Pokaż wyniki od 1 do 24 z 24

Wątek: Krew z penisa

  1. #1
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Question Krew z penisa

    Na początku stycznia mój psiak miał dziwny epizod: z penisa kapnęło parę kropli krwi. W panice pojechałam do weta, przebadał wszystko co możliwe, na czele z prostatą i stwierdził, że ogólnie wszystko jest ok, ale być może psiak ma jakiś mikrouraz, stąd krew.
    Szaman dostał zastrzyki i było po problemie.
    Do ostatniego czwartku...
    Wróciłam z pracy, psiak pełen szczęścia, ogon mało mu się nie urwał z radości... Ku mojemu przerażeniu pod nim zobaczyłam powiększającą się kałuże krwi... a gdy Szamek się otrzepał - krew znalazła się na wszystkim wokół, na drzwiach, podłodze, na ścianie, na framugach... Zdębiałam.
    Pojechaliśmy do weta (tym razem innego). Przebadał go, obejrzał penisa, cewkę moczową i stwierdził, że ma maleńką nadżerkę. Powiedział, że być może psiak gdzieś się uderzył, pod grubym futrem nie widać siniaka, albo ewentualnie odmroził sobie odrobinkę klejnoty... Zaznaczam, że psiak nie ma żadnych dolegliwości bólowych, wet spokojnie przeprowadzil badanie.
    Co ciekawe: krew nie kapie non stop, dzieje się to w konkretnych momentach - gdy np. cieszy się na mój widok lub cieszy się bo idzie na spacer.
    Ta krew gdzieś się zbiera (wet obstawia, że w worku mosznowym) i gdy mięśnie ulegają rozluźnieniu - krew się wydostaje.
    Nie ma krwi w moczu. Psiak normalnie je, sika, załatwia się, bawi, szaleje w śniegu. Nie ma temperatury. Normalny zdrowy pies.
    Wet zrobił mu 3 zastrzyki, w tym przyspieszające krzepnięcie krwi. Dostał je wczoraj rano. Minęła ponad doba, a ja nie widzę wielkiej poprawy...
    Rano wydawało mi się, że krwi jest minimalnie mniej... ale i tak bardzo się martwię.
    Czy takie zastrzyki działają momentalnie, czy trzeba trochę odczekać?

    Wet kazał psiaka obserwować, a jeśli problem będzie się utrzymywał - robimy serię badań...
    Czy ktoś miał podobny przypadek?

  2. #2
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,746

    Domyślnie

    jest taka jednostka chorobowa guzek/brodawka sticker'a-daje podobne objawy jakie opisałaś.daj także mocz do badania.czy wet badał prostatę per rectum?(zakładam że pies nie kastrowany)

  3. #3
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Tak, był badany per rectum. Wszystko ok.
    Pies nie jest kastrowany. Nigdy nie krył (i kryć nie będzie).

  4. #4
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,746

    Domyślnie

    ok.to dobrze że był badany per rectum,może warto bybyło pokusić się o usg prostaty(cysty)?ale badanie moczu tez bym zrobiła

  5. #5
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Per rectum był badany również ze względu na wiek - ma 8,5 roku...
    Myślę, że zrobienie badań krwi i moczu z pewnością nie zaszkodzi. Usg chyba jak już, to po tamtych badaniach... Wet już mi powiedział, że trzeba go do tego ogolić, a patrząc za okno wolałabym oszczędzić psiakowi ogolonego brzucha na taki mróz...
    No ale zobaczymy..
    Miałam nadzieję, że ktoś mial podobny przypadek..

  6. #6

    Domyślnie

    dla mnie jako laika wygląda to tak że ma kruche naczynia krwionośne w okolicach "klejnotów"
    i przy ponieceniu (idę na spacer), wzrasta ciśnienie krwi i któreś z nich pęka i wtedy krwawi
    przy normalnym ciśnieniu krwi jest ok
    może spróbuj dawać mu przez dłuższy czas trokserutynę, albo słabszą rytynę, które uszczelniają naczynka
    może pomoże

  7. #7
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Weimar,
    ale tak nagle kruche naczynka? Ni z tego, ni z owego?
    Te leki, które wymieniłaś są na receptę?

  8. #8

    Domyślnie

    nie, rytyna to np rutinoscorbin stosowany na grypę
    a trokserutyna to mocniejsza forma rutyny stosowana np w kremach do cery naczynkowej albo przy żylakach czy hemoroidach
    ja kiedys dawałem swojemu trokseratio 300 zawierający trokserutynę bo miał bardzo czerwone, przekrwione oczy, nie pamiętam czy pomogło, ale nie zaszkodziło, więc jest bezpieczna dla psów
    a jesteś pewna że krew wydostawała się z penisa? może to hemoroidy?

  9. #9
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Jestem pewna, że z penisa. Psiak stoi, a leje się pod nim. Z resztą - jak się sam zorientuje, to zaraz go wylizuje. Sama dokładnie go obejrzałam i rzeczywiście krew wydostaje się z penisa.

  10. #10

    Domyślnie

    trudna sprawa, trzymam kciuki żeby szybko nastąpiła diagnoza i wyleczenie albo samoistny powrót do zdrowia
    a jaka to rasa?

  11. #11
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Husky.
    Zawsze był okazem zdrowia, a tu takie coś...

  12. #12
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,746

    Domyślnie

    zbadaj mocz przy najblizszej okazji.może się np.okazać że ma zapalenie pęcherza..leków nie podawaj bez konsultacvji z lekarzem

  13. #13
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    A powiedzcie mi: czy to musi być mocz z rana, jak u ludzi? Czy może być którykolwiek?
    U weta będę dopiero popołudniu...

  14. #14
    Dołączył
    Jun 2004
    Przegląda
    Sarnow
    Posty
    6,815

    Domyślnie

    Może być kiedykolwiek jak się nie da z rana. Po prostu nie karm może psa i tyle.

    Biochemie zrób koniecznie. To nie jest jakiś tam wydatek a warto robić co pół roku psu tak czy siak.

  15. #15
    Dołączył
    Apr 2005
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    6,075

    Domyślnie

    Szamanko, ja poza badaniem krwi i moczu, na 1 miejscu postawiła bym jednak na USG prostaty. Sprawę utrudnia trochę, ta nadżerka bo to może z niej leci krew. Właściciele psów mających problemy z prostatą, zgłaszają się właśnie najczęściej z powodu krwawień z penisa. Psy kropelkują krwią, krew jest z moczu. Może namów weta żeby spróbował zrobić USG bez golenia, tak jak się robi u kotów, czyli nie na żel.

  16. #16
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Wczoraj miałam cichutką nadzieję, że leki zaczęły działać, bo przez cały dzień nie było ani kropelki krwi. Niestety dziś Szaman zaliczył 2 krwotoki, więc spakowałam psiaka i pojechaliśmy do weta.
    W międzyczasie próbowałam złapać siuśki do kubeczka, ale poległam...śmiechem Sama z siebie Nie dość, że było już ciemno, to jeszcze psiak sikal dziś błyskawicznie widząc, ze się nad nim schylam :>
    Więc pojechaliśmy bez kubeczka ;]
    Nie-stety bez usg się nie obyło... I w sumie bardzo dobrze się stało - na usg pęcherz ok, ale na prostacie od razu była widoczna cysta. Ma ok. 1 x 1 cm. Na razie dostaliśmy jeden lek na receptę + suplement diety na prostatę.
    Jeśli to nie pomoże - mamy 2 opcje:
    1) antybiotyk + hormony
    2) kastracja.
    Mam nadzieję, że leki zadziałają. Jeśli nie - wykastruję go. Nigdy nie był i nie będzie dopuszczony.
    Już kilka lat temu mocno się zastanawialam nad tym zabiegiem, ale bałam się komplikacji... Być może zupełnie niepotrzebnie.
    Za tydzień mamy kontrolę.

  17. #17
    Dołączył
    Apr 2005
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    6,075

    Domyślnie

    Mój pies miał podobny problem co Szaman, czyli zaczęły się krwawienia. Zrobiliśmy USG i na prostacie wyszły liczne ale drobne cysty. Wczoraj miał kastrację, bo krawawienia z początku sporadyczne przeistoczyły się w stałe. Z tego co widzę pies odżył chociaż minęła dopiero doba. Jest bardzo energiczny Trzymam kciuki za Szamana

  18. #18

    Domyślnie

    U mojego psa 8 lat, ok roku temu kapnęło kilka kropel krwi, po kilku dniach skonczyło się. Od wczoraj znowu powtórka z rozrywki, tylko tym razem dużo więcej jest krwi. Jutro przejdę się do wet i zobaczymy co wymyślą. Kastracja ? Trochę się boję uśpienia, ale ważne jest aby pomogła.....

  19. #19
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    kasia&jaga,
    myślę, że jeśli Twój psiak będzie miał usg, to wiele się wyjaśni.
    Najważniejsze to ustalić skąd jest krew i czy jest np. w moczu.
    U mojego Szamana krwi w moczu nie było, ale wydostawała się z penisa.
    Cyclonamina i Prostadol pomogły.
    Po tej całej akcji bylismy jeszcze na kontroli i ani śladu torbieli.
    Jednak chyba już zawsze zostanie we mnie strach, że mu sie to odnowi...
    Zwłaszcza, ze kilka dni temu u psa koleżanki z pracy stwierdzono mocno powiększoną prostatę oraz guzy nowotworowe w okolicy odbytu...

    Jak więc widać problemy z prostatą dotyczą zarówno ludzi, jak i psiaków...
    Mam nadzieję, ze z Twoim psiakiem będzie wszystko w porządku.
    Napisz jaka diagnoza.

  20. #20
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,746

    Domyślnie

    kasia&jaga pomyślcie także o bvadaniu moczu psa
    bardzo proszę o niewysyłanie zaproszeń na bazarki i tego typu podobne.gdyby co,potrafie znależć.dziękuję

  21. #21

    Domyślnie

    Byliśmy..... na środowy poranek mamy zebrać trochę moczu do pojemniczka, po oględzinach penisa i zbadaniu prostaty które nic nie wykazały, fakt że jest to bardzo duży pies owczarek środkowoazjatycki więc palcami do końca nie można było zbadać prostaty tylko część, ale dostaliśmy Ketonal doraźnie i do stosowania od jutra Keflex w dawkach olbrzymich bo to prawie 80kg psa.
    Zobaczymy jak po tym będzie...
    USG by się bardzo przydało, ale w mieście gdzie mieszkam nie dysponują takim sprzętem wysyłąją mnie do Warszawy, a ja jestem na 3-5 dni przed porodem dzieciąteczka więc już chyba nie damy rady.... dopiero za jakiś miesiąc.
    Ale mam nadzieję że antybiotyk pomoże, ale może i mocz uda mi się jeszcze donieść na badanie...o ile wcześniej sama nie wyląduję na porodówce

  22. #22
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,228

    Domyślnie

    Ojej, Kasiu - to wszystkiego dobrego dla Ciebie i dzieciątka
    Zdecydowanie musisz się oszczędzać

    Co do psiaka - a dlaczego dostał ten ketonal? coś go boli??
    Wydaje mi się, że bez usg ani rusz...
    A nie możesz poprosić kogoś z rodziny, żeby pojechał z nim na usg?
    Kurcze, przez miesiąc to różnie może być...

  23. #23
    Dołączył
    Oct 2009
    Przegląda
    Puławy
    Posty
    6,746

    Domyślnie

    kasia wszystkiego dobrego.zastanawiam się czemu nie przypisali ci recepty do wykupienia w aptece tylko weterynaryjny antybiotyk dali.ja tez mam cao i leki weterynaryjne zamieniłam na ludzkie bo taniej,a w te psy to jak w cielę...
    bardzo proszę o niewysyłanie zaproszeń na bazarki i tego typu podobne.gdyby co,potrafie znależć.dziękuję

  24. #24

    Domyślnie

    Mocz zawieziony do analizy... Zobaczymy co tam wyjdzie. Z moim psiakiem to nikt nie pojedzie bo on tylko naszą rodzinkę akceptuje. A dawka leku faktycznie masakryczna pod względem ilości łykanych dziennie kapsułek (8szt), cenowo też 100 zł/6 dni... Oby pomogło. Druga nasza psina, ta ze zdjęcia airedalka 12 lat, zapalenie stawów i na encortonie od wczoraj.....

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •