Husse Lax&Ris|
Hypoalergiczny łosoś i ryż! Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych. |
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa. |
bulldog angielski pociagał mnie zawsze,ale problemy ciągłe z oczami i skórą ,trudnosci z oddychasniem podczas wysokich temp.(nasze kochane polskie lato ,gdzie w cieniu 35+)....nie to nie dla mnie
jakoś nie spotkałam sie z bulldogami samcami ważącymi mniej niż 30 kg-dodam,że nie zatuczone wałki
Na osiedlu mamy buldoga, młodego. Jest fantastyczny. Biega i bawi się z moim ttb. Latem czuł się dobrze, ale my spacerujemy po lesie.
Wiesz co ja Ci powiem jak miałam ze swoim, jesli chodzi o skupienie. Otóż, mój dalmat, pomimo że z rodowodem, przyjechał z hodowli, która spokojnie mige nazwac "pseudo" hodowlą.Był wychudzony, do połowy ciała był żółty i jak twierdziła hodowczyni - to normalne wśród białych psów ( teraz nawet nie kąpany pół roku nigdy nie jest żółty, ostatecznie szary
). Bał się gwałtownych ruchówn ręki etc.
Więc najpierw, żeby czegokolwiek tego psa nauczyc, musiałam zdobyć jego zaufanie. I wiesz jak mi sie to udało? Poprzez cwiczenia z klikerem.dzieki temu pies zaufał mi an 100%, potrafi walczyć z najgorszymi lękami tylko dlatego, ze jestem obok. Na pewno nie jest to ani głupi pies, ani oporny an komendy. łapie je niesamowicie szybko a co najbardziej mnie zaskoczyło - pamieta je bardzo dobrze, nawet jak zaniedbam moje psy i nie trenuje z nimi długo - to o ile moja suka ma "dziury w pamieci" i tzreba wiele rzeczy jej przypominać, o tyle dalmatyńczyk pamieta wszystko doskonale. Poza tym, on w odróznieniu od bokserki bardzo szybko zrezygnował z nagrody w postaci smakołyka na rzecz pieszczot. takiego pieszczocha to ja jeszcze nie miałam !
Dodam, że to, co można o dalmatyńczyku wyczytac - mianowicie, ze to pies "jednego pana" - jestw pewnym sensie prawdą. Wygląda to tak, że u mnie w domu, Frodo słucha każdego, ale to na mój widok jego oczy aż płoną. Cieszy sie "usmiechając" zawsze, gdy ktos z domowników wraca do domu( dalmatynczyki gdy sie ciesza odsłaniaja zęby w specyficzny sposób co wygląda troche jak warczenie, ale można to odróżnic choćby po braku marszczeń na pysku i czole charakterystycznych podczas grożenia warczeniem. Troche głupawo wtedy pies wygląda, ale zabawnie) , ale to na mój widok mało nie posiusia sie pod nogi.
I mysle, ze zapracowałam sobie na ta szczególną pozycję w jego życiu własnie dzieki temu, ze to ja byłam jego nauczycielem i pokazałam mu, ze jestem jego przewodnikiem w tym świecie.![]()
Nie wiem jak zachowywałby sie wobec obcych dalmatyńczyk bardzo starannie zsocjalizowany za szczeniaka, bo mój miał zero socjalizacji przez pierwsze 6 miesięcy. O dalmatyńczyku mozna przeczytac, ze jest nieufny w stosunku do obcych. Mój niestety wykazuje wrecz strach. Choć już nie tak duzy jak poczatkowo ( starałam się go "wyprowadzić na prostą" ), ale nie przepada, jesli całkiem nowa osoba go głaszcze. Aczkolwiek jesli już kogos pozna to potrafi entuzjastycznie reagowac na jego obecność ( np. znajomi rodziny ).
Zdecydowanie mądry pies, nie jest trudny w ułożeniu ( sorry, skoro ja ułozyłam dalmata z problemami, to nie wierzę, ze moga byc problemy z dobrze zsocjalizowanym ) aczkolwiek zanim dalmatynczyk zacznie z nami współpracować potzreba troszkę czasu by nam zaufał i nauczył sie, kto jest tym "najwazniejszym" w jego życiu. jak juz zdobedziemy tą chwalebną pozycje to dalej pójdzie jak z płatka
jaki jest w domu? WygodnickiBaardzo. I leniwy.
W domu, tak jak moja bokserka - lezy lezy i przekreca sie z boku na bok
Pamietam, ze miałam żal, że nie wiedziałam jak bardzo linieją
Przy pierwszym "przesileniu wiosennym" miałam załamanie nerwowe. Dom był BIAŁY!
Wypadałoz niego tyle sierści, że nie mogłam się nadziwić, dlaczego ten pies jeszcze nie jets łysy?Aczkolwiek odkryłam jak sobie z tym radzić. Mój dalmat linieje intensywnie zazwyczaj raz do roku - zazwyczaj jest to maj-czerwiec. Na poczatku linienia :
po tym zabiegu pies nie linieje tydzień, albo nawet dwa
- trymuje psa vacuminatorem ( taki sprzecik, kupiłam specjalnie dla dalmata, bo dobrze wyczesuje podszerstek),
- potem go kąpie,
- po kapieli zakładam gumowa rękawiczkę jednorazową i jeszcze raz dokładnie paluszkami skubię psa;
jak sie zaczyna jazda od nowa, to powtarzam rytuał.
I zazwyczaj na tych dwóch rytuałach sie kończy cały koszmar linienia, pies przestaje tak intensywnie zabielać mój świat i już reszte roku sypie się z niego jak z każdego innego krótkowłosego psa - czyli czesanko gumową szczota raz w tyg.( choć czasem z lenistwa robie to nawet raz na miesiac - ale wtedy sypia sie bardziej - i dalmat i bokserka
).
A jeszcze wracając do zachowań:
o ile w domu zwykle leniuchuje ( ale jest codziennie na długim spacerze), o tyle na dworze dostaje korby - tak samo jak bokseritta
Jednak on,w odróżnieniu od bokserki biega, biega i biega...i nawet jak stoi dwa metry ode mnie i am do mnie podejśc - nie podejdzie. On PODBIEGNIE
trzeba pamietac, ze faktycznie dalmatyńczyk był psem gończym i KOCHA BIEGAĆ
Sprawia mu to niewątpliwa przyjemność, aczkolwiek własciciel powinien być świadom, ze jest to obowiązkowy rytuał w ciagu dnia. Zimą jest niestety gorzej, bo 2h biegu to dla niego za mało... wprawdzie i tak przy tych temperaturach nie łażę z nim dłużej, bo bym zamarzła, ale on nie wraca do domu zmeczony ( bokserka owszem - ale nie oszukujac sie, ona ma juz 8 lat). Latem wystarczy 1h wieczornego biegu, żeby dalmat poczuł satysfakcje
Bokserka tez była niewyżyta za młodu...ale ją raczej ciagnęło do zwiedzania świata i sportów ekstremalnych - skoków, ciagania, ganiania za piłą itp.
Dalmat chce tylko biegać
Aczkolwiek aportowanie tez bardzo lubi
jesli chodzi o samce - nie jest wcale przesadzone stwierdzenie, ze mają 'wygórowane ego"Samce nie dogaduja sie z innymi osobnikami tej samej płci, natomiast wszelkie panienki traktują jak prawdziwi gentlemani
![]()
Moge pisac jeszcze - pytaj!
Tak samo jak cała reszta ras białych - ponieważ z genem warunkujacym biała sierśc niestety "wlecze się" i ten, ktory warunkuje głuchote właśnie.
Dlatego co madrzejszy hodowca w Polsce przeprowadza psom I SZCZENIĘTOM badania słuchu. Radze tez zwrócić uwage na badania serda ( HD ) poniewaz zauwazyłam, ze wśród polskich dalmatów pojawiaja sie osobniki z wadami, niestey![]()
Oj tak
Wszystkie psy o czaszce brachycelafalicznej maja problemy z oddychaniem latem![]()
Dzięki Patisa za tak szczegółową odpowiedźteraz to już zupełnie nie wiem na jakiego psiaka się zdecydowac hehe
No właśnie tak odnośnie tej agresji- gdzieś słyszałam, że jakieś dziecko podbiegło na ulicy do dalmata (piesek z bajki), i ten nie zareagował za przystępnie
Oczywiście wina rodzica, ale jednak takie rzeczy się często zdarzają, a nie chce, żeby mój psiak męczył się w kagańcu. A jak z zapachem? Podobno wydzielają jakiś specyficzny zapach?:d No proszę:P myślałam, ze łaciate marzną zimą
hehe
i gdybym zdecydowała się na dalmatynczyka, to na dziewczynkę![]()
Ostatnio edytowane przez tomaszekmuz ; Dzisiaj o 15:32
Wiesz co, ale mój dalmat, mimo kompletnego braku socjalizacji w najważniejszym etapie jego życia ( za szczeniora ) nigdy nawet nie warknał na dziecko. choc nie ukrywam, że długo nie był zadowolony z natretnych nowych ludzi.
Ale sądzę, że jest to kwestia socjalizacji, bo widze po swoim psie, ze im wiecej ludzi poznaje, tym bardziej otwarty sie staje.
Ja mam doswiadczenie niestety tylko ze swoim jednym "sztukiem" no i z kilku obserwacji ringowych.
Ale wiem, ze sa na forum dziewczyny, które mają dalmatynki bez rodowodu, które sa bardzo towarzyskimi psami i chetnie witaja nowych. Z tego wnosze, że socjalizacja to naprawde podstawa podstaw, w każdej rasie/nierasie... po prostu podstawowa sprawa dla psychiki każdego szczeniora.
A niestety tego często w polskich hodowlach dalmatów brakuje.
Ale pewnie nie wszystkich, bo też nie jestem wszechwiedza w tym temacie, zreszta, ciagle wiele sie zmienia, niektórzy zaczynaja sie starać lepiej
Ważne, żebyś kupując psa miał zaświadczenie, ze szczenior był badany pod względem głuchoty - to bardzo ważne i KONIECZNE. Niech Ci żaden hodowca nie sciemnia, że niewykonalne, bo widziałam już w polsce hodowle, które całe mioty badały w tym kierunku - i chwała im za to!
Serducho- też wymagaj, by rodzice byli po badaniach serca, bo ewidentnie wychodza na swiatło dzienne przykre kwiatki w postaci dalmatyńczyków z wadami serducha
Co więcej... wspominałam, że Szwecja to fajne źródełko dalmatów?Ale wiadomo...import to juz niemałe koszty, więc to raczej opcja dla tych, którzy planuja potem hodowac rasę
![]()
Jesli miałabym możliwość ( czytaj jakikolwiek niezapsiony kąt w domu) w przyszłosci, by hodowac dalmaty, to będę brac Szwecję na celownik.
Szwedzi bardziej patrza na psychike psa niż na eksterier. Tam wystawy piekności nie są wymogiem by psa rozmnażać, z kolei brak testów psychiki jest niedopuszczalny dla wiekszości hodowców. To własnie Szwedzi stworzyli swietny program badający psychike psa, nie ma to nic wspolnego z tymi w Polsce. Są o wiele dokładniejsze. Kiedys czytałam o tym na stronie jakiejś hodowli collie, gdzie hodowczyni sprowadzała swoje psy stamtąd.Musze to odszukać
Poza tym, Szwedzi przeprowadzaja tzw. Road Trial dla dalmatyńczyków - specjalne testy z pracy z koniem - robia to też bodajże Anglicy i Kanadyjczycy.
Dalmatyńczyk był bardzo popularnym psem powozowym w Anglii w XIX w., wielu źródłach można wyczytac o tym, że dalmatyńczyk ma szczególny kontakt z koniem ( jako psy powozowe były trzymane w stajniach ). Czytałam także, że ich umaszczenie działa uspokajająco na konie.
Kiedys zrobiłam takie małe "wypociny" na temat rasy
O Dalmatyńczyku
Co do zapachu - nic mi na ten temat nie wiadomo.
Wiesz, ja ostatnio interesowałam sie terrierami i też dobiegła mnie plotka, ze śmierdza. Takie newsy chyba ogólnie lubuja sobie krążyć
Mój nie smierdzi.![]()
Ja zauwazyłam, że każdy pies ma swój specyficzny zapach... bez wzgledu na rase. I jeden mi podchodzi i uważam go za słodki, przyjemny, a inny drażniący. U mnie w rodzinie mają kundeleczkę w typie terriera i jest to jedyny pies, ktore zapachu nie lubie. Choć sama kiedys miałam psa w typie terriera i na pewno tak nie smierdział.
Myślę, ze to raczej cecha osobnicza niz rasowa.
Przynajmniej tak wnioskuje z własnych doświadczeń.
Co do mrozów - na pewno nie jest to pies do budy.Brak podszerstka, krótka okrywa włosowa...
Aczkolwiek mój dalmat jest o wiele wytrzymalszy jesli chodzi o mróz niż mój "szlachetny" bokserowy suk
Dalmat potrafi przebiegac pół dnia ( no może nie gdy jest - 20 st) na dworze, a suk...? Pół godzinki i piski pod drzwiami
Miło mi, ze w czymś pomogłam i polecam się na przyszłość![]()
Zakładki