Strona 128 z 233 PierwszyPierwszy ... 28 78 118125126127128129130131 138 178 228 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 3,176 do 3,200 z 5812
  1. #3176

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KrecoOona89 Zobacz posta

    Podobno gdy piesiek sika to jeszcze w jakimś stopniu pracują czy to prawda? PROSZĘ O POMOC!
    Jak piesek siusia, to znaczy, że cały czas jest diureza, mocz się nie zatrzymuje.

  2. #3177

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mala_czarna Zobacz posta
    Niektórzy weci twierdza, że przy odpowiedniej diecie, lekach, kroplówkach podskórnych lub dożylnych piesek może funkcjonować nawet i 2 lata, ale osobiście nie znam takiego przypadku.
    Wszystko zalezy od tego, na jakim etapie odkryje sie chorobe. Problem najwiekszy jest wtedy gdy pnn odkryje sie na 3 lub 4 stadium, wtedy niewiele mozna zrobic. MOj Bruno mial odkryte pnn w pierwszym stadium. Choruje juz poltora roku. Ciagle jestesmy w pierwszym stadium. Leczenie polega na diecie, podawaniu enarenalu, srodkow wspomagajacych organizm i na czestych kontrolach. Gdybym go nie badala, nie wiedzialabym, ze pies jest chory. Nie ma zadnych objawow poza wieksza iloscia wydalanego moczu. Dr Neska zna przypadki psow, ktore calkiem dlugo zyly z pnn.
    Dbam o swoje psy - regularnie badam im krew i mocz!! Profilaktyka może uratować życie!!

    Katalog Berneńskich Psów Pasterskich w Polsce - wpisz swojego berna!!

  3. #3178

    Unhappy :(

    Najgorsze jest to że to był calkiem zdrowy piesek . 6 kwietnia miała sterylizacje. Od tego czasu nie może dojsc do siebie. Tyle już przeszla Ma dopiero 1,5 roku nie chce jej sracic(( Dziś coś słabiej się czuje , cały czas śpi i wymiotowała kilka razy. Tak mi jej żal. Myślałam ze po tej transfuzji krwi bedzie lepiej i rzeczywiscie było ale tylko na chwile teraz znowu jest źle Widze że MILKA walczy, chce żyć. Szukam jakiegos dobrego specjalisty od nerek w okolicach śląska. Znacie może?
    A czy jest możliwe zeby piesek wyszedł z tego i przy odpowiediej diecie i lekach dożył starości? ona ma dopiero 1,5 roku Nie mogę zrozumieć jak to moglo sie stac MILKA to moje spelnione marzenie.. Zawsze chcialam miec psa , kiedyś juz mialam jednego ale zdechł jak mial 4 miesiace bo był źle leczony i chyba mial parwowiroze MInely lata i pomimo obaw rodziców po 18-tce (kiedy uzbieralam troche kasy sama sobie ją kupiłam. Bardzo ją kocham i zrobie wszystko by jej pomóc.

  4. #3179
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    gdzieś w WLKP :)
    Posty
    128

    Domyślnie

    przeszukalam siec w poszukiwaniu przykladowych diet i opisow szczegolowych co mozna, a czego nie podawac. i poza dieta ze strony therios [wyzej kilka razy zlinkowana] znalazlam tylko taki krotki cytacik z psy.pl:
    Jak żywić psa chorego na nerki, jeśli kogoś nie stać na specjalistyczną karmę?
    Dieta zależy od stopnia uszkodzenia narządu. W wypadku przewlekłej niewydolności nerek do niezbędnego minimum trzeba ograniczyć podawanie mięsa. Dietę należy natomiast wzbogacić o witaminy rozpuszczalne w wodzie, probiotyki, preparaty ziołowe, preparaty podnoszące odporność oraz suplementy żywieniowe zawierające np. antyoksydanty.
    nie wiecie moze, czy psu choremu na nerki mozna podawac gotowany makaron? mam mnostwo makaronu w domu, zalatwianego regularnie za darmo od znajomych, normalny dobry makaron, ale nikt go nie chce juz jesc i myslalam ze moze bym go psu gotowala, bez soli i niczego? i do tego np to jajco i troszke oliwy... jak myslicie?

  5. #3180

    Domyślnie

    Agniesia666: ja słyszałam że zamiast makaronu lepiej podawać ryż
    Też mam ten sam problem bo niewiem co podawać mojej MILUSI.
    POZDRAWIAM :*

    słyszeliście coś może o diecie ziemniaczanej dla psa z chorymi nerkami??

  6. #3181

    Domyślnie .

    Agniesia666: ja słyszałam że zamiast makaronu lepiej podawać ryż
    Też mam ten sam problem bo niewiem co podawać mojej MILUSI.
    POZDRAWIAM :*

    słyszeliście coś może o diecie ziemniaczanej dla psa z chorymi nerkami??

  7. #3182
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    gdzieś w WLKP :)
    Posty
    128

    Domyślnie

    wiem, ze LEPIEJ ryz, ale sie zastanawiam czy makaron wogole MOZNA podawac, czy szkodzi czy nie, czy pomaga czy jak no bo w sumie skoro w tej diecie jest chleb bialy no to chyba makaron tez moze byc

  8. #3183

    Domyślnie

    Moja suczka ma chore nerki z powodu ropienia macicy, została ona usunięta, ale wyniki nadal ma kiepski (mocznik powyżej 200 a kreatynine 3,6). Cały czas jest pod kroplówką. Niestety nie chce ona w ogóle jeść. Weterynarz przepisał jej renal, ale nie chce za bardzo tego jeść, od czasu do czasu uda mi się ją nakarmić pod warunkiem, ze dostaje jedzenie na łyżeczce.

  9. #3184

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KrecoOona89 Zobacz posta

    słyszeliście coś może o diecie ziemniaczanej dla psa z chorymi nerkami??
    Ziemniaki mają dużo potasu, a przy niewydolności nerek, potas, sód i fosfor jest szalenie ważny. Ja gotowałam ziemniaki w mundurkach (uprzednio wyczyszczone szczoteczką i oczywiście bez soli), później gniotłam je widelcem i dodawałam odrobinę oliwy z oliwek.
    Przy częstych kroplówkach, podskórnych lub dożylnych, moja suczka dostawała dziennie pół tabletki asparginu, bo wypłukiwany był potas.
    Możecie podawać też rubenal i ipakitine - ale ja bym wszystko konsultowała z weterynarzem!




    Dieta 1

  10. #3185

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jodie Zobacz posta
    Moja suczka ma chore nerki z powodu ropienia macicy, została ona usunięta, ale wyniki nadal ma kiepski (mocznik powyżej 200 a kreatynine 3,6). Cały czas jest pod kroplówką. Niestety nie chce ona w ogóle jeść. Weterynarz przepisał jej renal, ale nie chce za bardzo tego jeść, od czasu do czasu uda mi się ją nakarmić pod warunkiem, ze dostaje jedzenie na łyżeczce.
    Spróbuj trovet z puszki. Ponoć to karma, która "w miarę" ma zapach i smak najbardziej przypominający mięsko. Ja karmiłam też Wikę Gerberem dla dzieci - sprawdzałam tylko gdzie jest najmniej białka. Poczytaj dużo wcześniejsze posty Saganki (porady dietetyczne). Ona ma więcej doświadczeń jeśli chodzi o nerki.

  11. #3186

    Domyślnie

    Skopiowałam ze strony, bo link jakoś nie wchodzi:

    "Prof. dr hab. Roman Lechowski z Katedry Nauk Klinicznych Zakładu Chorób Wewnętrznych Wydziału Weterynarii SGGW w Warszawie odpowiada na pytania związane z chorobami nerek u zwierząt.

    Jaką rolę w organizmie psa spełniają nerki?
    Psy i koty, podobnie jak ludzie, posiadają dwie nerki. Każda z nich składa się z wielu tysięcy malutkich jednostek funkcjonalnych zwanych "nefronami", które filtrują krew i produkują mocz. Składają się one z kłębuszka nerkowego i kanalików nerkowych. Nerki pełnią wiele ważnych funkcji. Utrzymują właściwe stężenie płynów i składników mineralnych w organizmie oraz odpowiedni odczyn moczu (pH) i ciśnienie krwi. Wchłaniają zwrotnie wszelkie substancje niezbędne do życia m.in. glukozę, sód, potas. Wywarzają w tzw. aparacie przykłębkowym hormon erytropoetynę, czyli substancję odpowiedzialną za produkcję erytrocytów. Uczestniczą w regulacji równowagi kwasowo-zasadowej organizmu przez wstrzymywanie lub wydalanie jonów wodorowych. Wydalają końcowe produkty przemian białkowych. Zdrowe zwierzęta posiadają znaczną rezerwę nefronów. Niewydolność nerek pojawia się dopiero, gdy trzy-czwarte nefronów ulegnie zniszczeniu.

    Panie Profesorze, jak często w swojej praktyce ma Pan do czynienia z chorobami nerek?
    Choroby nerek i dróg wyprowadzających wchodzą w skład chorób układu wydalniczego. Polegają na postępującej utracie prawidłowej czynności nerek. Mogą być związane z samym narządem lub powstać w wyniku chorób innych narządów i układów. Niewydolność nerek to częsta przypadłość z jaką się spotykam. Do lecznic trafia około 10-15% pacjentów z tym problemem.

    Jakie są objawy przewlekłej niewydolności nerek?
    Na początku choroba przebiega w postaci utajonej. Pies zachowuje się normalnie, nie ma żadnych objawów klinicznych. Jedynymi wskaźnikami, które mogłyby sugerować przewlekłą niewydolność nerek to niewielkie podwyższenie stężenia mocznika i kreatyniny w surowicy. W drugiej fazie – wielomoczu – nerki zaczynają tracić zdolność zagęszczania moczu. Następuje ucieczka wody z organizmu, co objawia się wzmożonym pragnieniem. W tym momencie właściciel może już zauważyć niepokojące symptomy: pies dużo pije i oddaje nadmierną ilość moczu. Trzecie stadium schyłkowe to faza mocznicy. Jedyne, co można na tym etapie zrobić, to przeprowadzić dializę otrzewnową lub przeszczepić nerkę. Niestety w naszym kraju nie wykonuje się transplantacji u psów. Niewydolność nerek może również wystąpić w postaci ostrej, a wtedy pierwszym objawem jest brak lub znaczne ograniczenie wytwarzania moczu.

    Jak wygląda leczenie przewlekłej niewydolności nerek?
    W większości przypadków nie jest możliwe dokładne określenie przyczyny tej przypadłości. Celem leczenia jest zahamowanie objawów i spowolnienie postępu choroby. Należy ustalić, jakiego charakteru są zmiany w nerkach. Możemy mieć do czynienia z przewlekłą niewydolnością nerek spowodowaną zapaleniem kłębuszków nerkowych. To schorzenie jest łatwe do zdiagnozowania za pomocą badania moczu, ponieważ charakteryzuje się masywnym białkomoczem. Natomiast w przypadku śródmiąższowego zapalenia nerek (tkanki, która jest poza kłębuszkami) nie pojawiają się charakterystyczne objawy. Wskaźnikiem, że nerki pracują w sposób nieprawidłowy, jest wykrycie patologicznych substancji w osadzie moczu. W procesie leczenia ważna jest odpowiednia dieta i leki.

    U jakich zwierząt niewydolność nerek występuje najczęściej?
    Wyróżnia się rasy psów, które zapadają na tzw. rodzinne choroby nerek. Należą do nich m.in.: cocker spaniele, dalmatyńczyki, dobermany, beagle, bullteriery, rottweilery. W przypadku kotów choroby nerek szczególnie dotykają takie rasy, jak: maine coon, abisyńskie, syjamskie, rosyjskie błękitne. Koty częściej niż psy chorują na torbielowatość nerek. Odmianą szczególnie narażoną na to schorzenie są persy. Ryzyko zachorowania na niewydolność nerek wzrasta z wiekiem zwierzęcia i podwaja się między 10 a 15 rokiem życia. U starszych zwierzaków często jest konsekwencją przewlekłych chorób, np. cukrzycy. Wszystkim właścicielom zwierząt polecam wykonywanie profilaktycznych badań moczu co pół roku. Im wcześniej zareagujemy, tym większe szanse na utrzymanie zwierzaka w dobrym zdrowiu".

  12. #3187
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    gdzieś w WLKP :)
    Posty
    128

    Domyślnie

    ja dzis gotowalam mojej suni. nie chce za bardzo jesc tych chruek rid. nagotowalam jej ryzu, oczywiscie bez soli, do tego wrzucilam 3 kromki chleba bialego, porwane na malutkie kawaleczki, 1 jajko na twardo i 3 lyzki oleju roslinnego. jadla ze smakiem. chyba sie przerzuce na stale na to gotowanie, chrupki tylko od czasu do czasu, jak nie bede mogla akurat nic ugotowac. nie wiecie gdzie jeszcze mozna znalezc jakies inne przepisy na diety? chyba nie bede jej podawala cale zycie tego samego?

  13. #3188
    Dołączył
    Jan 2007
    Przegląda
    Śląsk
    Posty
    4,353

    Domyślnie

    Agniesia, jesli masz czas, przekop sie przez watek, pamietam, ze gdzies byly jakies diety, ale od ponad roku nie studiuję go juz tak dokladnie i wyleciało mi z pamięci
    Swoją drogą, niepokojaco szybko przybywa tu stron pozdrawiam wszystkich walczacych z tym wrednym choróbskiem

  14. #3189
    Dołączył
    Jan 2009
    Przegląda
    okolice Warszawy
    Posty
    158

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mala_czarna Zobacz posta
    Niektórzy weci twierdza, że przy odpowiedniej diecie, lekach, kroplówkach podskórnych lub dożylnych piesek może funkcjonować nawet i 2 lata, ale osobiście nie znam takiego przypadku.
    Moja Agunia żyła 2,5 roku od diagnozy. Wszyscy dawali jej najwyżej rok do półtora. Mnie udało się wygrać dla niej jeden roczek więcej, ale co z tego i tak jej już nie ma i boli bardzo. Niestety nie znaliśmy dr Neski wcześniej. Może Aga pożyłaby dłużej (raczej na pewno) gdyby była wysterylizowana. Cieczki i jej ciąże urojone zawsze ją dobijały (jej ostatni kryzys nastąpił właśnie przy cieczce), ale żaden z lekarzy przy jej nerkach nie chciał się podjąć sterylizacji. Dr Neska przeprowadziłaby sterylizację gdybyśmy trafiły do niej wcześniej. Niestety dopiero na jesieni 2008 dowiedziałam się o jej istnieniu właśnie z dogomanii wpisując hasło w googlach białkomocz. Przez większość choroby Agunia była pulpecikiem - woleliśmy ją trzymać w trochę lepszej kondycji, aby miała zapasy na cięższe czasy. Normalnie ważyła 34 kg, a pod koniec choroby niestety waga poleciała i spadła, aż do 28 kg. Cała tkanka mięśniowa zanikła. Było przykro na nią patrzeć, że z tak pięknego psa pełnego werwy została chudzinka z której życie ucieka.

  15. #3190
    Dołączył
    May 2009
    Przegląda
    okolice Bydgoszczy
    Posty
    6

    Domyślnie

    Mam takie pytanie, w tych przepisach na gotowane jedzonko dla naszych chorowitków na końcu jest zalecane dodawanie 1 łyżeczki węglanu wapnia. I stąd moje pytanie, czy i gdzie można kupić taki węglan? W aptece można? Czy tylko jest ten związek zawarty w Ipakitine? Czy ktoś się już spotkał z takim problemem. Będę wdzięczna za odpowiedź.

    Pozdrawiam serdecznie

    Monika.

  16. #3191
    Dołączył
    Jan 2009
    Przegląda
    okolice Warszawy
    Posty
    158

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez moniaa Zobacz posta
    W tych przepisach na gotowane jest zalecane dodawanie 1 łyżeczki węglanu wapnia.
    Nie wiem, w jakich innych preparatach możesz znaleźć węglan wapnia. W każdym bądź razie jego rolą jest wiązanie (wyłapywanie) fosforu. Natomiast przy jego stosowaniu czy też innych preparatów wyłapujących fosfór zalecana jest regularna kontrola (kontrolne badanie krwi z rozszerzonym jonogramem). Ważne jest kontrolowanie poziomów potasu, wapnia i fosforu. Poza tym standardowo chlorki i sód. Zaniżona wartość albumin będzie świadczyć o utracie masy ciała. Białokomocz też o tym może swiadczyć, ale niekoniecznie jeśli albuminy i białko całkowite są w normie, ale jeśli nie unormuje się białkomoczu to dojdzie do takiego wyniszczenia. Zamiast węglanu wapnia możesz używać Alusal bądź Manti ale są to preparaty na bazie wodorotlenku glinu, a przy przewlekłej niewydolności też trzeba uważać, aby nie przesadzić z glinem. Przy tej chorobie następuje ndamierne wchłanianie glinu z żołądka.
    Proponuję jednak skonsultować się z dr. Neską bądź innym nefrologiem.

  17. #3192

    Domyślnie

    Bardzo mi przykro dziewczyny, że odeszły tak wspaniałe psy - wyrazy współczucia

  18. #3193

    Domyślnie

    moja Gala krotko przed smiercia wygladala tak.....a tu wyglada dosc dobrze ,miala tylko 4 lata i 4 miesiace a wyglada jak babcia .......byla championka polski i 3 krotnym zwyciezca rasy,wygrywala w nawet duzych stawkach na czasy gdy zkonczyla championat-nie pisze o tym aby podkreslic jej wartosc a jedynie po to aby pokazac ze suka z jedna nerka wydawala sie byc zdrowa i byla piekna ..a to jej koncowka zycia

    dieta ziemniaczana jesli pies je jest ok-weglowodany i cukry jak najbardziej pozadane,bialka jak najmniej ..............
    Moja Gala dokladnie rok temu wazyla 52 kilo....tydzien przed odejsciem wazyla 37 kilo

  19. #3194

    Domyślnie

    Daga mam do Ciebie pytanie zwiazane z rasa. U bernow dysplazja nerek, nefropatia rodzinna sa dziedziczne, czy u leoskow tez? Czy ktos robil takie badania? Czy w linii Gali nie bylo problemow z nerkami? W tamtym roku w bernach na nerki odeszlo 5 spokrewnionych ze soba (w 4-5 pokoleniu) suk.. Wszystkie mialy takie same objawy kliniczne.. We wrzesniu bedzie we Wloszech sympozjum i miedzy innymi beda poruszac temat dziedzicznosci tych przypadlosci u bernow.. Czy w leoskach tez sie to zdaza??
    Dbam o swoje psy - regularnie badam im krew i mocz!! Profilaktyka może uratować życie!!

    Katalog Berneńskich Psów Pasterskich w Polsce - wpisz swojego berna!!

  20. #3195
    Dołączył
    Jan 2009
    Przegląda
    okolice Warszawy
    Posty
    158

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez daga10011 Zobacz posta
    moja Gala .......byla championka polski i 3 krotnym zwyciezca rasy,wygrywala w nawet duzych stawkach na czasy gdy zkonczyla championat
    To tylko dowód na to, że większość swojego czasu prowadziła normalne życie i tym myślę musimy się pocieszać. Niestety, wiemy, że nie można wygrać z tą chorobą, a jedynie próbować, aby nasze psy/kotki resztę życia prowadziły w miarę normalnie.

    Trzymajcie się dziewczyny. Jestem z Wami całym sercem pogrążona w smutku Wczoraj byłam u mojej najdroższej Aguni - tak było cicho ...

  21. #3196

    Domyślnie

    Saganka-nie,leonbergery zazwyczaj nie choruja na nerki.U nas najczestsze problemy w rasie to choroby serca i kosci ,spondyloza,roznego rodzaju neuropatie...Natomiast nerki raczej nie....Tez sie zastanawiam skad ona to miala,niestety jej hodowca nie wie o takich przypadkach-przynajmniej tak twierdzi..Mam w domu brata matki Gali-jest zdrowy.Mam suczke po babci Gali-i tez jest ok,zbadalam je zaraz po odkryciu choroby Gali,no i teraz jej coreczke czyli z Gala ma wspolna babcie....Podejrzewam ze jesli juz to przyszlo nam to ze strony ojca ,albo jakies geny recesywne ..Jej jedna siostra jest bezplodna ,podobnie jak Gala ale poza tym nic jej nie dolega.Druga siostra lada chwila bedzie rodzila swoj drugi miot -gdyby jej cos dolegalo to jestem przekonana ze po ciazy by sie szybko posypala .....My po prostu mielismy pecha chyba.

    Dzis mi sie snilo ze wrocila-taka piekna jak byla kiedys i radosna

  22. #3197
    Dołączył
    Apr 2009
    Przegląda
    Łódź
    Posty
    8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KrecoOona89 Zobacz posta
    daga10011 : tak jest na diecie MILKA , tylko właśnie niewiem zabardzo co mogę jej podawać. Zna ktoś może jakaś fajną diete? Tak mi przykro z powodu Twojego pieska :* Straszna ta Mocznica jest musi być jakiś sposób żeby ją pokonać! Najgorsze jak widzę że MILKA patrzy mi prosto w oczy i prosi o pomoc a ja nic nie mogę zrobić , jestem cały czas przy niej i czekam na cud. Wierzę że sie uda , choć czasem brakuje już sił.

    POZDRAWIAM:*
    Musisz być silna. Okazuj MILCE dużo ciepła. Jak nie chce jeść, to karm ją. To, że karmiłam Agata na siłę, trwało to czasem 2 godziny i okazywałam mu dużo miłości, to jest z nami. Mimo strasznych wyników 9,1 kreatynina i mocznik 175, pies ma się dobrze. Ale potrzeba dużo, dużo, dużo siły. Trzeba też trafić na dobrego lekarza. Po 7 m-ach walki, jak słyszę od lekarza, że przy kreatyninie 4,00 to eutanazja, to śmiac mi się chce. Bo mój pyszczek ma 9,00 i trzyma się dobrze. U każdego psa, to indywidulana sprawa. ZAWSZE TRZEBA MIEĆ NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIE DOBRZE. Jest taka klinika w Lublinie gdzie robią dializy. Ale nie znam szczegółów. Może ktoś słyszał coś więcej? Szczególnie jaka jest cena? I czy faktycznie, to coś daje.

    Pozdrawiam
    Beata

  23. #3198

    Domyślnie

    Daga... i co ja mam napisac... wiem, jak walczylyscie... I znow te cholerne nery wygralY!!!!

  24. #3199

    Domyślnie

    Justynko, po pierwsze: czy to kundelek, czy rasowy piesek to w ogóle nieistotne. Kocha się przecież bez względu na rasę i wiek
    Po drugie - chyba się pomyliłaś pisząc, że piesek ma kreatyninę w normie - norma u piesków to zdaje się 1,7, a Ty piszesz o 84!
    No i jeszcze kwestia wysokości mocznika - oprócz kreatyniny to własnie wysokość mocznika może świadczyć o tym, że nerki zaczynają, albo już szwankują.

    Pozdrawiam cieplutko i sprawdź jeszcze raz wyniki.

  25. #3200

    Domyślnie pnn

    Kochani!

    Mam dziewięcioletnią suczkę - Bellę. W sobotę usłyszałyśmy diagnozę, która zabrzmiała jak wyrok - przewlekła niewydolność nerek. Ponieważ ten wątek ma 300 stron dlatego ciężko mi go całego przeczytać. Mam nadzieję, że okażecie cierpliwość jeżeli powtórzę jakieś pytania. Bardzo proszę o odpowiedzi i z góry za nie dziękuję.
    1. Czy lekarz mógł się pomylić? Ufam temu lekarzowi, leczy od dłuższego czasu Bellunię ale czytałam, że kreatynina jest wyznacznikiem, a moja sunia ma ją w normie (84). Zdecydowaliśmy się na badanie bo moczyła się w nocy i dużo piła i siusiała. Dodam, że jest sterylizowana i miała 2 operacje. Wet powiedział, że to pierwsze stadium i, że ciężar właściwy moczu mu "wszystko powiedział".
    2. Jeżeli ta diagnoza jest ok powiedzcie mi proszę jak mogę jej pomóc? Lekarz zalecił specjalistyczną karmę, już ją wykupiłam. Obiło mi się tutaj "o oczy" ze jest jakas dr Neska. Kto to jest? Czy może pomoc? Bardzo proszę o odp.
    3. Proszę napiszcie mi co robić żeby mój piesek żył i nie cierpiał. Czy jest tu ktoś kto ma podobny problem, może doradzić? Z góry dziękuję za odpowiedzi!!!

    Nie możemy się pozbierać, ciągle płaczę. Staram się z nią wychodzić kilka razy dziennie, ale studiuję w innym mieście i niedługo muszę wyjechać. Ktoś by mógł powiedzieć, że to zwyczajny kundel ale to jest mój najwierniejszy przyjaciel, który nigdy mnie nie zawiódł. Proszę napiszcie czy lekarz nie kłamał mówiąc, że może pożyć jeszcze kilka lat...

    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Justyna z Bellunią.

Strona 128 z 233 PierwszyPierwszy ... 28 78 118125126127128129130131 138 178 228 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •