-
Dokładnie jak pisze Ewtos! "Długie" rany się szyje, małych absolutnie. Trzeba BARDZO DOKŁADNIE obejrzeć psa, czy nie ma pozornie maleńkich dziurek po zębach, przy każdej takiej dziurce wystrzyc/wygolić sierść i bardzo pilnować, żeby się nie babrały. W tej chwili gdyby mi się trafił włochaty, pogryziony solidnie pies, to od razu golę go w całości, wiem, jaką paskudną niespodziankę potrafi zrobić przegapiona mała rana......
Pies powinien mieć założony wenflon i podawane na bieżąco leki przeciwzapalne, antybiotyk (bezwzględnie, przy wiekszych ugryzieniach maść nie wystarczy), w razie potrzeby przeciwwstrząsowe (stąd konieczność wenflonu, żeby móc zadziałać od razu).
Obserwuj uważnie, czy pies nie ma gorączki, nie jest osowiały, jak wygląda okolica rany- wszelkie zmiany koloru, napuchnięcie, brzydki wysięk (ropa) itp to powód do alarmu.
Do tego pies powinien był mieć od razu zrobione usg i rtg w celu wykluczenia ukrytych urazów.
Powodzenia!!!!!!
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Valp MaxiKompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras
Husse Valp Maxi to karma
Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).
Pełna ochrona stawów od urodzenia!
Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
Mocne kości i zdrowe zęby!
Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
-
Dzisiaj po zmyciu zaschniętej krwi mój kurdupel próbuje wstawać, po konsultacji z moim wetem wysłałam siostrę do wrocławia do lepszej kliniki na rtg, do pogryzienia doszło stwierdzone pęknięcie miednicy i naderwanie mięśnia. Poza tym że nazwali mi psa po raz setny yorkiem, nawet w informacji dla mojego weta tak figuruje, to jest całkiem nieźle. Leki przeciwbólowe zdziałały cuda, ale z drugiej strony jak nie boli to próbuje się wylizywać i boję się o szwy, jeden i tak jej w klinice ściągnęli żeby był odpływ dla krwi i ropy. Dodatkowe dziurki po zębach znalazłam dopiero dzisiaj rano jak przewracałam ,,pacjenta" na drugi bok, wycięłam sierść, ale krwiaki ma paskudne i mam robić zimne okłady. Ciężko będzie utrzymać na posłaniu taki wulkan energii, ale się postaram, przynajmniej teraz grzecznie leży mi na kolanach i pozwala robić okłady
Jutro wizyta u weta i antybiotyk, jestem póki co dobrej myśli.
Dzisiaj tak to wygląda, nieco lepiej niż wczoraj poza tym że te krwiaki na górze rano były 3 razy mniejsze.

Uploaded with ImageShack.us
Ostatnio edytowane przez Sesire ; 06-06-2011 o 01:08
-
-
krwiakami się nie przejmuj.same znikna z biegiem czasu.ewentualnie jak pies wiercipienta to przed spacerami posmaruj aescinem w żelu(wyciąg z kasztanowca).antybiotyk pomoże na zakażenie przyranne i będzie dobrze
-
Ostatnio edytowane przez Sesire ; 07-06-2011 o 00:35
-
wszystko będzie ok,pewnie goi się"jak na psie"
-
-
Niestety dołączam do grona właścicieli pogryzionych psów. We wtorek moja młodsza suczka została szpetnie pogryziona przez dużo większego psa. Koszmar. W dodatku byłam na spacerze z moimi dziećmi (9m i prawie dwa lata). Po tej akcji stwierdziłam, że nie wybiorę się sama na spacer z dziećmi i z psami. Nigdy więcej. Albo psy albo dzieci, albo ewentualnie ktoś do pomocy. Druga suka nie ucierpiała wcale, ale mniejsza "fruwała" w powietrzu. Po wszystkim wydawało się, że rana jest niewielka, pies był w szoku i widać było, że cieszy się, że jest po i że żyje, ale po wstępnych oględzinach okazało się, że rana jest dość głęboka. Pojechałam do wet, zostawiłam psa i zgodziłam się na zszycie poszarpanego miejsca. Teraz, gdy czytam ten wątek zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam. Czy nie lepiej było oczyścić ranę i zostawić ją do samoistnego zagojenia? Lekarz założył dren, który ma wyciągnąć Atce w sobotę. Wczoraj wyciekało z niego trochę krwi, dziś prawie nic się z niego nie sączy. W ogóle mam problem z drugą suką (nota bene matką pogryzionej), za którą musimy ciągle chodzić, żeby nie wylizywała młodej ran. Nurtuje mnie jednak to zszycie rany. Proszę o fachowe "rzucenie okiem", czy ten szew był konieczny? A umiejscowienie drenu jest w porządku? Atka dostała metacan i clavaseptin do domu, a w lecznicy synulox i torbugesic. Z góry dzięki.

http://imageshack.us/photo/my-images...scf2394gh.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/43/dscf2392k.jpg/
-
-
dokładnie.a czy przypadkiem nie kazał poruszać tym drenem,żeby wyciekało z rany?
-
-

Napisał
gryf80
dokładnie.a czy przypadkiem nie kazał poruszać tym drenem,żeby wyciekało z rany?
Pewnie zapamiętałabym, gdyby o tym wspomniał. Mówił tylko, że sącząca się z drenu wydzielina zabrudzi mieszkanie (tak jakby to było ważne). A tak naprawdę to tak średnio się coś sączy. Nie chciałabym jej sprawić cierpienia, bo szczerze pisząc nie wiem jak się do tego ruszania drenem zabrać, ale jeżeli macie doświadczenie w tej kwestii to proszę o wsparcie.
-
Proszę nie ruszać drenów, jesli są drożne ( a tak ,skoro "cos" wycieka) nie ma takiej potrzeby.
To nie tyle kwestia bólu ile nieumiejetne majstrowanie przy nich może spowodować że wypadną.
Suczka się rusza więc i dreny "pracują" i to w zupełności wystarczy
-
Drenów nie ruszam. Zresztą jutro jedziemy je wyciągnąć i dowiem się co dalej. Dzięki wielkie za podpowiedzi. Stan Tuśki z dnia na dzień się poprawia, rana się zasklepia i nie wygląda już tak paskudnie. Na pewno się wyliże.
-
pewnie,goi się jak na psie-jest takie powiedzenie ,słuszne całkiem
-
Dreny wyciągnięte, stan ogólny bardzo dobry, za tydzień wyciągamy szwy. Faktycznie goi się wszystko jak na psie.
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki