-
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Lax&RisHypoalergiczna karma dla psów z wrażliwym układem pokarmowym
Husse Lax&Ris to karma
Super Premium na bazie łososia i ryżu przeznaczona dla psów ze skłonnościami do alergii.
Hypoalergiczny łosoś i ryż!
Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych.
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści
Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa.
|
-
Przynajmniej wstaje, Uziku trzymaj się!!
-
-
Dziewczyny wiadomo co z Uzikiem?? w jakim jest stanie? co dostaje?
-
Apsa, mądrze napisałaś.
Pytałam dziś o Uzika. Wstaje, chodzi, ale psychicznie mocno siadł. Załamał się po tych kilku dniach pobytu w domu.
Leki jakieś dostaje, ale póki co nie wiem co.
-
-
Na razie szukam miejsca.... potem trzeba będzie szybko szukać kasy!!
A są jakieś nowe wiadomości o Uziku?
APSA czy Uzik ma aktualne allegro?
Ostatnio edytowane przez anett ; 05-02-2010 o 03:58
-
-
W tej chwili mogę tylko zaznaczyć. Czy ma jakieś banerki?
-
-
-
Zaznaczam... dlaczego taka splukana jestem?
-
-
Hej Anett - fajnie ze wpadlas do Uzika.. noz mi sie w kieszeni otwiera.....
Tu trzeba ludzi scignac cala mase bo to psie nie da rady...
-
Jakie on ma oczy. Pychol poczciwy...
Zaznaczę bidę........
-
-
Ja nie doczytałem i zaznaczyłem chyba Amosa.Teraz widzę, że jest więcej niż jeden bohater wątku...
Jutro cały wątek dokładnie przeczytam.......
-
Nie poddawaj się, Uzik.......
-
Też musiałem pomyśleć bo najpierw skopiowałem wszystkie zdjęcia jako Amosa.
-
-
Szkoda tylko, że na razie tylko tak mogę pomóc. Postaram się jutro poszukać jakieś pomocy.
-
-
Nie mogę pomóc inaczej jak finansowo i to też bardzo skromnie...
Mogę zadeklarować tylko 20 zl / m
Jeżeli któryś z "moich" ONków znajdzie deklarację podwyższę.
W razie zbiórki poproszę o numer konta na PW.
-
melduje sie
niestety do domu go nie wezme, mam w domu 5 psow plus 3 koty, przy czym wsrod psow wielki 45 kg samiec ktory raczej nie dogada sie z wilczurem... a na miejsce w kojcu te ONek sie nie nadaje, powinien chyba miec cieplo... nie wiem jak pomoc, moge reklamowac....
-

Napisał
morisowa
"no odwieźliśmy go, żona tak płakała"
Kochani:
Na ten wątek zwróciła nam uwagę Anett (dzięki
), która rozpaczliwie poszukuje pomocy dla Uzika. Mamy za sobą opiekę nad podobnym psem Mozartem. Kto nie zna jego historii, znajdzie ją tu:
http://www.dogomania.pl/threads/3036...ochajAE-cym-DT
Mocuś oswaja się z nowym domem

Proponuję poczytać, szczególnie tym, którzy sami nigdy takim psem się nie zajmowali. Nie znamy chwilowych opiekunów Uzika, ale na podstawie naszych doświadczeń z Mocusiem, możemy sobie wyobrazić, jaki wzięli na siebie ciężar i przed jakimi dylematami stanęli. Jesteśmy jak najdalsi od pochopnego odsądzania ich od czci i wiary jako ludzi bez serca i pomyślunku...
Mozart był bardziej schorowany od Uzika i całe życie spędził w schronisku. Potem przez kilka miesięcy mieszkał u ludzi, którzy chcieli mu zapewnić dom i rodzinę na koniec życia, ale zwrócili go do azylu. Skontaktowaliśmy się z nimi. Opieka nad Mozartem okazała się po prostu ponad ich siły z bardzo konkretnych powodów. Ponad ich siły, a nie ponad ich chęci.
Kiedy Mozart przybył do nas, pomimo spędzenia właściwie całego życia w schronisku - od razu odnalazł się w nowym domu i momentalnie zaczął reagować na nas z taką nieporadną, wzruszającą wdzięcznością psa, który nigdy nie znał czułości, ale potrafił ją odczuwać i okazywać... Mozart był bardzo stary i schorowany. Był zmęczony życiem w swoim zniedołężniałym cielsku. Po 2-3 dniach zaczął być coraz bardziej bezradny i potem to już poleciało. Dzisiaj wydaje nam się, że on po prostu przybył do nas, żeby spokojnie odejść... Kiedy poczuł się bezpieczny i kochany, przestał walczyć ze swoją słabością, bo wiedział, że już nie musi.
Dlatego wcale się nie dziwię, że Uzik w nowym domu miał kłopoty z chodzeniem i jakieś ataki. Wbrew temu, co może się nam wydawać, być może to właśnie był znak, że było mu tam dobrze. A oceniać jego opiekunów i to, że się poddali, powinni tylko ci, którzy sami takim dużym, starym psem się kiedyś zaopiekowali i wiedzą, co to znaczy na codzień. Doceńmy ich chęci i wszystko, co dla Uzika zrobili, a co nawet z tych kilku zdawkowych relacji można wyczytać. My mamy największy szacunek dla wszystkich, których stać psychicznie na taki wysiłek i dla wszystkich, którzy też na tym forum potrafią wywalczyć dla tych psiaków chociaż jeden szczęśliwy dzień, albo godzinę życia. Nie odbierajmy nikomu odwagi zajęcia się takimi niechcianymi psami, bo dużo takich ludzi nie ma.
Niestety nie mamy miejsca dla Uzika u siebie - po Mozarcie przygarnęliśmy innego, ślepego staruszka (http://www.dogomania.pl/threads/1757...upAE-w-domu-ha), który teraz dożywa u nas swojej szczęśliwej, psiej emeryturki. Ale będziemy śledzić jego losy i pomożemy, jak się tylko da.
Ostatnio edytowane przez ladyiga ; 06-02-2010 o 17:30
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki