Czy on ma jakieś ogłoszenia ?
Czy on ma jakieś ogłoszenia ?
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Husse Lax&Ris|
Hypoalergiczny łosoś i ryż! Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych. |
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa. |
Coś wymyśliłam ale nie wiedziałam że to aż takie długie wyszło.
Ostatnio edytowane przez Dogo07 ; 14-12-2009 o 21:35
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Propozycja tekstu.
Byłem kiedyś pięknym dostojnym psem. Mieszkałem w domu, miałem swojego człowieka. Radosny i szczęśliwy cieszyłem sie życiem.
Myślałem, że tak będzie już zawsze ...
Bum, bach ! Trach !
I wszystko się skończyło. Jak piękny sen.
Nie wiem co się stało.
Zostałem sam. Bez jedzenia, picia, swojego kocyka. Głodny i zmarznięty tułałem się nie mogąc zrozumieć co się stało i dlaczego.
A potem ?
Podobno miałem wypadek.
Połamany, obolały i samotny leżałem długie godziny na deszczu.
Czekałem na pomoc. Ale mój człowiek się nie zjawiał. Przecież już nie byłem mu do niczego potrzebny.
Byłem niczyj.
A jednak ktoś się pochylił nad moim nieszczęściem.
Znalazłem się w schronisku.
Wychudzony, zaniedbany i połamany - tak teraz oto wyglądałem. Obraz nędzy i rozpaczy. Zrozumiałem że dawne dobre czasy minęły na zawsze.
Zostałem opatrzony przez lekarza.
Nie dawano mi większych szans na przeżycie. Ot, zaopiekowano się mną abym odszedł godnie, nie sam, pomału, leżąc bezradnie na zimnej ciemnej ulicy.
Ale ja postanowiłem, że się nie poddam !!!
Mimo wszystko. Że będę walczył !!! Do końca. Na przekór wszystkiemu. Na przekór przeciwnościom.
O swoje życie, zdrowie. O swoje szczęście. I może kiedyś o ... o swojego nowego człowieka, który mnie pokocha ?
Mijał dzień za dniem, dostawałem leki, żeby tak nie bolało. I żyłem, żyłem mimo wszystko.
Szkoda tylko, że nie ma żadnego lekarstwa na złamane , bolące serce ...
Nie ruszałem się, nie dawałem znaków życia, nie jadłem, nie piłem. Przeniesiony do ciepłego szpitala i położony na ogrzewanej podłodze grzałem połamane kości.
Po kilku dniach troskliwej i sumiennej opieki zacząłem jeść i pić.
I tak mijał dzień po dniu.
Od wypadku minęły 4 tygodnie.
Nie poddałem się. Podniosłem się na nogi. Zostałem obstrzyżony choć już nie wyglądałem tak ładnie jak kiedyś.
Lubię chodzić na spacery chociaż nie mam jeszcze tyle sił , i jakoś tak dziwnie mi się chodzi.
Kocham ludzi, tak bardzo się do nich garnę gdy przychodzi któryś z moich opiekunów. Teraz mam tylko ich. To dzięki nim nie czuję się taki samotny i opuszczony.
Cały czas walczę, cały czas staram się żeby być coraz silniejszym , coraz zdrowszym.
Nie poddałem się i wierzę że mi się uda.
Na koniec przyznam się, że mam takie jedno wielkie marzenie,
bardzo chciałbym żeby mnie jeszcze ktoś pokochał.
Ja wiem, że psiaków w schronisku jest bardzo dużo, jest wiele w większej potrzebie, są stare bezradne i smutne, i takie malutkie młode kuleczki które jeszcze nie wiedzą jaki los schroniskowy ich czeka, i są takie które ludzie biorą najchętniej czyli młode ładne i nie za duże.
Ale ja bym też chciał mieć swój dom i swojego człowieka.
Takiego który będzie mnie kochał już zawsze.
I którego ja bedę mógł bezgranicznie kochać i któremu będę mógł ufać.
Nie poddałem się wtedy, nie poddam się i teraz.
Będę czekał na Ciebie. Będę codziennie wypatrywał zza schroniskowych krat czy nadchodzisz. A kiedy już przyjdziesz i mnie zobaczysz to będziesz wiedział, że to właśnie JA czekam tutaj na Ciebie.
A ja będę wiedział że to Ty.
Pamiętaj, czekam na Ciebie.
Ja Twój Misiu.
Ostatnio edytowane przez Dogo07 ; 14-12-2009 o 21:43
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Ha! Ktoś mnie wyręczył!Bardzo ładny, chodź faktycznie trochę długi. A ja bym jeszcze dopisała o Misiu to, co najważnejsze : że jest bardzo łagodny i przyjacielski, umie chodzić na smyczy, jest raczej zgodny z innymi psami. Może jeszcze, że potrzebuje rehabilitacji? No i wiek koniecznie i że mieszaniec bouviera. Podstawowe informacje by się przydały
![]()
Tak, tak. Te kilka konkretnych info o psiaku to trzeba już dopisać na samym końcu ogłoszenia.
Ten tekst to miała być taka historia i uczucia Misia opowiedziane jakby przez niego samego.
Chciałam żeby ktoś kto będzie to czytał poczuł to.
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Ja Ci dam KTOSIA Ktosiu jeden
Tu nie ma co szlifować, wystarczy dodać te info i już
Czyli
Byłem kiedyś pięknym dostojnym psem. Mieszkałem w domu, miałem swojego człowieka. Radosny i szczęśliwy cieszyłem sie życiem.
Myślałem, że tak będzie już zawsze ...
Bum, bach ! Trach !
I wszystko się skończyło. Jak piękny sen.
Nie wiem co się stało. Zostałem sam. Bez jedzenia, picia, swojego kocyka. Głodny i zmarznięty tułałem się nie mogąc zrozumieć co się stało i dlaczego.
A potem ?
Podobno miałem wypadek.
Połamany, obolały i samotny leżałem długie godziny na deszczu. Czekałem na pomoc. Ale mój człowiek się nie zjawiał. Przecież już nie byłem mu do niczego potrzebny.
Byłem niczyj.
A jednak ktoś się pochylił nad moim nieszczęściem.
Znalazłem się w schronisku. Wychudzony, zaniedbany i połamany - tak teraz oto wyglądałem. Obraz nędzy i rozpaczy. Zrozumiałem że dawne dobre czasy minęły na zawsze. Zostałem opatrzony przez lekarza.
Nie dawano mi większych szans na przeżycie. Ot, zaopiekowano się mną abym odszedł godnie, nie sam, pomału, leżąc bezradnie na zimnej ciemnej ulicy. Ale ja postanowiłem, że się nie poddam !!!
Mimo wszystko. Że będę walczył !!! Do końca. Na przekór wszystkiemu. Na przekór przeciwnościom.
O swoje życie, zdrowie. O swoje szczęście. I może kiedyś o ...o swojego nowego człowieka, który mnie pokocha ?
Mijał dzień za dniem, dostawałem leki, żeby tak nie bolało. I żyłem, żyłem mimo wszystko.
Szkoda tylko, że nie ma żadnego lekarstwa na złamane , bolące serce ...
Nie ruszałem się, nie dawałem znaków życia, nie jadłem, nie piłem. Przeniesiony do ciepłego szpitala i położony na ogrzewanej podłodze grzałem połamane kości. Po kilku dniach troskliwej i sumiennej opieki zacząłem jeść i pić.
I tak mijał dzień po dniu.
Od wypadku minęły 4 tygodnie.
Nie poddałem się. Podniosłem się na nogi. Zostałem obstrzyżony choć już nie wyglądałem tak ładnie jak kiedyś.
Lubię chodzić na spacery chociaż nie mam jeszcze tyle sił , i jakoś tak dziwnie mi się chodzi.
Kocham ludzi, tak bardzo się do nich garnę gdy przychodzi któryś z moich opiekunów. Teraz mam tylko ich. To dzięki nim nie czuję się taki samotny i opuszczony. Cały czas walczę, cały czas staram się żeby być coraz silniejszym , coraz zdrowszym. Nie poddałem się i wierzę że mi się uda.
Na koniec przyznam się, że mam takie jedno wielkie marzenie,
bardzo chciałbym żeby mnie jeszcze ktoś pokochał.
Jestem psem niezwykle przyjaznym i łagodny. Wolontariuszce, która się mną zajęta i pielęgnowała oddalem swoje serce - w końcu jestem wierny i oddany. Chętnie wychodzę na spacery, nie mam problemów z chodzeniem na smyczy. Mam ok. 4 lat. Dostałem przywilej niezwykle rzadki i w swoim boksie mieszkam sam, ale na spacerach zgadzam się z innymi psami. Potrzebuje jeszcze czasu i rechabilitacji, aby wrócić w pełni do zdrowia. W schronisku mówią, że wyglądam identycznie jak pies rasy Bouvier, że jestem piękny... Dlaczego więc nikt mnie nie chce?
Ja wiem, że psiaków w schronisku jest bardzo dużo, jest wiele w większej potrzebie, są stare bezradne i smutne, i takie malutkie młode kuleczki które jeszcze nie wiedzą jaki los schroniskowy ich czeka, i są takie które ludzie biorą najchętniej czyli młode ładne i nie za duże. Ale ja bym też chciał mieć swój dom i swojego człowieka.
Takiego który będzie mnie kochał już zawsze. I którego ja bedę mógł bezgranicznie kochać i któremu będę mógł ufać. Nie poddałem się wtedy, nie poddam się i teraz.
Będę czekał na Ciebie. Będę codziennie wypatrywał zza schroniskowych krat czy nadchodzisz. A kiedy już przyjdziesz i mnie zobaczysz to będziesz wiedział, że to właśnie JA czekam tutaj na Ciebie.
A ja będę wiedział że to Ty.
Pamiętaj, czekam na Ciebie.
Ja Twój Misiu.[/QUOTE]
ehh pozostawiam bez komentarza...![]()
http://allegro.pl/item854382396_mlod...zy_o_domu.html myślę że długi tekst zniknie w cieniu jego zawartości![]()
Tak sobie myślę - może dodaj jego fotkę, jak wyglądał gdy do nas trafił? Rusza za serce...
I można by jeszcze podkreślić tekst z info bezpośrednio o nim - żeby się rzucały konkretne informacje w oczy odwiedzającym![]()
On ma 4 lata ? Na początku coś było że 3.
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Faktycznie ten tekst z info o psiaku to może na kolorowo, żeby tak wyrażniej było.
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
zmiany wprowadzone
dziś byliśmy sobie także na spacerkuwszyscy w schronie zaangażowali się w spacery i dlatego Misiu chodzi codziennie
dziś myślałam, że się przesłyszałam, bo .....Misiek zaszczekał i to kilkakrotnie!!! stał w boksie i sie niecierpliwił bo robiłam porządki obok, w związku z tym nakrzyczał na mnie
On jest niesamowity
a gdy mnie rano zobaczył to podskoczył...prawie
bo tylko przód oderwał się od ziemi
ale zawsze to coś!!
jednak Miśko boi sie jeszcze miasta i całego tego zamieszania. Robi się bardzo niespokojny i zastawia mi sobą drogę gdy wychodzimy do ludzi. Chyba jeszcze to za wcześnie dla niego.
Dziś był znowuz ten pan co szukał swoich dwóch bouvierów i jeszcze ich nie znalazł![]()
A ten pani nie mógłby przygarnąć Misia, skoro tak kocha bouviery ?
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Szkoda .
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
no dziewczęta do roboty...bazarek zrobiłam kasiurkę trzeba zabrać na nasze psiaki
zapraszam na kolejny bazarek, pomagający naszym psiakom z Pabianicliczę na to że i tym razem mnie nie zawiedziecie
SMYCZE, OBROŻE I PSIE ZABAWKI
http://www.dogomania.pl/threads/1757...9#post13700869
dziś dzwonił do mnie fajny pan z ogłoszenia. Dość długo sobie rozmawialiśmy. Zainteresował się losem Misia i jest nim zachwycony, ale oczywiście musi jeszcze wszystko przemyśleć i uzgodnić z żonkąMieszka w okolicach Zgorzelca, ma bouviera 10-letniego psa i miał owczarka, ale juz zdechł ze starości. Kocha ta rasę i zna sie na niej. Stwierdził że nasz Misio to piękny okaz i jak najbardziej rasowiec i tez się dziwił że tatuażu nie ma
dokładnie opisał mi ich charakter i wszystko by się zgadzało
oby tylko oddzwonił...
![]()
Oby.
Dobry kochający domek dla Misia, to byłoby piękne.
Została sama FIGA w typie spanielka cavaliera ?
http://www.dogomania.pl/threads/2212...5%82a-bez-domu!
Misio wykastrowany?
ah tazapomniałam
Zakładki