Husse Valp Maxi|
Pełna ochrona stawów od urodzenia! Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
|
Mocne kości i zdrowe zęby! Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
Zalatwic - gdzie ?
W Wieluniu moze .....?
Czy w nielegalnym schronisku w Szczytach aby ?
http://www.dogomania.pl/threads/175468-pomoc-wielun
Wątek zapisuję i w wypadku znalezienia płatnego DT deklaruję pomoc finansową.
Gabat, jeśli chcesz znaleźć Basterowi dom stały, to trzeba porobić ogłoszenia. Zrób mu więcej zdjęć (teraz nie powinieneś mieć z tym problemu), dokładnie opisz jego zachowanie, to zaprosi się tu Cioteczki, które ogłoszeniami zajmują się "zawodowo"![]()
Dzięki, cioteczki, za pojawienie sie. Czekamy na posiłki
Jeśli chodzi o hotel, to by ła mowa o Jamorze, Alina S też niedaleko ale pies przed umieszczeniem w hotelu powinien byc zupełnie zdrowy i najlepiej zaszczepiony.
Mimo, że Gabat bierze na siebie znaczny koszt (za leczenie i hotel) to jednak sam nie da rady utrzymać psa w hoteliku.
Potrzebujemy deklaracji stałych i duuuuuużo ludzi na wątku![]()
To nie śa xli ludzie, psów nie bija ,anie nie głodzą, tyle, że pies w domu to dla nich herezja. Znam troche ludzi, widze jak psy trzymają i owszem łancuchy są, watahy samowolne tez, ale większośc ludzi o psy dba.
Może nie będzie rolay canin jadł, ale z cała pewnością krzywda dziać mu się nie będzie.
Tak czy inaczej Gabat niech się wypowie czy jest sens w ogole w takich miejscach go ogłaszać.![]()
Ja, jakbym juz znalazla taka bide jak Baster, nie potrafilabym go zdac na takie spartanskie warunki jakie opisujesz, i mysle ze gabatowi tez by serce peklo. To ze krzywda sie psu nie dzieje to dla mnie jeszcze za malo - przeciez pies potrzebuje ciepla czlowieka !
Choc niewatpliwie warunki ktore opisujesz to raj w porownaniu do 1,5 m lancucha, braku budy, glodzenia i bicia czy kopania i innego znecania.
Z drugiej strony, trzeba być realistą, nie każdy pies może trafić do domku z ogródkiem i zapalonego psiarza...
Chociaż nie ukrywam, że najpierw trzeba zobaczyć jak pies zdrowy się zachowuje, czasami choroba przyćmiewa prawdziwy charakter.![]()
Mozna by zrobić projekt takiego ogłoszenia do druku- jak bede w poznaniu podrzuce do paru zaprzyjaźnionych wetów i kilku zoologicznych. Może ktoś wypatrzy bidaka...
Niestety nie mogę na razie wspomóc finansowo, przynajmniej w tym roku![]()
nie, no pisałam, że łańcuch nie wchodzi w grę. Tyle tylko, że pies mieszkał by docelowo na podwórku, wiadomo, że w razie mrozów, złej pogody, choroby byłby przeniesiony do domu.
Nie jestem w stanie tez obiecać, że pies będzie miał 3 spacery w ciągu dnia, chociaż z drugiej strony to są raczej gospodarstwa po kilka hektarów...
Mysle, ze jak by byly dobre warunki i pies by mogl luzem biegac a nie siedziec na stale przy budzie, to jest ok.
Moja kolezanka ma psa na wsi, ktory lata luzem po podworku i chodzi z nim na spacer raz dziennie po swoim polu. Wydaje mi sie, ze ma wieciej swobody niz moj pies co siedzi w domu i wychodzi 2 razy dziennie na spacer i pare razy dziennie do malego ogrodka.
Mam psa, który trafił do mnie w jeszcze gorszych okolicznościach. Najprawdopodobniej wychowywał w się w lesie od szczeniaka. Poznał życie od najgorszej strony i na wszystko reagował lękiem, nieufnością i ucieczką. Dokarmiałem go 2 miesiące zanim zdołałem zbliżyć się do niego. Teraz jest u mnie 9 rok, ale brak socjalizacji i to co przeżył pozostawiły trwały ślad. Pies jest skrzywiony i nie zmienię tego. Jest zawsze przy mnie, jest zaborczy wobec mnie i nikt nie może się do mnie zbliżyć, odgania nawet domowników (ludzi i inne psy) jeżeli uzna, że są za blisko. Dlatego nie mogę wziąć Bastera do domu, ale jeżeli nie będzie innego wyjścia to rozważam zamieszkanie u mnie w garażu i regulowanie ruchem tak żeby nie spotkały się.
Z pewnością nie biorę pod uwagę stróżowania, bo Baster nie nadaje się do tego, jest stary (ma ok. 8 lat), dużo przeżył i nie wykazuje żadnych cech psa stróżującego - łazi po schronisku i ignoruje "drobnicę", a jak obejdzie rewir to wraca do izolatki, kładzie się pod kaloryferem i śpi. Raczej myślę o domu, w którym zazna stałego kontaktu z Człowiekiem (taką pisownię rezerwuję dla ginącej gałęzi gatunku homo sapiens - wiecie co mam na myśli - ludzi, którzy są wrażliwi na nieszczęścia innych i widzą cokolwiek więcej poza końcem własnego nosa).
Badania zrobimy po Świętach i zadecydujemy o szczepieniach; dopiero wtedy będzie można coś więcej planować w sprawie jego dalszego losu.
Na razie priorytetem jest wyciągnięcie Bastera ze schroniska do hotelu lub DT. Rozmawiałem z Jamorem i jest szansa od stycznia, ale warunkiem są szczepienia i dobry stan zdrowia.
Ostatnio edytowane przez gabat ; 26-12-2009 o 14:48
Zakładki