+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 45 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 1114

Temat: Tytus w typie BOSz stracił deklaracje - pilnie szukamy nowych ! Polujemy na DS :)

  1. #1
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie Tytus w typie BOSz stracił deklaracje - pilnie szukamy nowych ! Polujemy na DS :)

    Maj 2011 - widząc problemy finansowe Tytusa, Astaroth na stałe obniżyła w lutym kwotę płaconą za DT - na 300 zł/m-c. Dziękujemy
    Jednak wciąż brakuje Tytusowi 180 zł deklaracji stałych !
    Ponadto jego problemy zdrowotne raczej uniemożliwiają znalezienie mu DS.
    Pilnie szukamy nowych deklaracji ...

    Grudzień 2010 - Tytus ma dług, zalegamy z opłatą za DT. Prosimy o wsparcie !

    Maj 2010 - niejasna sytuacja z deklaracją clo. Tytus ma tylko 150 zł miesięcznie ode mnie !!! Pilnie szukamy nowych deklaracji ! Brakuje 250 zł !!!!

    GRUDZIEŃ 2009 - Tytus od 13 grudnia przebywa w hotelu dla zwierząt u Astaroth. Chciałam oszczędzić mu trudnej zimy w schronisku, tym bardziej, że zaczął mieć problemy zdrowotne związane z wiekiem. Koszt pobytu w hotelu to 390-403 zł miesięcznie (13 zł za dobę).

    CZERWIEC 2009 - Tytus jest w schronisku już ponad 3 lata.
    Niestety, kilka tygodni temu został pogryziony - stracił kawałek ucha, trafił na kilka tygodni do szpitala. Rany wydawały się nie być poważne, jednak wydarzyło się coś gorszego - Tytus popadł w depresję.
    W pewną sobotę znalazłam go leżącego w kałuży własnego moczu - stał się całkowicie zrezygnowanym, pozbawionym nadziei psem.
    Schudł, ma problemy z poruszaniem się (ma rany na tylnych łapach, wciąż jest leczony).
    Jest bardzo przygnębiony i smutny, a stan jego ducha nie ułatwia procesu dochodzenia do zdrowia.
    Czy zdążymy mu pomóc ?

    Tytus jest pięknym, mądrym, zrównoważonym, łagodnym psem. Może zamieszkać w domu, w którym przebywają dzieci, zaakceptuje inne zwierzęta. To pies silnie przywiązujący się do opiekuna, będzie bardzo wiernym przyjacielem.
    Z pewnością nie miał łatwego życia - ma na czaszce wgłębienia (ślady po uderzeniach jakimś narzędziem ?), badanie rtg wykazało, że strzelano do niego z wiatrówki.
    Potem pozbyto się go, w połowie 2006 roku trafił do schroniska.

    Tytus ma aktualnie ok. 12 lat.

    Kontakt w sprawie Tytusa: 662-743-219, mail: fantomina@wp.pl


    DEKLARACJE stałe:

    Ja - od IV. 2011 50 zł (XII 2009 - III 2011 - 150 zł)
    Arim - 20 zł
    Malibo57 - 50 zł

    Roland_De - 20 zł (od VI 2011) - ???

    Razem: 120 zł







    Tak Tytus wyglądał w 2008/2009:











    Banerki:












    WPŁATY Grudzień :

    100 zł - Malibo57
    150 zł - Norbert
    50 zł - wpłata za obraz pierwotnie licytowany, by opłacić pobyt w hotelu suczce Kawie (sunia już jest w DT)
    50 zł - Malibo57
    150 zł - clo
    30 zł - anett
    300 zł - Agnieszka (wpłata za 3 miesiące z góry)
    63 zł - bazarek

    Razem : 893zł

    WYDATKI :

    148 zł - wizyta u weta, badanie krwi, szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym, nowa obroża
    100 zł - hotelik u AlinyS (6-13 grudnia)
    80 zł - benzyna (dojazd do hoteliku)
    150 zł - benzyna (dojazd do DT)
    200 zł - (pierwsza rata za DT u Astaroth - Tytus przebywa tam od 13 grudnia)
    164 zł - (druga rata za DT u Astaroth)

    Razem : 842 zł


    WPŁATY STYCZEŃ:

    Obraczus87 (kundelkowa skarbonka) - 60 zł
    Clo - 150 zł
    Ja i Norbert - 150 zł
    Pliszka - 35 zł (zapłata za broszkę)

    RAZEM: 395 zł

    WPŁATY LUTY:

    Ja i Norbert - 160 zł
    Obraczus87 - 31 zł
    clo i fizia - 150 zł

    razem: 341 zł

    WPŁATY MARZEC:

    100 zł - z bazarku
    150 zł - ja i Norbert
    20 zł - Ania (spoza dg.)

    Razem: 270 zł

    Wpłaty KWIECIEŃ

    120 zł - z konta Azy (podarowała Kaja i Aza)
    300 zł - pani Grażyna
    150 zł - ja

    Razem: 570 zł

    Wpłaty MAJ

    400 zł - malibo57
    100 zł - ja
    150 zł - Gosia i clo (za marzec)
    100 zł - Ola
    150 zł - clo i Gosia (za kwiecień)
    50 zł - ja

    Razem: 950 zł

    CZERWIEC:

    Obraczus87 - 102 zł - z bazarku
    APSA - 100 zł (z konta Buby (*))

    Razem: 202 zł

    LIPIEC:

    ja - 150 zł (za czerwiec)

    SIERPIEŃ:

    ja - 300 zł (za lipiec i sierpień)

    WRZESIEŃ:

    Obraczus87 - 100,40 zł (z konta Brutuska, który pojechał do DS)
    150 zł - ja
    100 zł - z bazarku

    razem: 350,4 zł

    Październik:

    39 zł - z bazarku
    25 zł - z allegro
    clo i Gosia - 50 zł
    ja - 150 zł

    razem: 264 zł

    LISTOPAD:

    Ania R. - 30 zł
    z bazarku filcowego - 50 zł
    ja - 150 zł

    razem: 230 zł

    GRUDZIEŃ:

    z bazarku mikołajowego - 80 zł
    z bazarku od Avii - 349 zł
    + Astaroth kupiła rzecz za 99 zł (odejmujemy to od długu za listopad)
    ja - 50 zł
    z przesyłki - 10 zł

    razem: 588 zł

    LUTY 2011

    Ja - 300 zł (100 zł za XII, 150 zł za I, 50 zł za II)
    WIGA138 - 100 zł
    Plina - 15 zł
    Bjuta - 25 zł
    Arim - 50 zł
    Jola_Li - 20 zł

    razem: 510 zł

    MARZEC:

    APSA (od opiekunki Jagi) - 50 zł
    z bazarku - 90 zł
    Arim - 20 zł
    Bea100 - 100 zł
    Plina - 365 zł (z bazarku)
    Aldrumka - 130 zł (z bazarku - wpłacone od razu na konto Astaroth)
    Gorki330 - 50 zł

    razem: 805 zł

    KWIECIEŃ;

    malibo57 - 50 zł
    Arim - 60 zł (IV, V, VI)
    malibo57 - 200 zł na badania (przekazane Astaroth) + karma Vitake
    ja - 100 zł (zaległe za II)

    razem: 410 zł

    MAJ:

    malibo57 - 50 zł
    z bazarku - 90 zł
    Arim - 20 zł
    Monika z Katowic - 20 zł
    Malibo57 - 300 zł (na leki)
    malibo57 - 120 zł (na usg)

    CZERWIEC:

    Malibo57 - 50 zł
    Monika z Katowic - 50 zł - prezent od adoptowanego Topika
    Moniczka W. ze Strumienia - 30 zł
    20 zł - z bazarku
    240 zł - z bazarku

    LIPIEC:

    Arim - 20 zł
    ja - 150 zł (zaległe za marzec)
    50 zł - prezent od Astaroth
    Arim - 50 zł (20 zł - za VIII, 30 zł - na badania)
    50 zł - z bazarku
    10 zł - za zabawkę podarowaną przez Bea100

    SIERPIEŃ:

    Malibo57 - 100 zł (za VII i VIII)
    120 zł - Skarpeta im. Talcott (regulaminowy zwrot 25% - opłacony przez Monikę z Katowic)

    Wrzesień:

    Arim - 20 zł
    malibo57 - 50 zł

    Październik:

    malibo57 - 50 zł
    ze spadku po Lennonie - 40 zł
    Arim - 30 zł

    Listopad:

    200 zł - z bazarków outletowych
    malibo57 - 50 zł
    240 zł - w spadku po Rozetce
    Arim - 30 zł

    Grudzień:

    144,4 zł - z bazarku "srebrna biżuteria"
    malibo57 - 50 zł
    ja - 100 zł (za IV i V)
    ja - 300 zł (za VI, VII, VIII, IX, X, XI)
    Arim - 60 zł (za XII, I 2012, II 2012)

    razem: 654,4

    Styczeń 2012:

    malibo57 - 50 zł
    ja - 100 zł (za XII 2011, I 2012)
    35 zł - za orzechy laskowe






    WYDATKI:


    STYCZEŃ 2010:

    403 zł - DT (11.01 - 10.02)

    LUTY:

    234 zł - DT (11-28 lutego)
    65 zł - obroża Kiltix
    10 zł - pakiet ogłoszeń

    MARZEC:

    403 zł - DT (1.03. - 31.03.)


    KWIECIEŃ:

    390 zł - DT (1.04. - 30.04.)

    MAJ

    403 zł - DT (1.05. - 31.05.)
    20,50 zł - allegro

    CZERWIEC

    390 zł - DT
    6 zł - ogłoszenia

    LIPIEC:

    15 zł - maść
    185 zł - I rata za DT
    218 zł - II rata za DT

    SIERPIEŃ:

    403 zł - DT
    5 zł - komplet ogłoszeń

    WRZESIEŃ

    390 zł - DT
    150 zł - badania (krew, serce) - ufundowane przez malibo57
    23 zł - szczepienie przeciwko wściekliźnie - ufundowane przez malibo57
    170 zł - usunięcie kamienia nazębnego - ufundowane przez malibo57 - dziekuję

    Październik:

    304 zł - I rata za DT
    99 zł - II rata za DT

    Listopad:

    210 zł - I rata za DT


    Grudzień:


    331 zł (81 zł - za XI, 250 zł - I rata za DT XII)
    153 zł - II rata za DT
    10 zł - ogłoszenia

    Styczeń 2011:

    403 zł - DT (opłacone 12.II)

    Marzec:

    280 zł - DT luty
    300 zł - DT marzec
    45 zł - Kiltix

    KWIECIEŃ:

    74,50 zł - I rata za DT

    60zł badania krwii
    55zł prześwietlenie
    33zł nux vomica
    25zł transport
    50 zł - wizyta u dr Bałucińskiej
    7,50 zł - transport

    225,50 zł - II rata za DT (IV)

    razem: 530,5 zł

    MAJ:

    150 zł - I rata za DT
    308,31 zł - Rumalaya Forte, Kwas hialuronowy, Amino 75
    120 zł - usg
    150 zł - II rata za DT

    razem: 728,31

    CZERWIEC:

    300 zł - DT

    Lipiec:

    120 zł - usg jamy brzusznej + dojazd
    25 zł - badanie krwi
    65 zł - za DT

    Sierpień:

    300 zł - DT


    Wrzesień:


    300 zł - DT
    15 zł - badanie moczu
    15 zł - szczepienie
    61 zł - leki na zapalenie dróg moczowych

    razem: 391

    Październik:

    300 zł - DT

    Listopad:

    300 zł - DT

    Grudzień:

    300 zł - DT

    Styczeń 2012:

    300 zł - DT


    stan konta - 41,49 zł
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 04-02-2012 o 19:13

  2. Husse - szwedzka karma dla psa i kota
    Zarejestrowany
    Jul 2008
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    1,704
    Husse Valp Maxi – karma dla szczeniąt i suk ciężarnych Husse Valp Maxi
    Kompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras

    Husse Valp Maxi to karma Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).

    Pełna ochrona stawów od urodzenia!
    Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów.
     
    Mocne kości i zdrowe zęby!
    Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych.



    Jeżeli masz uwagi związane ze współpracą Dogomanii z Husse zapraszamy do dyskusji:
    http://www.dogomania.pl/threads/197383-Współpraca-Husse-i-Dogomania.pl

  3. #2

  4. #3
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Jeszcze jedno zdjęcie ze spaceru - stare dobre czasy. W sobotę zrobię mu aktualne zdjęcia. Nie będzie to piękny widok


  5. #4
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Jeszcze jedno urocze zdjecie :



    APSA - Wyjaśniło się, kim jest współlokator Tytusa - zajmowali się nim Iza i Przemek, a teraz opiekują się nim Ania z Grześkiem. W tym boksie była sunia - przepadła. Całkiem ładna, więc jest szansa, że to ta miła ewentualność ... ale biorąc pod uwagę istny pogrom ostatnich tygodni, poważnie obawiam się ...

  6. #5
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    To byli Ania i Grzesiek.
    Muszę z nimi ustalić, jak dzielimy się obowiązkami.
    Choć jeszcze trochę mam nadzieję, że przywrócą Tytusowi status psa budowego. Ten drugi pies - Kapitan - jest bardzo fajny, ale powinien mieć znów sunię w boksie, a nie dużego samca. Póki co się dogadują, ale różnie bywa i być może.
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:04

  7. #6
    Banned Madallena is on a distinguished road
    Dołączył
    Mar 2009
    Mieszka w
    Warszawa
    Postów
    7,384

    Domyślnie

    Zapisuję wątek

  8. #7
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Melduję, że Tytus odżył

    Za chwilkę jadę do schroniska, także teraz wrzuce zdjęcia, a relacja później.





    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:04

  9. #8
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Julka jest prześliczna !
    Nie rozumiem - zarówno ona, jak i Tytus to piękne psy - i wyjątkowe, takich "biszkoptów" zbyt wiele w schronisku nie ma.
    Ludzie powinni ustawiać się w kolejce do nich.
    A jeszcze ta Julka to wciąż młoda sunia - jeśli trafiła do schronu 4 lata temu, musiała być wówczas dzieckiem.
    Jak to możliwe, że nikt jej nie wypatrzył przez te wszystkie lata ?

    Tytus czuje się już naprawdę nieźle - na spacerze cały czas się przytula, grzecznie pozował wczoraj do zdjęć. Zdjęto mu już bandaże z tylnych łap - sądzę, że za jakieś 2 tygodnie będą już w pełni sprawne. Trochę przytył, nabrał sił, chodzi krokiem zdecydowanie bardziej sprężystym.

    Niestety - chyba doszło do pierwszego konfliktu w boksie - Tytus ma ranę nieco powyżej lewej przedniej łapy, a Kapitan - łysy placek na pysku (który średnio wygląda jak rana zadana przez innego psa, muszę dziś się upewnić, co się stało).
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:05

  10. #9
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Uff ... tylko spokojnie.

    Każdy wie - schronisko to schronisko - i zawsze trzeba liczyć do 10 zanim otworzy się buzię.

    Oto mamy przykład doskonałego rozwiązania logistycznego - kilka tygodni temu Tytus został pogryziony, ale nie do końca było wiadomo, jak doszło do pogryzienia. Nie powiedziano mi też, który pies zaatakował Tytusa.
    Uwaga, uwaga ! Psem, który pogryzł Tytusa i pozbawił go fragmentu ucha jest jego obecny kolega z boksu

    Po tym, jak Tytus wyszedł ze szpitala, umieszczono go w boksie z psem, który był powodem tej szpitalnej wizyty - choć wcześniej Tytus był przy budzie i mógł tam wrócić.
    Zgadnijmy, czego się spodziewano ?

    Dlaczego ofiarę wpycha się do boksu agresora ?

    Zaproponowałam dziś przeniesienie Tytusa do boksu, w którym jest suczka doberman, którą wczoraj wzięłam pod opiekę. Miejsce dla drugiego psa jest. Sunia jest już wysterylizowana.

    Jeśli Tytus nie zostanie przeniesiony ...
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:06

  11. #10

    Domyślnie

    Biedny psiak.
    Jak tak można robić, żeby biedny pogryziony piesek musiał wracać do tego co go pogryzł i przeżywać taki stres.
    To już wiadomo dlaczego biedny psiak popadł w depresję.
    Dada M, dasz radę czuwać nad tym ?
    Zrób proszę wszystko, żeby Tytusik był bezpieczny !!!

    Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
    http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!

  12. #11
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Postaram się, żeby moja prośba dotarła bezpośrednio do dyrekcji.
    W biurze adopcji jest zeszyt, w którym wolontariusze wpisują swoje prośby i uwagi. Już drugi raz proszę o przeniesienie - na piśmie.
    Ale dopiero dziś się dowiedziałam, że to Kapitan pogryzł Tytusa, a to diametralnie zmienia postać rzeczy.
    Wolontariusze Kapitana też dziś informowali o całej sytuacji w biurze.

    Plusem jest to, że Tytus doszedł do siebie i jest w lepszej kondycji. Ma szansę się obronić w razie ataku - ale Kapitan to duży i bardzo silny pies, konflikt może skończyć się źle.

    Opiekun chyba tez widzi, że coś jest nie tak - Tytus i Kapitan mają schowane miski z jedzeniem do bud, a na ogół miski stoją gdzieś w kącie boksu. Musieli już w ciągu tego miesiąca walczyć o jedzenie (może stąd te nowe rany ?)
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:07

  13. #12
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Nawiasem mówiąc - to, że pogryzione psy wracają do boksu, w którym jest sprawca pogryzienia - to typowe w schronisku.

    Ale żeby pies, który miał od wielu miesięcy miejsce przy budzie, po wyjściu ze szpitala był umieszczany z atakującym - to pierwszy taki przypadek, o jakim wiem.
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:07

  14. #13

    Domyślnie

    Dada m napisała:
    "Plusem jest to, że Tytus doszedł do siebie i jest w lepszej kondycji. Ma szansę się obronić w razie ataku - ale Kapitan to duży i bardzo silny pies, konflikt może skończyć się źle."

    Tylko że tu chodzi o to że one są razem cały czas, zamknięte. To musi być stres dla Tytuska tak cały czas przebywać z psem, który go ciągle atakuje i gryzie. Smutne to i tak nie powinno być w żadnym schronisku, przecież opiekunowie psiaków są po to, żeby im zapewnić odpowiednie warunki.

    Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
    http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!

  15. #14

    Domyślnie

    Cytat Napisał Dada M Zobacz post
    Nawiasem mówiąc - to, że pogryzione psy wracają do boksu, w którym jest sprawca pogryzienia - to typowe na Paluchu.
    Tak być nie może. To może trzeba zgłosić gdzieś takie niewłaściwe i krzywdzące dla psów postępowanie.
    Schronisko powinno być miejscem schronienia dla bezdomnego psa, a nie miejscem strachu i walki. Dlaczego niektórzy ludzie nie rozumieją takich spraw.

    Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
    http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!

  16. #15
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Wiesz, jeśli taki pogryziony pies ma wolontariusza - wolontariusz tak długo walczy o przeniesienie go, że w końcu pies jest bezpieczny.
    Gorzej, jeśli psiakiem nikt się nie opiekuje - wtedy możemy domyslać się, co mu grozi.

    Bardzo martwię się o Tytusa, ale sądzę, że sytuacja nie jest patowa - przebywa z tym drugim psem już miesiąc. Jeśli Kapitan miałby go zagryźć - już dawno by do tego doszło. Na spacerze zachowują się wobec siebie ok - raczej neutralnie. Nigdy przy mnie Kapitan nie zrobił niczego, co mogłoby zagrażać Tytusowi. Tytus przytył - a więc ma dostęp do jedzenia, Kapitan go nie terroryzuje. Nie wygląda też na to, żeby Tytus teraz się go bał.

    Co oczywiście nie zmienia faktu, że doszło do rażącego niedopatrzenia, które mogło kosztować życie mojego pupila.

    Wiadomość, mam nadzieję, jutro dotrze do dyrekcji. Wolne miejsce w boksie czeka. Jutro Tytus powinien byc już bezpieczny.

  17. #16
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Tytus jest bardzo łagodny, sądzę, że mógłby dogadać się z Hazardem. Poza tym wiek Hazarda wyklucza jakikolwiek poważniejszy konflikt. Zgłoszę Tytusa do tego boksu, jeśli z dobermanką nie wyjdzie.
    Szkoda tylko, że oba boksy (dobermanki i Harietty) znajdują się chyba pod opieką choleryka, na którego mam zamiar złożyć obfitą skargę.

    Do Kapitana i tak wróci sunia, która z nim była wcześniej - aktualnie przebywa w szpitalu. Jeśli to miejsce jej nie pochłonie, oczywiście

  18. #17
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Jeszcze kilka wczorajszych fotek Tytusa :

    Teraz, gdy jestem zrelaksowany - z półprofilu :



    Teraz, gdy śmieję się z wdziękiem :



    A teraz - podziwiajcie moją nienaganną sylwetkę :


  19. #18

    Domyślnie

    biedny Tytus jak można dać psa z powrotem do boksu z psem który go pogryzł dobrze że są jeszcze wolontariusze którzy walczą o bezpieczeństwo psów bo wiele mogło by w końcu skończyć tragicznie

  20. #19
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Najgorsze jest to, że ja dowiedziałam się przypadkiem o tym, że to Kapitan jest sprawcą pogryzienia - w biurze albo nie zanotowano tego, albo to zlekceważono
    Rozmawiałam wczoraj z wolontariuszem Kapitana - chciałam, żebyśmy podzielili się obowiązkami i chciałam dowiedzieć się, jakie są ich obserwacje odnośnie pary Tytus-Kapitan. I wolontariusz powiedział mi, że ostatnio, też zupełnie przypadkowo, ktoś odkrył przed nim okoliczności pogryzienia.
    Tytus przebywał wcześniej przy budzie niedaleko boksu Kapitana. Kapitan dopadł go albo kiedy uciekł z klatki, albo gdy ktoś go z niej wyprowadzał i nie utrzymał smyczy (Kapitan to bardzo silny pies).
    Oczywiście, to dość typowe, że niektóre samce wychodzące na spacer szczerzą kły i wyrywają się do psów budowych (miałam podopiecznego, który zawsze miał w klatce jakiegoś innego dużego samca i zawsze się dogadywali, a podczas wychodzenia i wchodzenia do schroniska mój podopieczny tak agresywnie wyrywał się w stronę innych psów, że raz nawet powalił mnie na kolana). I mam nadzieję, że Kapitan to trochę ten typ "moge zagryźć Cię, jeśli jesteś poza moją klatką, ale gdy już w niej jesteś i Cię znam, to nie zrobię Ci krzywdy".

    Co nie zmienia faktu, że ich wspólny pobyt związany jest ze zbyt znacznym i bezsensownym ryzykiem - skoro są inne boksy, gdzie jest wolne miejsce dla Tytusa.

  21. #20
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Dowiedziałam się, że przez najbliższe kilka dni nie będzie dyrektorki.

    Grrr... Zanim pojawi się jakaś reakcja na moją prośbę, minie 100 lat.

    Do wolontariuszy - będzie ktoś z Was w ciągu tygodnia w schronisku ? Jeśli tak, to błagam, idźcie do biura i proście w moim imieniu o te przenosiny. Przenosiny z boksu LXIII do boksu CLXV - pies nr 2796/06.

    APSA - jaki jest nr boksu Harietty ?
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:09

  22. #21
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Podobno Tytusa nie było dziś w boksie Kapitana.

    Jutro przed wyjazdem na praktyki terenowe pojadę do schroniska i sprawdzę, co się dzieje z Tytusem.

    Mam nadzieję, że został przeniesiony do innego boksu i że jego nieobecność ma tylko pozytywne znaczenie.
    Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:10

  23. #22
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Tytus został przeniesiony do budy

    Dziękuję wszystkim, którzy pomogli.

    Psiak jest bezpieczny, znów przypomina dawnego siebie. Teraz już tylko domu brak

  24. #23

    Domyślnie

    Czy Tytus ma jakieś ogłoszenia ?

    Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
    http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!

  25. #24
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Jeśli chodzi o ogłoszenia - głównie papierowe, rozwieszane w moich okolicach, kilka ogłoszeń na portalach internetowych.
    W środę kończę egzaminem praktyki, po - zajmę się ogłaszaniem dalej, zostało jeszcze ok. 50 portali z ogłoszeniami.
    Jeśli ktoś ma ochotę pomóc w ogłaszaniu - będę bardzo wdzięczna. Mogę też przesłać na maila wzór ogłoszenia do wydruku.

  26. #25
    Dada M is on a distinguished road Avatar Dada M
    Dołączył
    Jun 2009
    Mieszka w
    Zalesie Dolne / Warszawa
    Postów
    4,858

    Domyślnie

    Dziś zauważyłam, że Tytus ma guza na skórze w okolicach żeber
    Byłam u niego 2 tygodnie temu i nic nie dostrzegłam, jeśli nawet coś miał, musiało to być bardzo niewielkie.
    Dziś guz był wielkości śliwki.

    Byłam z nim u lekarza, powiedział, że to nic groźnego i jutro zajmą się usunięciem guza. Weterynarz dodał, że tego typu choroby skóry są charakterystyczne dla owczarkowatych.

    Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem ?

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 45 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów