Tak tylko zaznaczam temat, bo nadal nie umiem inaczej![]()
Tak tylko zaznaczam temat, bo nadal nie umiem inaczej![]()
Husse Valp Maxi|
Pełna ochrona stawów od urodzenia! Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
|
Mocne kości i zdrowe zęby! Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
Dzięki ci dobra kobieto![]()
hej jestem tu nowa nazywam sie sandra a reszte napisze jak bedziemy pisać xd
Polecam Shih-tzu bardzo mile przyjazne i mądre
np ja siedze w pokoju i mnie brat wolal byl na podwórku a ja mialam pisoenke na fula i nie slyszalam przchodzi mofik i szczeka myslalam ze chce na podwórko ja ide za nim on mnie prowadzi na balkon i pokazuje bardzo fajny piesek i polecam tez Doga Niemieckiego bardzo kocha dzieci wrecz uwielbia przyjacielski i nie grozny chyba ze go ktos wytresuje np bierz go to stanie sie agresywny wtedy![]()
Ostatnio edytowane przez Chefrenek ; 11-11-2008 o 21:45
Shiba inu też fajny psiak bynajmniej z opisu rasy
Sandro- Shi-tzu zupełnie nie dla mnie,nie podobają mi się takie pieski malutkie.Dog-wspaniały;moje marzenie ale nie mam warunków na takiego wielgusa
Szukam psa z charakterem ale jednocześnie nie mającego skłonności do agresji.Najbardziej przemawiają do mnie duże rasy ale nie skrzywdzę psa przez moją próżność-mamy "tylko" dwu pokojowe mieszkanie.I jak jz wspomniałam pracujemy-więc nie może to być np labrador,dog niemiecki czy seter(te najbardziej mi się podobają) bo nie jestem w stanie zapewnić takiemu odpowiednich warunków...
Wszystkie psy są tak samo mądre - istnieje mała różnica w ich IQ pomiędzy różnymi osobnikami i rasami. To o czym piszesz - taka "życiowa" mądrość psa wynika z jego więzi z właścicielem, bycie prawdziwym członkiem stada, zgraniem się psa i przewodnika, poświęcania mu czasu, szkolenia, zaufania.Są jedynie psy, z którymi to przychodzi łatwiej lub trudniej - bo z każdym psem pracuje się inaczej. Mają przecież różne "przeznaczenie" w genach, różne charaktery (nawet w obrębie rasy), nawyki...
Pozdrawiam.
Lilkie, cieszę się, że rozsądnie podchodzisz do tematu.. Niestety nie mogę ci żadnej rasy polecić. te, które najbardziej znam i kocham niestety nie będą ci odpowiadać.
Nie wiem czy ktokolwiek poda ci gotową odpowiedź. rzucamy tylko propozycjami, to ty dokonasz wyboru
No i dobrze, że wreszcie stworzono nowy temat.![]()
Kori, kochanie, Aura łobuzie
To forum uczy, jak bardzo ludzie są godni pożałowania
A ja polecę moje ukochane pudle. Są to bardzo mądre psy, które spokojnie zniosą 8 godzin w domu.... do tego można dowolnie wybrać wielkość psa - pudle mają od ok. 30 do ok 60 cm
.
Sierść u pudli niewystawowych nie jest kłopotliwa w utrzymaniu - wystarczy ściąć psiaka na krótko [np. ferdynał]... czesanie też zajmuje mniej czasu niż się może wydawać![]()
kazdy pies wytrzyma w domu 8h samnie tylko wy pracujecie, jesli wybierzecie psa bardzo aktywnego wiadomo ze przed wyjsciem do pracy zwierze trzeba zmeczyc, tak aby poszlo spac
a po powrocie, rowniez pozadnie wymeczyc
![]()
Witam! I ja dodam swoje trzy grosze, gdyż mam sunię, znajdę w typie labradora. Trochę czytałam o nich, trochę z doświadczenia... Pamiętajmy, że labki psychicznie długo dojrzewają - ok. 3 lat. Rosną znacznie szybciej! I tak mamy około 30 kilogramowego psiurka o zachowaniu szczeniaka. Naprawdę trudno tu mówić, że taki labuś nie zrobi krzywdy dziecku. Zrobi, tylko niechcący. Potrącenie przez takiego zwierza nawet dorosłą osobę może zwalić z nóg, co dopiero takiego malca. Biorąc labradora trzeba o tym pamiętać, że dopiero po kilku latach będziemy mieli takiego pieska jak z filmu familijnego - i to pod warunkiem, że go wychowamy.
Pozdrawiam
Genesis właśnie chciałam to samo napisać. Moi rodzice po stracie Onka postanowili zakupić labka. Ja mam akitę w podobnym wieku ( lab ma 15m, kitka nie całe11)
Labrador to świetny pies, ale po pierwsze jak przy wszystkich innych trzeba być potwornie konsekwentnym, po 2 to strasznie silny pies, nasz waży ok.40kg a cieszy się i szaleje jak szczeniak i nie jest to problem nie wybieganego psa. Rano o 6 idzie biegać na przynajmniej 1-1,5 z tatą, mama cały dzień jest w domu wychodzi ok. 14 i 18 na krótsze spacery i bawi się z psem w domu. Wieczorem pies znowu idzie na długi spacer.
Jest to rasowy labek z dobrej hodowli i faktycznie jest ładny...ale jak to u labków- była dysplazja, skończyła się mało inwazyjnym zabiegiem, pies ma chyba strasznie obniżoną odporność, angina za anginą... a to uszy...a to łapa...co chwilę coś ( nie mówię, że to charakterystyczne dla rasy, ale taki nam się egzemplarz trafił).
Pies zaliczył szkolenie na psa towarz. ze świetnymi ocenami nie przeszkadza mu to zupełnie w swoich szaleństwach i domowych i spacerowych, skończyło się niestety kolczatką, jest w stanie wywrócić moją mamę bez problemu, ostatnio nawet z tatą prawie mu się udało, w domu wszędzie go pełno, wszędzie musi zaglądać, wszystk omusi powąchać, cieszy się jak dziecko do wszystkiego co się rusza....skrajne adhd,
rozpędzony z miłościa biegnie się przywitać, jest super miłym psem, łągodnym i uległym...ale jak wpadnie w nogi takie rozpędzone 40kg...masakra. Ostatnio jak bawił się z naszym akitą - wywaliły zamkięte drzwi z zawiasów swoim impetem
zdecydowanie nie jest to pies dla dziecka, dla rodziny z większym dzieckiem
jak najbardziej przy bardzo "profesjonalnym" podejściu rodziców i dużej ilości czasu dla psa.
Co do shib, nigdy nie miałam, ale ponieważ sama mam szpica japońskiego ( tylko trochę większego) mogę stwierdzić, że kociowatość u szpiców zupełnie nie jest związana z tym z czym ją kojarzymy...tzn.nie chodzi o to, że pies jak kot ma wszystko gdzieś...i można go zostawić na cały dzień...
to odnosi się bardziej do mocno niezależnego charakterku japończyków.
Ty zawołasz on popatrzy i albo się posłucha albo nie...
poza tym w przeciwieństwie do cichej w miarę i mało szczekającej akity...shiby są bardzo hałąśliwe...i same w domu przez tyle godzin moga być dla sąsiadów uciążliwe.
Labek jest dla młodej, energicznej osoby lubiącej rzucanie piłką i bieganie z psem. Do tego jak już dobrze dziewczyny napisały -to 40 kilo szczeniakowatego szczęścia
. Mi obcy labek rozwalił poważnie kolano, bo... przywitać się chciał
. Niestety jeden skok psa tej wielkości wystarczył, żebym wydała naprawdę dużo na leczenie.
Nigdy nie polecę labka rodzinie z małym dzieckiem. To są kochane psy, ale nie zdają sobie sprawy z własnej siły...
wszystko zależy od wychowania, a dla osoby nieumiejącej szkolić psa to żadna rasa nie jest dobra do dziecka, moja znajoma ma dwa labki, z oboma chodzi do dzieci i bardzo sobie chwali, jedna starsza, w typie flegmatyka, bardzo powolna i opanowana, potrafi długo leżeć bez ruchu, nawet jak na nią dzieci położą głowę, kiedyś dziecko jej nadusiło łapkę, to tylko odeszła, druga, młoda, zwariowana, ale wpełni opanowana, lubi aportować, ale przy dzieciach się wycisza, czuje, że musi być delikatna, zresztą jak każdy labek, za smakołyk zrobi wszystko, ja mam alaskana, suczkę, olbrzym, ale też jak stoją koło niej dzieci, to jest delikatna, kiedyś taka dziewczyna do niej podeszła (potężna, dorosła), zaczęła do niej piszczeć i cmokać, pies się rozchulał, zobaczył, ze jej się to podoba i ją zachęca, więc skakała, lizała ją, a gdy podszedł jej brat, mały, spokojny, to nagle zmiana, spokojna, grzecznie podstawiła głowę do głaskania, wszystko zależy od wyboru i wychowania a doświadczony hodowca potrafi ocenić psa, no chyba, że pies przejdzie coś w późniejszym życiu, co zmieni jego zachowanie, ale w 8 tygodniu kształtuje się psychika i wszystko zależy od bodźców jakie pies dostanie, mi pani z hodowli powiedziała ,że będę miała cavisiowego dominanta, oczywiście na ile ta rasa może taka być, zresztą sama też zauważyłam, że sunia była bardzo ciekawska i silna psychicznie i tak jej zostało, przeskoczenie przez płotek, przejście przez tunel, a co tam, nawet nie zauważy a już jest za, szybko się uczy, lubi nowe rzeczy, wyzwania, co prawda jest małym zapaleńcem i musze uważać żeby złe rzeczy nie weszły jej w nawyk, ale jest super, więc moim zdaniem ciężko powiedzieć, że napewno jak pies jest danej rasy, to jest taki i taki, ma pewne predyspozycje związane z rasą, ale różni są hodowcy i różne wychowanie, więc predyspozycje rasowe dają jakieś podłoże w dalszym kształtowaniu i w predyspozycjach psa, ale ostatnie słowo ma wychowanie, osobowość danego psa i pochodzenie
co bonsai- zerwane wiązadła ?
nasz 37kg zdecydowanie nie jest zatuczony, a rodzice mają po 48 lat i są bardzo sprawni fizycznie,labek zdecydowanie nie jest psem dla starszej, spokojnej osoby. Bardzo jest też możliwe, że za rok czy dwa zrobi się spokojniejszy...ale jednak to psy, które bardzo długo dojrzewają i częściej bywają te z adhd niż spokojne, "zamulone".
Blisko - minimalnie przesunęło mi rzepkę... Teraz jak gwałtownie zginam kolano to mi klika
... ale pamiętam ten koszmar, jak przez 2 tygodnie ledwie chodziłam i nie mogłam nawet z domu wyjść [nie byłam w stanie sama zejść po schodach
]. O tym, że mam bardzo aktywnego psa, którego tylko ja mogę spuścić to już przemilczę - Birma zaczęła aż demolować z nudów, a ja nie mogłam biedaczki wybiegać
.
ja miałam zerwane ( narty) ale na rehabilitacji spotkałam kobitkę, tak ok.50l
miała zerwane w obu kolanach wiązadła krzyżowe, była po 2 opercajch ( w końcu obie nogi).
A teraz do sedna...pytam się pani...co tez sobie zrobiła,żeby 2 nogi na raz załatwić....jej psy się ucieszyły, że wróciła do domui wpadły jej w kolana
z radości...
I dlatego zdecydowanie wolę moją leciutką, ale dużą Birmę... mam dużego psa,o jakim zawsze marzyłam, ale jak rozpędzone 17 kilo mi walnie w nogi to nie połamie![]()
Ale i tak najlepsze jest stadko labków wbiegające radośnie w nogipadam wtedy na glebę i wszystkie zalizują na śmierć
Zgodzę się,że labek to nie pies dla osoby starszej...
To są wiecznie szczeniaki i właśnie to jest w nich najpiękniejsze![]()
Generalnie prawda jest taka że jest bardzo, bardzo mało osób do których labrador pasuje, wg. mnie są to bardzo wymagające psy i do mało kogo pasują. Dla dzieci małych się nie nadają, dla osób starszych też nie, nadają się więc dla młodzieży i ludzi dorosłych ale młodych którzy dysponują ogromną ilością czasu, nie ulegają wielkim oczomsą w stanie utrzymać takie psa finansowo, nie są ulegli, ale też nie są tyranami, potrafią kochać psy rozsądnie i ich nie rozpieszczają, mają dużo siły fizycznej bo nie jest łatwo utrzymać laba
ludzie którzy lubią być lizani po twarzy
ludzie którym nie przeszkadza że do końca życia będą trzymać szczeniaka w domu. Wcale nie jest tak prosto znaleźć odpowiedzialnego właściciela dla labradora, nie rozumiem dlaczego są aż popularne bo dla mnie to psy trudne do prowadzenia, ach ta moda..
![]()
Moda też jest na yorki
nie ma nic gorszego jak york dla rodziny z kliku letnim dzieckiem![]()
no tak, ale york ma mniejszy impet niz labek, z 2 strony to terier a nie pluszowa przytulanka...ale chyba mniejsze zło...chociaż to takie, małe, szczekliwe i złośliwe ( przepraszam wszystkich właścicieli i miłośników).
Moja babcia ma yorka ( kompletnie nie zsocjalizowanego-kompletnie kanapowego...ma nawet swoją toaletę w mieszkaniu...w łazience babci...swój taras (ok.120m2) i nie mogę namówić babci, żeby częściej z nim wychodziła na spacery...bo to w końcu pies...jak widzi innego psa to bierze go na ręce...pies szczeka na wszystkich- chyba ze strachu...bo od razu sam tryni sie babci na kolana...i średnio umie chodzić po trawie...to idealny obrazek stereotypu zamożnej starszej pani z yorkiem, który jednak nie jest zabawką tylko prawie całym jej życiem...skrajnie uczłowieczonym...domownikiem...koszmarek...chocia ż pies chyba jest szczęśliwy mimo wszystko...
Witam i odrazu powiem że mam problem. Chciałbym w nie odległym czasie zdecydować sie na zakup psa. Ze względu na dobro psa i nie tylko chciałbym aby spełniał on pewne warunki które umożliwią nam życie w symbiozie i harmoni. Nie poruszając tu kwestii obowiązków względem czworonoga bo są one oczywiste, wysegregowałem pewne cechy które mój pies musi spełniać. Mam nadzieje ze pies posiadający te cechy istnieje w przeciwnym wypadku nie będe narażał siebie ani ewentualnego psiaka na nie przyjemności i nie zdecyduje sie na zakup. Przejdźmy do rzeczy orientowałem się już w różnych rasach i kreciłem sie około takich jak: labrador, shar pei, blackmouth cur, shiba inu i jeszcze kilku innych zawsze też chciałem mieć wilczura ale niestety moja nażeczona choć tak samo pragnie psa jak ja niewiedzieć czemu o owczarku niemieckim niechce słyszeć.
Cechy moje mam nadzieje przyszłego psa to:
Łagodny do dzieci (TO NAJWAŻNIEJSZE)
mogący spokojnie nie demolując zbytnio mieszkania przebywać samemu w domu czekając na mój powrót z pracy
nadający sie to życia w mieście oczywiście biorę pod uwagę jego potrzeby jak chodzi o ruch
najlepiej krótkowłosy
względnie posłuszny, łatwy w tresurze i nauce
średniej wielkości
nie uciekający ( a beagle był by super)
pogodny i wesoły
wierny
Mam nadzieje że jesteście mi w stanie jakoś pomóc czekam na sugestie.
Dzięki
Zakładki