Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1
    Dołączył
    Jul 2012
    Przegląda
    Dąbrowa Tarnowska
    Posty
    18

    Domyślnie Cocker spaniel angielski.

    Mam suczkę wyżej podanej rasy. Jak nauczyć ją tropienia? Ona nawet, gdy tylko rzucę jej aport-patrzy w inną stronę (czasami, jakby nie patrzeć, jest dobrym aporterem) ,pokazuje jej ręką a ona nawet nie potrafi go odszukać...

  2. #2
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Kołobrzeg
    Posty
    1,344

    Domyślnie

    Nauke tropienia najlepiej zacząć od szukania smakołyków potem wprowadzać zabawki, a później co dusza zapragnie.

    Niektóre psy nie lubią aportować, trzeba poszukać wtedy innej formy zabawy. A może z wody chętnie by aportowała? Cockery na ogół uwielbiają wode

  3. #3
    Dołączył
    Jul 2008
    Przegląda
    Łódź/Warszawa
    Posty
    745

    Domyślnie

    Nauke tropienia najlepiej zacząć od szukania smakołyków
    To interesujące...

    A może z wody chętnie by aportowała? Cockery na ogół uwielbiają wode
    Jasne. Skoro nie jest nauczona aportu na lądzie, to na pewno od razu będzie śmigać jak sie wrzuci zabawkę do wody. Cudowna przemiana.

    daisy13, nauka tropienia to dość złożona praca, nie bardzo można nauczyć tego przez forum. Nie zaszkodzi poczytać np. "nowoczesne szkolenie psów tropiących" Górnego.

  4. #4
    Dołączył
    Dec 2010
    Przegląda
    Kołobrzeg
    Posty
    1,344

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez yamayka Zobacz posta


    Jasne. Skoro nie jest nauczona aportu na lądzie, to na pewno od razu będzie śmigać jak sie wrzuci zabawkę do wody. Cudowna przemiana.

    Zapraszam do mnie suka sznaucera przyniesie aport może ze 2 razy. Potem jej się to nudzi. Z wody przynosi o wiele chętniej i nagle aportowanie sprawia jej frajdę.

    Pies autorki wie co to aport, przynajmniej ja tak to zrozumiałam.

  5. #5
    Dołączył
    Apr 2010
    Przegląda
    Warszawa-Bielany
    Posty
    4,112

    Domyślnie

    Najlepiej zacząć naukę w domu, chowając smaki i wypracowując samą komendę na szukanie i samo węszenie. Mój cocker akurat uwielbia to od małego, chociaż zajmujemy się tropieniem tylko dla zabawy, chociaż może kiedyś... ale na moją ratlerzyce, która nie ma wrodzonego instynktu węchowca bardzoo pomogło chowanie smaków w domu, i chwalenie po znalezieniu.
    Aaa, no i ostrzegam. Jeśli rozbudzisz w spanielu instynkt tropienia, to potem możesz mieć problemy w okolicy, gdzie ludzie rzucają żarcie po krzakach, jak to często bywa na osiedlach. Wyczuje z odległości kilometra.
    A z aportem to i u nas jest różnie, jeśli chodzi o patyki. Sierotka często nie zauważy i jest podobnie jak napisałaś, tylko ja wtedy każde mu węszyć i zawsze sam znajduje, chociaż czasem zajmuje mu to 10 min. Cockery chyba są ciut rozkojarzone pod tym względem. Ale u nas np. jest dużo lepiej jeśli chodzi o piłki.

    SCOOB'OWY FANPAGE : https://www.facebook.com/spanielscooby Like

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •