Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18
  1. #1
    Dołączył
    Jun 2003
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    95

    Domyślnie Co trzeba zrobic aby zalozyc mini hodowle?

    Pytanie odrazu zaznaczam nie brac sobie do tego ze chce zalozyc hodowle bo poki co to nawet pieska nie moge sobie kupic ale ostatnio rozmaiwalam z siostra na temat hodowli. Wiec kumpela mojej siostry ma Husky Syberyjski. Chce ona zalozyc taka mini domowa hodowle Husky. Mysle ze ona wie jak to wszystko trza zrobic ale ze nie mam z nia soobistego konkiatku pytam sie was. Czy suka musi jezdzic na wystawy i miec jakies tytuly? Jezeli tak to ile i jakie tytuly powinna zdobyc? Ja sie juz w tym wszytskim gubie... I pytanie moze do hodowcow. Dlaczego macie hodowle? Czy to rzeczywiscie taka wasza pasja czy robicie to rowniez dla malego/sredniego/duzego zysku ze sprzedarzy szczeniat?
    "A my nie chcemy uciekać stąd, krzyczymy w szale wściekłości i pokory. Stanął w ogniu nasz wielki dom, dom dla psychicznie i nerwowo chorych..."

  2. #2

    Domyślnie

    musi jezdzic na wystawy.....Dwie krajowe i jedna miedzynarodowa...Musi uzyskac ocene min.bdb a jeszcze lepiej doskonale....A aby to wykonac jest potrzebne
    1.metryka
    2zarejestrowanie w ZK
    3wyjazdy na wystawy
    Ze sprzedazy szczeniat rzadko kiedy sa zyski.......Glownie to drogie hobby....Zrobienie np.interchampionatu jest drogie bo sa tam dojazdy,noclegi,udzial w wystawie itp itd.....Poza tym reproduktor tez sporo kosztuje a czesto jezdzi sie za granice i sporo placi.....Itp itd....Reszte wyjasnia Ci inni...

  3. #3

    Domyślnie

    Dodam, że aby założyć hodowlę, trzeba mieć zarejestrowany przydomek. Co trzeba zrobić, aby suka była hodowlana, napisała Carry, pies, aby został reproduktorem, musi mieć tylko doskonałe. Niektóry rasy, aby zostać hodowlanymi, muszą jeszcze przejść prześwietlenia na dysplazję, testy psychotechniczne., szkolenia.
    Szczeniaki nie przynoszą zysku, wręcz przeciwnie, straty w postaci umazanych ścian, zjedzonych tapet, przedzierania się przez najgorsze zakamarki, mieszczenia się tam, gdzie nie powinny się zmieścić, dochodzą koszty odrobaczania, szczepienia, przeglądu miotu. Olbrzymi stres przy znajdowaniu potencjalnych właścicieli, których NIE MA .
    Z drugiej strony: niesamowita radość z obcowania z nimi, patrzenia, jak rosną, zmieniają się, jak psocą, broją i galopują po kojcu, jak zjadają sobie głowy i chcą na ręce No a potem satysfakcja, jak z wyhodowanego przez ciebie szczeniaka wyrasta piekny pies, który spełnia oczekiwania twoje i nowych właścicieli.
    To właśnie przede mną

    Aga&Co

  4. #4
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    KLUCZ koło Strzelec Opolskich
    Posty
    662

    Domyślnie

    jak się ma ładny egzemplarz ,to z czasem myśli się o następcy, równie lub jeszcze ładniejszym....... w sklepie nie kupuje wiec pozostało jedno !! Pokryć suke. Bez krycia nie będzie szczeniat !! NO NIE?? no i tak dalej...i mam małą hodowlę.... suka jest hodowlana do końca roku w którym kończy 8 lat, ale takiej starej suki na pierwszy poród nie polecam nikomu, więc kryje się np. raz i sprzedaje i jak jest starsza to kryje się aby coś zostawić. A że nie zostawia się raczej całego miotu , to resztę się sprzedaje..... tak to jest czasem, nie zawsze, tak było u mnie, a żeby była suka hodowlana to na wystawy trzeba było jechać..........no i skoro dawali medale to jak było nie jechać na następną i następną .......i tak bywało w porywach do 25 wystaw rocznie !!! Niewiem jak inni, ja mogę tylko za siebie....a co wystawa to znajome psiaki i znajomi ludzie i jest SWIETNIE

  5. #5

    Domyślnie

    Idealna hodowla to przedewszystkim przemyslany dobór partnerów, krycie suki po to aby potomstwo było lepsze od niej, aby rasa osiągała coraz lepszy poziom a tak myśląc nie mozna sie spodziwać zysku materialnego. Za to satysfakcja hodowcy sięga szczytu gdy jego "dzieci" wygrywają.
    Aby to osiągnąć to pierwsze suczka musi pochodzić z dobrej hodowli i mieć bardzo dobrye pochodzenie i wybitny eksterier, następnei pozostaje zrobienie minimum 3 wystaw po ukońceniu 15 msc w tym obowiązkowo minimum 1 międzynarodowej lub klubowej, wyszukanie idealnego partnera, prowadzenie suczki, pielęgnacja szczeniąt, opieka weterynarza, zarejstrowania przydomku hodowlanego.
    Ja mam hodowlę w której kolekcjonuję - tytuły (11 championat będą kończyć w przyszłym roku ).

  6. #6
    Dołączył
    Jun 2003
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    95

    Domyślnie

    Dzieki za odpowiedzi... Nie wiem jak ona chce zalozyc ta hodowle skoro narazuie byla na jednej wystawie i miala 4 miejsce... Czyli To wszystko jest potrzebne aby jej szczeniaki mialy rodowod? Czy szczeniaki moga dostac rodowod jezeli ich rodzice nie jezdzili na wystawy ale sa w 100% rasowi?
    "A my nie chcemy uciekać stąd, krzyczymy w szale wściekłości i pokory. Stanął w ogniu nasz wielki dom, dom dla psychicznie i nerwowo chorych..."

  7. #7

    Domyślnie

    nie......

  8. #8
    Dołączył
    Oct 2002
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    8,681

    Domyślnie

    Niestety nie......
    Żeby ieć rasowe szczeniaki i hodowle (czy minihodowle) TZREBA się trochę natrudzić...
    GALINA
    pokochaj sznaucera


    SPRZEDAM obroże rogz M z odblaskową nitką (fiolet) !

  9. #9

    Domyślnie

    Nawet jeżeli rodzice maja papiery, ale nie dopełnią wymaganych kryteriów, a więc nie przejdą przez wystawy (suka minimum 3 x b.dobra, pies minimum 3 x doskonały po ukończeniu 15 msc) lub miot nie zostanie zgłoszony do związku to szczeniaki w świetle prawa będą po prostu kundelkami rasopodobnymi.
    A takich jest już bardzo, bardzo dużo.....
    Wystawy to przegląd i test dla psów, do tego w niektórych rasach masz jeszcze obowiązkowe badania na dziedziczne choroby (po to by nie mnożyć psich kalek) i testy psychiczne.
    A zaliczenie 3 wystaw to naprawdę nie jest taka straszna sprawa, trochę chęci i 3 dni (zawsze mozna wybrac wystawy w okolicy)

  10. #10
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    KLUCZ koło Strzelec Opolskich
    Posty
    662

    Domyślnie

    ŚWIĘTE SŁOWA !!! Na dobrą sprawę to robota przy tym taka sama a satysfakcja z rodowodowych niewspólmierna !!!!!!!! Tak samo dbać trzeba o sukę hodowlaną jak i o tę pokrytą "na lewo", szczenięta jedzą i rozrabiają tak samo ale co się z nimi stanie ??? Jak trafią do kogoś nieodpowiedniego to nawet udowodnić niema jak ,ze to pies z Twojej hodowli !!!! Niema tatuażu więc niczyj !! A tak w razie czego możesz dojść swoich praw jeśli opiekun koaże się nieodpowiedzialny i nawet do sądu iść możesz bo jest oznakowany!!

  11. #11
    Dołączył
    Jun 2003
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    95

    Domyślnie

    ok dzieki bardzo Teraz w koncu pokaze ten watek rodzicom udowadniajac im ze nie ma zysku z hodowli a siostrze ze zeby zalozyc hodowle rzeczywiscie to wszystko trzeba przejsc...
    "A my nie chcemy uciekać stąd, krzyczymy w szale wściekłości i pokory. Stanął w ogniu nasz wielki dom, dom dla psychicznie i nerwowo chorych..."

  12. #12
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    KLUCZ koło Strzelec Opolskich
    Posty
    662

    Domyślnie

    jeśli już coś robić ......to robić dobrze !!! Jeśli byle jak, to lepiej sobie dać spokój od razu........ To jest moje zdanie. Jeśli popatrzeć na hodowlę od strony ekonomicznej, to zysku niema albo nawet się dokłada. Trzeba kupić dobrą sukę ,a to kosztuje... trzeba ją wyżywić , uczyć, wystawiać, to kosztuje dwa razy więcej niż sama suka.... trzeba jechać do psa i potem za krycie zapłacić, to też koszty....a urodzi się jedno maleństwo i............ następne może się urodzić za rok !! Z TYM SIĘ TRZEBA LICZYĆ !! Inna sprawa to czyste kalkulacje....... jeśli suke kupić to naprawde dobrą i pasującą do okolicznych dobrych psów, aby do krycia się nie wyrywać za granicę .... albo od razu mówimy ,że mamy robić coś SUPER ale wtedy trzeba patrzeć na to od innej strony, czyli ile mamy do tego dołożyc !!! Z hodowli NIEMA ZYSKÓW i należy się modlić czasem aby było z czego dołożyć do tego "INTERESU" !!! JEDYNE co jest , to SATYSFAKCJA jeśli zrobi się to dobrze i nasze załozenia nie wezmą "w łeb"...
    Niewiem czy to dość jesni przedstawiłam.
    Miłośnikom wystarcza merdanie psa, a ja chcę przedstawić trochę brutalnej prawdy do tego.

  13. #13
    Dołączył
    Jun 2003
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    95

    Domyślnie

    Ale np. czy po kilku miotach to sie nie zwraca? Bo z suka jezdzisz tam pare razy an wystawy i jak sie zaliczy to juz nie trzeba wiecej jezdzic. Czy Szczepienie wystawienie rodowowu pokrycie z bardzo dobrym reproduktorem wyzywienie psiakow wynosi wiecej niz suma pieniedzy zarobionych na miocie powiedzmy z 5 szczeniakami? Tylko to mi odpowiedzcie! Juz nie wliczajac koszty wystaw irtd. tylko same pokrycie od momentu pokrcyia do sprzedania szczeniat
    "A my nie chcemy uciekać stąd, krzyczymy w szale wściekłości i pokory. Stanął w ogniu nasz wielki dom, dom dla psychicznie i nerwowo chorych..."

  14. #14
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    KLUCZ koło Strzelec Opolskich
    Posty
    662

    Domyślnie

    W tym wypadku prawa ekonomiczne sa bezlitosne również. Suka aby mieć szczenięta, to nie licząc wystaw i szczepień itp musi mieć 18 miesięcy skończone.....do hodowli może być użyta do końca roku w którym kończy 8 lat............a żyje dłużej !!!! Moja najstarsza w lutym skończy 14 lat i po 8-mym roku życia chce tak samo jeść, być szczepiona, zadbana, kochana, wesoła, ale tu nakład pracy zaczyna być większy, bo to emerytka ,która już niedowidzi, niedosłyszy, dbać trzeba bardziej niz o małe szczenię a i jeść wszystkiego nie może, bo może nie strawić........ Tak więc co niby zarobi za młodu, to pójdzie na emeryturę dla suki........ jeśli coś zostanie wogóle. Mam suke ,która ma po 1 lub 2 szczeniaczki i raz jej wyszło 4 !!! I kocham ją tak jak inne!! Muszę iśc do pracy aby jamniki miały co zjeść, bo róznie to bywa z hodowlą. Moja siostra ma sukę ,która miała raz małe, championka, potem przeżyła słynną powódź w opolskiem i od świństwa jakie było wtedy w wodzie więcej cieczki nie miała.........i gdzie tu zysk ??? Teraz na stare lata (8lat) miała dopiero cieczkę.......... Tak to z hodowlą juz jest.

  15. #15

    Domyślnie

    Każdy pies jak jest już w domu ma byc zadbany, kochany i nie mozna skapic środków na jego utrzymanie i zdrowie. A myślenie typu - dopuścić aby zarobiła na siebie jest niemoralne. Bo nie po to się posiada psa aby na nim zarabiać!!!
    Wracająć do kosztów posiadania szczeniąt. Jeżeli jest to rasa akurat popularna i przez to droga, gdzie jest więcej chetnych na szczeniaki niż szczeniąt, sunia urodzi dużo maluchów, to same koszty krycia i wychowania się zwrócą. Może nawet zostanie co nieco w kieszeni.
    Ale tak jest bardzo żadko, pozatym nigdy nie wiadomo co sie wydarzy.
    Np. moja Queen to koszty : wychowania, pielegancji, 23 wystawy (19 x I-sza, 4 x II ) i .... wypadek samochodowy zakończony skomplikowaną operacją ślicznego pyszczka. Będzie miała może 1 raz szczeniaki. I patrząc przez ten pryzmat to szczeniaki powinny kosztować z dobre 10000 a przecież kazdy wie, ze to to cena nierealna.

  16. #16
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    KLUCZ koło Strzelec Opolskich
    Posty
    662

    Domyślnie

    ano to prawda,że kazdy ma być zadbany i kochany....mam w domu króliczą sunię inwalidkę ,miała wypadek w wieku 10-ciu tygodni........napadł ją wilko-podobny kundel i zrobił z niej szmate...... więcej miała uszkodzone niz całe.... ale to osobna historia. Co do tego ,że wszystkie mają być zadbane i kochane, to w skarbówce powiedziano mi :... skoro mam stare i nieproduktywne suki to czemu nie dam ich uśpić???... na co ja zapytałam faceta : z dzieci tez niema zysku i co pozabijać wszystkie??..... popatrzył na mnie jak na idiotkę........ ciekawe kto z nas dwojga był idiotą naprawde........

  17. #17

    Domyślnie

    wielu ludzi niestety traktuje psy tylko jak zwierzeta
    pozdrawiamy Maciej&Brona

  18. #18

    Domyślnie

    ja od Nowej Rudy startuje z wystawami w klasie szczeniat.....To pies a nie suka wiec szczeniat wcale nie bedzie miec.....A jako reproduktor....Nie kazdy musi nim kryc a wilczarze nie sa rasa popularna wiec nie sadze aby cokolwiek sie zwrocilo.....Zreszta ogolnie mowiac nie sadze abysmy cokolwiek zdobyli ale glownie chodzi mi o ta nietypowa atmosfere wystaw,o rozmowy po wystawie z innymi wlascicielami,o wymianie doswiadczen itp itd....KTos mi powiedzial ze pies nie czerpie przyjemnosci z wystaw......Jesli tak to dlaczego gordony osoby mi bliskiej na haslo "wystawa"na wyscici biegly do auta ? Uwazam ze pies dzieki wystawom tez ma w pewnym sensie atrakcje.....Oczywiscie ze nie bedzie mial tej atrakcji rzucajacy sie na wszystko,niewychowany,zle socjalizowany pies ale powinnien z tego czerpac przyjemnosc pies ktory uwielbia ludzi,zajmowanie sie nim i glaskanie....

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •