Strona 126 z 215 PierwszyPierwszy ... 26 76 116123124125126127128129 136 176 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 3,126 do 3,150 z 5361
  1. #3126
    Dołączył
    Feb 2006
    Przegląda
    oaza spokoju
    Posty
    12,002

    Domyślnie

    Zgodze sie z Czarodziejka w tym co cyt2przeciez nir bylo przymusu umieszczenia psa akurat u mnie"
    "To forum zaczelo pisac o hospicjum dla onkow"
    "przyjezdzaly do mnie psy onkowate bez deklaracji"

    Wina jest po dwoch stronach ,nie jest winna tylko Czarodziejki.
    Z kazdego mozna uczynic winnego ,tak to prosto.wyobrazam sobie ze czarodziejka nie mogla odmowic przyjecia psa.
    Co do kasy ,moj Bosze jaka to kasa majac u siebie chore stare psy,ktore sa nieadopcjne w duzym stopniu?
    Dlaczego Czarodziejce przywozono,zostawiano,skoro ma tak zle?Jezeli sie stwierdza ze warunki sa bardzo zle to sie psa pakuje do auta i wio!zakladam ze osoby dostarczajace zwierzeta mialy na nosie rozowe okulary,chcialy o jeden klopot miec mniej.

  2. #3127
    Dołączył
    Jun 2006
    Posty
    10,668

    Domyślnie

    Cajus, mi juz nie zależy na żadnym uwiarygodnieniu.
    Wszystko można zamazać i skonfabulować. Nawet protokół i zalecenia inspektora.
    Poza tym, skoro w inspekcjach pracują zwyrodnialcy, to już wogóle nie mam nic na swoją obronę.
    Nie wiem, kto, co pisał. Osoby, które faktycznie mnie znają wspierają mnie cały czas.
    Nie wiem, o jaki fenomen ci chodzi, bo opluwających raczej nie widziałam na oczy.

  3. #3128
    Dołączył
    Jun 2007
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    4,280

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Psim obowiązkiem jest zweryfikować warunki, w jakich umieszcza się psa.

    Niczego pkazywać nie muszę, bo wszystko zostało zlikwidowane, więc jest jakby post factum.

    Obóz śmierci sobie daruj. Psy, które pojechały w nowe miejsca nie wyglądają na zabiedzone, a kontrola niczego mi nie zarzuciła.

    Moja wina, że nie wołałam o zabranie psa. Przyznaję. Ale skoro wszyscy czytai, jak on ma u mnie źle, to czemu nkogo to nie poruszyło i nie przyjechał go stąd zabrać? Dopiero, kiedy była decyzja o eutanacji nastąpiło pospolite ruszenie?



    To, co mam pod awatarem , to moja sprawa.
    Gratuluję tupetu. Ja nie pytałam czy twoja sprawa czy moja, pytałam czy ktoś ci to tam siłą wpisał?

  4. #3129
    Dołączył
    Jun 2006
    Posty
    10,668

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zofia.Sasza Zobacz posta
    Gratuluję tupetu. Ja nie pytałam czy twoja sprawa czy moja, pytałam czy ktoś ci to tam siłą wpisał?
    Nie, obyło się bez przemocy. Bez pałowania i szarpania za uszy.

  5. #3130
    Dołączył
    Apr 2009
    Przegląda
    Słupsk
    Posty
    11,170

    Domyślnie

    No tak winna dogomania.....Tylko na zadnym watku nie widzialam wpisu: Nie przyjmuje psow ktore potrzebuja warunkow domowych... Dlaczego? Przyjmowalas psy juz z problemami i pisalas barwne historyjki Dlaczego to ci powiem latwo wziasc psiaka chorego bo nie trzeba sie tlumaczyc.... Nikt nie bedzie dociekal bo byl stary.
    Tak by bylo z Sako nikt by nie wiedzial w jakim byl stanie i jaka opieke mozesz dac
    gdyby nie Winter...

  6. #3131

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Widzę, że jak zwykle skupiacie się raczej na drobiazgach niż na całokształcie. Owszem, w protokole są drobne pomyłki w imionach psów - to chyba nie jest takie istotne i na dacie amputacji łapy Rafiego - też bez znaczenia. Czy teraz będziecie szukać psa Hanowera i Rapiego? Ukryłam w szopie, stodole sąsiada, albo wywiozłam do lasu?
    Protokół nie jest dokumentem publicznym i nie widzę powodu, żeby zaspokajać cudzą ciekawość publikując całość. Dałam świadectwo odnośnie ogólnego stanu psów. Bo to jest dla wszystkich istotne, a nie jakie budynki posiadam i co się w nich mieści.

    Czego jeszcze komu brak?
    Decyzji inspektorów odnośnie "Raju u Czarodziejki"? Mam zakaz przyjmowania psów leżących, z całkowitymi niedowładami kończyn, wymagających szczególej opieki i rehabilitacji oraz stałej opieki lekarskiej. I jak stoi w protokole - do czasu ukończenia remontu budynku i przystosowania go dla psów wymagających. Takich psów z założenia nigdy nie przyjmowałam, chyba, że jak w przypadku Sako stan pogorszył się u mnie, ale był to jedyny taki przypadek. Campari też była z założenia na chwilę, ale podniosła się, odleżyny zniknęły, sunia sama chodziła, załatwiała się i podchodziła do naczyń z wodą na zewnątrz. Zaprotokołowano stan wszystkich psów, a u szczególnie podejrzanych - Campari i Miśka, który nie miał chęci wstać i zademonstrować, że jednak stoi nie stwierdzono odleżyn, ani zaniedbań w higienie mogących świadczyć, że psy zanieczyszczają się pod siebie. Misiek jest psem w przyzwoitej formie. Chodzi normalnie na spacery.

    Inspektory nie będą mnie tu nawiedzać 3 x w tygodniu - nie wiem, kto to wymyślił, bo wg nich to absurd. Nie dopuściłam się żadnych zaniedbań, wszystkie psy były pod względem dobrostanu ocenione pozytywnie, psy cudze pojechały, psów szczególnej troski przyjmować nie zamierzam.
    Mam dosyć tej sytuacji, brudu, zakłamania i fałszu. Poznałam prawdziwe oblicza kilku osób. I jak zawsze przyjaciel jest blisko, a wróg kłapie pyskiem w bezbiecznej odległości.
    Na drobiazgach się skupiamy?
    Dla Ciebie to drobiazgi?
    "Slepaczek" Sokół, który widzi? To drobiażdżek?
    Jego podwyzszone leukocyty(stan zapalny)
    Jego zbyt długie paznokcie i strasznie brudne uszy
    też drobiazg?
    A brzydka, ropiejąca rana za uchem u Szarika?
    Oberwane do połowy ucho Rafika
    nadgryziine ucho Groma?
    też drobnostka?
    To jest to świadectwo odnośnie stanu psów?
    To wg Ciebie zadbane psy?
    Masz zakaz!
    Dlaczego masz zakaz? Napisz śmiało! Dlaczego masz zakaz?
    to też drobnostka?
    Warunki, jakie zapewniasz psom, a których nie chcesz pokazać,to drobnostka?
    Nigdy nie wklejałas zdjęć kuchenki i sypialenki
    ani zdjeć "wypranych na deszczu" i wywietrzonych na mrozie
    cuchnących kołderek
    ani metod odklejana zaschnietych kup z boków swoich podopiecznych o ktorych dośc często czytaliśmy.
    A Ząbalek? Nie był psem specjalnej troski?
    Piszesz, ze Sako był wyjątkowo? Jednak stan jego pogorszył sie u Ciebie! Dlaczego?Był leczony? Jak?U kogo?
    Gdzie masz dokumenatcję leczenia.
    Co z oświadczeniem wetki, od którego ona sama się odżegnuje?
    Cytat Zamieszczone przez Kajka_72 Zobacz posta
    Wellington...dokladnie tak . Chodzi o ten absurdalny wpis.
    Zadziwiajace jest to, ze pani dr z nim sie nie identyfikuje.
    Jakies stanowisko w koncu jednak bedzie musiala zajac , gdy "poprosi" ja o to prawnik...lub jeszcze inna instancja.
    Masz coś do powiedzenia w tej sprawie?
    SŁuchamy!

    Cytat Zamieszczone przez lika1771 Zobacz posta
    Mi rozum odebral klamiesz czlowiek ktory jest czysty podaje caly wykaz kontroli wraz z pieczatka ...czlowiek ktory nic nie ukrywa pokazuje zdjecia z sypialenki i kuchni.
    Fakt nie znam Cie,ale watek Sako jest jednoznaczny.....wystarczylo wziasc do domu wykapac przetrzymac kilka dni lazienke masz?Poprostu nie moge jak moglas podchodzic do Sakusia smierdzacego i nic nie robic majac obok dom.
    Zawsze bede dzwonic i kablowac do kogo sie da,aby psy byly bezpieczne.
    Piszesz: Nie dopuściłam się żadnych zaniedbań,
    Słucham? ŻADNYCH? Jak w ogóle możesz?
    Jedzenie gotowałaś na bieżąco?
    Przypomnij sobie opis, jak byłaś chora i ledwo się zwlokłaś do sklepu
    bo psy głodne były.
    Udało Ci się wtedy zakupić ostatnie 3 kg kurzych łapek!
    Dla 7 psów. A co by było, gdyby całkiem Cię zmogło?
    Skoro zapasów karmy nie masz, przygotowujesz na bieżąco?
    Gdybyś nie mogła podnieśc sie z łóżka?
    16 psów by się zagryzało z głodu?

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Komu mam podać ów opis z pieczątką? Żarty sobie stroisz? Mam opublikować protokół z wszystkimi danymi, żeby horda rozwścieczonych internautów miała pożywkę do kolejnych afer? Mało wypowiedzi zostało wyjętych z kontekstu i ile zdjęć użyto z odpowiednimi komentarzami? Sama wam te zdjęcia wstawiłam. Wszystko na tacy, wystarczyło mnie jeszcze tylko odwiedzić, żeby zasmakować w rzeczywistości i podjąć np decyzję o przeniesieniu psa do mieszkania. Do kogos innego. Zdjęcia z sypialenki, kuchni, wybiegu? Komu mam pokazać? Tobie? Na co i po co, skoro i tak nic nie zmienią. Wystarczy, że inspekcja je widziała i osoby, które do mnie przyjeżdżały. Nie mam potrzeby niczego nikomu udowadniać, a szczególnie osobom, które szukają pożywki do afer.

    Wykapać Sakusia? Od zawsze piszę, że nie mam możliwości wykapania psów w domu. Maleńki brodzik, zimna sień, pokoje w remoncie, wszędzie klamoty. Każdy, kto tu przyjeżdża wie, że nie mam warunków na trzymanie psów w domu. Pisałam, że cuchnie moczem, że nie wiem, co robić. Gdzie byłaś śpiąca królewno? I gdzie była twoja łazienka? Siedziałaś na wątku i klikałaś. Trzeba było przyjechać i zabrać go na pokoje do ciepła, a nie odzywać sie po czasie.
    My chcemy poznac protokół
    forum dogomanii, które powierzało Ci swoje psy
    za cięzkie pieniądze!
    Dobrze wiesz, ze można swoje dane normalnie ukryć
    Nie ma żadnego problemu.
    To już bezsensowna wymówka.
    Nie masz nic do ukrycia?
    prosimy o protokól.
    Za istatnie zdanie podkreślone na czerwono,
    chętnie skopałabym Ci d...e
    Jak mozesz w ogóle tak pisać?
    Przypomnij sobie swoje histeryczne reakcje, kiedy kasia chciała zabrać Sako do siebie
    do ciepła
    przypomnij sobie bana jakiego wlepiłaś wtedy lilce, bo tez była "za"
    Przypomnij sobie do jakiego argumentu sie uciekłas,
    w ostatniej fazie histerii i strachu, że świat zobaczy prawdziwy stan Sako!
    Przypomnij sobie co robiłaś, aby tylko do tego nie doszło!
    Przypomnij sobie w końcu słowa, jakimi "pożegnałaś" głosnym okrzykiem Sakusia
    przypomnij sobie Jego rany
    jego cierpienie
    jego ZAMARZANIE
    i napisz raz jescze:
    Nie dopuściłam się żadnych zaniedbań,
    Trzeba było przyjechać i zabrać go na pokoje do ciepła, a nie odzywać sie po czasie
    (bo Ty nie miałas żadnych pomieszczeń w domu, abys mogła zabrać Sakusia, żeby sie ogrzał)

    Podpis usunięty - Regulamin

  7. #3132
    Dołączył
    Jun 2009
    Przegląda
    Toruń
    Posty
    6,237

  8. #3133

    Domyślnie

    Nie bede cytować żałosnego postu pani Czarodziejki, ale nie odmówię sobie komentarza.
    - Tekst o Rapim i Hanowerze i ich ukryciu w szopie- ponizej krytyki. Do tej pory myślałam ,że stać Panią na więcej.
    - Protokół , gdyby nie był miażdżący, zostałby wklejony triumfalnie na wątek, prawda? A to co zostało wklejone, nie musi być wcale fragmentem protokołu. Każdy mógł to napisać.
    - Budynki "hospicjum"- ich stan budowlany i sanitarny są bardzo istotne, wiec nie wiem , czemu nie chce ich Pani pokazać. Na ogół hoteliki pokazują warunki jakie oferują. Czasem , mam wrażenie ,że się nimi chwalą. Pani nie?
    - Co do bagna , niedomówień i nagiej prawdy- wystarczy scan porotokołu i zdjecia pomieszczeń. Wątpliwości (jak ktos jeszcze ma)znikną. Niestety...
    -Pisze Pani , że tylko Sako był w cięzkim stanie. A Ząbal?
    -Inspektor był zbulwersowany i mówił ,że są wspaniałe warunki? A wiedział, że psy to zwierzęta stałocieplne? I mróz , szczególnie - 20 stopni raczej im nie służy.
    - Pisze Pani ,że nie przyjmowała nigdy psów wymagajacych specjalnej opieki. Proszę sprawdzic w slowniku znaczenie słowa "hospicjum" , które figuruje obok Pani nicka i avatara z anoiołem. Hospicjum to nie umieralnia.

    A stwierdzenie, że nam rozum odebrało , jest nieeleganckie, gdyż nie mogę na nie odpowiedzieć w podobnym tonie, bo czekałby mnie przymusowy urlop od Dogo.
    Lilka1771 nie prowadzi hospicjum (przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo) i nie obiecywała opieki nad Sako, więc nie jej obowiązkiem było dbać o jego higienę , ale tego , kto się podjął. I nie zgłaszał,że nie daje rady.

    Do momentu wklejenia scanów i zdjęć wszystkie Pani słowa są dla mnie konfabulacją i nieudolną obroną.

    I jakoś nie mogę zapomnieć, co zrobiła Pani Sako[*].
    Muminki Cię widzą. Muminki Cię śledzą. Muminki Cię znajdą, zabiją i zjedzą.

  9. #3134
    Dołączył
    Jul 2010
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    8,491

    Domyślnie

    Rozmawiałam z prawnikiem jak wygląda sprawa dokumentów pokontrolnych.
    Nikt poza dwiema stronami nie ma prawa wglądu do nich. Nie sa to dane publiczne, szczególnie w przypadku osób fizycznych.
    Do ich upublicznienia wymagana jest decyzja sądu. Kontrolowany może je upublicznić dobrowolnie.
    Tak więc Wasze roszczenia do opublikowania dokumentów pokontrolnych są bezzasadne.
    Zastanawia mnie też, skąd Ewa J. znała wyniki kontroli.
    Nie miała prawa do wglądu, chyba że była stroną wnioskującą formalnie.
    Czy jest ktoś, kto zna inną sytuacją prawną protokołu?

  10. #3135
    Dołączył
    Jun 2006
    Posty
    10,668

    Domyślnie

    Nie pisałam na wątkach, bo niby z jakiej racji? Kiedy był potrezbny tymczas pytano o warunki i wysyłano link do wątku. Nie przyjmowałam wszystkich psów, odmawiałam wiele razy. Nie jest to publiczna kwestia, bo DT szuka się w kilku miejscach. Tak więc nie mów, że brałam wszystko, jak leciało. Nie brałam psów z chorobami skóry, agresywnych, niechodzących, małych lub innych ras niż onki. Chyba, że w jakimś szczególnym przypadku, albo na chwilę. Jeżeli istniał cień podejrzeń, można było podjechać, odwiedzić podopiecznego i zabrać go w inne miejsce. Nie widzę żadnego problemu, zwłaszcza, że zawsze szczególnie mocno podkreslałam, że nie mam możliwości wykąpania psów, albo trzymania ich w ocieplanym pomieszczeniu.

  11. #3136
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    Warmia i Mazury
    Posty
    15,199

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Cajus JB Zobacz posta



    I to tego też nie rozumiem. Ktoś zna cenę. Godzi się na nią albo nie. Jak mu nie pasuje szuka BDT. Transport też jest za kasę najczęściej. Są hotele po 500 zł i też z nich korzystamy. Inny standard, ale zawsze za kasę. Może tego tematu już tu więcej nie poruszajmy bo tylko zaciemnia sedno sprawy.
    To ja tobie wytłumaczę. Nie chodziło o kogoś, kto zna cenę, a o motywację osoby, otwierającej hospicjum.

    Ale jak faktycznie nie będę poruszała tutaj na tym watku zadnego tematu. To, że ta osoba jeszcze się tu porusza jest szczytem wszystkiego. Albo i nie.
    Ostatnio edytowane przez Charly ; 02-03-2012 o 17:55

  12. #3137
    Dołączył
    Jul 2010
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    8,491

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Charly Zobacz posta
    To ja tobie wytłumaczę. Nie chodziło o kogoś, kto zna cenę, a o motywację osoby, otwierającej hospicjum.
    oj, tu sie myslisz.
    Chodzi TAKŻE o tych co znali cene i warunki.

  13. #3138
    Dołączył
    Jun 2009
    Przegląda
    Toruń
    Posty
    6,237

  14. #3139

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez inga.mm Zobacz posta
    Tak więc Wasze roszczenia do opublikowania dokumentów pokontrolnych są bezzasadne.
    Inga.mm- błagam!! Bezzasadne?? A Sako, a mróz ,a zabranie psów?
    Jeżeli pani Czarodziejka chce być wiarygodna, to MUSI przedstawić dokumenty. Ale ich nie przedstawi. I nigdy nikt myslący na tym forum jej nie uwierzy.
    Muminki Cię widzą. Muminki Cię śledzą. Muminki Cię znajdą, zabiją i zjedzą.

  15. #3140
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    Warmia i Mazury
    Posty
    15,199

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez inga.mm Zobacz posta
    oj, tu sie myslisz.
    Chodzi TAKŻE o tych co znali cene i warunki.
    Dobrze. A ja piszę o tym

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta

    Wykapać Sakusia? Od zawsze piszę, że nie mam możliwości wykapania psów w domu. Maleńki brodzik, zimna sień, pokoje w remoncie, wszędzie klamoty. Każdy, kto tu przyjeżdża wie, że nie mam warunków na trzymanie psów w domu. Pisałam, że cuchnie moczem, że nie wiem, co robić. Gdzie byłaś śpiąca królewno? I gdzie była twoja łazienka? Siedziałaś na wątku i klikałaś. Trzeba było przyjechać i zabrać go na pokoje do ciepła, a nie odzywać sie po czasie.
    Cytat Zamieszczone przez Maryna Zobacz posta
    To ja kompletnie nie rozumiem,skąd pomysł na otworzenie hospicjum.Abstrachując od wszystkiego,to odpowiednie warunki powinny byc podstawą

  16. #3141

    Domyślnie

    No prosze ...czarodziejka jak feniks, odradza sie z popiolow
    Zbyt dlugo nie bylas "spalona" , a tak przekonywano , ze.... zniszczono czlowieka, ze bardzo cierpisz itp.
    Przez "chwile" chyba mi rozum odebralo i zrobilo mi sie zal Diany P., nie czarodziejki.
    Rozum wrocil bardzo szybko.

    Ja jakos nie widze po postach, by pisala je osoba "zniszczona", slaba, cierpiaca ...wrecz odwrotnie. Arogancka, pewna siebie, dalej manipulujaca faktami -ignorantka , widzaca wine we wszystkich , najmniej w sobie.

    Czarodziejko pograzasz sie Jesli ktos doradza Ci taka taktyke, jaka stosujesz -robi zle, badz swiadomie Cie oszukuje !
    Masz prawo do obrony jak kazdy czlowiek ale na Boga ...rob to madrze, bo we mnie aktualny Twoj PR -wzbudza agresje !! na szczescie wciaz kontrolowana agresje, a juz bylo mi Cie zal
    Podpis usunięty - Regulamin

  17. #3142

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Kasa? Część psów nie miała wcale deklaracji, ani nawet wątków na Dogo, niektóre miały długi, bo nikt się nimi nie interesował. I tak pojechały bez słowa od opiekunów. A przecież były karmione, bezpieczne i pod stałą opieką. W nowych miejscach niektóre są smutne i zagubione, więc jednak było im tu dobrze. Większość pieniędzy szła na bieżące potrzeby, część na poprawę warunków psów, bo jednak postawiłam duży wybieg i zaczęłam remont pomieszczeń tylko dla psów.

    .
    Bezpieczne?
    Na pewno? Skąd więc poobrywane uszy( Grom i Rafik) i rany otwarte za uszami (Szarik)
    Pod stałą opieką? czarodziejko, a kto opiekował sie psami gdy Ty byłaś w pracy?
    Proszę o odpowiedż!
    W nowych miejscach niektóre sa smutne i zagubione??
    Które? Skąd wiesz? czytasz wątki i nie doczytałaś jaki jest stan Sokoła?
    Nie zauważyłaś podczas troskliwiej opieki ,ze pies nie jest ślepaczkiem a widzi dobrze
    i nie doczytałaś tego na wątku? Ale widzisz, że są zagubione?
    To ciekawe!
    Pogrążasz się z każdym wpisem!

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Psim obowiązkiem jest zweryfikować warunki, w jakich umieszcza się psa.

    Niczego pkazywać nie muszę, bo wszystko zostało zlikwidowane, więc jest jakby post factum.

    Obóz śmierci sobie daruj. Psy, które pojechały w nowe miejsca nie wyglądają na zabiedzone, a kontrola niczego mi nie zarzuciła.

    Moja wina, że nie wołałam o zabranie psa. Przyznaję. Ale skoro wszyscy czytai, jak on ma u mnie źle, to czemu nkogo to nie poruszyło i nie przyjechał go stąd zabrać? Dopiero, kiedy była decyzja o eutanacji nastąpiło pospolite ruszenie?



    To, co mam pod awatarem , to moja sprawa.
    Sprytna wymówka. Nic nie musisz. Pewnie, że nie musisz.
    Tylko dziwie się, że nie chcesz. Gdybyś była wairygodna
    wklejałabyś wszystko ochoczo i z satysfakcją.
    Wiesz jak inspektor nazwał te Twoje warunki?
    Dla psów chorych- były SKANDALICZNE. takiego słowa użył.
    "Nie przyjechał go stąd zabrać"
    Przypomnij sobie reakcję na zabranie Sako
    Przypomnij sobie rekację na informację o przyjeździe
    aby odebrać Reksa!
    Nie trzymasz ich na siłę?
    Ciekawe.
    A to, co masz pod avatarem to nie jest twoja sprawa
    bo jest to krypto reklama
    a jednocześnie wprowadzanie w błąd.
    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Cajus, mi juz nie zależy na żadnym uwiarygodnieniu.
    Wszystko można zamazać i skonfabulować. Nawet protokół i zalecenia inspektora.
    Poza tym, skoro w inspekcjach pracują zwyrodnialcy, to już wogóle nie mam nic na swoją obronę.
    Nie wiem, kto, co pisał. Osoby, które faktycznie mnie znają wspierają mnie cały czas.
    Nie wiem, o jaki fenomen ci chodzi, bo opluwających raczej nie widziałam na oczy.
    No i wszystko na temat.
    Swietna wymówka
    Najpierw nie, bo nie,
    potem nie, bo nazwisko i dane
    a teraz nie, bo mi nie zależy na uwiarygodnieniu!
    wiec skoro tu ciągle jestes
    skoro wciąz świecisz się na zielono,
    wypowiadasz się
    to na czym Ci zależy?



    Cytat Zamieszczone przez lika1771 Zobacz posta
    No tak winna dogomania.....Tylko na zadnym watku nie widzialam wpisu: Nie przyjmuje psow ktore potrzebuja warunkow domowych... Dlaczego? Przyjmowalas psy juz z problemami i pisalas barwne historyjki Dlaczego to ci powiem latwo wziasc psiaka chorego bo nie trzeba sie tlumaczyc.... Nikt nie bedzie dociekal bo byl stary.
    Tak by bylo z Sako nikt by nie wiedzial w jakim byl stanie i jaka opieke mozesz dac
    gdyby nie Winter...
    Ba! Nie było takiego wpisu.
    Czytałam za to zdnaia "U mnie zawsze jest miejsce"
    A stare, wiadomo, mało jedzą, dużo śpią
    za młode i zdrowe czarodziejka brała PODWYŻKĘ!
    Bo przy nich musiała popracować!

    Cytat Zamieszczone przez inga.mm Zobacz posta
    Rozmawiałam z prawnikiem jak wygląda sprawa dokumentów pokontrolnych.
    Nikt poza dwiema stronami nie ma prawa wglądu do nich. Nie sa to dane publiczne, szczególnie w przypadku osób fizycznych.
    Do ich upublicznienia wymagana jest decyzja sądu. Kontrolowany może je upublicznić dobrowolnie.
    Tak więc Wasze roszczenia do opublikowania dokumentów pokontrolnych są bezzasadne.
    Zastanawia mnie też, skąd Ewa J. znała wyniki kontroli.
    Nie miała prawa do wglądu, chyba że była stroną wnioskującą formalnie.
    Czy jest ktoś, kto zna inną sytuacją prawną protokołu?
    Dokładnie tak.
    Kontrolowany-może.
    jednak nie zmusimy kontrolowanego, a kontrolowany nie chce.
    Niby dlatego, że mu nie zalezy
    ale wszyscy domyślamy się dlaczego nie!
    gdyby pokazała cły protokól
    wszystko wyszłoby na jaw.
    WSZYSTKO!
    Podpis usunięty - Regulamin

  18. #3143

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Kajka_72 Zobacz posta
    Przez "chwile" chyba mi rozum odebralo i zrobilo mi sie zal Diany P., nie czarodziejki.
    Rozum wrocil bardzo szybko.
    Ja wtedy patrzę na zdjecia , takie jak to ponizej i mi wraca prawdziwy obraz "czarów".




    Muminki Cię widzą. Muminki Cię śledzą. Muminki Cię znajdą, zabiją i zjedzą.

  19. #3144
    Dołączył
    Jun 2006
    Posty
    10,668

    Domyślnie

    malizna - inspektorzy obejrzeli psy dokładnie. Żadnych ran za uszami Szarik nie miał. Ślepota Sokoła też potwierdzona, może nie jest ona całkowita, ale jest.

    O uszach Rafiego i Groma pisałam dawno temu.

    Tak - nie miałam żadnego pomieszczenia u siebie w domu dla Sako. Nie ty go pielęgnowałaś, nie ty oczyszczałaś mu odleżyny i nie pamiętam, żebyś była na jego wątku, to samo z Ząbalkiem.

    Kurze łapki też nie pasują?

    Ewa J. nie znała wyników protokołu. Napisała to, co sama uznała za stosowne. Osoby zainteresowane dzwoniły do inspektoratu i usłyszały sprostowanie.

  20. #3145
    Dołączył
    Oct 2010
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    1,687

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Widzę, że jak zwykle skupiacie się raczej na drobiazgach niż na całokształcie. Owszem, w protokole są drobne pomyłki w imionach psów - to chyba nie jest takie istotne i na dacie amputacji łapy Rafiego - też bez znaczenia. Czy teraz będziecie szukać psa Hanowera i Rapiego? Ukryłam w szopie, stodole sąsiada, albo wywiozłam do lasu?
    Protokół nie jest dokumentem publicznym i nie widzę powodu, żeby zaspokajać cudzą ciekawość publikując całość. Dałam świadectwo odnośnie ogólnego stanu psów. Bo to jest dla wszystkich istotne, a nie jakie budynki posiadam i co się w nich mieści. Skoro wszystkie moje wypowiedzi i zdjęcia wstawiane z dobrej woli były przytaczane i publikowane przeciwko mnie, to co tu mówić o dokumencie. Przedstawiciela fundacji Bernardyn też wpuściłam na swoją posesję jako osobę zaufania - za taką się podała, a potem zaczęło sie pojawiać mnóstwo sprzecznych informacji. Dla dobra sprawy. Przy okazji, najsmuntniejszą rzeczą, jakiej dowiedziałam się z protokołu jest fakt, że wnioskodawcą przeprowadzenia kontroli jest właśnie w/w fundacja. Fundacja, która dobrowolnie objęła patronat nad zaistniałą sytuacją i oficjalnie napisała to na forum. Człowiek naiwny uczy się całe życie.
    Nie chcę dalej brnąć w to bagno zakłamań i niedomówień. Nie wypowiadałam się, bo wobec takiej taktyki brak mi doświadczenia i argumentów. Zwyciężą i tak najsilniejsi. Albo naga prawda.

    Czego jeszcze komu brak?
    Decyzji inspektorów odnośnie "Raju u Czarodziejki"? Mam zakaz przyjmowania psów leżących, z całkowitymi niedowładami kończyn, wymagających szczególej opieki i rehabilitacji oraz stałej opieki lekarskiej. I jak stoi w protokole - do czasu ukończenia remontu budynku i przystosowania go dla psów wymagających. Takich psów z założenia nigdy nie przyjmowałam, chyba, że jak w przypadku Sako stan pogorszył się u mnie, ale był to jedyny taki przypadek. Campari też była z założenia na chwilę, ale podniosła się, odleżyny zniknęły, sunia sama chodziła, załatwiała się i podchodziła do naczyń z wodą na zewnątrz. Zaprotokołowano stan wszystkich psów, a u szczególnie podejrzanych - Campari i Miśka, który nie miał chęci wstać i zademonstrować, że jednak stoi nie stwierdzono odleżyn, ani zaniedbań w higienie mogących świadczyć, że psy zanieczyszczają się pod siebie. Misiek jest psem w przyzwoitej formie. Chodzi normalnie na spacery.

    Inspektory nie będą mnie tu nawiedzać 3 x w tygodniu - nie wiem, kto to wymyślił, bo wg nich to absurd. Nie dopuściłam się żadnych zaniedbań, wszystkie psy były pod względem dobrostanu ocenione pozytywnie, psy cudze pojechały, psów szczególnej troski przyjmować nie zamierzam. Ispektorat jest zbulwersowany szumem wokół tej sprawy, nadinterpretacjami i wyjątkowo arogancką konfabulacją, na podstawie której odbierali po kilkadziesiąt telefonów dziennie. Szarik nie miał zdiagnozowanego żadnego gronkowca, Misiek nie leje pod siebie, a karmy zabezpieczać nie muszę. I nikt mi nie nałożył jakichkolwiek ograniczeń w stosunku do wagi psa, konsultacji w sprawie prowadzenia działalności gospodarczej itp. To nie są sprawy inspekcji. Nagle zapanował strach, że psy są głodne, bo nie karmię. Ludzie, kto wam rozum odebrał? Obejrzyjcie osobiście psy, które zabraliście i wtedy mnie kamienujcie. Gotowałam tak, jak było mi wygodnie. W garnkach były "resztki" - ok. 8 kg mięsa z warzywami - połowa z ugotowanego dnia poprzedniego. Nie miałam przygotowanego makaronu, bo psy karmione były ciepłym jedzeniem na wieczór, a kontrola była o 13.00. Jak długo gotuje się makaron? Zresztą nie było problemu wg inspekcji, bo stan psów dawał wystarczające świadectwo. Cóż jeszcze...podczas ostatniej kontroli jeden z inspektorów powiedział, że psy mają tu wspaniałe warunki. Duży teren do spacerów, ogrodzony wybieg, ale to już zaburza wasz obraz stanu rzeczy i jest raczej nie do przyjęcia w obliczu wcześniejszych "faktów".

    Jeżeli chodzi o liczbę psów, bo ponoć niektórzy nie mogą się w żaden sposób doliczyć. Były psy z Dogo, były psy moje i były sobie psy. Nie medialne, ale takie tam, zwykłe biedy. I nie mam obowiązku nic więcej wyjaśniać. Wiem od inspektorów, że były uprzejme telefony z donosami, że psy poupychałam po kątach i żeby dokładnie teren przeszukać. Nie znaleziono nic, co mogłoby zadowolić donosiciela. Mam dosyć tej sytuacji, brudu, zakłamania i fałszu. Poznałam prawdziwe oblicza kilku osób. I jak zawsze przyjaciel jest blisko, a wróg kłapie pyskiem w bezbiecznej odległości.
    1 Drobne pomyłki w imionach psów ,sa dość istotne ...bo wtedy można określić ilość psów i o którym psie jest napisane w protokole..........Ja bardzo nym sie chciała dowiedzieć gdzie jest pies Homer ....bo mam dla niego dom stały ,a dom to jednak dom ...a nie garaż i trawa........
    - A o pieska Reksia też bym się chciała zapytać.....gdzie on jest ????
    2 A protokół jak pies jest ogłoszony na tym portalu ,ludzie na niego płacą ,a póxniej okazuje sie ,że potrzebna była inspekcja ....to jednak nie jest dokumentem prywatnym
    (ja sama jak pieska ogłaszałam na dogo to musiałam fotki wstawiać ,opinie weta ,dopiero jak pies znalazł ds ,był juz adoptowany to nie A TAK CAŁE DOGO KRZYCZAŁO O SKANY ,WPISY Z KSIĄZECZKI ...,ale ja tylko zwykły user ,nie moderator ,to ja moze musiałam....
    3 Ale dlaczego taka decyzja inspektorów ,że jest zakaz ja nie rozumiem ,bo jak dalej czytam "nie dopusciłam sie zadnych zaniedbań..............
    no to skoro zaniedbań nie stwierdzono ,a wydano taką opinie to trzeba koniecznie zaskarżyć ,bo jest bardzo krzywdząca
    4 Żadnych zaniedbań nie było pies Sako wyjechał o własnych siłach ,w pełni zadbany (co tam odleżyny,rany ,brak diagnozy ,uraz ,spadek wagi -ok 12 kg,brudny ,smierdzący zaszczany ) ważne ,ze ktoś uwaza ,że pies zadbany ,ja mam inny poglad na ta sytuacje i każdy trzeźwo myslący człowiek też.....
    5 No ale jak ktoś smie w ogóle pytać o ilość psów ,który jest przetrzymywany na danym terenie sa to są ,nie ma to nie ma ...tak jak było z tymi ,które za TM ....

  21. #3146

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Nie pisałam na wątkach, bo niby z jakiej racji? Kiedy był potrezbny tymczas pytano o warunki i wysyłano link do wątku. Nie przyjmowałam wszystkich psów, odmawiałam wiele razy. Nie jest to publiczna kwestia, bo DT szuka się w kilku miejscach. Tak więc nie mów, że brałam wszystko, jak leciało. Nie brałam psów z chorobami skóry, agresywnych, niechodzących, małych lub innych ras niż onki. Chyba, że w jakimś szczególnym przypadku, albo na chwilę. Jeżeli istniał cień podejrzeń, można było podjechać, odwiedzić podopiecznego i zabrać go w inne miejsce. Nie widzę żadnego problemu, zwłaszcza, że zawsze szczególnie mocno podkreslałam, że nie mam możliwości wykąpania psów, albo trzymania ich w ocieplanym pomieszczeniu.
    Czarodziejko nie powinnas brac do siebie
    zadnych starszych psów!
    Nie masz warunków do opieki nad nimi.
    Nie masz gdzie ich wykąpac, nie masz jak ogrzac.
    Jeżeli nawet nie zapewniasz im też zadnej opieki wet
    wymaganej przy tych psach, zwlaszcza przy starszych
    choc poczatkowo moze nawet zdrowych.
    nawet jeśli którykowliek psów starszych
    zabranych do twojego hospicjum
    był/jest (na dziś) w stanie dobrym
    to w perspektywie dłuższego/ krótszego czasu
    bedzie wymagał szczególnych warunków
    których mu nie jesteś w stanie zapewnic.
    Psy które aktualnie u ciebie przebywaja
    są psami starszymi, ktorych stan moze się pogorszyć w każdej chwili.
    Wtedy bedziesz pisała aby go szybko zabierac?
    a co z jego uczuciami do ktorych tak często się odwołujesz?
    Nie znalazłam na wątku tych staruszków
    które odeszły za TM
    żadnego apelu o zabieranie go ze względu na stan zdrowia
    i brak odp warunków.
    Tak nie postępuje odpowiedzialny opiekun psów.
    Wg mnie nie powinnaś miec u siebie żadnych pswó
    Bo miec psa, to nie tylko trawka w ogródku i przestrzeń
    To tez troska i odp za jego zdrowie ale i wychowanie.
    A sama pisałaś na wątku Kajki,
    ze z młodymi psami nie dajesz sobie rady i Cie męczą
    dlatego zażadałaś podwyżki bez uprzedzenia opiekunów.
    Podpis usunięty - Regulamin

  22. #3147
    Dołączył
    Jan 2008
    Przegląda
    Warmia i Mazury
    Posty
    15,199

    Domyślnie

    co stało się z Misiem? Kto mu się wbił w nos? Nie miał takiego, jak przyjechał do "Raju"


  23. #3148
    Dołączył
    Jun 2006
    Posty
    10,668

    Domyślnie

    Cokolwiek napiszę i tak będzie to darte na strzępy i od nowa urabiane.

    Chciałam przedstawić swoje zdanie. To wszystko. Z protokołu wklejam to, co jest istotne. Bo zarzucaliście mi zaniedbania wobec psów.
    Brudne uszy, pazury...inspektorzy zwyrodnialcy. Nic dodać, nic ująć.

    Miśkowi widać stała się w nos krzywda. Na szczęście już bezpieczny.

  24. #3149

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czarodziejka Zobacz posta
    Z protokołu wklejam to, co jest istotne.
    Albo to co jest wygodne i nadaje sie do pokazania.

    O ile to wogóle jest protokół....
    Muminki Cię widzą. Muminki Cię śledzą. Muminki Cię znajdą, zabiją i zjedzą.

  25. #3150
    Dołączył
    Apr 2009
    Przegląda
    Słupsk
    Posty
    11,170

    Domyślnie

    Czary-Mary moze powiem tak ja nie mam nic do ukrycia ja prowadze bdt dla staruszkow a ty platny .....
    Poprosze o zdjecia kuchni i i sypialni dasz rade wstawic zrozumiem remont....

Strona 126 z 215 PierwszyPierwszy ... 26 76 116123124125126127128129 136 176 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •