Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17
  1. Domyślnie Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych?

    Witam.

    Chciałabym się dowiedzieć co to za Stowarzyszenie Właścicieli Kotów i Psów Rasowych?
    Przeglądając allegro znalazłam aukcje gdzie oferują pokrycie psem ( york) zarejestrowanym z tym stowarzyszeniu. Znalazłam stronę i wygląda na to, że owe stowrzyszenie propaguje pseudohodowle.
    strona:
    http://swkipr.prv.pl/index.php?el=1

  2. #2

  3. Domyślnie

    Aha.
    Czyli to stworzyszenie pseudohodowców?

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bezag Zobacz posta
    Aha.
    Czyli to stworzyszenie pseudohodowców?
    Dokładnie tak.

  5. Domyślnie

    Czy niemożnaby jakoś walczyć z takimi oszustami?

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bezag Zobacz posta
    Czy niemożnaby jakoś walczyć z takimi oszustami?
    Według prawa, są zupełnie czyści.

  7. Domyślnie

    Chciaż mogłoby się skontrolować warunki rozmnażanych psów, bo tak gdzie jest 5 ras i cały czas szczeniaki, sadze, że psy są trzymane w złych warunkach albo skarbówka napuścić, bo sądze, że nie płaca odpowiednich podatków.

  8. #8
    Dołączył
    Mar 2009
    Przegląda
    Piaseczno pod Warszawą
    Posty
    2,044

    Domyślnie

    ale do kontroli potrzeba straży miejskiej, a oni nie zawsze są chętni do takiej pracy.
    skarbówkę można napuścić, ale tak naprawdę podatki z hodowli są praktycznie zerowe więc wystarczy odrobina dobrej woli żeby zgłosić hodowlę do US.
    trzeba byłoby mieć ładnych kilkanaście psów żeby płacić podatki, a i tak byłyby to jakieś groszowe sprawy.

  9. #9
    Dołączył
    Feb 2011
    Przegląda
    Skarżysko/Kraków
    Posty
    1,897

    Domyślnie

    Przed chwilą miałam okazję trafić na ogłoszenie "rodowodowego" miotu ze skojarzenia "złotego psa i naszej pięknej czarnej suni" zarejestrowanego w SWKiPR. Dość zdziwiona zaczęłam szukać o tym informacji. Po obejrzeniu strony stowarzyszenia byłam już nie na żarty przerażona, szczególnie po przeczytaniu warunków, jakie musi spełnić pies/suka, żeby dostać uprawnienia hodowlane

    "1. Suka hodowlaną jest suka, która:
    a) ukończyła 15 miesięcy, z wyjątkiem ras wymienionych w Załączniku Nr 2,
    b) uzyskała po ukończeniu 15 miesięcy, lub w przypadku ras wymienionych w Załączniku Nr 2 po ukończeniu 12 miesięcy, ocenę co najmniej bardzo dobrą na wystawie organizowanej przez Stowarzyszenie lub uzyskała na przeglądzie hodowlanym ocenę co najmniej bardzo dobrą."


    Aż mam ochotę napisać do nich udając pseudohodowcę, że chcę wyrobić rodowód mojej "rasowej" suczce. Ciekawa jestem, czy trudno jest taki ich rodowód uzyskać

    Nie byłam do końca pewna, co mam o tym stowarzyszeniu myśleć, choć obawiałam się najgorszego...postanowiłam sprawdzić, czy na Dogo coś o tym słychać, no i niestety potwierdziły się moje obawy, że to tylko ominięcie nowej ustawy, ech



  10. #10
    Dołączył
    Mar 2009
    Przegląda
    Piaseczno pod Warszawą
    Posty
    2,044

    Domyślnie

    ominięcie ustawy na którym w dodatku kilku cwaniaczków sobie dobrze zarobi, bo w końcu trzeba płacić wpisowe i składki...
    w zk takie opłaty idą na wystawy, sędziów, itp. A w takim stowarzyszeniu, gdzie wystarczy przegląd z oceną bardzo dobrą do uzyskania uprawnień- idą pewnie do kieszeni.
    swoją drogą ciekawa jestem, czy osoba którą wysyłaja na taki przegląd zna dokładnie wzorzec rasy??? czy oni mają w ogóle jakieś wzorce ras???

  11. #11

    Domyślnie czesc

    witam wszystkich. prawde mowiac stalam sie wlascicielem pieska ktorego ''hodowca'' jest zarejestrowany w tym stowarzyszeniu.

    dlugo sie przygotowywalam do zakupu pieska do mojego mieszkania. nie chcac krzywdzic wiekszego psiaka zdecydowalam sie na pinczera minaiturowego. przegladalam wiec serwis ale.gratka w poszukiwaniu pieska z rodowodem. znalazlam blisko swojej okolicy (50-60 km). sprawa finansowa nie byla tyle istotna, bo wiedzialam ze pieski kosztuja (koszty wychowania i oplaty robie swoje).

    dla mnei wazne bylo zeby zwierze bylo rodowodowe, bo daje to gwarancje tego ze na przykald piesek bedzie maly i nie bede wspierac krzywdzicieli zwierzat. w ogloszeniu bylo napisane ze hodowla zarejestrowana w swkipr itd .... piesek rodowodowy.

    pojechalam po pieska, zapytalam o rodowod, pan mial rodowod tego pieska (stowarzyszenie swkipr) oraz ksiazeczke zdrowia (wszystkie szczepienia, odrobaczenia), dostalam karme royal canin, piesek zachipowany, umowa kupna, pieski trzymane w domowych warunkach, (nadzor weterynaryjny), zarejestowana hodowla w us itd.... no a w Lucku sie zakochalismy, zwlaszcza moja mala coreczka, z ktora piesek wychowuje sie.

    po powrocie do domu, pelna entuzjazmu zadzwonilam do kolezanki ktora ma hodowle pieskow, ze kupilam swojego wymarzonego psiaka Lucjana ! opier.... mnie ze kupilam psa z pseudohodowli, ze kazdy moze sobie zalozyc hodowle i stowarzyszenie .... miala racje.

    uwierzcie lub nie, ale dla mnie slowo ''rodowod'' wytarczylo no i te rzeczy o ktorych napisalam wczesniej ... Wiele ludzi daje sie w ten sposob nabierac i malo kto sie przyznaje. wg mnie prawo powinno zostac zmienione.

    nic juz nie zrobie z ta sprawa, nie zamierzam swojego psiaka rozmnazac (zastanawiam sie nad sterylizacja). Lucek jest po prostu jednym z nas - domownikiem ...
    Ostatnio edytowane przez biegala ; 28-03-2013 o 11:47 Powód: dodalam tekst

  12. #12

    Domyślnie

    No i tak to właśnie jest czasem. Jeśli chciała Pani psa rasowego to tylko z rodowodem FCI. Może i pieski najtańsze nie są, ale chociaż jest gwarancja, że są zdrowe, zgodne ze wzorcem, z wspaniałymi charakterami no i przede wszystkim jest to przyjaciel na wiele lat. Ja też jeszcze niedawno szukałam hodowli i sporo było właśnie takich pseudo, i też myślałam 'a co mi tam, tańsze są a rodowód mają' ale poczytałam więcej o tych stowarzyszeniach i zbieram na psa z rodowodem FCI. Szkoda, że teraz te całe SWKIPR, Canis Catus (czy coś takiego) itp to tylko przykrywki dla pseudo hodowców. Miejmy nadzieję tylko że Lucek będzie zdrowy i kochany przez rodzinę.

  13. Domyślnie

    Witam wszystkich właścicieli i hodowców oraz miłośników zwierząt. Niestety szukam pomocy w tym dziale, bo... nieznajomość tematu zawiodła mnie do jednej z "hodowli" zrzeszonych w SWKiPR. W styczniu tego roku zmarł mój nieodżałowany lary po 13 latach i jak to zwykle w takich przypadkach bywa, żeby złagodzić ból po stracie postanowiliśmy kupić następce. Pieska kupiłem w 09 marca 2013, rodzony był 20 stycznia 2013. Dostałem rodowód i książeczkę zdrowia ze szczepieniami itp. Jeszcze raz podkreślam ze nie znalem się na tych wszystkich kantach aż do teraz...Nasz Riko zaczął mieć problem z okiem. Z początku było to tylko zaczerwienienie powieki. Oczywiście dmuchając na zimne od razu weterynarz itp. Dostawał krople i po jakimś czasie zauważyłem ze oko prawe robi mu się cale czarne, a lewe miał według mnie normalne z bursztynowa otoczka. pojechałem z nim znowu do weterynarza i lekarz skierował mnie z miśkiem do okulisty. Po dzisiejszej wizycie kolana się pode mną ugięły i nie tylko pode mną Okazało się, ze psina ma wrodzona wadę wzroku i prędzej czy później będzie ślepy. Zostałem skazany na kilkunastoletnie wychowywanie kalekiego pieska. Chciałbym tylko jak najbardziej zaszkodzić panu "hodowcy" oczywiście wszelkimi dostępnymi środkami w majestacie prawa. Czy ktoś może mi pomoc co w tej sytuacji mogę zrobić? Naprawdę będę wdzięczny za wszelkie wskazówki Poniżej przytaczam treść orzeczenia lekarskiego ku przestrodze wszystkim innym decydującym się na kupno psa z "hodowli". Czy w ogóle "hodowca" odpowiada za sprzedaż chorego psa obciążonego genetycznie?
    Rozpoznanie
    Wieloskładnikowa wada oka. Oko prawe-malooczne, zapalenie naczyniówki, zaćma, IOP 8. Oko lewe- zaćma IOP 12, podejrzenie wady siatkówki, nieprawidłowy przebieg naczyń, siatkówka trudna do oceny z powodu zaćmy.

  14. #14

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez [email protected] Zobacz posta
    Witam wszystkich właścicieli i hodowców oraz miłośników zwierząt. Niestety szukam pomocy w tym dziale, bo... nieznajomość tematu zawiodła mnie do jednej z "hodowli" zrzeszonych w SWKiPR. W styczniu tego roku zmarł mój nieodżałowany lary po 13 latach i jak to zwykle w takich przypadkach bywa, żeby złagodzić ból po stracie postanowiliśmy kupić następce. Pieska kupiłem w 09 marca 2013, rodzony był 20 stycznia 2013. Dostałem rodowód i książeczkę zdrowia ze szczepieniami itp. Jeszcze raz podkreślam ze nie znalem się na tych wszystkich kantach aż do teraz...Nasz Riko zaczął mieć problem z okiem. Z początku było to tylko zaczerwienienie powieki. Oczywiście dmuchając na zimne od razu weterynarz itp. Dostawał krople i po jakimś czasie zauważyłem ze oko prawe robi mu się cale czarne, a lewe miał według mnie normalne z bursztynowa otoczka. pojechałem z nim znowu do weterynarza i lekarz skierował mnie z miśkiem do okulisty. Po dzisiejszej wizycie kolana się pode mną ugięły i nie tylko pode mną Okazało się, ze psina ma wrodzona wadę wzroku i prędzej czy później będzie ślepy. Zostałem skazany na kilkunastoletnie wychowywanie kalekiego pieska. Chciałbym tylko jak najbardziej zaszkodzić panu "hodowcy" oczywiście wszelkimi dostępnymi środkami w majestacie prawa. Czy ktoś może mi pomoc co w tej sytuacji mogę zrobić? Naprawdę będę wdzięczny za wszelkie wskazówki Poniżej przytaczam treść orzeczenia lekarskiego ku przestrodze wszystkim innym decydującym się na kupno psa z "hodowli". Czy w ogóle "hodowca" odpowiada za sprzedaż chorego psa obciążonego genetycznie?
    Rozpoznanie
    Wieloskładnikowa wada oka. Oko prawe-malooczne, zapalenie naczyniówki, zaćma, IOP 8. Oko lewe- zaćma IOP 12, podejrzenie wady siatkówki, nieprawidłowy przebieg naczyń, siatkówka trudna do oceny z powodu zaćmy.
    teraz to i ja sie zastanawwiam bo mojemu luckowi lzawi oczko. podaje mu krople na razie, od czasu do czasu tylko lzawienie wraca.

    nie bylam u weterynarza, bo wydawalo mi sie ze o cos mogl urazic oczko. jutro jade do weterynarza,
    mam tylko nadzieje ze nie jest to samo co u pana, ale jesli sie okaze ze jednak jest to samo to wtedy zaproponuje panu wspolne oskarzenie sądowe tego stowarzyszenia. prosze o kontakt :
    [email protected]

    nie wiem co myslec.

  15. #15
    Dołączył
    Nov 2012
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    749

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez [email protected] Zobacz posta
    Witam wszystkich właścicieli i hodowców oraz miłośników zwierząt. Niestety szukam pomocy w tym dziale, bo... nieznajomość tematu zawiodła mnie do jednej z "hodowli" zrzeszonych w SWKiPR. W styczniu tego roku zmarł mój nieodżałowany lary po 13 latach i jak to zwykle w takich przypadkach bywa, żeby złagodzić ból po stracie postanowiliśmy kupić następce. Pieska kupiłem w 09 marca 2013, rodzony był 20 stycznia 2013. Dostałem rodowód i książeczkę zdrowia ze szczepieniami itp. Jeszcze raz podkreślam ze nie znalem się na tych wszystkich kantach aż do teraz...Nasz Riko zaczął mieć problem z okiem. Z początku było to tylko zaczerwienienie powieki. Oczywiście dmuchając na zimne od razu weterynarz itp. Dostawał krople i po jakimś czasie zauważyłem ze oko prawe robi mu się cale czarne, a lewe miał według mnie normalne z bursztynowa otoczka. pojechałem z nim znowu do weterynarza i lekarz skierował mnie z miśkiem do okulisty. Po dzisiejszej wizycie kolana się pode mną ugięły i nie tylko pode mną Okazało się, ze psina ma wrodzona wadę wzroku i prędzej czy później będzie ślepy. Zostałem skazany na kilkunastoletnie wychowywanie kalekiego pieska. Chciałbym tylko jak najbardziej zaszkodzić panu "hodowcy" oczywiście wszelkimi dostępnymi środkami w majestacie prawa. Czy ktoś może mi pomoc co w tej sytuacji mogę zrobić? Naprawdę będę wdzięczny za wszelkie wskazówki Poniżej przytaczam treść orzeczenia lekarskiego ku przestrodze wszystkim innym decydującym się na kupno psa z "hodowli". Czy w ogóle "hodowca" odpowiada za sprzedaż chorego psa obciążonego genetycznie?
    Rozpoznanie
    Wieloskładnikowa wada oka. Oko prawe-malooczne, zapalenie naczyniówki, zaćma, IOP 8. Oko lewe- zaćma IOP 12, podejrzenie wady siatkówki, nieprawidłowy przebieg naczyń, siatkówka trudna do oceny z powodu zaćmy.
    Jaka rasa psa lub jaka hodowla? Może to by pomogło w zebraniu ludzi którzy kupili z tego samego miotu (te psy zapewne też mają chore oczy)

  16. #16

    Domyślnie

    u mojego lucka ''na szczescie'' to tylko zapalenie spojówki (pisze na szczescie bo juz mialam same czarne wizje i modlilam sie zeby chociarz jedno oczko mial sprawne bo tyle chce mu pokazac tego swiata <oba oczka zdrowe pod tym wzgledem>) weterynarz mnie uspokoil ...

    juz z oczkiem dobrze, choc za tydzien kontrola
    Ostatnio edytowane przez biegala ; 10-05-2013 o 23:03 Powód: dopisalam tekst

  17. Domyślnie

    Witam
    "hodowla" to Sfora u Karola w Leśniewie. Jestem po drugiej niezależnej diagnozie w Olsztynie u dr. Lwa i niestety potwierdził poprzednią. Czeka na nas teraz wydatek około 3000 złotych za operację oczu. Oczywiście musimy jeszcze czekać dotąd aż pies osiągnie dorosłość (12 miesięcy) i wtedy gdy okaże się, że ma siatkówkę w porządku, to będzie można przeprowadzić zabieg...czekamy z nadzieją, że się uda. Trzeba być człowiekiem. I tak myślę, że Riko ma szczęście, że trafił na nas. Kochamy go wszyscy. No i rasa psa to owczarek niemiecki długowłosy.
    Ostatnio edytowane przez [email protected] ; 15-07-2013 o 12:34

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •