Pokaż wyniki od 1 do 21 z 21
  1. #1

    Domyślnie

    Nez . Podaj jej zwacze lub rumen tabs

    Cos posty przeskakuja...

  2. #2

    Domyślnie Pies zjada swoje odchody.

    Moja 8 miesięczna sunia zjada swoje odchody.
    Udało mi się wyeliminować problem w takim stopniu, że kiedy stoję obok niej, albo jest na smyczy to jest ok. Ale kiedy odejdzie dalej to nic nie działa.
    Zresztą ona na dworze je wszystko co jest do zjedzenia...
    Może macie jakieś pomysły jak ją tego oduczyć?

  3. #3

    Domyślnie

    Można tylko wzmacniać komendę nie, zakładać suce kaganiec na spacery. Dajesz jej jakieś dodatki pokarmowe typu Rumen Tabs, żwacze itd?

  4. #4

    Domyślnie

    Tak, sunia dostaje żwacze i rumen.
    Właśnie zastanawiałam się nad kagańcem, niestety u nas nie widziałam dobrego kagańca( dla psa z krótką kufą). Niedługo będę w Krakowie - poszukam.

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nez Zobacz posta
    Tak, sunia dostaje żwacze i rumen.
    Właśnie zastanawiałam się nad kagańcem, niestety u nas nie widziałam dobrego kagańca( dla psa z krótką kufą). Niedługo będę w Krakowie - poszukam.
    Szukaj fizjologów najlepiej, najwygodniejsze dla psa i dość trwałe, a do tego lekkie.

  6. #6

    Domyślnie

    Ja bym się bardziej zastanawiała z czego to wynika, a nie szukała kagańca... Może, mimo dodatków, jednak ma jakieś braki ? Może zmień karmę, może zrób dokładne badania krwi? A surowe żołądki próbowałaś jej dawać(tzn żwacze, ale takie nie czyszczone)?

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Taya Zobacz posta
    Ja bym się bardziej zastanawiała z czego to wynika, a nie szukała kagańca... Może, mimo dodatków, jednak ma jakieś braki ? Może zmień karmę, może zrób dokładne badania krwi? A surowe żołądki próbowałaś jej dawać(tzn żwacze, ale takie nie czyszczone)?
    Znam psy, które po prostu lubią zbierać - są zdrowe, mają zróżnicowaną dietę, ale po prostu lubią zjeść sobie coś co gdzieś tam leży na ziemi. Niekoniecznie to musi wynikać ze stanu chorobowego, natomiast nawet jeśli zrobi się psu badania - to i tak trzeba zadbać o to, żeby pies nie zjadał niczego na spacerach, więc kaganiec jak najbardziej.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ladySwallow Zobacz posta
    Znam psy, które po prostu lubią zbierać - są zdrowe, mają zróżnicowaną dietę, ale po prostu lubią zjeść sobie coś co gdzieś tam leży na ziemi. Niekoniecznie to musi wynikać ze stanu chorobowego, natomiast nawet jeśli zrobi się psu badania - to i tak trzeba zadbać o to, żeby pies nie zjadał niczego na spacerach, więc kaganiec jak najbardziej.
    tak,masz rację. Ala ja znam ludzi,którzy w takiej sytuacji kupuja kaganiec i koniec tematu. A pies potem poszerza dietę o ścianę,ziemie z doniczek,skorupki jajek...i inne dziwne rzeczy. A potem okazuje się,ze psu brakuje wszystkiego... Tak,że lepiej sprawdzić,czy to tylko taki charakter(pies-odkużacz,też takiego mam...),czy może jednak cos innego.

  9. #9
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Ostrowiec Świętokrzyski
    Posty
    39

    Domyślnie

    mnie weterynarz powiedział, że zjada kupki bo ma zbyt sterylny pokarm

  10. #10
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Ostrowiec Świętokrzyski
    Posty
    672

    Domyślnie

    Kiedyś przeczytałam na dogo poradę, żeby dawać psu lekko 'pachnące' mięsko. Wydawała mi się dziwna, sądziłam, że pies może się zatruć, ale tylko do czasu. Niedawno zaczęłam mojemu Kubulowi dawać kości do gryzienia. Czasem uda mi się kupić takie oczyszczone z mięsa, ale czasem jednak troszkę mięsa na tej kości jest. I Kuba jej nie ruszy, dopóki jest świeża. Jak sobie poleży dobę w temperaturze pokojowej i zaczyna 'pachnieć', to Kuba za radością zaczyna kosteczkę gryźć. Zapach jest taki, że ja mam delikatny odruch wymiotny, ale na szczęście kość szybko znika w brzuszku mojego potwora.

    Takie mięsko sterylne na pewno nie jest, pachnie stosownie. Może warto spróbować?

  11. #11

    Domyślnie

    Robiliśmy jej badania, wszystko wyszło w porządku.
    Ona takie jedzenie kup miała od początku, wszyscy mówili nam, że u małego szczenięcia jest to normalne...tyle, że ona z tego nie wyrosła.
    A z kagańcem to mamy większy problem niż myślałam, strasznie niewymiarowa jest..;D
    Na razie będziemy wzmacniać komendę 'nie' i zobaczymy co dalej.

    Edit: W jedzeniu z ziemi najgorsze jest to, że Kora ma alergię pokarmową. Zje coś, czego nie powinna, a potem przez dwa dni się drapie..

  12. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nez Zobacz posta
    Robiliśmy jej badania, wszystko wyszło w porządku.
    Ona takie jedzenie kup miała od początku, wszyscy mówili nam, że u małego szczenięcia jest to normalne...tyle, że ona z tego nie wyrosła.
    A z kagańcem to mamy większy problem niż myślałam, strasznie niewymiarowa jest..;D
    Na razie będziemy wzmacniać komendę 'nie' i zobaczymy co dalej.
    A jakby tak, bardziej...drastyczne metody oduczenia psa zbierania z ziemi? Tzn. prowokacja z użyciem porozrzucanych przysmaków nasączonych czymś wstrętnym w smaku?

  13. #13
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Zawidów
    Posty
    3,852

    Domyślnie

    Wiem że niektórym psom jak brakuje potasu to jedzą odchody...

  14. #14

    Domyślnie

    Moja shih tzu też ma zamiłowanie do swoich odchodów Daję jej Rumen Tabs i jogurt naturalny oraz żwacze.Efekt jest taki ,że przy mnie nie zje ,ale kiedy indziej to pewnie sobie nie odmówi.Wet powiedział mi ,że pomaga też podawanie troszkę ananasa lub cukini(zmienia zapach odchodów na mało atrakcyjny ). Na razie jeszcze tego nie próbowałam,bo jest poprawa.

  15. #15
    Dołączył
    Jun 2008
    Przegląda
    Łódź
    Posty
    2,501

    Domyślnie

    Ok, o to pewnie się większość obrazi i podniesie raban (krzywdzi psa, krzywi mu psychike, funduje traumę), no ale... W mojej okolicy był okres, że wyrzucano dużo żarcia z trutką na szczury, ileś tam psów trafił szlag. Miałyśmy wtedy psa, który był w stanie zeżreć wszystko, zdjąć każdy kaganiec, żadne suplementy nie pomagały, bo Fifi zawsze, bezwzględnie umierała z głodu (miała doskonałą sylwetkę i ogrom energii). Moja mama sprawę zżerania załatwiła tak: pies coś zjadł, natychimast smycz, do domu, do wany, szare mydło w garść i jazda po języku. Trzy razy i suka już nigdy nic nie zjadła na ulicy. To samo rozwiązało problem u wszystkich psów poza dalmatyńczykiem, który przez to nauczył się otwierać drzwi do łazienki i wyjadać mydło.
    Psy nie miały po tym traumy, nauczyły się, że żarcie śmieci równa sie karze, a kara niezbyt fajna, więc nie warto.

  16. #16
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Zawidów
    Posty
    3,852

    Domyślnie

    a nie zaszkodzi psu szare mydło?

  17. #17
    Dołączył
    Jun 2008
    Przegląda
    Łódź
    Posty
    2,501

    Domyślnie

    Nie bardziej, niż mięso z trutką na szczury. Nie waliłyśmy im pełnej kostki, troszkę na palce i po języku i podniebieniu, po czym spłukać delikatnie, zeby psu krzywdy nie zrobić. Biorąc pod uwagę, ze Pucel właził do łazienki, kiedy np. siedziałam w wannie i wyżerał mydło, aż go nie wyrzuciłam za drzwi, a poza piana nic mu nie było - chyba nie szkodzi.
    Swoją drogą pies zjadający myło był krępujący, przyszli znajomi, ktoś chciał umyc ręce, a pies sie wtarabanił do łazienki, odepchnął od zlewu i zaczął lizac kostkę... Ale on w ogóle był dziwny, zeżarł coś, co spowodowało wgłobienie i w efekcie go wykończyło (pomimo bardzo częstych, nierzadko całonocnych, wizyt u weta...)

  18. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez understandme Zobacz posta
    a nie zaszkodzi psu szare mydło?
    Chyba nie zaszkodzi,mój tymczas tez zajadał się mydłem w kostce,a raz nawet zagryzł szamponem do włosow( waniliowym...) i żyje, wyrósł na duuużego, zdrowego psiaka
    I tak bardzo jestem sam,
    Choć tyle koni jedzie ze mną.
    Boże z ogonem bujnym i grzywą gęstą
    Ja przecież jestem Przecież byłem
    Na Twoje podobieństwo.Nikt by w to nie uwierzył Nic z tego nie zostało…
    Cztero kopytny Boże spraw
    By umieranie nie bolało

  19. #19
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Zawidów
    Posty
    3,852

    Domyślnie

    skoro nie zaszkodziło nie mam nic do metody Sybel, wazne że pomogło, bo zjadając przypadkowo cos zawierający trutkę mogłoby zrobić się nie ciekawie...

  20. #20
    Dołączył
    Jun 2008
    Przegląda
    Łódź
    Posty
    2,501

    Domyślnie

    No ja się bałam panicznie, że będę musiała psa ratować po trutce biegiem... A moja sunia była po bezdomnosci i parwo, więc baaardzo delikatna małpiatka była... No i poza bąbelkami z pyska nic jej po mydle nie było, a skojarzyła dosć szybko mycie mordy z żarciem z ulicy.

  21. #21
    Dołączył
    Apr 2011
    Przegląda
    Trójmiasto
    Posty
    3

    Domyślnie

    Też słyszałam wersję, że to przez brak potasu... Nie wiem czy to przypadek ale mojemu przeszło po uzupełnieniu "diety"

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •