-
[QUOTE=Ulaa;14607299]
dlatego nie spytam jakie ty masz dowody, że R. nie kradną psów spod sklepu albo spod czyjegoś domu, a potem nie żądają pieniędzy za "przechowanie"?[QUOTE]
Hmmm a która to niby z Pań R. ukradła psa? złapałaś ją za ręke?
z tego co wiem one nie miały jeszcze problemów z prawem, wyroku, kuratora
i tym podobne rzeczy.
Ostatnio edytowane przez Iwona77 ; 04-05-2010 o 10:23
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Valp MaxiKompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras
Husse Valp Maxi to karma
Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).
Pełna ochrona stawów od urodzenia!
Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
Mocne kości i zdrowe zęby!
Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
-
Mogłabym podać ci namiary na conajmniej jedną osobę, której pies został skradziony przez R. przy świadkach w dodatku. Opis osób nie pozostawiał wątpliwości, tymbardziej, że potem pies został wykupiony od nich. Tu również opis się zgadzał.
Jednak nie zrobię tego, nie podam ci żadnej informacji na temat właścicieli skradzionych psów.
Przekaż koleżankom, żeby zastanowiły się na drugi raz, bo ktoś może nie być tak wyrozumiały na kradzież i późniejsze wyłudzenie.
Z mojej strony koniec off topica i dyskusji z tobą. Edytujesz posty po odpowiedziach na nie. Jesteś dziecinna naprawdę.
Nie mam na to czasu, zatem żegnam.
Anioły nie odchodzą nigdy...[*]
__________________________________________________ _______
"Już od dawna, od zarania - poprzez wszystkie wieki - ciągną się popiskiwania, skomlenia i szczeki.
- Idą pełne animuszu - wspólnie z nami drogą: cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon". /L.J. Kern/
-
-
Nie podam ci żadnych namiarów, bo będziesz szykanować kolejne osoby.
Szkoda na ciebie klawiatury, koniec dyskusji z mojej strony.
A głową o ścianę to sama walnij i to porządnie, kilka razy.
Anioły nie odchodzą nigdy...[*]
__________________________________________________ _______
"Już od dawna, od zarania - poprzez wszystkie wieki - ciągną się popiskiwania, skomlenia i szczeki.
- Idą pełne animuszu - wspólnie z nami drogą: cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon". /L.J. Kern/
-
cieszę się, że skończyłaś duskusje, szkoda tylko, że ponownie zaczynałaś!
dlaczego mam niby szykanować rzekomych świadków. Chcę tylko usłyszeć, jak mi ci rzekomi świadkowie
mówią, że Panie R, "kradną" zdrowego psa, tak bez powodu, chętnie też zobaczyła bym wyrok sądowy.
No bo jak ukradły psa to ktoś musiał być poszkodowany nie jest tak?
Każdy dobry opiekun zglosił by ten fakt na policje, NATYCHMIAST!, no chyba, że sam ma coś do ukrycia,
wtedy nie zgłosi. Jeszcze mając świadków! to nic tylko zgłaszać!
ULA ja nie muszę się walić w głowe, potrafie logicznie myśleć
przeczytaj najlepiej kilka razy to co napisałam powyżej może uda ci się cokolwiek zrozumieć!
-
Nie rozumiem jak można było tam zostawić psa...
-
powiem tak, pies miał problemy z trzustką, po lekach pięknie przytył i nic nie wkazywało na to, że nadejdzie śmierć. Jednak miał już 14 lat;(
Niemniej jednak DT nie było a psa wykraść nie mogliśmy, moglismy tylko przekazać go za zgodą właścicielki do nowego DT, tego nie było.
Jego niedowaga wynikała z choroby co pokonaliśmy. Co spowodowało śmierć? czy serce, czy coś innego?
Oczywiście psa zabraliśmy na badania. Wyniki są do wglądu gdyby ktoś był zainteresowany. Tutaj nie mamy sobie nic do zarzucenia.
Myśle, że po interwencji policji, gdyby został zabrany do schroniska, on i reszta psów, nie spotkał by go lepszy los.
Na pewno przed śmiercią nie był głodny, o to zadbałyśmy.
Ani Panie R. ani ja nie mogłyśmy zabrać psa, w tym czasie byłyśmy tak zapsione, że pewna organizacja
nasyłała na nas inspektorów weterynarii itp., prowadziła nagonke, że mamy za dużo zwierząt itp.
Staramy się ale bez pomocy i wsparcia niestety nie wiele zdziałamy. A DT się nie znalazł niestety;(
Rozumiem, że każdy współczuje psu, naprawde zrobiłysmy wszystko by pies znalazł nowy dom,
czy tam by żył dłużej? nie wiem
Ostatnio edytowane przez Iwona77 ; 04-05-2010 o 18:13
-

Napisał
Iwona77
powiem tak, pies miał problemy z trzustką, po lekach pięknie przytył i nic nie wkazywało na to, że nadejdzie śmierć. Jednak miał już 14 lat.
Niemniej jednak DT nie było a psa wykraść nie mogliśmy, moglismy tylko przekazać go za zgodą właścicielki do nowego DT, tego nie było.
Jego niedowaga wynikała z choroby co pokonaliśmy. Co spowodowało śmierć? czy serce, czy coś innego?
Oczywiście psa zabraliśmy na badania. Wyniki są do wglądu gdyby ktoś byl zainteresowany.
Myśle, że po interwencji policji, gdyby został zabrany do schroniska, on i reszta psów, nie spotkał by go lepszy los.
Na pewno przed śmiercią nie był głodny, o to zadbałyśmy.
Ani Panie R. ani ja nie mogłyśmy zabrać psa, w tym czasie byłyśmy tak zapsione, że pewna organizacja
nasyłała na nas inspektorów weterynarii itp., prowadziła nagonke, że mamy za dużo zwierząt itp.
Staramy się ale bez pomocy i wspracia niestety nie wiele zdziałamy.
Rozumiem, że każdy współczuje psu, naprawde zrobiłysmy wszystko by pies znalazł nowy dom,
czy tam by żył dłużej? nie wiem
takie sprawy zgłasza się do TOZu,a nie podsyła sie ludziom jeszcze karme...
-
Na rzecz zwierząt działamy już od ok. 7 lat (sprotowane przez Panie R), znamy procedury ale zawsze wybieramy mniejsze zło.
Takie decyzje nigdy nie są łatwe niestety.
Panie R. podyktowały mi telefonicznie oświadczenie i dokładny przebieg opieki nad psem.
Więcej na ten temat nie jestem już w stanie powiedzieć. Powyżej podałam nie dość dokładny przebieg
opieki nad psem i dlatego Panie R. poprosiły mnie o zamieszczenie tekstu poniżej.
Nie było podstaw prawnych by odebrać zwierze z policją.
W momencie gdy robione byłe zdjęcia weterynarze mogli poświadczyć,
że właścicielka psa leczy. Właścicielka utrzymywała, że pies je i chudnie
(jak przed policją udowodnić, że pies nie jest karmiony i dlatego chudnie)
Weterynarz doszukiwał się kolejnych przyczyn chudnięcia, chore serce, trzustka.
Mając na uwadze wiek psa, 14 lat i to, że całe życie spędził u tej kobiety
i nie dysponowaliśmy domem stałym, który chciałby takiego psa przyjąć,
jak również to, że pies kocha bezwarunkowo i ślepo zdecydowaliśmy,
że dopuki nie znajdzie się dom stały nie ma sensu
poniewierać psa po tymczasach typu garaże, kojce
itp. I, że najlepszym wyjściem jest pozostawić psa u właścicielki i doglądać
jego stanu zdrowia. Pies był przez nas regularnie dokarmiany,
karma sucha, gotowane. I jego stan zdrowia był monitorowany na bieżąco.
Pod naszą opieką suka przybrała na wadze, kości nie wystawały,
śmierć zrobiła się błyszcząca i powrócił dawny i wesoły i żwawy charakter.
Pare dni przed śmiercią byliśmy z psem na spacerze,
po psie nie było widać żadnych objawów choroby.
Dzień przed śmiercią według relacji sąsiadów pies bawił się i biegał w ogrodzie.
Podejrzewamy, że to była starość, pies umarł we śnie i każdemu
psu życzymy tak szybkiej i bezbolesnej śmierci.
Oczywiście jej życie mogło być lepsze i przy lepszej opiece dłuższe
ale do tego potrzebny byłby dom, który chciałby adoptować staruszka,
jak wiadomo takich domów jest mało.
Znamy tę rodzinę od dawna i był to jedyny okres w jej (kobiety) życiu, kiedy te psy były głodzone.
Nie wiem, dlaczego kobieta postępowała w tak irracjonalny sposób. Jak wiadomo
u ludzi zdarzają się różne odchylenia w co nie wnikam bo nie jestem psychiatrą.
Faktem jest jednak, że pies bez podawania leków wrócił do normalnego stanu,
leki były podawane w początkowym okresie i bez dokarmiania nie
nie przynosiły pożądanych skutków.
Gdybyśmy interweniowali w obecności Policji nie mielibyśmy wglądu do innych zwierząt.
W tym okresie Inne psy również schudły, jednak zły stan psychiczny właścicielki
najgorzej odbił się na tym piesku.
Czasem podejmując pewne działania trzeba mieć troszkę wyczucia i wiedzieć,
że nie zawsze policja jest lekiem na wszytko.
Jak widać pies musi umrzeć by się nim ktoś zainteresował.
Ostatnio edytowane przez Iwona77 ; 04-05-2010 o 20:04
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki