-
Tytus w typie BOSz stracił deklaracje - pilnie szukamy nowych ! Polujemy na DS :)
Maj 2011 - widząc problemy finansowe Tytusa, Astaroth na stałe obniżyła w lutym kwotę płaconą za DT - na 300 zł/m-c. Dziękujemy 
Jednak wciąż brakuje Tytusowi 180 zł deklaracji stałych !
Ponadto jego problemy zdrowotne raczej uniemożliwiają znalezienie mu DS.
Pilnie szukamy nowych deklaracji ...
Grudzień 2010 - Tytus ma dług, zalegamy z opłatą za DT. Prosimy o wsparcie !
Maj 2010 - niejasna sytuacja z deklaracją clo. Tytus ma tylko 150 zł miesięcznie ode mnie !!! Pilnie szukamy nowych deklaracji ! Brakuje 250 zł !!!!
GRUDZIEŃ 2009 - Tytus od 13 grudnia przebywa w hotelu dla zwierząt u Astaroth. Chciałam oszczędzić mu trudnej zimy w schronisku, tym bardziej, że zaczął mieć problemy zdrowotne związane z wiekiem. Koszt pobytu w hotelu to 390-403 zł miesięcznie (13 zł za dobę).
CZERWIEC 2009 - Tytus jest w schronisku już ponad 3 lata.
Niestety, kilka tygodni temu został pogryziony - stracił kawałek ucha, trafił na kilka tygodni do szpitala. Rany wydawały się nie być poważne, jednak wydarzyło się coś gorszego - Tytus popadł w depresję.
W pewną sobotę znalazłam go leżącego w kałuży własnego moczu - stał się całkowicie zrezygnowanym, pozbawionym nadziei psem.
Schudł, ma problemy z poruszaniem się (ma rany na tylnych łapach, wciąż jest leczony).
Jest bardzo przygnębiony i smutny, a stan jego ducha nie ułatwia procesu dochodzenia do zdrowia.
Czy zdążymy mu pomóc ?
Tytus jest pięknym, mądrym, zrównoważonym, łagodnym psem. Może zamieszkać w domu, w którym przebywają dzieci, zaakceptuje inne zwierzęta. To pies silnie przywiązujący się do opiekuna, będzie bardzo wiernym przyjacielem.
Z pewnością nie miał łatwego życia - ma na czaszce wgłębienia (ślady po uderzeniach jakimś narzędziem ?), badanie rtg wykazało, że strzelano do niego z wiatrówki.
Potem pozbyto się go, w połowie 2006 roku trafił do schroniska.
Tytus ma aktualnie ok. 12 lat.
Kontakt w sprawie Tytusa: 662-743-219, mail: fantomina@wp.pl
DEKLARACJE stałe:
Ja - od IV. 2011 50 zł (XII 2009 - III 2011 - 150 zł)
Arim - 20 zł
Malibo57 - 50 zł
Roland_De - 20 zł (od VI 2011) - ???
Razem: 120 zł

Tak Tytus wyglądał w 2008/2009:





Banerki:





WPŁATY Grudzień :
100 zł - Malibo57
150 zł - Norbert
50 zł - wpłata za obraz pierwotnie licytowany, by opłacić pobyt w hotelu suczce Kawie (sunia już jest w DT)
50 zł - Malibo57
150 zł - clo
30 zł - anett
300 zł - Agnieszka (wpłata za 3 miesiące z góry)
63 zł - bazarek
Razem : 893zł
WYDATKI :
148 zł - wizyta u weta, badanie krwi, szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym, nowa obroża
100 zł - hotelik u AlinyS (6-13 grudnia)
80 zł - benzyna (dojazd do hoteliku)
150 zł - benzyna (dojazd do DT)
200 zł - (pierwsza rata za DT u Astaroth - Tytus przebywa tam od 13 grudnia)
164 zł - (druga rata za DT u Astaroth)
Razem : 842 zł
WPŁATY STYCZEŃ:
Obraczus87 (kundelkowa skarbonka) - 60 zł
Clo - 150 zł
Ja i Norbert - 150 zł
Pliszka - 35 zł (zapłata za broszkę)
RAZEM: 395 zł
WPŁATY LUTY:
Ja i Norbert - 160 zł
Obraczus87 - 31 zł
clo i fizia - 150 zł
razem: 341 zł
WPŁATY MARZEC:
100 zł - z bazarku
150 zł - ja i Norbert
20 zł - Ania (spoza dg.)
Razem: 270 zł
Wpłaty KWIECIEŃ
120 zł - z konta Azy (podarowała Kaja i Aza)
300 zł - pani Grażyna
150 zł - ja
Razem: 570 zł
Wpłaty MAJ
400 zł - malibo57
100 zł - ja
150 zł - Gosia i clo (za marzec)
100 zł - Ola
150 zł - clo i Gosia (za kwiecień)
50 zł - ja
Razem: 950 zł
CZERWIEC:
Obraczus87 - 102 zł - z bazarku
APSA - 100 zł (z konta Buby (*))
Razem: 202 zł
LIPIEC:
ja - 150 zł (za czerwiec)
SIERPIEŃ:
ja - 300 zł (za lipiec i sierpień)
WRZESIEŃ:
Obraczus87 - 100,40 zł (z konta Brutuska, który pojechał do DS)
150 zł - ja
100 zł - z bazarku
razem: 350,4 zł
Październik:
39 zł - z bazarku
25 zł - z allegro
clo i Gosia - 50 zł
ja - 150 zł
razem: 264 zł
LISTOPAD:
Ania R. - 30 zł
z bazarku filcowego - 50 zł
ja - 150 zł
razem: 230 zł
GRUDZIEŃ:
z bazarku mikołajowego - 80 zł
z bazarku od Avii - 349 zł
+ Astaroth kupiła rzecz za 99 zł (odejmujemy to od długu za listopad)
ja - 50 zł
z przesyłki - 10 zł
razem: 588 zł
LUTY 2011
Ja - 300 zł (100 zł za XII, 150 zł za I, 50 zł za II)
WIGA138 - 100 zł
Plina - 15 zł
Bjuta - 25 zł
Arim - 50 zł
Jola_Li - 20 zł
razem: 510 zł
MARZEC:
APSA (od opiekunki Jagi) - 50 zł
z bazarku - 90 zł
Arim - 20 zł
Bea100 - 100 zł
Plina - 365 zł (z bazarku)
Aldrumka - 130 zł (z bazarku - wpłacone od razu na konto Astaroth)
Gorki330 - 50 zł
razem: 805 zł
KWIECIEŃ;
malibo57 - 50 zł
Arim - 60 zł (IV, V, VI)
malibo57 - 200 zł na badania (przekazane Astaroth) + karma Vitake
ja - 100 zł (zaległe za II)
razem: 410 zł
MAJ:
malibo57 - 50 zł
z bazarku - 90 zł
Arim - 20 zł
Monika z Katowic - 20 zł
Malibo57 - 300 zł (na leki)
malibo57 - 120 zł (na usg)
CZERWIEC:
Malibo57 - 50 zł
Monika z Katowic - 50 zł - prezent od adoptowanego Topika
Moniczka W. ze Strumienia - 30 zł
20 zł - z bazarku
240 zł - z bazarku
LIPIEC:
Arim - 20 zł
ja - 150 zł (zaległe za marzec)
50 zł - prezent od Astaroth
Arim - 50 zł (20 zł - za VIII, 30 zł - na badania)
50 zł - z bazarku
10 zł - za zabawkę podarowaną przez Bea100
SIERPIEŃ:
Malibo57 - 100 zł (za VII i VIII)
120 zł - Skarpeta im. Talcott (regulaminowy zwrot 25% - opłacony przez Monikę z Katowic)
Wrzesień:
Arim - 20 zł
malibo57 - 50 zł
Październik:
malibo57 - 50 zł
ze spadku po Lennonie - 40 zł
Arim - 30 zł
Listopad:
200 zł - z bazarków outletowych
malibo57 - 50 zł
240 zł - w spadku po Rozetce
Arim - 30 zł
Grudzień:
144,4 zł - z bazarku "srebrna biżuteria"
malibo57 - 50 zł
ja - 100 zł (za IV i V)
ja - 300 zł (za VI, VII, VIII, IX, X, XI)
Arim - 60 zł (za XII, I 2012, II 2012)
razem: 654,4
Styczeń 2012:
malibo57 - 50 zł
ja - 100 zł (za XII 2011, I 2012)
35 zł - za orzechy laskowe
WYDATKI:
STYCZEŃ 2010:
403 zł - DT (11.01 - 10.02)
LUTY:
234 zł - DT (11-28 lutego)
65 zł - obroża Kiltix
10 zł - pakiet ogłoszeń
MARZEC:
403 zł - DT (1.03. - 31.03.)
KWIECIEŃ:
390 zł - DT (1.04. - 30.04.)
MAJ
403 zł - DT (1.05. - 31.05.)
20,50 zł - allegro
CZERWIEC
390 zł - DT
6 zł - ogłoszenia
LIPIEC:
15 zł - maść
185 zł - I rata za DT
218 zł - II rata za DT
SIERPIEŃ:
403 zł - DT
5 zł - komplet ogłoszeń
WRZESIEŃ
390 zł - DT
150 zł - badania (krew, serce) - ufundowane przez malibo57
23 zł - szczepienie przeciwko wściekliźnie - ufundowane przez malibo57
170 zł - usunięcie kamienia nazębnego - ufundowane przez malibo57 - dziekuję 
Październik:
304 zł - I rata za DT
99 zł - II rata za DT
Listopad:
210 zł - I rata za DT
Grudzień:
331 zł (81 zł - za XI, 250 zł - I rata za DT XII)
153 zł - II rata za DT
10 zł - ogłoszenia
Styczeń 2011:
403 zł - DT (opłacone 12.II)
Marzec:
280 zł - DT luty
300 zł - DT marzec
45 zł - Kiltix
KWIECIEŃ:
74,50 zł - I rata za DT
60zł badania krwii
55zł prześwietlenie
33zł nux vomica
25zł transport
50 zł - wizyta u dr Bałucińskiej
7,50 zł - transport
225,50 zł - II rata za DT (IV)
razem: 530,5 zł
MAJ:
150 zł - I rata za DT
308,31 zł - Rumalaya Forte, Kwas hialuronowy, Amino 75
120 zł - usg
150 zł - II rata za DT
razem: 728,31
CZERWIEC:
300 zł - DT
Lipiec:
120 zł - usg jamy brzusznej + dojazd
25 zł - badanie krwi
65 zł - za DT
Sierpień:
300 zł - DT
Wrzesień:
300 zł - DT
15 zł - badanie moczu
15 zł - szczepienie
61 zł - leki na zapalenie dróg moczowych
razem: 391
Październik:
300 zł - DT
Listopad:
300 zł - DT
Grudzień:
300 zł - DT
Styczeń 2012:
300 zł - DT
stan konta - 41,49 zł
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 04-02-2012 o 19:13
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Valp MaxiKompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras
Husse Valp Maxi to karma
Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).
Pełna ochrona stawów od urodzenia!
Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
Mocne kości i zdrowe zęby!
Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
-
-
-
Jeszcze jedno urocze zdjecie :

APSA - Wyjaśniło się, kim jest współlokator Tytusa - zajmowali się nim Iza i Przemek, a teraz opiekują się nim Ania z Grześkiem. W tym boksie była sunia - przepadła. Całkiem ładna, więc jest szansa, że to ta miła ewentualność ... ale biorąc pod uwagę istny pogrom ostatnich tygodni, poważnie obawiam się ...
-
To byli Ania i Grzesiek.
Muszę z nimi ustalić, jak dzielimy się obowiązkami.
Choć jeszcze trochę mam nadzieję, że przywrócą Tytusowi status psa budowego. Ten drugi pies - Kapitan - jest bardzo fajny, ale powinien mieć znów sunię w boksie, a nie dużego samca. Póki co się dogadują, ale różnie bywa i być może.
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:04
-
-
-
Julka jest prześliczna !
Nie rozumiem - zarówno ona, jak i Tytus to piękne psy - i wyjątkowe, takich "biszkoptów" zbyt wiele w schronisku nie ma.
Ludzie powinni ustawiać się w kolejce do nich.
A jeszcze ta Julka to wciąż młoda sunia - jeśli trafiła do schronu 4 lata temu, musiała być wówczas dzieckiem.
Jak to możliwe, że nikt jej nie wypatrzył przez te wszystkie lata ?
Tytus czuje się już naprawdę nieźle - na spacerze cały czas się przytula, grzecznie pozował wczoraj do zdjęć. Zdjęto mu już bandaże z tylnych łap - sądzę, że za jakieś 2 tygodnie będą już w pełni sprawne. Trochę przytył, nabrał sił, chodzi krokiem zdecydowanie bardziej sprężystym.
Niestety - chyba doszło do pierwszego konfliktu w boksie - Tytus ma ranę nieco powyżej lewej przedniej łapy, a Kapitan - łysy placek na pysku (który średnio wygląda jak rana zadana przez innego psa, muszę dziś się upewnić, co się stało).
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:05
-
Uff ... tylko spokojnie.
Każdy wie - schronisko to schronisko - i zawsze trzeba liczyć do 10 zanim otworzy się buzię.
Oto mamy przykład doskonałego rozwiązania logistycznego - kilka tygodni temu Tytus został pogryziony, ale nie do końca było wiadomo, jak doszło do pogryzienia. Nie powiedziano mi też, który pies zaatakował Tytusa.
Uwaga, uwaga ! Psem, który pogryzł Tytusa i pozbawił go fragmentu ucha jest jego obecny kolega z boksu 
Po tym, jak Tytus wyszedł ze szpitala, umieszczono go w boksie z psem, który był powodem tej szpitalnej wizyty - choć wcześniej Tytus był przy budzie i mógł tam wrócić.
Zgadnijmy, czego się spodziewano ?
Dlaczego ofiarę wpycha się do boksu agresora ?
Zaproponowałam dziś przeniesienie Tytusa do boksu, w którym jest suczka doberman, którą wczoraj wzięłam pod opiekę. Miejsce dla drugiego psa jest. Sunia jest już wysterylizowana.
Jeśli Tytus nie zostanie przeniesiony ...
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:06
-
Biedny psiak.
Jak tak można robić, żeby biedny pogryziony piesek musiał wracać do tego co go pogryzł i przeżywać taki stres.
To już wiadomo dlaczego biedny psiak popadł w depresję.
Dada M, dasz radę czuwać nad tym ?
Zrób proszę wszystko, żeby Tytusik był bezpieczny !!!
-
Postaram się, żeby moja prośba dotarła bezpośrednio do dyrekcji.
W biurze adopcji jest zeszyt, w którym wolontariusze wpisują swoje prośby i uwagi. Już drugi raz proszę o przeniesienie - na piśmie.
Ale dopiero dziś się dowiedziałam, że to Kapitan pogryzł Tytusa, a to diametralnie zmienia postać rzeczy.
Wolontariusze Kapitana też dziś informowali o całej sytuacji w biurze.
Plusem jest to, że Tytus doszedł do siebie i jest w lepszej kondycji. Ma szansę się obronić w razie ataku - ale Kapitan to duży i bardzo silny pies, konflikt może skończyć się źle.
Opiekun chyba tez widzi, że coś jest nie tak - Tytus i Kapitan mają schowane miski z jedzeniem do bud, a na ogół miski stoją gdzieś w kącie boksu. Musieli już w ciągu tego miesiąca walczyć o jedzenie (może stąd te nowe rany ?)
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:07
-
Nawiasem mówiąc - to, że pogryzione psy wracają do boksu, w którym jest sprawca pogryzienia - to typowe w schronisku.
Ale żeby pies, który miał od wielu miesięcy miejsce przy budzie, po wyjściu ze szpitala był umieszczany z atakującym - to pierwszy taki przypadek, o jakim wiem.
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:07
-
Dada m napisała:
"Plusem jest to, że Tytus doszedł do siebie i jest w lepszej kondycji. Ma szansę się obronić w razie ataku - ale Kapitan to duży i bardzo silny pies, konflikt może skończyć się źle."
Tylko że tu chodzi o to że one są razem cały czas, zamknięte. To musi być stres dla Tytuska tak cały czas przebywać z psem, który go ciągle atakuje i gryzie. Smutne to i tak nie powinno być w żadnym schronisku, przecież opiekunowie psiaków są po to, żeby im zapewnić odpowiednie warunki.
-

Napisał
Dada M
Nawiasem mówiąc - to, że pogryzione psy wracają do boksu, w którym jest sprawca pogryzienia - to typowe na Paluchu.
Tak być nie może. To może trzeba zgłosić gdzieś takie niewłaściwe i krzywdzące dla psów postępowanie.
Schronisko powinno być miejscem schronienia dla bezdomnego psa, a nie miejscem strachu i walki. Dlaczego niektórzy ludzie nie rozumieją takich spraw.
-
Wiesz, jeśli taki pogryziony pies ma wolontariusza - wolontariusz tak długo walczy o przeniesienie go, że w końcu pies jest bezpieczny.
Gorzej, jeśli psiakiem nikt się nie opiekuje - wtedy możemy domyslać się, co mu grozi.
Bardzo martwię się o Tytusa, ale sądzę, że sytuacja nie jest patowa - przebywa z tym drugim psem już miesiąc. Jeśli Kapitan miałby go zagryźć - już dawno by do tego doszło. Na spacerze zachowują się wobec siebie ok - raczej neutralnie. Nigdy przy mnie Kapitan nie zrobił niczego, co mogłoby zagrażać Tytusowi. Tytus przytył - a więc ma dostęp do jedzenia, Kapitan go nie terroryzuje. Nie wygląda też na to, żeby Tytus teraz się go bał.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że doszło do rażącego niedopatrzenia, które mogło kosztować życie mojego pupila.
Wiadomość, mam nadzieję, jutro dotrze do dyrekcji. Wolne miejsce w boksie czeka. Jutro Tytus powinien byc już bezpieczny.
-
Tytus jest bardzo łagodny, sądzę, że mógłby dogadać się z Hazardem. Poza tym wiek Hazarda wyklucza jakikolwiek poważniejszy konflikt. Zgłoszę Tytusa do tego boksu, jeśli z dobermanką nie wyjdzie.
Szkoda tylko, że oba boksy (dobermanki i Harietty) znajdują się chyba pod opieką choleryka, na którego mam zamiar złożyć obfitą skargę.
Do Kapitana i tak wróci sunia, która z nim była wcześniej - aktualnie przebywa w szpitalu. Jeśli to miejsce jej nie pochłonie, oczywiście
-
-
-
Najgorsze jest to, że ja dowiedziałam się przypadkiem o tym, że to Kapitan jest sprawcą pogryzienia - w biurze albo nie zanotowano tego, albo to zlekceważono 
Rozmawiałam wczoraj z wolontariuszem Kapitana - chciałam, żebyśmy podzielili się obowiązkami i chciałam dowiedzieć się, jakie są ich obserwacje odnośnie pary Tytus-Kapitan. I wolontariusz powiedział mi, że ostatnio, też zupełnie przypadkowo, ktoś odkrył przed nim okoliczności pogryzienia.
Tytus przebywał wcześniej przy budzie niedaleko boksu Kapitana. Kapitan dopadł go albo kiedy uciekł z klatki, albo gdy ktoś go z niej wyprowadzał i nie utrzymał smyczy (Kapitan to bardzo silny pies).
Oczywiście, to dość typowe, że niektóre samce wychodzące na spacer szczerzą kły i wyrywają się do psów budowych (miałam podopiecznego, który zawsze miał w klatce jakiegoś innego dużego samca i zawsze się dogadywali, a podczas wychodzenia i wchodzenia do schroniska mój podopieczny tak agresywnie wyrywał się w stronę innych psów, że raz nawet powalił mnie na kolana). I mam nadzieję, że Kapitan to trochę ten typ "moge zagryźć Cię, jeśli jesteś poza moją klatką, ale gdy już w niej jesteś i Cię znam, to nie zrobię Ci krzywdy".
Co nie zmienia faktu, że ich wspólny pobyt związany jest ze zbyt znacznym i bezsensownym ryzykiem - skoro są inne boksy, gdzie jest wolne miejsce dla Tytusa.
-
Dowiedziałam się, że przez najbliższe kilka dni nie będzie dyrektorki.
Grrr... Zanim pojawi się jakaś reakcja na moją prośbę, minie 100 lat.
Do wolontariuszy - będzie ktoś z Was w ciągu tygodnia w schronisku ? Jeśli tak, to błagam, idźcie do biura i proście w moim imieniu o te przenosiny. Przenosiny z boksu LXIII do boksu CLXV - pies nr 2796/06.
APSA - jaki jest nr boksu Harietty ?
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:09
-
Podobno Tytusa nie było dziś w boksie Kapitana.
Jutro przed wyjazdem na praktyki terenowe pojadę do schroniska i sprawdzę, co się dzieje z Tytusem.
Mam nadzieję, że został przeniesiony do innego boksu i że jego nieobecność ma tylko pozytywne znaczenie.
Ostatnio edytowane przez Dada M ; 03-09-2010 o 15:10
-
-
Czy Tytus ma jakieś ogłoszenia ?
-
Jeśli chodzi o ogłoszenia - głównie papierowe, rozwieszane w moich okolicach, kilka ogłoszeń na portalach internetowych.
W środę kończę egzaminem praktyki, po - zajmę się ogłaszaniem dalej, zostało jeszcze ok. 50 portali z ogłoszeniami.
Jeśli ktoś ma ochotę pomóc w ogłaszaniu - będę bardzo wdzięczna. Mogę też przesłać na maila wzór ogłoszenia do wydruku.
-
Dziś zauważyłam, że Tytus ma guza na skórze w okolicach żeber 
Byłam u niego 2 tygodnie temu i nic nie dostrzegłam, jeśli nawet coś miał, musiało to być bardzo niewielkie.
Dziś guz był wielkości śliwki.
Byłam z nim u lekarza, powiedział, że to nic groźnego i jutro zajmą się usunięciem guza. Weterynarz dodał, że tego typu choroby skóry są charakterystyczne dla owczarkowatych.
Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem ?
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki