Teraz juz u Patrycji....
A to z sama Patrycja
Co masz dla mnie?
![]()
Teraz juz u Patrycji....
A to z sama Patrycja
Co masz dla mnie?
![]()
Husse Lax&Ris|
Hypoalergiczny łosoś i ryż! Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych. |
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa. |
Po przeczytaniu Twojego postu Ewo i ja sie uspokoilam. Skoro jest w domku to super. Balam sie, ze dostajac antybiotyk moze sie przeziebic i nie daj Boze dostac jakiegos zapalenia. I faktycznie, w klinice nie mialby mu kto podac leku.
Pozdrawiam i dziekuje
Po przeczytaniu Twojego postu Ewo i ja sie uspokoilam. Skoro jest w domku to super. Balam sie, ze dostajac antybiotyk moze sie przeziebic i nie daj Boze dostac jakiegos zapalenia. I faktycznie, w klinice nie mialby mu kto podac leku.
Pozdrawiam i dziekuje
A ja dostałam dzisiaj z samego rana dobrą wiadomość od Patrycji - Rufus przespał spokojnie całą noc. Ma wkoło siebie dużo zwierząt i ludzi i najwyraźniej klatka mu przestaje przeszkadzać. Poza tym, nie jest taki głupi - wiadomo, że trzymanie dupki w cieple jest przyjemne więc chłopak nie protestuje. Cieszę się, że jest tak dużo zwierząt dookoła - podobno Rufus zachowuje się jak dżentelmen wobec suczek. No proszę, kto by się po tym narwanym psie spodziewał. Jeszcze dużo o psie nie wiemy.
Oby więcej takich wiadomości!!
Wróciłam i nadrabiam zaległości. Ładne psisko.......jak mu sie nieco temperament unormuje, to będzie ok![]()
Oj jak się cieszę, nie tylko ze względu na Rufuska, ale i ciebie. Spalałaś mi się dziecko! A piesek najwyraźniej lubi p, Patrycję - na zdjeciu jest w nią wpatrzony, w smakosze też. Super, że jest grzeczny. Od razu wiedziałam, że bedą z niego 'ludzie' (Choć przyznam, że takie okreslenie ma często wydxwięk pejoratywny)
Super, że jesteś AgaZadzwonię do Ciebie później, bo mam troszkę nowości do opowiedzenia
Pola, Aniu - ciężka noc za Wami, bo Ania martwiła się o Rufusa, a Pola o Anię, ale..... same widzicie, że jemu jest tam naprawdę dobrze. Masz rację Aniu, nie mamy pojęcia czego się po Rufusie spodziewać, ale narazie zaskakuje nas ciągle bardzo pozytywnieRufus ma wspaniałą szansę na naukę funkcjonowania z innymi psami, kotami i ludźmi. Do tego ma obok siebie Patrycję, która niesamowicie potrafi obchodzić sie z psami. Mój Jacek powiedział, że jest w niej taki bardzo pozytywny spokój i opanowanie, którego ja nie posiadam
Powiedział też, że Patrycja ma zdrowy stosunek do zwierząt. Bardzo je lubi, ale nie ma świra takiego jak ja.... Miałam się na niego obrazić, ale po namyśle doszłam do wniosku, że ma rację, to co się będe boczyć za prawdę
Bardzo się cieszę, że Pati radzi sobie z Rufuskiem i że on odnajduje się w nowym otoczeniu. jakby co, kołnierz mam, bo jak pisałam dostałam wczoraj od Ellig z forum.
zabieram się kolejny raz do napisania, że się bardzi cieszę, że tu tyle pomyślnych wieści!!
Super, że Rufus jest w domu wsród ludzi i zwierząt - bardzo mu się przyda taka normalność, po tym wszystkim co zniósł. I będzie mu dużo łatwiej się później odnaleźć w nowym domku. Taka socjalizacja jest mu bardzo bardzo potrzebna.
ojej, jak fajnie!!
Hej!
Mam kilka zdjęć Rufusa zdobionych telefonem ale nie bardzo wiem jak je wgrać na komputer. Jak tylko mój TZ znajdzie chwilkę to je umieszczę.
Rozmawiałam wczoraj z Patrycją - Rufus jest bardzo grzeczny. Z tego co wiem, to był już nawet na spacerku z jej mężem. Lubi kiedy wszyscy są w domku i piszczy jak tylko widzi, że ktoś wychodzi. Przez tyle mięsięcy, może nawet i lat, nie miał przy sobie tylu ludzi i zwierząt, więc nie ma się co mu dziwić biedakowi.
Nadal martwi mnie ten jego stan zapalny - wczoraj wyglądało to tak samo jak w dzień przyjazdu. Poczekamy jeszcze dzisiaj i jeżeli jutro nic się nie zmieni na lepsze, trzeba będzie powziąć jakieś kroki.
Wspaniale, że się tak chłopak zaklimatyzowałI wielki ukłon dla Patrycji i jej TZ za to, że wzięli go do domu. On ma jednak ma duuuuużo szczęścia
Aniu, pani doktor powiedziała, że lekarz powinien go zobaczyć 5 dni po rozpoczęciu brania antybiotyku, czyli w czwartek - piątek. Byż może tyle czasu potrzeba na zmniejszenie opuchlizny. Najważniejsze, że w tej chwili jest pod obserwacją. Mój Jacek wpadl na pomysl, że jemu mogło sie to zrobić od ciągłego siedzenia. W końcu dużo czasu był sam i z nudów siedział na tych szwach. Może teraz, jak ma więcej ruchu i wietrzenia, cos się ruszy w połączeniua z antybiotykami? Czy on dobrze przyjmuje antybiotyk?
zapomniałam napisać, że w porozumieniu z wetem na Kosiarzy Rufus ma dostawać Essential przez miesiąc. W związku z tym przekazałam Patrycji drugie opakowanie Essentialu, który pożyczyłam z zapasów innego psiaka. Oznacza to, że mamy do zwrotu 2 opakowania Essentialu po 29,04 zł każde. Ewentualnie możemy zwrócic pieniądze i ja zamówię przez internet Essential. Narazie Ania i tak zakłada swoje pieniądze i czekamy na rozliczenie bazarków, dlatego nie odbieram tych pieniędzy.
Nie wiem czy od siedzenia... ja bym raczej powiedziała, że się przeforsował pierwszego dnia po kastracji - przecież 'latał' po całym samochodzie. Wtedy go nie bolało, bo lek przeciwbólowy jeszcze działał. Jak z nim wyszłam na spacer to po jakiś 10min przystanął i nie chciał dalej iść. Nie ważne. Jutro mija 3 dzień od podania silniejszego antybiotyku - powinno kurcze być chociaż ciut lepiej!!
A z tym Essentiale to nie rozumiem - jak oddasz pieniądze to po co jeszcze zamawiać przez internet? W sumie to mogę Ci przelać pieniążki za te 2 opakowania, bo jutro koniec bazarku (tego z książkami i płytami) i lada dzień jakieś pieniążki już będą.
Myślałam o oddaniu pieniędzy w przenośni, to znaczy ja je odbieram i kupuję Essential, bo tak naprawdę to ja podjęłam się dostarczania leków, jedzenia i innych potrzebnych rzeczy Idolowi. Mam jego leki w domu i dostarczam kolejne opakowania, kiedy poprzednie sie kończąTo b yl taki skrót myślowy, że oddajemy kasę z jednego konta Rufusa, a ja odkupuję leki na frugie konto Idola
Poczekaj z przelewami, Idol narazie ma zapas u siebie w DT na 2 tygodnie, więc wyślesz mi dopiero jak pieniądze już będą u Ciebie na koncie.
Może masz rację, że sie przeforsował... Niestety w klinice nie chcieli go zatrzymaćnajważniejsz ejednak, że czuje się bezpiecznie i że jest w ciepłym domu pod troskliwą 24-godzinną opieką. Bardzo się z tego powodu cieszę!!! jak tak szybko to będzie szło, to niebawem zaczniemy go ogłaszać...
Ach, Aniu..... zapomniałyśmy o wpisie do książeczki zdrowia Rufusa kastracjiNie wiem,c zy to ważne, ale być może powienien mieć taki wpis kiedy byla kastracja. Dziewczyny, czy któraś z was wie, czy to jest ważne? Moje psiaki mają i kastrację i sterylizację, ale byc może nie ma to znaczenia u psa, bardziej u suni...
Jak trzeba będzie to pojadę do lecznicy i poproszę o wpis. Najwcześniej mogę w następnym tygodniu - na razie to muszę się skupić na pisaniu rozdziału pracy, bo jak nie oddam do soboty to wylecę z seminarium.
Aniu, Ewo - to chyba nie jest tak wazne, zeby wpisywać JUZ-TERAZ. mysle, ze da sie to zalatwic, kiedy bedzie czas
Aniu - my juz raz na liscie czarnej figurowalysmy- bierz się za pisanie
czworonozny przystojniak jest bezpieczny - i na pewno nie bedzie mu sie podobalo, jesli (tfu, tfu) zawalisz seminarium!
Trzymam za Ciebie kciuki!
Właśnie rozmawiałam z Partycją. Moszna wygląda dzisiaj już lepiej niż wczoraj, uff. Umówiłam się, że zadzwonię jeszcze jutro.
ufffciesze sie
![]()
No najgorsza pierwsza doba ...potem juz powinno się goićTrzymam kciuki za Rufuska, teraz Wam cioteczki pokaże jaki On jest słodziak
![]()
Pomożcie... DRAMAT !!! Psy zamarzaja na betonie. Nie ma gdzie ich zabrać a jest ich kilkanaście w złym stanie !!! http://www.dogomania.pl/threads/2221...una-pilnie-dt!!
Hej Aneta!
To już 8 doba po kastracji! Nie bardzo chciało mu się goić, dlatego też dostał mocniejszy antybiotyk. Psiak nie był ani apatyczny (Rufus apatyczny?? - przecież to wulkan energii) ani nie wyglądaj jakby go to bolało tyle, że moszna była bardzo obrzęknięta.
Ale, skoro jest poprawa, to można odetchnąć z ulgą. Najważniejsze, że chłopak może się wybiegać do woli i ma towarzystwo... a, no i że jest grzeczny !!![]()
On potrzebował towarzystwa, a teraz, kiedy jest wśród ludzi i zwierząt, nie musi walczyć o byt, wreszcie mógł pokazać jaki jest fajny. Za kilka tygodni powinien zacząć się troszkę uspokajać, a wtedy będzie idealnym psiakiem do towarzystwa dla kogoś, kto lubi się ruszać.
Pomożcie... DRAMAT !!! Psy zamarzaja na betonie. Nie ma gdzie ich zabrać a jest ich kilkanaście w złym stanie !!! http://www.dogomania.pl/threads/2221...una-pilnie-dt!!
Zakładki