-
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Valp MaxiKompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras
Husse Valp Maxi to karma
Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).
Pełna ochrona stawów od urodzenia!
Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
Mocne kości i zdrowe zęby!
Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
-
-
Jak dawno tutaj nikogo nie było
.
Co tam u psiaka słychać ?
-
I nkt z ogłoszeń nie dzwoni w jego sprawie, biedak
.
-
on jest zjawiskowy - ogłaszałyście go jeszcze?
-
W nadchodzącym tygodniu Tytus będzie miał operację usuwania guzów.
Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było ok.
Ostatnio został też wykastrowany, choć wcale nie zapisywałam go na zabieg 
Biedny, zawsze jest taki smutny - czasem obserwuję go z ukrycia przed wyjściem na spacer. Tylko na spacerach ożywia się i wygląda na szczęśliwego.
-
A co to za guzy ? Żeby tylko wszystko było dobrze, bo to dwie operacje tak jedna po drugiej.
Ma cały czas allegro, wyróżnione najlepiej ?
A może jakiś filmik z nim nakręcić jak by można było, no sama nie wiem jak tu jeszcze pomóc mu znaleźć domek.
Gdyby tak jeszcze inne pomocne osoby zechciały wspomóc psiaka dobrymi pomysłami
.
-
-

Napisał
APSA
Może został zapisany na operację, tylko bez doprecyzowania, o co chodzi?

i lekarz wyciął to, co najbardziej widoczne

Brzmi absurdalnie, ale obawiam się, że to bardzo prawdopodobne
Pamiętam, że kiedyś zgłaszałam, że Tytus ma powiększone i zaczerwienione jądra, ale ponoć było to związane z reakcją na leki, a wszystko wróciło do normy po 2 tygodniach.
Ok, miło, że jest już po kastracji, szkoda tylko, że niektóre sunie czekają tygodniami na sterylizację w boksach pełnych niewykastrowanych samców
-

Napisał
APSA
Jakoś niedawno, ze dwa tygodnie temu.
Tytusa widziałam (też dwa tygodnie temu? albo tydzień) w kołnierzu pooperacyjnym. Byłam przekonana, że miał usuwane guzy. Może został zapisany na operację, tylko bez doprecyzowania, o co chodzi?

i lekarz wyciął to, co najbardziej widoczne

No pięknie gdyby tak było
.
-
-
-
Rana pooperacyjna wygląda kiepsko - wdało się zakażenie.
Tytus, jak zawsze, był zadowolony podczas spaceru. Gdy tylko odprowadziłam go na miejsce przy budzie, stracił humor.
Ech... taki piękny, kochany pies. On ma wszystko, czego można wymagać - akceptuje inne zwierzęta, jest zrównoważony, grzeczny, mógłby mieszkać z dziećmi. Ok, nie jest młody, ale cały czas to sprawny, dość energiczny pies.
Jeśli takie psy nie znajdują domu, to co mówić o setkach tych starszych, przeciętnych, chorych ...
-
Dada, czy on ma ciągle odnawiane allegro ?
Bez ogłoszeń ciężko jest psu znaleźć dom.
Czy on jest wielkości labradora ?
-
Dogo07 - masz przepełnioną skrzynkę, nie mogę wysłać Ci odpowiedzi na Twoją wiadomość. Podaj proszę numery psów, które Cię interesują, sprawdzę, czy wciąż są w schronisku. Sporo kudłaczy ma pod opieką APSA, więc pewnie o niektórych może Ci powiedzieć coś więcej.
-
I jak tam psiaczek, Tytusik ?
Ostatnio edytowane przez Dogo07 ; 03-10-2009 o 02:17
-
Tytus-białasku hopaj na 1 po domek!
-
Ostatecznie rana zagoiła się ładnie. Naturalnie kwestia, czy guz był złośliwy jest wciąż "badana"
Cytuję: "prawdopodobnie nie".
Tytus jest w bardzo dobrej formie, choć można dostrzec zapowiedź przyszłych problemów charakterystycznych dla owczarkowatych - tylne łapy.
Na razie jest to niemalże niewidoczne - ot, jakieś drobne potknięcia itp. Gdyby zamieszkał w domu, sądzę, że minęłoby kilka lat, zanim zaczęłyby mu dokuczać problemy ze stawami.
Kolejna zima w schronisku i wylegiwanie się na betonie (co lubi i praktykuje) z pewnością mu nie pomogą.
Poza tym wydaje się być czasem trochę urażony tym, że wyprowadzam na spacery kudłacza, który mieszka przy budzie w pobliżu budy Tytusa. Co prawda Tytus zawsze wychodzi na spacer pierwszy, ale ... 
Zapomniałam wspomnieć o czymś bardzo istotnym, co wiem już od pewnego czasu - Tytus ma drugą wolontariuszkę, która zabiera go na spacery w poniedziałki i środy. Chyba nie ma drugiego takiego szczęściarza na Paluchu
-
DadaM, a co to za kudłacz ?
-
-
Dogo07 - w zasadzie to szorściak, a nie kudłacz, chyba nawet przesłałam Ci jego zdjęcie. Wybacz wprowadzenie w błąd 
Tytus czuje się bardzo dobrze, jest pogodny, energiczny na spacerach, przy budzie wygląda smutno, ale, wiadomo...
Ostatnio miał szczęście, gdy z pobliskiego boksu uciekł bullterier nielubiący innych psów - tym razem to nie Tytus został pogryziony. Trafiło na psa, który trochę potrafił się bronić. Jak pokazały wczesniejsze wypadki, Tytus chyba dałby się zjeść
-

Napisał
Dada M
Dogo07 - w zasadzie to szorściak, a nie kudłacz, chyba nawet przesłałam Ci jego zdjęcie. Wybacz wprowadzenie w błąd
Tytus czuje się bardzo dobrze, jest pogodny, energiczny na spacerach, przy budzie wygląda smutno, ale, wiadomo...
Ostatnio miał szczęście, gdy z pobliskiego boksu uciekł bullterier nielubiący innych psów - tym razem to nie Tytus został pogryziony. Trafiło na psa, który trochę potrafił się bronić. Jak pokazały wczesniejsze wypadki, Tytus chyba dałby się zjeść

Zdjęcie ???
-
wlasnie dada nie daloby sie go wyciagnac?to ogromnie zwieksza szanse adopcji jak patrze po naszych podopieczny..ludzie wola psy "z pewnego zrodla";/ niestety ale czesto to slysze odbierajac tel adopcyjne..ale ale..
mam niezla nowine tzn trzymajcie kciuki bo moze hotelik sie nie przyda...tytusa namierzylam kilka dni temu trafilam na jego watek i mnie porazil cudny pies..teraz moj kolega ma dac do jutra odp czy nie da pieknisiowi ds
)jesli tak to jutro po niego jedziemy!tylko od ktorej paluch czynny?no i narazie w sumie nie chce zapeszac wiec trzeba trzymac kciuki...
-
Rewelacyjna wiadomość ! No, dziś chyba nie zasnę z wrażenia 
Paluch jest czynny od 12.00 do 16.00. Będziemy jutro, jeśli się pojawicie, zadzwońcie - 790-023-511, pójdziemy razem na spacer z Tytusem.
-
no wciaz czekam na odp..chce ,zeby podjeli ta decyzje i dokladnie przemysleli..wiec to jeszcze nic pewnego ale jesli sie zgodza to od razu dam znac..mam nadzieje,ze to bedzie jutro..jednak jesli by sie nie zdecydowali to juz mi psiak zapadl tak gleboko w serce ,ze obiecuje wziac go albo do hoteliku jak nam sie miejsce zwolni albo do mojej mamy na dt jak tylko nasz obecny tymczasowicz znajdzie dom
napewno juz go nie zostawie boski z niego psiak!
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki