Strona 1 z 4 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 81

Wątek: Siemię lniane

  1. #1
    Dołączył
    Sep 2004
    Posty
    2,225

    Domyślnie Siemię lniane

    Pytanie to kieruję głównie do właścicieli huskich. Czy ktoś z was daje psu siemię lniane? Dobre to jest na sierść, ale czy można to podawać haszczakom? Drugie pytanie: jak się to podaje? Kupuje w aptece, mieli ( lub kupuje mielone) i... no własnie...co dalej? Parzy się to i...? Dodaje do jedzenia czy jak?
    Z góry dziękuje za pomoc

  2. #2

    Domyślnie

    Moze nie jestem sh posiadaczem ,ale wydaje mi sie ze nie ma to duzego wplywu ,ale ogolnie moge Ci napisac ze ,siemie sie kupuje w ziarnach i gotuje ok 30-45 min ,a potem sa dwie pozliwosci ze wylewasz i studzisz ziarnio i dodajesz do karmy lub czekasz studziwsz wszystko ,a woda sie zrobi kislowata i tez dodajesz do karmy.Siemie nie pdodaje sie za czesto max raz na tydzien a nawet czasem zadziej

  3. #3

    Domyślnie

    Ja podaję mojej małej (ale nie SH ) mielone siemię. Można takowe kupić (ale dość drogo wychodzi) albo zmielić samemu.

  4. #4
    Dołączył
    Apr 2003
    Przegląda
    Łódź
    Posty
    1,077

    Domyślnie

    Kupuje mielone siemie.
    Pod koniec gotowania żarła, gdy już mięso, kasze i ryż z warzywami, mają mi 'dojrzeć' w garnku dosypuję płaską łyzeczkę siemia. Potem tylko pokrywa na gar i ... gotowe ... po ostygnięciu oczywiście
    Pozdrawiam.

  5. Domyślnie

    Ja też stosuję mielone siemie. Mniej roboty, zalewa się po prostu jak herbatę i gotowe.

  6. #6
    Dołączył
    May 2004
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    936

    Domyślnie

    Asti nie dostaje siemienia, bo nie ma takiej potrzeby. Ale mojemu poprzedniemu psiakowi dosypywałam czasem siemie lniane do jedzenia. Nie wiem czy dobrze robiłam? Chyba poradził mi tak wet? Bo skąd by mi to przyszło do głowy? Kupowałam siemie w spożywczym, mieliłam w zwyczajnym elektrycznym młynku do mielenia kawy i dosypywałam jedną łyżeczkę takiego suchego do jedzonka (nie gotowałam). Nigdy nie wybrzydzał, a sierść (wilczurkowatopodobna) rzeczywiscie robiła się po tym błyszcząca, miękka i miła w dotyku. :P
    Ania & Asti


  7. #7

    Domyślnie

    Mój pies, gdy podawałam mu siemię lniane dostawał lekkie biegunki. Nie wiem czy to sie często zdarza u psów, czy tylko mój nie toleruje.

  8. #8

    Domyślnie

    ja kupuje siemie i dodaje do gotowanego jedzonka - na 4 dni 2 lyzeczki czubate siemienia. Siemie gotuje tyle co ryz czy makaron.

  9. #9

    Domyślnie Re: Siemię lniane

    Cytat Zamieszczone przez Szamanka
    Pytanie to kieruję głównie do właścicieli huskich. Czy ktoś z was daje psu siemię lniane? Dobre to jest na sierść, ale czy można to podawać haszczakom? Drugie pytanie: jak się to podaje? Kupuje w aptece, mieli ( lub kupuje mielone) i... no własnie...co dalej? Parzy się to i...? Dodaje do jedzenia czy jak?
    Z góry dziękuje za pomoc
    Witamy ) Ja i mój malutki malamucik. Wprawdzie nie jest huskim, ale to krewniacy i to dosyć bliscy )
    Jak najbardziej polecam siemię lniane nawet dla takich chaszczaków jak Twój ) Najlepiej jest podawać zmielone siemie lniane, gdyż drobne ziarenka zostaną wydalone przez niego w całości i organizm jego niewiele skorzysta. W sklepie można kupić zarówno całe zierenka jak i mielone, ale z własnego doświadczenia wiem, że lepiej opłaci się samemu zmielić je w starym niezawodnym (ruskim) młynku do kawy )) Mielone siemie lniane jest cudownym środkiem na poprawną kondycję skóry i sierści. Jest cennym źródłem cynku, który jest potrzebny dla naszych milusińskich, zapobiega powstawaniu "łupieżu", eliminuje problemy skórne. POLECAM !!!!!!!
    Chinook pożera siemię lniane mielone z połączniem jogurtu i czosnku lub zmielonych drobno warzyw. Wtedy sierść Twojego pupila będzie piękna i zdrowa.
    Pozdrawiamy
    Magdalena i Chinook

  10. #10
    Dołączył
    Oct 2002
    Przegląda
    Kraków
    Posty
    1,389

    Domyślnie Re: Siemię lniane

    W sklepie można kupić zarówno całe zierenka jak i mielone, ale z własnego doświadczenia wiem, że lepiej opłaci się samemu zmielić je w starym niezawodnym (ruskim) młynku do kawy ))
    Ja dodam, że sklepowo zmielone siemie lniane jest "odtłuszczone" a głównie o tłuszcze (NNKT) chodzi przy podawaniu siemienia, dlatego jak pisze Magdalena, najlepiej kupić całe ziarenka i zmielić samemu bądź poszukać nieodtłuszczonego mielonego siemienia.
    Gdy pierwszy raz podaje się psu siemie lniane to może wystąpić biegunka - siemie ma łagodne właściwości przeczyszczające, dlatego najlepiej rozpocząć podawanie od niewielkich dawek stopniowo je zwiększając

  11. #11

    Domyślnie

    a w jakich ilościach i jak często serwujecie psiakom siemię?

    ktoś wcześniej napisal, że 2 lub 3 razy w tygodniu - czemu?

    pozdrawiamy

  12. #12

    Domyślnie

    Ja daje 1 lyzeczke swiezo zmielonego siemienia dziennie - tak mi poradzil wet. Na pewno nie szkodzi, ale nie widze tez, zeby jakos szczegolnie pomagalo...
    I na łóżku bólem miotany to czułem, że krew z krwi poczęta, tu wylana, do jeszcze cięższej krwi mnie doprowadzi...

  13. #13

    Domyślnie

    kasiaak pewnie zalezy od sposobu podawania. Ja daje - jak pisalam - 2, 3 lyzeczki na 4 dni - wsypuje do garnka, podczas gotowania

  14. #14

    Domyślnie

    Argo pisze
    "Pod koniec gotowania żarła, gdy już mięso, kasze i ryż z warzywami, mają mi 'dojrzeć' w garnku dosypuję płaską łyzeczkę siemia. Potem tylko pokrywa na gar i ... gotowe ... po ostygnięciu oczywiście"
    (kurcze ni umiem cytować )
    Mam pytanie bo też trzymam moje psiury na gotowanym i co jakiś czas spotykam jakąś bardzo oburzoną osobę ,która mnie ochrzania ,że na gotowanym nigdy nie dostarczę psu tych wszystkich rzeczy(wit itp) które są w suchej karmie.Ale ja jednak trzymam się tego gotowania (dodaję witaminy) bo jak zaczęłam na chwilę ,zawstydzona(że niby może ja taka zacofana wieśniara albo co) karmić moją starszą sukę westkę suchą karmą od razu zaczęła się jazda.Makabra problemy skórne,uszy ,no cuda.
    Teraz wróciłam do mojego " na chłopski rozum"+homeopatia i psiak jak nowy.włos lśniący,pies sprężyna.
    Jak to jest ?wieczny podział na "suchych" i "mokrych"
    Ciekawe jakie są statystyki(oczywiście nieistniejące) jaka jest żywotność i zachorowalność w tych dwóch grupach?
    Pewno już nie raz taki temat był na tym forum ale ja tu nowa.

  15. #15
    Dołączył
    May 2004
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    936

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ReiMar
    Na pewno nie szkodzi, ale nie widze tez, zeby jakos szczegolnie pomagalo...
    To może nie ma się czym martwić? Może twój psiak ma tak ładną sierść, że nie ma już co poprawiać? Dlatego nie widzisz różnicy. A jakiego efektu oczekujesz? Co Ci się nie podoba w sierści piesia?

    Mój poprzedni psiak czasem dostawał siemię i miał po tym ładniejszą sierść, a Asti nie dostaje, bo ma tak miękką i błyszczącą, że... po siemieniu, to już chyba by jej mogła tylko zmatowieć albo wyłazić (żart oczywiście )
    Ania & Asti


  16. #16

    Domyślnie

    Moj psiak co prawda ma blyszczaca siersc... ale ma jej malo, bardzo malo liczylam, ze moze siemie troche pomoze, ale widac to jednak sprawa genetyki
    I na łóżku bólem miotany to czułem, że krew z krwi poczęta, tu wylana, do jeszcze cięższej krwi mnie doprowadzi...

  17. #17
    Dołączył
    May 2004
    Przegląda
    Poznań
    Posty
    936

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ReiMar
    Moj psiak co prawda ma blyszczaca siersc... ale ma jej malo, bardzo malo liczylam, ze moze siemie troche pomoze, ale widac to jednak sprawa genetyki
    Niestety nie znam się na haszczakach i nic Ci nie poradzę. A w jakim wieku jest Twój haszczak? Może nie zakończył się jeszcze u niego ostatecznie porost włosa? (nie wiem jak to określić?) Np. u szeltików włosy rosną do 2 roku życia i np.tricolory mają mniej bujną "szatę" niż śniade. Ciekawe jak jest u haskich?
    Może to sprawa genetyki, a może są jakieś inne sposoby niż siemie?
    Ania & Asti


  18. #18

    Domyślnie

    Na ładną sierść polecam tran w aptece lub Vitalin w sklepach dla zwierząt. Dla dużego psa wystarczy łyżka dziennie. Wieksza ilość powoduje biegunkę

  19. #19

    Domyślnie

    a czy dla psa szorstkowlosego (sznaucer mini) moge rowniez podawac siemie?moze to mu za bardzo zmiekczy wlos?

  20. #20
    Dołączył
    Dec 2002
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    5,997

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ReiMar
    Moj psiak co prawda ma blyszczaca siersc... ale ma jej malo, bardzo malo liczylam, ze moze siemie troche pomoze, ale widac to jednak sprawa genetyki
    Siemię lniane podawane "na sucho" nie całkiem spełnia swoją rolę. Najwięcej odżywczych składników wydziela się przy zaparzaniu, dlatego najcenniejsze jest w postaci "gluta". Zamiast dosypywać łyzeczkę suchego siemienia, zalej je wrzątkiem i odczekaj, az się porządnie zaparzy i to dopiero dodawaj do karmy.

  21. #21

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ReiMar
    Ja daje 1 lyzeczke swiezo zmielonego siemienia dziennie - tak mi poradzil wet. Na pewno nie szkodzi, ale nie widze tez, zeby jakos szczegolnie pomagalo...
    )) ja daję dużo więcej )) Mój pies waży 48 kg, daję mu około 5 kopiastych łyżek codziennie. To nie szkodzi a pomaga )) polecam.

  22. #22

    Domyślnie

    Naszej znajomej owczarce środkowoazjatyckiej bardzo na sierść pomógł preparat witaminowo-mineralny dla psów dorosłych z problemami skórnymi(prob. nie miała tylko taką marną kond. sierści) Flawitol z Labolatorium DR.Seidla.Mewnie mi to znowu mod wytnie ,ale jak mam taką inf. podawać ?priwem?

  23. #23
    Dołączył
    Oct 2003
    Przegląda
    Zabrze
    Posty
    6,610

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mokka
    Siemię lniane podawane "na sucho" nie całkiem spełnia swoją rolę. Najwięcej odżywczych składników wydziela się przy zaparzaniu, dlatego najcenniejsze jest w postaci "gluta". Zamiast dosypywać łyzeczkę suchego siemienia, zalej je wrzątkiem i odczekaj, az się porządnie zaparzy i to dopiero dodawaj do karmy.
    A parzy się zmielone siemię czy w całości?

    Bo własnie chcę suce siemię wprowadzić, bo coś mi się mało błyszczy... I lnieje na potęgę... Teraz nie wiem, czy sierść się mało błyszczy bo suka lnieje, czy lnieje bo coś jest nie tak i przez to też się mało błyszczy...
    Co prawda obcy ludzie mówią "Jak się pięknie lśni!", ale przecież widzę, że się lśni jak należy...

  24. #24
    Dołączył
    Dec 2002
    Przegląda
    Warszawa
    Posty
    5,997

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez coztego
    A parzy się zmielone siemię czy w całości?
    Siemię w ziarenkach można parzyć, ale zmielone jest chyba bardziej wydajne. Ja zresztą uzywam siemię od wielu, wielu lat i kiedyś nie pomyślałam nawet o tym, aby je mielić. Jeśli bedziesz parzyła całe ziarenka, popjawią się one w kupkach - nie panikuj, to normalka.

  25. #25
    Dołączył
    Oct 2002
    Przegląda
    Kraków
    Posty
    1,389

    Domyślnie

    Dla leniwych : jest Gammolen - preparat na bazie oleju z lnu. Jeśli ktoś jest zainteresowany to link do strony opisujący preparat zostawiam w linkowni

Strona 1 z 4 1234 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •