszyscy będziemy świętować...
    Nie dam się wciągnąć w bezsensowne - ja pytam ty odpowiadasz. Jeszcze raz przypominam obecnie ja i moje przyjaciółki jesteśmy odpowiedzialne za Bambusia i jego przyszłość i uważam, że Twoja propozycja adopcji jest przez nas nie do przyjęcia. Po pierwsze chce go adoptować (prawdopodobnie bo jeszcze z nią nie rozmawiałaś ) Twoja córka, która jest studentką II roku, nie ma swojego mieszkania tylko wynajmuje. Bambusiowi jest potrzebny spokojny dom gdzie domownicy będą poświęcać mu wystarczająco dużo czasu, czy Twoja córka będąc studentkom ma go dużo? Z tego co się orientuję ( mam dwóch synów studentów ) w tej chwili studenci nie tylko się uczą ale również pracują więc z tym czasem jest różnie. Z wynajmem mieszka też bywa różnie, czasami jest tak, że z dnia na dzień trzeba się z niego wyprowadzić a co wtedy z psem? Po drugie, w ostatnim okresie Bambuś był bardzo często przewożony z miejsca na miejsce i jak zdążyłyśmy się przekonać nie przepada za tym. Każda zmiana miejsca jest dla niego stresem , dlatego wożenie go nawet nie często odpada. Bambo na pewno jest wiekowym pieskiem ale to nie świadczy o tym, że nie będzie żył długo, poza łapką i urazem psychicznym do jazdy i wysiadania z samochodu jest w bardzo dobrej kondycji.

    Jeszcze jedno Goniu nie ma My i Wy, są tylko przyjaciele Bambusia, którzy chcą mu pomoc czy to czynnie czy tylko kibicując tutaj na wątku, trzymając za niego kciuki aby jego łapka w 100 % wróciła do formy aby znalazł ciepły, odpowiedzialny i kochający dom na jaki sobie zasłużył dotychczasowym życiem.

    Mam prośbę do wszystkich osób zaglądających i piszących na tym wątku, skupmy się na naszym kochanym i bardzo sympatycznym Bambo. Obiecuję, chociaż nie mam za dużo czasu często zaglądać na wątek i pisać najświeższe informacje o im. Mam nadzieję, że wspólnie znajdziemy mu kochający domek.
    Ostatnio edytowane przez BeataDz ; 21-03-2010 o 19:15

  2. #202

    Domyślnie

    poczekajcie bo cos zaczyna mi tutaj, że tak się wyrażę nie grać.
    Bambo ma szanse na domek u córki Gosi - rodzina dogomaniaczki - a to już dużo i to naprawdę dużo. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Z tego co pamiętam, to Węgielek był w poprzednim domu gdzie była trójka dzieci i wspaniale sobie radził. A tutaj dzieci nie ma - jak pisała Gosia. Jejuniiuuuuuuu czy na każdym wątku musi się cos dziać nieprzyjemnego. Ludzie tutaj o psiaka chodzi. Juz zetknęłam się na wątku Skrytka - z oziębłością p tym jak stanęłyśmy na głowie, aby psinie pomóc. Ale to inna bajka. Prosze niech mi ktoś wytłumaczy o co w tym wszystkim chodzi. Czy to ma związek ze sprawą psiaka Filipka? Gonia66 masz zły banerek tzn. nie da się wejśc na wątek Filipka.

  3. #203

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BeataDz Zobacz posta
    Nie dam się wciągnąć w bezsensowne - ja pytam ty odpowiadasz. Jeszcze raz przypominam obecnie ja i moje przyjaciółki jesteśmy odpowiedzialne za Bambusia i jego przyszłość i uważam, że Twoja propozycja adopcji jest przez nas nie do przyjęcia. Po pierwsze chce go adoptować (prawdopodobnie bo jeszcze z nią nie rozmawiałaś ) Twoja córka, która jest studentką II roku, nie ma swojego mieszkania tylko wynajmuje. Bambusiowi jest potrzebny spokojny dom gdzie domownicy będą poświęcać mu wystarczająco dużo czasu, czy Twoja córka będąc studentkom ma go dużo? Z tego co się orientuję ( mam dwóch synów studentów ) w tej chwili studenci nie tylko się uczą ale również pracują więc z tym czasem jest różnie. Z wynajmem mieszka też bywa różnie, czasami jest tak, że z dnia na dzień trzeba się z niego wyprowadzić a co wtedy z psem? Po drugie, w ostatnim okresie Bambuś był bardzo często przewożony z miejsca na miejsce i jak zdążyłyśmy się przekonać nie przepada za tym. Każda zmiana miejsca jest dla niego stresem , dlatego wożenie go nawet nie często odpada. Bambo na pewno jest wiekowym pieskiem ale to nie świadczy o tym, że nie będzie żył długo, poza łapką i urazem psychicznym do jazdy i wysiadania z samochodu jest w bardzo dobrej kondycji.

    Jeszcze jedno Goniu nie ma My i Wy, są tylko przyjaciele Bambusia, którzy chcą mu pomoc czy to czynnie czy tylko kibicując tutaj na wątku, trzymając za niego kciuki aby jego łapka w 100 % wróciła do formy aby znalazł ciepły, odpowiedzialny i kochający dom na jaki sobie zasłużył dotychczasowym życiem.

    Mam prośbę do wszystkich osób zaglądających i piszących na tym wątku, skupmy się na naszym kochanym i bardzo sympatycznym Bambo. Obiecuję, chociaż nie mam za dużo czasu często zaglądać na wątek i pisać najświeższe informacje o im. Mam nadzieję, że wspólnie znajdziemy mu kochający domek.
    To, co napisałas teraz, powinno być napisane od razu, kiedy tu weszłaś...tymczasem okazałas dziwne zdenerwowanie i rzucałaś oskarżenia, ktore w ogole nie powinny miec miejsca- sama przypominasz za kazdym razem, ze to watek Bambisia..i że na nim mamy sie skupic..
    Wlasnie skupiona na Bambisiu, zechcialam, by mial domek...i dlatego nie rozmawialam z Martą, aby najpierw ustalić to wspólnie...w nadziei, ze SZUKAMY DOMKU, znaczy "MY"...
    Uważam jednak, że z góry skreslanie tego domku jest błędem i powinniscie chociaż go sparwdzic..to jest Wrocław- jest tam sporo ludzi z dogomanii, ktorzy na pewno mogliby sparwdzając warunki, wypowiedziec sie obiektywnie...tak sie praktykuje zawsze, kiedy pojawia sie domek..
    Domek zreszta był już sparwdzany ponad rok temu i są tego dowody na dogomanii, bo jak wspominalam , kolezanka, ktora sie wyprowadzila, miala psa ze schroniska wroclawskiego..nie było żadnych zastrzeżen..
    Od razu natomiast skreśliłyscie domek, niewiele o nim wiedząc..ani o nic nie pytając..
    Sprosruje więc..
    przez 3,5 roku na 100% marta z domku sie nie wyprowadzi, bo jest podpisana umowa i mieszkanie opłacone...
    Marta ma bardzo duzo- wystarczajaco duzo czasu, aby zając się psem, bo jest w domu albo ona, albo jej TZ i nawet jesli się uczy- nie powinno byc to przeszkoda dla psa..
    Nie pracuje...nie musi...
    Jazda wlasnym autem 4 razy do roku- na pewno nie jest az takim stresem o jakim piszecie, bez przesady...skoro wegielkowa pisala, ze nawet na drugi koniec Polski moze go wieźc...
    JA sie oczywiscie nie upieram..nie mowię, z ejest to najlepszy domek na świecie..ale sposob, w jaki zostla potraktowana moja propozycja , wykracza daleko poza moje wyobrazenia o szukaniu domku...chocby dlatego, ze w ogole nie była brana pod uwagę opinia osob, ktore sa właścicielkami- nie opiekunkami Bambisia..chocby dlatego, ze domek zostal z góry skreslony, zanim cokowliek zdązylyście sie konkretnego dowiedzieć...
    Przypomina mi to pewna historie, o ktorej nie chcialabym tu wspominać...przez wzglad na Bambisia....
    Beato...nie rozumiem w tym świetle Twojego ostatniego zdania..."wspólnie znajdziemy mu kochający domek"...powinno byc chyba "my, obecne opiekunki i tylko my znajdziemy Bambisiowi domek..nikt inny w tej kwestii nie ma nic do powiedzenia"...

  4. #204

    Domyślnie

    we Wrocławiu mam osoby które chętnie odwiedzą Martę - jesli zechciałaby dac domek Bambisiowi. Bo chyba o to przecież chodzi. Jejku tym bardziej osoby dorosłe, odpowiedzialne, parter - pod okiem mamy dogomaniaczki /Gonia ma ponad 9 tys. na koncie to o czymś świadczy/. Więc jak - dopuszczacie możliwość zweryfikowania domku we Wrocławiu?

  5. #205
    Dołączył
    Dec 2008
    Przegląda
    Warszawa(Kraków)
    Posty
    563

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    we Wrocławiu mam osoby które chętnie odwiedzą Martę - jesli zechciałaby dac domek Bambisiowi. Bo chyba o to przecież chodzi. Jejku tym bardziej osoby dorosłe, odpowiedzialne, parter - pod okiem mamy dogomaniaczki /Gonia ma ponad 9 tys. na koncie to o czymś świadczy/. Więc jak - dopuszczacie możliwość zweryfikowania domku we Wrocławiu?
    Basiu masz rację, nie powinno się przekreślać z mety żadnego domku przed sprawdzeniem go. Wprawdzie nadal nie jestem w pełni przekonana do tej adopcji ale mam we Wrocławiu zaufaną osobę która może sprawdzić domek. Proszę o dane i adres na prywatną pocztę.

  6. #206

    Domyślnie

    tutaj w tej kwestii to już Gonia musi sie wypowiedzieć.

  7. #207

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BeataDz Zobacz posta
    Basiu masz rację, nie powinno się przekreślać z mety żadnego domku przed sprawdzeniem go. Wprawdzie nadal nie jestem w pełni przekonana do tej adopcji ale mam we Wrocławiu zaufaną osobę która może sprawdzić domek. Proszę o dane i adres na prywatną pocztę.
    Kolejny raz widać, że nie czytasz moich postów Beato....nie wiem czym to jest spowodowane. ale moge się domyslać...
    SZkoda tylko, ze skoro jestes tak wprawiona w adopcje, nie pomyslalas, co najpierw powinno sie zrobic, zanim z gory domek się skreśli..
    JAk juz pisalam- Marta byla w domku..była świetna okazja, aby pogadać...dużo czasu...ale ok 19 pojechała do Wrocławia..
    JA zanim cokkolwiek więcej chcialabym obiecac. mialam z nią porozmawiać na zywo, przedstawić sytuację i Bambisia (pokazywlama Go tylko mojemu męzowi, ale dlatego, aby pokazac podobieństwo do Salmy)...jak mam Ci podac adres teraz Beato, skoro z Marta nie porozmawialam na temat adopcji Bambisia..???Czekalam, prosiłam o wiadomości i odpowiedzi na pytania, zebym wiedziala, co mam mowic Marcie...Reakcja twoja była jak zauważyli wszyscy bardzo nieadekwatna do sytuacji, żeby nie napisać, że była wręcz bezczelna...postawiłaś wszystkich do kąta- za to, że chca domku dla Bambisia...
    Teraz Marty nie ma a ja nie wyobrazam sobie telefonicznie załatwiac takich spraw..to nie jest zapytanie "jaka bluzkę mam na siebie włożyć"..zbyt powazna sparwa...tak uważam...przynajmniej ja to tak traktuje...poza tym, po tym co tu napisałaś i jak "automatycznie" skreśliłaś z listy przed sprawdzeniem, nie chcialabym, aby wchodziła na watek...
    Teraz bede się z Nia widziala dopiero na Swięta- bo jedziemy do Wrocławia...i wtedy ewentualnie jesli będzie w ogole sens-...będe mogla z Nia porozmawiać...a potem dopiero robić cokolwiek dalej...
    No cóż...nic dodać, nic ująć....

  8. #208

    Domyślnie

    Gonia doskonale rozumiem. W sumie dla mnie też tak to zabrzmiało jakby domek Twojej Marty został skreslony z mety. No cóż..... mam nadzieję, że porozmawiasz z Martą o Bambisiu, pokazżesz jej zdjęcia - niekoniecznie rozmowy, bo to zapewne nie byłoby dla niej przyjemne.

  9. #209
    Dołączył
    May 2005
    Przegląda
    Kielce
    Posty
    30,966

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez BeataDz Zobacz posta
    Basiu masz rację, nie powinno się przekreślać z mety żadnego domku przed sprawdzeniem go. Wprawdzie nadal nie jestem w pełni przekonana do tej adopcji ale mam we Wrocławiu zaufaną osobę która może sprawdzić domek. Proszę o dane i adres na prywatną pocztę.

    no - to skoro wszyscy wzięli głęboki oddech, przemyśleli wszystko, to mając na względzie dobro psiaka musimy teraz poczekać aż Gonia porozmawia z córką na święta co się odwlecze to nie uciecze

    i proszę już nie obrażać się, nie snuc domysłów tylko na spokojnie możemy wiecej ugrać niż się kłócąc - przez to tracą nie ludzie, którzy sobie skaczą do oczu...ale psy, których to akurat nic nie obchodzi czy zosia ze stasią sie akurat lubia czy nie

  10. #210

    Domyślnie

    Oczywiscie...w takim razie postaram się, jesli do tego czasu BAmbis domku nie znjadzie, porozmawiac z MArta...to będzie za ok 2 tyg..wiec moze akurat do tego czasu Bambis znajdzie dom z ogródkiem...czego mu życze z calego serca..., bo nie mam parcia, ze tylko domek Marty sie liczy w tej grze....
    Niepokoi mnie tylko jedna kwestia- ktora chcialabym ustalic tutaj od razu...
    Nie rozumiem, dlaczego ostateczna decyzje co do domku mialyby podejmowac tylko obecne opiekunki..??
    O ile pamietam, to Basia zalozyla watek BAmbisiowi, jest wegielkowa, ktora rowniez uwazam za wybawicielkę psiunia..
    BAsia pisala, ze ma osoby znajome we Wroclawiu i ze jesli pojdzie po naszej mysli, moglyby sparwdzic domek...
    Daltego, jesli mogę prosic- to chcialabym dac adres marty wlasnie BAsi, aby Ona również miala udzial w tej adopcji...niech jej znajomi sparwdza domek i Basia nam przekaże wieści, czy jest zaakceptowany...Myślę, ze to uczciwe i sparwiedliwe postawienie sprawy...

  11. #211
    Dołączył
    Jun 2007
    Przegląda
    Kraków
    Posty
    5,702

    Domyślnie

    Czytam wątek Bambo i jeśli chodzi o propozycję Goni,to uważam,ze jeśli córka adoptowała by psa,to byłaby dobrą opiekunką -serce do "zwierzów" pewnie ma po mamie
    Dziwi mnie tylko,dlaczego jest takie zamieszanie w sprawie? Przecież to dorosła osoba i jeśli chce psa adoptować,to niepotrzebny jej adwokat w postaci mamy!
    Dlaczego potrzebna jest rozmowa w cztery oczy? Może jednak córka nie chce psa,a jest to decyzja mamy?
    Może córka chce psa młodego,a nie starszego?
    Nie można nikogo "uszczęśliwiać" na siłę ,jeśli decyzja nie jest samodzielna - z serca
    Na dzień dzisiejszy córka jeszcze nie wie,że chce psa adoptować! Tego psa -Bambo.

  12. #212

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez epe Zobacz posta
    Czytam wątek Bambo i jeśli chodzi o propozycję Goni,to uważam,ze jeśli córka adoptowała by psa,to byłaby dobrą opiekunką -serce do "zwierzów" pewnie ma po mamie
    Dziwi mnie tylko,dlaczego jest takie zamieszanie w sprawie? Przecież to dorosła osoba i jeśli chce psa adoptować,to niepotrzebny jej adwokat w postaci mamy!
    Dlaczego potrzebna jest rozmowa w cztery oczy? Może jednak córka nie chce psa,a jest to decyzja mamy?
    Może córka chce psa młodego,a nie starszego?
    Nie można nikogo "uszczęśliwiać" na siłę ,jeśli decyzja nie jest samodzielna - z serca
    Na dzień dzisiejszy córka jeszcze nie wie,że chce psa adoptować! Tego psa -Bambo.
    epe..udam, ze tego nie widzę...blagam...nie tu i nie teraz...ja wiem, ze masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem juz od dawna..ale blagam.....jesli juz zabierasz glos w tak powaznej sprawie..poczytaj uważnie- znajdziesz odpwiedzi na wszystkie Twoje pytania..na wszystkie....i nie siej juz zametu...dopiero zaczelysmy wychodzic na prosta w tej sparwie...a prosta juz mogla byc dzisiaj....

  13. #213

    Domyślnie

    epe - hola hola - tu zaczyna być niemiło. Gonia ma doświadczenie na dogo, a że chce zaproponować psiaka córce, to przeciez nie przestępstwo. Nie wime ile lat ma córka Goni, ale ja mając syn aw wieku 22 lat równiez bym z nim rozmawiała i proponowała tego psa czy innego, bo na przykład mam więkzze doświadczenie niz młody człowiek. Chyba to zrozumiałe. Więc to pozostawmy bez komentarza.
    Moja propozycja jest takja:
    - ja polecę osoby, które sprawdza domek - ewentualny - Marty.
    Aaaaa i jeszcze jdno gdzie jest Bambo? i kiedy będa zdjęcia? Mam nadzieję odwiedzic psiaka w niedługim czasie.

  14. #214

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    epe - hola hola - tu zaczyna być niemiło. Gonia ma doświadczenie na dogo, a że chce zaproponować psiaka córce, to przeciez nie przestępstwo. Nie wime ile lat ma córka Goni, ale ja mając syn aw wieku 22 lat równiez bym z nim rozmawiała i proponowała tego psa czy innego, bo na przykład mam więkzze doświadczenie niz młody człowiek. Chyba to zrozumiałe. Więc to pozostawmy bez komentarza.
    Moja propozycja jest takja:
    - ja polecę osoby, które sprawdza domek - ewentualny - Marty.
    Aaaaa i jeszcze jdno gdzie jest Bambo? i kiedy będa zdjęcia? Mam nadzieję odwiedzic psiaka w niedługim czasie.
    dzieki Basiu..odpowiem od razu na pytanie- corka w czerwcu konczy 23 lata

  15. #215
    Dołączył
    Jun 2007
    Przegląda
    Kraków
    Posty
    5,702

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gonia66 Zobacz posta
    Zanim telefon do mojej córki, to ja muszę z nią pogadać przeciez...a zanim ja pogadam- muszę wiedzieć, ze mam o czym
    Wg tego, co napisałaś w skasowanym poscie- domek Marty się nie nadaje, bo faktycznie nie ma ogródka, a mieszkanie nie jest ich własnością..
    Owszem, mieszkaja na stancji, na parterze, w 3 pokojowym mieszkaniu (łącznie 5 osób)ale jeszcze conajmniej 3 lata (jest na 2 roku studiów), nie jest tez wykluczone, ze tam zostaną dłużej, choc ja bym nie chciałaTak więc terenem w domku Bambiś - nie musialby się dzielić...jak przypuszczalaś...
    Podróze autem-no włąsnie..podróże, jesli juz, to do mnie na wekend..a u mnie jest sunia( prawie identyczna z wyglądu wg. mnie) i dziecko- ale nie malutkie, ktore meczy psy- Zuzia ma 9 latek..ale psow się nie boi, i gdyby pies mial nie przepadac za dziecmi, moglby byc problem, bo Zuzia psy uwielbia..
    My nie mamy wymagań, jeśli chodzi o wiek, ewentualnie o wielkośc psa...bo duży absolutnie nie wchodzi w grę w takich warunkach..
    Ale tak jak wspominałam, jakiekolwiek rozmowy z nia- dopiero po rozmowie ze mną, bo ja muszę jej przedstawić sytuajce, nie chce stawiać corki przed faktem dokonanym..ona wie, ze ja mam na uwadze psiaka dla Nich..ale o Bambisiu nic nie mowilama jeszcze, tym bardziej po tym, co przeczytalam w nocnym poście, nie chcialabym nawet zaczynać...
    Goniu!
    Wytłuściłam Twoje słowa,które są w tej sytuacji bardzo istotne - dorosła córka,to nie dzidziuś,którego trzeba za rączkę prowadzić i decydowac co dla niego jest dobre!
    Normalnie w takich sytuacjach daje się dziecku linka do strony,niech samo przeczyta i samo zdecyduje,bo umowę adopcyjną podpisywała będzie Twoja córka,a nie TY!!!
    Proponuję,abyś się zapoznała z treścią ankiet przedadopcyjnych - jest tam takie pytanie: czy wszyscy członkowie rodziny wyrażają zgodę na adopcję psa!
    Skoro córka mieszka nie sama,to może pomyślisz o innych osobach wynajmujących to mieszkanie?
    Też mają coś do powiedzenia - prawda? Może sobie nie życzą współlokatorki z psem?
    Bierzesz to pod uwagę?

  16. #216

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez epe Zobacz posta
    Goniu!
    Wytłuściłam Twoje słowa,które są w tej sytuacji bardzo istotne - dorosła córka,to nie dzidziuś,którego trzeba za rączkę prowadzić i decydowac co dla niego jest dobre!
    Normalnie w takich sytuacjach daje się dziecku linka do strony,niech samo przeczyta i samo zdecyduje,bo umowę adopcyjną podpisywała będzie Twoja córka,a nie TY!!!
    Proponuję,abyś się zapoznała z treścią ankiet przedadopcyjnych - jest tam takie pytanie: czy wszyscy członkowie rodziny wyrażają zgodę na adopcję psa!
    Skoro córka mieszka nie sama,to może pomyślisz o innych osobach wynajmujących to mieszkanie?
    Też mają coś do powiedzenia - prawda? Może sobie nie życzą współlokatorki z psem?
    Bierzesz to pod uwagę?
    Ależ oczywiscie epe...wszystko biore pod uwage- bo znow wychodzi Twoj brak czytania ze zrozumieniem...wyciagasz posty i czytasz to, co chcesz....ale reszty nie widzisz...
    Wszystko biore pod uwagę...absolutnie wszystko...przypomne tylko, ze do konca lutego mieszkal z nimi piesek- sunia, Jej watek jest gdzieś na dogomanii nawet..tylko się wyprowadzila sunia razem z kolezanka..
    Moje dzieci chca psa...i chca, abym to ja wybrala dla nich psa...o to mnie poprosily- nie maja zadnych wymagan oprocz wielkosci...nie moze byc tylko duzy pies...a ponieważ Bambis ujął mnie za serce...jest podobny do Salmuni, ktora Martusia bardzo kocha i jest taki kochany i biedniutki, to o Nim pomyslalam...TRak...to ja wybrałam..czy to źle..???zanim jednak pokazalabym psa Martuni, chcialam wiedzieć, czy ..(...).i zadalam pytania, nie bede ich powtarzala..niestety otrzymalam na nie odpowieidzi za poźno- Marta wyjechala..i wlasnie dlatego, ze to ona ma podpisywac umowe adopcyjną, nie chcialabym jej wciskać Bambisia na sile...chcialabym z Nia pogadać, rozważyć wszystkie ZA i PRZECIW...samo czytanie wątku moze nie wystarczyć...zreszta cale szczescie, ze nie dalam jej linka do watku...wystarczyloby, ze poczytalaby twoje posty epe...idż prosze..rób dym gdzie indziej...mam nadzieje, ze wyjasnilam CI wszystko, choc wiem ze nie powinnam byla- bo o tym wszystkim juz pisalam...zrobilam to tylko z grzecznosci...ale uprzedzam..na zadne Twoje pytanie więcej nie odpowiem...i mam nadzieję, że sytuacja poki co jest jasna..
    Są konkretne ustalenia...Czekamy do swiat- na rozmowe...jesli do tego czasu znajdzie sie domek dla Bambisia...cudownie bedzie...będę cieszyla się ze wszystkimi..jesli nie i Martusia zakocha się w Bambisiu tak, jak ja ...podam adres MArty Basi i Ona poprosi "swoje" osoby na wizytę..ot..i wszystko...chyba jasno i prosto przedstwiona sytuacja...i nie doszukuj sie już podstępow , bo naprawde sie kompromitujesz..

  17. #217
    Dołączył
    Dec 2008
    Przegląda
    Warszawa(Kraków)
    Posty
    563

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    epe - hola hola - tu zaczyna być niemiło. Gonia ma doświadczenie na dogo, a że chce zaproponować psiaka córce, to przeciez nie przestępstwo. Nie wime ile lat ma córka Goni, ale ja mając syn aw wieku 22 lat równiez bym z nim rozmawiała i proponowała tego psa czy innego, bo na przykład mam więkzze doświadczenie niz młody człowiek. Chyba to zrozumiałe. Więc to pozostawmy bez komentarza.
    Moja propozycja jest takja:
    - ja polecę osoby, które sprawdza domek - ewentualny - Marty.
    Aaaaa i jeszcze jdno gdzie jest Bambo? i kiedy będa zdjęcia? Mam nadzieję odwiedzic psiaka w niedługim czasie.
    Faktycznie zaczyna być bardzo niemiło. Piszę to już trzeci raz, Bambo został zabrany ze schroniska w Krakowie przez moją koleżankę a obecna umowa adopcyjna jest napisana na mnie i ja jestem odpowiedzialna za Bambo, więc pozwól, że będę decydować i polecać osoby do sprawdzenia domów o ile sama nie będę mogła tego zrobić. Basiu, nie czytasz dokładnie moich i nie tylko moich postów. Bambo jest w hoteliku w Niepołomicach. Serdecznie zachęcam i zapraszam do odwiedzin, a jeśli chodzi o zdjęcia to sama będziesz mogła je zrobić jak przyjedziesz.

  18. #218
    Dołączył
    Mar 2007
    Przegląda
    Bielsko - Biała/Kraków
    Posty
    4,899

    Domyślnie

    Beatko, Bambo będzie w Dzienniku Polskim w przyszłym tygodniu i mam nadzieję, że znajdzie dobry dom. Jeśli za pierwszym razem się nie uda, to będziemy ogłaszać kilka razy. Opowiadasz za niego i oddasz go tam, gdzie uznasz, że będzie bezpieczny i szczęśliwy.
    Szukam samodzielnego pokoju albo niedrogiej kawalerki do wynajęcia w Łodzi.

  19. #219

    Domyślnie

    o to faktycznie zapowiada się nieźle. Ale ja jestem raczej z tych osób, które nie odpuszczą. Nie jestem konfliktowa, ale zaczyna mi tutaj zwyczajnie brzydko pachnieć. Ataki, brak wyjaśnień, brak jakichkolwiek informacji, dziwne układy. Poczytam dokładnie niektóre wątki. Jeszcze raz dokładnie przeanalizuję cały wątek Bambisia. Czyli jednak zaczyna być niemiło. Nie lubię takich sytuacji, nie lubię osób, które nie wyrażają się jasno. Nie lubię osób, które dobro psa stawiają na kolejnym miejscu, a ludzi którzy chcą pomóc, jak piąte koło u wozu.
    A i jeszcze jedno. Jaka umowę podpisałaś? z kim? przecież Węgielek został rozpoznany i obowiązuje tzw. okres 14 dniowe kwarantanny, gdzie zagubionego psa może odebrac właściciel - zresztą właściciel ma do tego prawo przez dwa lata co najmniej. Więc właścicielem w tym przypadku jest Węgielkowa.

  20. #220

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    o to faktycznie zapowiada się nieźle. Ale ja jestem raczej z tych osób, które nie odpuszczą. Nie jestem konfliktowa, ale zaczyna mi tutaj zwyczajnie brzydko pachnieć. Ataki, brak wyjaśnień, brak jakichkolwiek informacji, dziwne układy. Poczytam dokładnie niektóre wątki. Jeszcze raz dokładnie przeanalizuję cały wątek Bambisia. Czyli jednak zaczyna być niemiło. Nie lubię takich sytuacji, nie lubię osób, które nie wyrażają się jasno. Nie lubię osób, które dobro psa stawiają na kolejnym miejscu, a ludzi którzy chcą pomóc, jak piąte koło u wozu.
    A i jeszcze jedno. Jaka umowę podpisałaś? z kim? przecież Węgielek został rozpoznany i obowiązuje tzw. okres 14 dniowe kwarantanny, gdzie zagubionego psa może odebrac właściciel - zresztą właściciel ma do tego prawo przez dwa lata co najmniej. Więc właścicielem w tym przypadku jest Węgielkowa.
    Basiu i tutaj sie grubo myslisz , wegielkowa przkazala nam Bambo pod opieke , wie ze prawnie decyduje o adopcji Beata Dz. poniewaz ona jest na umowie adopcyjne prawnym opiekunem .Bambo zostal adoptowany warunkowo ,tz ze jezeli zglosi sie do schroniska wlasciciel to Beatak bedzie musial go moddac tak sie jednak nie stalo poniewaz Kasi nam przkazala wegileka ,a tak naprawde nie mogal by go tez odebrac ze schroniska poniewaz nie miala zadnego dokumentu potwierdzajacego ze jest wlascicielka Bamba (nie mial nawet ksiazeczki )
    Kasia(rozmawialam z nia telefonicznie),nie rosci sobie zadnych praw jezeli chodzi o wybor domu ,to pozostawia w naszej gestii) zostanie tez poinformowana o ewentulanej adopcji ,zostanie przez nas zaproszona do nowego domku bambisia kiedy go tylko znajdziemy ,dostanie tez na maila zdjecia i tlko ona jako osoba ktora go ratowala .Uwazam ze dalsz dyskusja nie ma sensu .

  21. #221
    Dołączył
    Dec 2008
    Przegląda
    Warszawa(Kraków)
    Posty
    563

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    o to faktycznie zapowiada się nieźle. Ale ja jestem raczej z tych osób, które nie odpuszczą. Nie jestem konfliktowa, ale zaczyna mi tutaj zwyczajnie brzydko pachnieć. Ataki, brak wyjaśnień, brak jakichkolwiek informacji, dziwne układy. Poczytam dokładnie niektóre wątki. Jeszcze raz dokładnie przeanalizuję cały wątek Bambisia. Czyli jednak zaczyna być niemiło. Nie lubię takich sytuacji, nie lubię osób, które nie wyrażają się jasno. Nie lubię osób, które dobro psa stawiają na kolejnym miejscu, a ludzi którzy chcą pomóc, jak piąte koło u wozu.
    A i jeszcze jedno. Jaka umowę podpisałaś? z kim? przecież Węgielek został rozpoznany i obowiązuje tzw. okres 14 dniowe kwarantanny, gdzie zagubionego psa może odebrac właściciel - zresztą właściciel ma do tego prawo przez dwa lata co najmniej. Więc właścicielem w tym przypadku jest Węgielkowa.
    To jest nas Basiu dwie, bo ja także nie odpuszcze. Z mojej strony nie ma żadnych ataków, nie jestem tylko za taką adopcją jaką proponuje Gonia. O jakie niejasności i układy Ci chodzi? Ja także takich sytuacji nie lubię. Dobro psa stawiam właśnie na pierwszym miejscu, dlatego zaproponowałam Węgielkowej żeby zostawić go w Krakowie stwiedzając, że tu będzie mieć lepszą opiekę weterynaryjną i większe szanse na adopcje. Nie traktuję osób które chcą mi pomóc jak piątego koła u wozu, chętnie z takiej pomocy korzystam o ile ona jest szczera i bez żadnych podtekstów. Gonia na tym wątku pojawiła się w momencie gdy psiaka razem ze mną i Bożenką wzieła Foksia. Tak nagle zapałała do niego sentymentem. Ciekawe dlaczego? Acha, jest podobno podobny do jej psiaka, którego tak kocha jej córka. Rozumiem, ale to mnie tak do końca nie przekonuje. Jeśli chodzi o to kto jest obecnie właścicielem psa to jestem właśnie mim ja. Węgielkowa oddała Bambusia mnie, Bożence i Foksi. Jeśli Basiu nie byłaś dokładnie poinformowana to mam nadzieje, że może choć trochę Cię doinformowałam. Bambo obecnie ( jak już wcześniej pisałam ) przebywa w hoteliku w Niepołomicach, można go odwiedzić.

  22. #222
    Dołączył
    Dec 2008
    Przegląda
    Warszawa(Kraków)
    Posty
    563

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez tamb Zobacz posta
    Beatko, Bambo będzie w Dzienniku Polskim w przyszłym tygodniu i mam nadzieję, że znajdzie dobry dom. Jeśli za pierwszym razem się nie uda, to będziemy ogłaszać kilka razy. Opowiadasz za niego i oddasz go tam, gdzie uznasz, że będzie bezpieczny i szczęśliwy.
    Tamb, bardzo dziękuje za ogłoszenie i wiadomość .
    Ostatnio edytowane przez BeataDz ; 22-03-2010 o 21:10

  23. #223
    Dołączył
    Mar 2007
    Przegląda
    Bielsko - Biała/Kraków
    Posty
    4,899

    Domyślnie

    Potencjalny a niesprawdzony domek nie wie, że jest potencjalnym domkiem a na wątku bezczelne prowokacje, bicie piany i bezsensowne ble ble .... Nie ma takiej możliwości, żeby członek rodziny domku do sprawdzenia, dyktował warunki dotyczące wyboru osoby przeprowadzającej adopcje. Posty jednej z osób wypowiadającej się na wątku pełne są fałszu, insynuacji, udawanego zainteresowania psem a osoby niezorientowane w intencjach, podatne na manipulację, wypowiadają się. Totalna paranoja. Mało jest psów we Wrocławiu i okolicach, potrzebujących pomocy? Węgielek ma świetną opiekę, możliwość ogłaszania w mediach. Beatka jest jego opiekunem, ma kontakt z Węgielkową i pies znajdzie wspaniały dom, niekoniecznie studencki.
    Szukam samodzielnego pokoju albo niedrogiej kawalerki do wynajęcia w Łodzi.

  24. #224
    Dołączył
    Jan 2010
    Przegląda
    Kielce
    Posty
    10,409

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Basia1968 Zobacz posta
    o to faktycznie zapowiada się nieźle. Ale ja jestem raczej z tych osób, które nie odpuszczą. Nie jestem konfliktowa, ale zaczyna mi tutaj zwyczajnie brzydko pachnieć. Ataki, brak wyjaśnień, brak jakichkolwiek informacji, dziwne układy. Poczytam dokładnie niektóre wątki. Jeszcze raz dokładnie przeanalizuję cały wątek Bambisia. Czyli jednak zaczyna być niemiło. Nie lubię takich sytuacji, nie lubię osób, które nie wyrażają się jasno. Nie lubię osób, które dobro psa stawiają na kolejnym miejscu, a ludzi którzy chcą pomóc, jak piąte koło u wozu.
    A i jeszcze jedno. Jaka umowę podpisałaś? z kim? przecież Węgielek został rozpoznany i obowiązuje tzw. okres 14 dniowe kwarantanny, gdzie zagubionego psa może odebrac właściciel - zresztą właściciel ma do tego prawo przez dwa lata co najmniej. Więc właścicielem w tym przypadku jest Węgielkowa.
    Basiu, dziękuję że pomogłaś załozyć i prowadzić wątek Bambika.
    Chcę jednak abyście nie zmuszały mnie do bycia właścicielką Bamba na siłę. Przekazałam psa Beacie Dz. i uważam, że to Ona decyduje o losie i nowym domu dla Bamba. Jestem w kontakcie tel i uważam, że ma rewelacyjną opiekę.
    Jestem bardzo, ale to bardzo wdzięczna, że dziewczyny z Krakowa i Niepołomic pomogły mi fizycznie, kiedy byłam w potrzebie.
    Starałam się grzecznie odpowiadać na zadawane pytania na wątku, a teraz widzę, że i ja już jestem "zła". Zawijam się więc stąd, ponieważ nie jest miło czytać nieuprzejme wpisy.
    Pies ma właściciela, więc proszę Cię Basiu o zamknięcie wątku. Dziekuję i nie zamierzam tu więcej zaglądać. Pozdrawiam i przed Świętami proponuję trochę więcej uśmiechu i pozytywnej energii. Tyle zła na tym świecie, więc chociaż tu na dogo, wśród miłośników zwierząt niech będzie chociaż zgoda






    Proszę o konsultacje w sprawie adopcji Bamba tylko do Beaty. Ja nie jestem włąścicielką.

  25. #225

    Domyślnie

    KAŻDY MA SUMIENIE
    "Daj tak, byś nie żałował swego daru,byś pamiętał,że dobro do ciebie wróci.
    Ile dasz, tyle otrzymasz, czasem z najbardziej niespodziewanej strony"
    Węgielku trzymaj się chłopaku. Mam nadzieję, że będziesz żył długo.
    Proszę moda o zamknięcie wątku.
    Węgielkowa jesteś cudowna kobietą. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze.

Strona 9 z 10 PierwszyPierwszy ... 678910 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •