Zakładam ten wątek na prośbę Biafry.... bo Ona teraz ma na głowie ważny egzamin....
W tamtym tygodniu w piątek, byłyśmy na wsi pod Tarnowem na interwencji w sprawie umierającego konia... Iza 3 dni wcześniej dostała błagalną prośbę od jednej z córek pani, ze ich klaczka Baśka umiera.... Najpierw Iza próbowała pomóc na odległość, dając dyspozycje weterynarzowi przez telefon, ale po 3 dniach okazało się, ze chyba jej interwencja jest nieodzowna.... I tak pojechałyśmy do wsi pod tarnowem....
Na miejscu ujrzeliśmy staruszkę klaczkę, która leżała na sianie, poprzykrywana różnymi kurtkami
Iza od razu zabrała się do roboty... Zaczęła od różnych zastrzyków... w między czasie próbowali dać jej trochę wody, bo ponoć klacz nie chciała pić... Okazało się, ze u nich konie dostają tylko podgrzaną wodę, zimnej nie wypiją..... (to był pierwszy mój szok, ze ktoś na wsi martwi się, ze zwierze musi pić zimną wodę)
Iza w pewnym momencie zobaczyła, że Baśka płacze (z doświadczenia wie, ze konie płaczą kiedy czują zbliżającą się śmierć.... i choćby nie wiem jak dobrze koń wyglądał, to jeśli lecą mu łzy to w najbliższym czasie czeka go śmierć)
Iza próbowała różnych sposobów na to, żeby Baśka stanęła na nogi...., niestety widać było, ze nie ma na to szans.... Baśka umierała ze starości... Pani powiedziała, ze klacz ma 22 lata, ale kupiła ją od handlarza, więc zdaniem Izy klacz mogła być dużo starsza, bo nie od dziś wiadomo,ze handlarze oszukują co do wieku.... Baska wyglądała na starszą.. nie była "zajechanym" czy spracowanym koniem, była po prostu starą zmęczoną życiem klaczą....
Kiedy wyjeżdżaliśmy stamtąd ok 22 godziny, Iza wiedziała, że zrobiła dla Baśki wszystko co mogła... Pożegnaliśmy się z nimi... pani i dzieci bardzo płakały, kiedy usłyszały, ze już nic nie da się zrobić
Bardzo związane były z klaczką.. w końcu wszystkie znały ją od swojego dzieciństwa.. klaczka pamiętała nawet ich dziadka....
W drodze powrotnej Iza zadzwoniła do weterynarza który "prowadził" Baśke w tych ostatnich dniach, żeby podjechał do klaczy i uśpił ją, skracając jej cierpienia.. Niestety okazało się, ze nie ma go w mieście (?)... Podał Izie namiary na lecznicę , do której miała zadzwonić następnego dnia rano.... niestety koń musiał wytrzymać tę noc.. Baśka dostała silne leki przeciwbólowe, więc choć tyle, ze nie cierpiała...
Niestety zanim Iza zadzwoniła do lecznicy, dzwoniła do niej Pani, żeby powiedzieć, ze Baśka odeszła w nocy.....
Iza bardzo przeżyła tą sytuację... sama byłam w szoku, że Ona tak to przeżywa.. myślałam, że przez te miesiące częstych interwencji trochę "stwardniała"... ludzie patrzący na codzień na cierpienie zwierząt jakoś obrastają skorupą, bo inaczej nie da się spokojnie na to wszystko patrzeć.... Iza jednak wszystko bardzo przeżywa.....
I teraz sedno tej sprawy.....
Postanowiłyśmy pomóc tej rodzinie.. nie zostawiać ich samym sobie.. Oni żyją w naprawdę wielkiej biedzie....Pani utrzymuje się z 500 zł renty... wychowuje sama 4 dzieci (3 dziewczyny i chłopca), a mimo to NIE SPRZEDALI BAŚKI DO RZEŹNI.. A MOGLI.... DOSTALI BY ZA NIĄ CO NAJMNIEJ 1500 ZŁ... PRZY TAKIEJ BIEDZIE TO OGROM KASY.....
Mają jeszcze jednego konia oraz 4 przygarnięte psy oraz kotka .....
Potrzeba im pewnie wszystkiego... Ciuchów nazbierałam 3 ogromne wory (dwa dni przekopywałam czeluści moich szaf), butów pewnie im tam idzie masa....
Iza chciała nazbierać dla nich karmy dla tych zwierzaków, szczotki dla konia, kantarek porządny i przede wszystkim jakieś środki czystości dla nich oraz pościel, ręczniki, przybory szkolne....
WYMIARY DZIECIAKÓW
ORAZ LISTA ICH ŚWIĄTECZNYCH MARZEŃ(chciałam tylko poinformować nowo wchodzących na wątek, że ta lista jest mocno przez nas zmodyfikowana... dzieciaki prosiły tylko o ubrania.....na szczęście dogomaniacy postanowili też dorzucić im te gratisy)
Dziewczynka 9 lat:
130 cm wzrostu, 55 cm w pasie, buty rozmiar 32, drobniutka, chudziutka
buty 2 pary,kapcie w krówki - kupiła - pati z malamuciego,
kalosze -Sonikowa
spodnie jeansowe, spodnie sztruksowe, bluza, 2 koszulki z długim rękawem, 2 dresy, kozaczki, szminka, spinki, perfumy Hanah Monatana, koszulka z koniem, zabawka Polly pocket, pluszaki- kupiła ketunia
miś - może być używany Emilak, + majqa już wysłała dużego misia
puzzle ze zwierzętami Emilak
sweterek, bluzę
jeansy, spodnie dresowe, majteczki, skarpetki, spinki i gumki do włosów - kupiła mysza1
Chłopczyk, który chodzi do lasu po chrust, lat 14 :
165 cm wzrostu, 69 w pasie, buty rozmiar 41, drobny, chudy
rękawiczki Emilak
czapka Emilak
kurtka zimowa-ania z poznania
spodnie, 3 bluzy, 3 koszulki z długim rękawem, kurtka, spodnie jeans, kurtka, zestaw kosmetyków męskich, plecak, piłka -kupiła ketunia
buty zimowe - sonikowa
Dziewczynka lat 16:
162 cm wzrostu, 71 w pasie, buty rozmiar 37, raczej normalnej budowy ciała, nie za gruba nie za chuda
plecak do szkoły - sponsor z malamuckiego, + Aga-ta (post 235)
buty zimowe - sponsor z malamuckiego
2 grubsze bluzy - sponsor z malamuckiego
spodnie - sponsor z malamuckiego
szminka, kosmetyczka, torba, puder, tusz do rzęs, 2 pary kozaków ( rozmiar 38 ), spódniczka jeansowa, sweter (golf), bluzeczka -kupiła ketunia
Dziewczynka 17 lat:
170 cm wzrostu, 72 w pasie, buty rozmiar 41, rozmiar L, troszkę grubsza od siostry, normalnej budowy ciała, nie jest w każdym bądź razie gruba
buty zimowe Monday
bluzkę ze zwierzętami -Pliszka
torbę na ramię do szkoły Reno2001 (post 248, już wysłane)
koszulka z koniem, spodnie jeansowe, bluzeczka, szminka, kosmetyczka, torba, puder, tusz do rzęs -kupiła ketunia
Mama dzieci:
wzrostem podobna do tej najstarszej córki, może ciut niższa, też raczej drobna
- kurtka, szalik, czapkę i 2 swetry, zegarek - kupiła ketunia
- portfelik i kosmetyki jakieś, gruba czerwona świeca na świąteczny stół, dwie pary rajstop dobrej jakości i paczkę kadzidełek sandałowych. zakupuione przez mamę greven
JEŚLI KTOŚ Z WAS MIAŁ BY TAKIE RZECZY NA ZBYCIU, to BARDZO PROSIMY O POMOC....
Rzeczy proszę wysyłać na adres fundacji:
Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
ul. Batalionu "Skała" AK 8/36
31-273 Kraków
Wszystkie zostaną spisane i zawiezione do tej rodziny....
BARDZO PROSIMY O POMOC
WYPIS RZECZY, które wg nas PRZYDADZĄ SIĘ TEJ RODZINIE...
niestety część zapotrzebowania musiałam skasować bo nie dało się edytować pierwszego posta gdyż za dużo znaków zawierał...
[/COLOR]
Deklaracje na węgiel:
nescca 50 zł
grosziwo 50 zł
sonikowa 50 zl
anonim 150 USD
KrystynaS 50 zl
DaSilva 50 zł
jurmar89 50 zł
cantadorra 50 zł
reno2001 50 zl
MagdaNS 50 zł
suma: 450 zl, 150 USD
DOSZŁY WPŁATY:
węgiel :
50,00 DaSilva
100,00 Izabella Dz.
50,00 MagdaNS
100,00 Marek K
50,00 Krystyna S.
400 zł mój zagubiony anonim na węgiel i pilne potrzeby
40 zł sonikowa węgiel
50 zł Livka i Nikus na węgiel
100 zł Magda J
50 zł Grosziwo na węgiel
50 zł Nescca
-----------------------
1040,00 suma
Błagam piszcie nicki jeśli je macie
Pozostałe wpłaty :
350,00 Pani Magdalena Ł-G karma dla zwierząt
150 zł Małgorzata L-B dla zwierząt
100,00 Karina1002 na prezent
50,00 Izabella Dz. na żywność
50,00 Reno2001 na cokolwiek lub dokładka do węgla
500 zł - Finetta - na żywność
200 zł Greven
500 zł Barbara B. na żywność
50 zł Tula
50 zł Jo37
20 zł Scorpio 133 jedzenie
150 zł Krystyna S na żywność
200 zł Smyku
50 zł Jola z malamutów
250 zł Danuta B (od Majki)
200 zł Emilia2280
100 zł Pati1975
100 zł Małgorzata P
i paczki:
Dorota1
Marchewa x2
Greven x3
CHI Małgorzata S.
Gandalf
Danuta R. ze Złotoryji
Pliszka
EMIG Warszawa
Izabela Dz. x 2
Sperian Łódź
Pati 1975
DaSliva x 2
mysza 1
Ulka 18
Pastel
Mili z Tee i Dakotka
Jolanta J. z Morawicy
Sylwia K. zTczewa
Małgorzata M. "SANDI"
Beata J. - Siedlce
paczka nieopisana z proszkiem LAVEX 7 kg wewnątrz. Chyba przyszła kurierem
paczka od Camary i wirówka do ubrań oraz wielki miś
WSZYSTKIE WYKAZY ZAWARTOŚCI PACZEK PRZENOSZĘ DO POSTU NR 4 BO TEN POST JUZ MI NIE CHCE PRZYJMOWAĆ ZMIAN![]()




)
)


Odpowiedź z Cytatem









(wymieniam tylko te nowe rzeczy, bo ten tir, który ma dojechać do nas od Majqi to by tu mocno zamieszał nam pierwszy post 






