Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 74

Wątek: Kołtuny

  1. #1
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie Kołtuny

    Nie wiem czy to wina zmiany siersci na zime czy zmienila sie struktura wlosa, czy jeszcze cos innego, ale mojej 8 miesiecznej briardce zaczely sie robic straszne ilosci koltunow.

    Wyczesywanie ich to zajecie niezbyt mile zarowno dla mnie jak i dla psa. Nie lubie patrzec przy wyczesywaniu na grzebieniu zostaje tyle siersci.

    Czy znacie z praktyki jakies sposoby jak robic to w miare szybki i bez szkody dla siersci? Czy koltun pozostawiony bez wyczesania na kilka dni powiekszy sie (bedzie trudniej z nim cos zrobic)? Czy dlugie spacery w lesie ulatwiaja powstawanie koltunow?

  2. Domyślnie

    Moja 10 miesieczna PONka wlasnie zaczela zmiane siersci z dzieciecej na dorosla. Ilosci koltunow wrecz niesamowite- musze ja czesac z godzine dziennie. Nie znam struktury wlosa Briardow- ale u mojej jest to tylko podszerstek, ktory wypada i tak strasznie sie koltuni- ten dlugi i gruby wlos okrywowy zostaje. Czesze ja wiec b. delikatnie metalowym grzebykiem. U PONow mija to po ok. 2- 3 tygodniach.
    Moze ktos ma jeszcze jakies rady, jak przyspieszyc ten proces??

  3. #3
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nani ni
    Moja 10 miesieczna PONka wlasnie zaczela zmiane siersci z dzieciecej na dorosla. Ilosci koltunow wrecz niesamowite- musze ja czesac z godzine dziennie. Nie znam struktury wlosa Briardow- ale u mojej jest to tylko podszerstek, ktory wypada i tak strasznie sie koltuni- ten dlugi i gruby wlos okrywowy zostaje.
    My wlasnie jestesmy po czesaniu. U mnie to chyba tez jest podszerstek, w kazdym razie robia sie z niego miekkie klebki Czy wyczesywanie go nie jest b.szkodliwe?

    Czy Twoj pies nauczyl sie juz stac sopokojnie? Rudi stoi 15 minut aq potem nagle koniecznie chce gdzie pojsc

  4. Domyślnie

    No wlasnie takie miekkie klebki, co potem mi po calym domu fruwaja. Wyczesywanie podszerstka chyba nigdy nie jest zbyt dobre, ale co zrobic, jak sie koltuni? Ja nie czesze calosci, tylko tam, gdzie sie te kudly sie robia ( no czyli prawie wszedzie )
    Moja suczka lubi czesanie, tylko jej sie po godzinie nudzi. Mnie duzo wczesniej. Jak to sie szybko nie skonczy, to zwariuje i rzuce sie z nozyczkami na wlasnego psa...
    Aha- ja jej nie czesze na stojaco tylko na lezaco. Znaczy sie, ona lezy. Na stojaco tez mi sie wierci.

  5. Domyślnie

    Hmm, wlasnie przeczytalam, ze wymiana wlosa u PONa moze trwac i 4 tyg...

  6. #6

    Domyślnie

    Nie znam struktory wlosa u briarda, bo mam szkoty
    :P , ale z tego co piszesz to problemy sa podobne.

    Mlody pies zmienia swoj wlos, a tym bardziej na zime wlosy zmieniaja sie chyba w kazdej rasie.

    Spacery w lesie jak najbardziej sprzyjaja powstawaniu koltunow,
    a nie wyczesanie oczywiscie spowoduje, ze koltun powiekszy sie i bedzie "rosl"

    Ja do wyczesywania i czesania uzywam grzebienia z ruchomymi zabkami
    (tzn zeby w grzebieniu okrecaja sie)i wtedy jest to mniej bolesne dla psiura i wg mnie bardizej skuteczne w wyczesaniu koltunow, taki grzebien z latwoscia dostaniesz w kazdym sklepie zoologicznym.
    Musisz caly czas przyzyczajac pieska do czesania i nie koniecznie musi stac przez godzine, moze sobie lezec i wtedy go czesac.
    Zycze wytrwalosci dla Ciebie i psiurka i jak najmniej wstretnych koltunow

  7. #7
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez SzOlka
    Ja do wyczesywania i czesania uzywam grzebienia z ruchomymi zabkami
    (tzn zeby w grzebieniu okrecaja sie)i wtedy jest to mniej bolesne dla psiura i wg mnie bardizej skuteczne w wyczesaniu koltunow, taki grzebien z latwoscia dostaniesz w kazdym sklepie zoologicznym.
    Uzywamy takiego wlasnie grzebienia. Gdzies przeczytalem, ze moze pomoc do rozczesania odzywka do wlosow (taka "normalna" dla ludzi). Wczoraj sprawdzilem w praktyce - nie dziala . A na dzisiaj zostalo do wyczesania jeszcze z 5 koltonow.

  8. #8
    Dołączył
    Jul 2002
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    1,685

    Domyślnie

    Marcin
    Do wyczesywania psa najlepsza jest szczotka i to taka bez kulek na końcu. Uzywanie grzebienia jest zdecydowanie mniej przyjemne dla psa. Twoja biardka właśnie zmienia włos ze szczenięcego na dorosły, a u innych psów w tym okresie następouje po prostu normalna zmiana okrywy na zimę.
    Proponuję Tobie, ażebyś ograniczył spacery po lasach, a napewno już wtedy, gdy jest wilgoć. To bardzo przyspiesza powstawanie filców. Jeżeli ne zadbasz o włos teraz, to niestety może się to skończyć obcięciem. A tego pewnioe byś nie chciał.
    Ela i kocie charty - afgan Rotti i borzoj Borys

    \"na zające trzeba psów bardzo prędkich, którzyby gonili a dodzierżneli, jako są chartowie\"

    Crescencjusz, Księgi o gospodarstwie, 1549

  9. #9
    Dołączył
    Aug 2003
    Przegląda
    Puszcza Kampinoska
    Posty
    2,043

    Domyślnie

    Marcin: Myślę, że najlepiej wypowiedziałaby sie osoba posiadająca hodowlę briardów i znająca się na rzeczy.... Ja powiem z własnego doświadczenia z naszym futrzakiem

    Według książki Pani Sobolta "Briard", dorosłego psa czesze się raz na 2 tygodnie a nawet rzadziej, natomiast psy z miękką, kędzierzawą sierścią właśnie skłonną do filcowania muszą być czesane częściej. Wymiana sierści u briardów z miękkiej szczenięcej na kozią może się zdarzyć już u 8 tyg. szczeniąt ale częściej bywa że występuje dopiero o psów 1,5 czy 2 letnich.

    Może Twój futrzak jest właśnie w momencie wymiany sierści?

    Nasz futrzak jeszcze niedawno miał podobne problemy (teraz ma już 2 lata). Robiły sie kołtuny i czesanie było konieczne co tydzień. Teraz już rzadziej i kołtuniki przestały się robić.
    Kołtuny najpierw delikatnie rozdwajałam palcami, starałam się rozdzielić włosy na tyle ile się da, później delikatnie grzebieniem. Oczywiście tak, aby psinki nie ciągać. Zawsze trochę włosów wyjdzie i chyba nie ma sposobu aby tego uniknąć. Napewno nie wolno zostawiać kołtunów bo same nie znikną a wręcz się powiększą i będą psu przeszkadzać...

    No i częściej sprawdzać czy gdzieś się nie zrobiła kula z włosów ... jak jest to starać się od razu ją zlikwidować...

    Życze dużo cierpliwości w rozczesywaniu i nie załamywać się

  10. #10
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katerinas
    Życze dużo cierpliwości w rozczesywaniu i nie załamywać się
    Katerinas, zalamywac oczywiscie sie nie zalamujemy. Powiem wiecej - moja zona nawet b.lubi czesac psa, ale najbardziej mnie martwia te ilosci wlosow, ktore traci przy okazji.

    Czesanie raz w tygodniu teraz juz nie wystarcza, koltuny robia sie co chwile. Mam nadzieje,ze to wlasnie zmiana siersci, ktora wczesniej czy pozniej musi sie skonczyc A przede wszytkim szkoda mi psa, dla ktorego czesanie nie jest ulubionym zajeciem.

  11. #11
    Dołączył
    Aug 2003
    Przegląda
    Puszcza Kampinoska
    Posty
    2,043

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    ... ale najbardziej mnie martwia te ilosci wlosow, ktore traci przy okazji.
    ... No ale przecież zawsze podczas czesania jest jakaś strata włosów prawda? ...

  12. #12

    Domyślnie

    Rotti napisala o szczotce, ja tez najpierw uzywam szczotki tzw "pudlowki|
    oczywiscie szczotka bez okraglych zakonczen z miekkimi drucikami i zakrzywione na koncu, pozniej dopiero w ruch idzie grzbien.
    Te ilosci wyczesanego wlosa to chyba podczersek, ktory w przypadku moich psow nie za zbytnio jest wskazany a wlasnie on powoduje filcenie i powstawanie koltunow.
    Nie wiem jak ma sie to do briardow, ale chyba za duza ilosc podczerska tez nie jest wskazana.

  13. #13
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katerinas
    ... No ale przecież zawsze podczas czesania jest jakaś strata włosów prawda? ...
    Prawda, ale normalnie nie jest tak czesto czesana. I podczas klasycznego czesania wychodzi znacznie mniej wlosow niz przy wyczesywaniu koltunow.

  14. Domyślnie

    Ja juz moglabym z wyczesanych kudlow zrobic sobie calkiem przyzwoity sweterek.
    A tak na serio-chyba po prostu trzeba przez to przejsc i wyczesywac. W przypadku mojej suczki te koltuny robia sie z martwego podszerstka, ktory i tak juz wypadl i skleil sie z reszta futra.

  15. #15
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nani ni
    Ja juz moglabym z wyczesanych kudlow zrobic sobie calkiem przyzwoity sweterek.
    No to z przyjemnoscia doloze rudego koloru. Mysle,ze na rekawki by juz wystarczylo

  16. #16
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Gdańsk
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Do "wyciągania" podszerstka najlepsza jest metalowa szczota dla psów, natomiast do likwidacji kołtunów grzebień z ostrymi krawędziami, które przecinają kołtun z martwych włosów (kudlą się martwe włosy, które tracą swą strukturę). Właśnie w okresach wymiany pokrywy włosowej (z zimowej na letnią i z letniej na zimową) psy najbardziej się kudlą. Jeżeli masz szczeniaka i kudli się teraz, wcale nie musi to oznaczać, że masz psa z predyspozycją do robienia się kołtunów, może po prostu ziana sirści ze szczenięcej na dorosłą i dodatkowo letniej na zimową daje ten efekt.

  17. Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    No to z przyjemnoscia doloze rudego koloru. Mysle,ze na rekawki by juz wystarczylo
    No to moze na czapeczke, bo sweterek bedzie bialo- szary!
    Wracamy wlasnie ze spaceru, na ktorym nam mlody briardzik pokazal inna metode- uchapal Dzingla w zadek i urwal jej koltuna. Tez niby rozwiazanie, ale to ja jednak wole czesac...

  18. #18
    Dołączył
    Aug 2003
    Przegląda
    Puszcza Kampinoska
    Posty
    2,043

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nani ni
    Wracamy wlasnie ze spaceru, na ktorym nam mlody briardzik pokazal inna metode- uchapal Dzingla w zadek i urwal jej koltuna.
    hihihi.... zaganiał owcę do stada

  19. #19
    Dołączył
    Aug 2003
    Posty
    90

    Domyślnie

    Macie ten sam problem, co wlasciciele shih tzu, yorek i innych dlugowlosych ras. Wlasnie w okolicy osmego miesiaca wlos zaczyna sie koltunic. Jest to puch szczeniecy, ktory TRZEBA szybko wyczesac, aby dorosly wlos mogl spokojnie rosnac. Tak wiec - szczotki w ruch! Inna sprawa jest to, ze niewyczesanie puchu powoduje pogorszenie szaty doroslej.
    Druga przyczyna koltunienia sie moze byc przesuszony wlos. Zima, gdy w ruch ida kaloryfery, wlos staje sie przesuszony i elektryzuje sie, co oczywiscie prowadzi do koltunienia. Sami tez przeciez mamy problem z wlosami Co na to poradzic? Przede wszystkim nawilzac kudelki. Z doswiadczenia wiem, ze bardzo pomocna jest oliwka dla dzieci zmieszana z ciepla woda, wlana do spryskiwacza, np. do kwiatow. Psika sie psa codziennie, aby wlos odzyskal wilgotnosc, pozniej wystarczy 2 - 3 razy na tydzien.

  20. Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Katerinas
    hihihi.... zaganiał owcę do stada
    Ale jak! Przylecial, " ustawil " mi niegrzecznego psa ( biegla za pilka) i stanal w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku.

    Dixie_s, to zabieram sie za czesanie! " Nasz" wlos nie jest na szczescie przesuszony, bo pryskamy sie olejkiem norkowym i wlos okrywowy jest naprawde swietny. Tylko ten puch tak wylazi i wylazi.

  21. #21
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Gdańsk
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Metoda dobra, ale czy nie aż za? Może w niedługim czasie całkiem pozbawić twojego psa sierści hahaha

  22. #22
    Dołączył
    Aug 2003
    Posty
    90

    Domyślnie

    Nie sadze. Sama to przeszlam z moimi piechami, nie wygladaly na lyse. No, chyba ze na sile ktos wyrywa wlos...

  23. #23
    Dołączył
    Nov 2003
    Przegląda
    Gdańsk
    Posty
    1,291

    Domyślnie

    Nie chodziło mi o czesanie tylko o brutalne "pozbawianie" sierści przez inne psy chodziło o to co napisał Niani "Wracamy wlasnie ze spaceru, na ktorym nam mlody briardzik pokazal inna metode- uchapal Dzingla w zadek i urwal jej koltuna. Tez niby rozwiazanie, ale to ja jednak wole czesac... "

  24. #24
    Dołączył
    May 2003
    Przegląda
    Katowice
    Posty
    96

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dixie_s
    Z doswiadczenia wiem, ze bardzo pomocna jest oliwka dla dzieci zmieszana z ciepla woda, wlana do spryskiwacza, np. do kwiatow. Psika sie psa codziennie, aby wlos odzyskal wilgotnosc, pozniej wystarczy 2 - 3 razy na tydzien.
    Dzieki za rade, o tym nie wiedzialem. Dzisiaj jeszcze zakupimy oliwke

  25. Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Madziara
    Metoda dobra, ale czy nie aż za? Może w niedługim czasie całkiem pozbawić twojego psa sierści hahaha
    No wlasnie. A za 2 tygodnie wystawa. Jeszcze mu wyciagalam tego koltuna z pyska, zeby potem po kolorze zlokalizowac miejsce, z ktorego go wyrwal.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •