-
szczerze , to tak myślałam że jest przy dzisiejszej wizycie ... że ktoś poinformował kierownictwo , o nalocie z dogo
ja nikogo nie chcę bronić , ale czasami warto spojrzeć oczami drugiej strony .. skoro schronisko przeszło już przez swoją naiwność troszkę nieprzyjemności , to temu być może i takie ich wrogie nastawienie ...
Widok psa , wyciągniętego z kojca na zimno - w kojcu też nie mariot
wiadomo może się skulić , czy czuć mało komfortowo i zaraz zadyma gotowa - że psy przerażone , wystraszone , na pewno bite i głodzone.
Niestety czytam czasem PWP i szlag mnie trafia , że wszystko się ocenia na pierwszy rzut oka. Gwarantuje , że jakby ktoś nagle wpadł do mnie do domu i wyciągnął mojego któregoś psa na dwór zimą , tak by foty robić ... to widok był by masakryczny
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse OptimalKompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras
Husse Optimal to karma
Super Premium w której głównym źródłem białka jest
kurczak i ryby.
Pełna ochrona układu pokarmowego
Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
|
Wzmocniony system odpornościowy
Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.
|
-

Napisał
Kago
Słuchajcie, tam się już cuda działy...uwierzcie mi, że oni nie są już w stanie odróżnić kto wróg a kto przyjaciel. Jak my - Fundacja - mówimy kto i po co przyjedzie, a jak dajemy radę to pierwszy raz jedziemy i przedstawiamy nowych wolontariuszy to oni się cieszą jak dzicy.
Nie wiem, nie będę się już w to wtrącać. Wy to prowadzicie i nie będę Wam wchodzić w paradę. Uważam jednak, że z obecnym składem personalnym daleko nie zajedziecie. Można ogłaszać psy, zdobywać karmę, etc. - ale co, jeśli ktoś z ogłoszenia będzie chciał przyjechać i adoptować psa, najpierw go poznać, wyprowadzić na spacer? I któryś z pracowników uzna sobie, że to wróg i potraktuje go - zupełnie bezpodstawnie, tak jak nas - jak wroga?
Nie wiedziałyśmy, że musimy się wcześniej anonsować ze swoim przyjazdem u kogokolwiek. Wiem, że Marta mówiła pani Celinie, że przyjedziemy zrobić zdjęcia i podobno ta przyjęła to z ogromnym entuzjazmem. No, ale teraz przynajmniej widać co się dzieje za Waszymi plecami, gdy przyjedzie ktoś kompletnie z boku i z dobrymi intencjami.
-

Napisał
Vectra
szczerze , to tak myślałam że jest przy dzisiejszej wizycie ... że ktoś poinformował kierownictwo , o nalocie z dogo
ja nikogo nie chcę bronić , ale czasami warto spojrzeć oczami drugiej strony .. skoro schronisko przeszło już przez swoją naiwność troszkę nieprzyjemności , to temu być może i takie ich wrogie nastawienie ...
Widok psa , wyciągniętego z kojca na zimno - w kojcu też nie mariot

wiadomo może się skulić , czy czuć mało komfortowo i zaraz zadyma gotowa - że psy przerażone , wystraszone , na pewno bite i głodzone.
Niestety czytam czasem PWP i szlag mnie trafia , że wszystko się ocenia na pierwszy rzut oka. Gwarantuje , że jakby ktoś nagle wpadł do mnie do domu i wyciągnął mojego któregoś psa na dwór zimą , tak by foty robić ... to widok był by masakryczny

Ja to naprawdę rozumiem i też bardzo nie lubię jednostronnego spojrzenia na sprawę na dogomanii i automatyczną nagonkę. Zawsze staram się zrozumieć drugą stronę i stanąć stonowane stanowisko. I naprawdę rozumiałam paniąjakąśtam i nie naciskałam na wyciąganie psów, nie powiedziałam ani pół złego słowa o stanie psów, nawet pochwaliłam, że bardzo czysto mają, świeżą słomę, etc. Ale tu był mur totalny i nic nie docierało.
Byłam w wielu schroniskach i kilku hotelach i daleko mi do oskarżania kogokolwiek za zły stan psów - bardzo dobrze wiem jak funkcjonują schroniska i jak trudno jest w nich zapewnić optymalne warunki, nawet przy jak najlepszych intencjach.
-
Ja tylko dodam, że nieufność nieufnością, a chamstwo chamstwem.
-
Szkoda, że tak się stało, ale ja już na to teraz nie mam żadnego wpływu...
Natomiast hasło dogomania naprawdę otwiera tam bramę, bo oni są nieprzytomnie wdzięczni za to co się ostatnio zadziało.
A jak ktoś przyjedzie poznać konkretnego psa albo po prostu "po psa" to powie, że jest zainteresowany przygarnięciem psa, więc sprawa będzie jasna, ale pewnie zgody na fotografowanie innych psiaków "w klatkach" tez nie będzie... no cóż jeśli ktoś będzie chciał tam pomagać jestem do dyspozycji
-
Psy z Klembowa ogłaszane na stronie niemieckiej organizacji jest podana nazwa ,mozna poszukac w necie info



tłumaczenie takie jakie jest ..
Pomoc dla schroniska w Klembow (aktualizacja 10.02.12)
02.10.12:
Mamy w dniu 2 Lutego, sanktuarium zwierząt w Klembow odwiedził.
To azyl pies , największym wyzwaniem jest pomóc psy Polskę od naszego powstania. Będziemy zgłaszać na szczegóły raportu trip rejsu lutego, która ukaże się wkrótce.
Po skupiono się głównie bardzo dużo wychudzony wiele psów mamy teraz kolejny rozkaz powrotu z jedzeniem dla KLEMBOW zooplus.
Pytali nas, czy możemy kupić sześć chorych psów specjalny żywności, ponieważ nie można sobie pozwolić. Stąd 2 worki zostały zakupione specjalne jedzenie.
Bylibyśmy bardzo wdzięczni za darowizny dla Klembow, abyśmy mogli zachować zapasy żywności nadal co kilka tygodni.
Dziękujemy naszym lojalny "anonimową kobietę"
za 150, - darowizna żywności, którą na 7,2. dokonał!
link do strony
http://www.hundehilfe-polen.de/index...ekte&Itemid=67
-

Napisał
Kago
Część z tamtejszych pracowników to rzeczywiście prości ludzie i rzeczywiście - co może jest trudne do zrozumienia i uwierzenia - Mruniowi oddawali zwierzaki w dobrej wierzę, z przekonaniem, że jadą do lepszego życia.
To pracownicy wydali Mruniowi psy - bez wiedzy kierownictwa ?
Ostatnio edytowane przez wellington ; Wczoraj o 22:34
-
-
Nie wiem, czy to nie ten, którego dziś widziałyśmy. Bardzo podobny, a fotka kiepska...
-

Napisał
Alicja
To chyba ten sam, którego dziś widziałyśmy. On nie staje na jedną łapę w chwili obecnej i ma kilka krwiaków. Kago pisała wyżej, że we wtorek/środę powinien pojechać do weta.
-

Napisał
Bonsai
To chyba ten sam, którego dziś widziałyśmy. On nie staje na jedną łapę w chwili obecnej i ma kilka krwiaków. Kago pisała wyżej, że we wtorek/środę powinien pojechać do weta.
o kurcze ....
Czyli to chłopak ??
Krwiaki od czego ?? Pobity , z interwencji ?? Dowiedzcie się prosze więcej jak tylko będzie można .

* Wszelkie osoby o których piszę , miejsca czy zdarzenia nie są fikcyjne,a zbieżność imion czy sytuacji jest nie zamierzona i przypadkowa
.
-
Na stronie Hundehilfe Polen w polowie stycznia juz pojawil sie apel dla schroniska pod Wwa - zaprzyjazniona fundacja z Poznania prosila o zamieszczenie. Dzis wiemy ze chodzilo o Klembow i o Mrunio.
Obecnie na stronie HHP znow apel o pomoc dla schroniska w Hajnowce - apel na prosbe Margarethy (MalgosMalgos) z Berlina. Podejrzewam ze "pomoc" bedzie wygladala podobnie jak w Klembowie 
http://www.hundehilfe-polen.de/index...ekte&Itemid=67
Ostatnio edytowane przez wellington ; Wczoraj o 23:52
-
Kinia - ok, to ja czekam na telefon. Wczoraj i dzisiaj miałam problemy z głośnikiem, dlatego nie odbierałam tel. Fajnie, że udało się już załatwić słomę.
-
-
Czyli Fundacja niemiecka mogła robić zdjęcia i to jakie! 2.02 kiedy były okropne mrozy, wypuszczono psy do zdjęc! Potem pani mruniowa pisze na swojej stronie o strasznym nielegalnym schronisku, okropnych warunkach, swoim płaczu przy odjeździe
Fundacja Mrunio .......... Powiem dla przykładu ..... dziś wróciłam w trzydniowej interwencji w jednym ze nielegalnych schronisk w północno-wschodniej Polsce ( - 30 i szok, szok, szok). Udało nam się wywieźć 23 psiaki, trzęsące się z zimna i wychudzone w okropny sposób. Same doznałyśmy odmrożeń bo akcja trwała przez cały dzień. 23 pieski ale więcej nie udało nam się zabrać tego dnia. Oh są już w cieple i mają super ........ ale najbardziej przygnębiające było to, że wyjeżdżając z tego miejsca nie mogłyśmy powstrzymać łkania i gorzkiego płaczu, pamiętając błagające oczy tych psów, które tam pozostały bo nie mogłyśmy zabrać wszystkich 300. Okropne uczucie
W czasie czytania zrozumiałam,że pani Śmigielski "szuka domu" dla wszystkich 350 psów z Klembowa
Fundacja Mrunio Ja się nie gniewam tylko smucą mnie te bezpodstawne wieczne ataki. To na prawdę przeszkadza w pracy. Mam nadzieję, że widziała Pani informację o następcach Kuby na stronie fundacji ........... ???????? Irytują mnie takie ataki bo mam w tej chwili 5 spraw karnych o znęcanie gdzie muszę nie tylko pisać pisma ale jeździć wiele km na sprawy; poza tym jestem w tej chwili w trakcie szukania domu dla ok. 350 psów z niezajestrowanego schroniska i jak się Pani domyśla nie jest to łatwe zadanie. Udało mi się wyadoptować stamtąd ponad 50 ale nadal ilość mnie przeraża. Na szczęście udało się już znaleźć domy dla większości ślepych i okaleczonych ale zostało jeszcze wiele starych.
Oraz, że
Fundacja Mrunio Po drugie jeżeli jest fundacja od amstafów to po co ja mam je zabierać skoro nie mam ich gdzie umieścić ? Po trzecie ogromna większość psów, które zabraliśmy z Klembowa to właśnie chude, chore, krótkowłose i kalekie pieski. 4 husky to tylko znikomy procent zabranych psów.
Fundacja Mrunio I jeszcze słowo- pisanie o środkach potrzebnych pilnie w Klembowie to już dawno tym się zajęłam. Pani Celina ponosi takie same koszty przy każdej adopcji nie tylko mojej. Ja natomiast jeszcze wszystkim doszczepiam wirusówki. Poza tym dostali już za moim pośrednictwem ponad 2900 kg karmy, koce, OBROŻE I SMYCZE w dużej ilości, miski ......... i wiele innych rzeczy. Teraz będzie przeprowadzona akcja zaszczepienia wszystkich psów bo większość nie jest zaszczepiona więc niech Pani Celina się tak nie żali bo nie zapłaci ani grosza ani za szczepienia, ani za sterylki ani odrobaczanie ...........
Wygląda na to,że "pomoc" Fundacji Mrunio sie tam nie skończy i pani prezes jakby tam objęła rządy. Osobiście mi mówiła o potrzebach srodków na odrobaczenie-to w pierwszej kolejności, że jedzenia jest już trochę ale odrobaczac trzeba na już. Mowila tez o poniesionych kosztach 2000zł na obórżki szczepienia i chipowanie,co jest sporym wydatkiem dla schroniska, jak na 23 psy
Nie wiem co myśleć i jak się do tego zabrać. Kubraczki i inne dary dziś dziewczyny zawiozły i odjechały z kubraczkami. A jeśli chodzi o środki na odrobaczenie, wykonałam już kilka telefonów ale widzę, że chyba nie ma potrzeby. Pani mruniowa już o wszystko tam "zadbała".Moze to ona ma wyłączność na robienie zdjęć?
-

Napisał
Alicja
o kurcze ....

Czyli to chłopak ??
Krwiaki od czego ?? Pobity , z interwencji ?? Dowiedzcie się prosze więcej jak tylko będzie można .
Nie chcę spekulować. Kago pisała wyżej, że to samookaleczenie, mi to wyglądało na pogryzienie, ale wetem nie jestem. I tak, z tego co pamiętam to chłopak. Wygląda na młodego.
-
to chłopak, łapka fajnie nie wygląda, ale to nie jest pogryzienie, chociaż podsunę to wetowi jako opcje do sprawdzenia, to są wygryzienia ale ten psiak sam sobie to robi, wylizuje sobie łapy do krwi i rozgryza, tak jest często z astami niestety, bo to nie pierwszy taki przypadek
Natomiast, jeśli chodzi o Mrunia nie mam pojęcia na ile oni są tam "posadowieni", wiem tylko, że pojawili się wtedy kiedy było bardzo, bardzo ciężko i przywieźli karmę i nadzieję na zwiększenie adopcji, a o to ludziom w schronie chodziło.
My również bez problemu robimy zdjęcia w schronie, więc jak je już przygotujemy, będą wklejone jutro na ten wątek
-
-
widocznie Mrunio tak lubi...
-
a ten biedak też wywieziony ...mimo ,ze chory ?
Aktualizacja 06.02.
Teodor z Klembow
-

Napisał
kasiek.
a ten biedak też wywieziony ...mimo ,ze chory ?
Aktualizacja 06.02.
Teodor z Klembow

Jesli PIW go obejrzal i dal pozwolenie na wywoz to pojechal...
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki