-
Dogoterapeuta - jak to właściciwie jest?
No właśnie... Jak można zdefiniować dogoterapeutę? Czy jest to zawód? Czy można traktować go jako pracę zawodową (chodzi mi o to czy można utrzymać się z dogoterapii)? Czy może opiera się ona tylko i wyłącznie na wolontariacie w wolnym czasie? A może to tylko takie urozmaicenie, tzn. pracuję jako terapeuta i od czasu do czasu, w ramach terapii przyprowadzam przygotowanego psa?
Domyślam się także, że aby być dogoterapeutą nie wystarczy mieć psa o określonych predyspozycjach i odpowiednio przygotowanego, ale bardziej skupić się na przygotowaniu siebie. Myślę tu o studiach psychologicznych/pedagogoicznych i późniejszych kursach z dogoterapii.
A pytam dlatego, że powoli zastanawiam się nad tym, co chcę w życiu robić. Jestem w liceum i doszłam do wniosku, że fajnie byłoby gdyby udało się połączyć pracę z pasją. Jestem na profilu psychologicznym, więc od razu do głowy przyszła mi terapia z udziałem psów. Tylko... czy jest to w ogóle możliwe? Czy dogoterapeutę można w ogóle nazywać zawodem... ?? Grzebię oczywiście na różnych stronach internetowych, ale nigdzie nie znajduję konkretnych informacji, dlatego proszę bardziej zorientowanych w temacie o pomoc. Chciałabym także jakoś namacalnie zobaczyć jak to wszystko wygląda.. Wie ktoś może czy w Białymstoku jest ktoś, jakaś fundacja czy stowarzyszenie, które zajmuje się dogoterapią? Znalazłam jakieś informacje o Klubie Sportów Zaprzęgowych ZORZA, ale sprzed dobrych kilku lat i nie wiem czy nadal są aktualne.
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse OptimalKompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras
Husse Optimal to karma
Super Premium w której głównym źródłem białka jest
kurczak i ryby.
Pełna ochrona układu pokarmowego
Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
|
Wzmocniony system odpornościowy
Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.
|
-
to nie zawód,a i pies ma określone godziny pracy, raczej hobby albo dodatek np do nauczyciela uczącego w szkołach specjalnych,czy logopedy,terapeuty itp
-
Banned
Zgadzam się z Smerfetką123 dogoterapeuta, to nie zawód a hobby, ewentualnie pomocnicza metoda pracy dla nauczyciela lub terapeuty. Oczywiście są także dogoterapeuci, którzy nie mają żadnych kwalifikacji pedagogicznych lub terapeutycznych, ale wtedy przeważnie współpracują z pedagogiem lub terapeutą.
Bakteria jeśli chcesz żeby twoim zawodem stała się dogoterapia to najpierw powinnaś skończyć któryś z takich kierunków: psychologia, pedagogika, logopedia, fizjoterapia, lub zbliżony. Jeśli ma to być hobbby wystarczy, że będziesz współpracowała z którymś z specjalistów.
-
Niestety, nie ma uregulowan prawnych (wydaje sie to byc kwestia czasu) co do wykonywania pracy w dogoterapii, podobnie jest problem z ujednoliceniem wymogow wobec psa.
Za to proponuje poczytac troche info z krajow, gdzie praca szkoleniowa z psem przygotowywanym do roli asystenta jest uznana za zawod, np:
http://www.connexions-direct.com/Job...eContentID=253
i podane tam linki.
-
Banned
Nie zgodzę się z Tobą karjo2. Żeby prowadzić oficjalnie dogoterapię i traktować ją jako zawód, trzeba mieć skończone któreś z wymienionych przeze mnie wyżej studiów potwierdzających kwalifikacje do pracy z dzieckiem, natomiast jeśli chodzi o dorosłych to jest chyba wolna amerykanka.
-
Blad, okreslone wymagania nalezy miec, by pracowac z dziecmi, a nie, niestety, by wprowadzac psa miedzy nie..
-
Banned
??? Chyba napisałeś to co ja tylko innymi słowami?
-
Niezupelnie. Czyms innym bedzie praca z dziecmi, czyms innym praca z psem.
-
Banned
Co do twojego postu nr 8 zgadzam się, ale nie widzę związku z moją wypowiedzią nr 5 i twoją wypowiedzią nr6. Dla mnie w obu wypowiedziach chodzi o to samo. Jeśli nie to się pogubiłem i potrzebuję łopatologicznego wyjaśnienia.
-

Napisał
KrzysiekM
Co do twojego postu nr 8 zgadzam się, ale nie widzę związku z moją wypowiedzią nr 5 i twoją wypowiedzią nr6. Dla mnie w obu wypowiedziach chodzi o to samo. Jeśli nie to się pogubiłem i potrzebuję łopatologicznego wyjaśnienia.
Nie napisaliście tego samego. Wg karjo2 nie trzeba mieć wykształcenia do pracy z dziećmi, aby pracować z psem miedzy dziećmi.
-
Banned
Jeśli to robisz prywatnie, to nie musisz. Jeśli to robisz w placówce publicznej, to odpowiedzialny dyrektor tej placówki nie da Ci na to zgody (chociaż zdarzają się usprawiedliwione wyjątki). Dogoterapeuta bez wykształcenia do pracy z dziećmi (lub rehabilitacji) nie może być też zatrudniony w szkole czy innej placówce którą kontroluje MEN. Nie wiem jak to jest, jeśli ktoś prowadzi dogoterapię prywatnie. W każdym razie jeśli ktoś chce móc pracować w większości placówek musi mieć studia uprawniające do pracy z dziećmi (może to być rehabilitacja).
-
tylko,że tak robią ludzie odpowiedzialni,a nie odpowiedzialni mogą po prostu bawić się w zabawę z psem i dzieckiem i to nie jest śmieszne ale tragiczne,a wystarczą odpowiednie znajomości i do placówki można wcisnąć osobę bez doświadczenia i psa usłuchanego,ale tylko pod względem komend,nie koniecznie do końca nadającego się, smutne ale prawdziwe,
a co do niektórych placówek, to niektóre nie wiedza jakich papierów żądać, ja sama dawałam, zaświadczenia od weterynarza, szczepienia, odrobaczania, egzamin psa, moje zaświadczenia,w placówce nie wiedzieli,że tyle tego jest
-
Banned
Smerfetko zakładam, że jesteś związana z jakąś fundacją i jestem ciekawy jakich wymaga ona szkoleniem od przewodnika psa i jakich od samego psa? Mam tylko kontakt z ludźmi z Dogtora i zastanawiam się czy są mniej więcej takie same standardy, czy też jest tyle wariantów ile fundacji?
-

Napisał
KrzysiekM
Jeśli to robisz prywatnie, to nie musisz.
Nie wiem jak to jest, jeśli ktoś prowadzi dogoterapię prywatnie.
No to nie wiesz, czy nie musi?
Jeśli chce się pracować z niepełnosprawnymi dziećmi ZAWSZE trzeba mieć do tego odpowiednie przygotowanie. Oczywiście robiąc to na własną rękę- nie będąc pracownikiem żadnej placówki, i nie mając odpowiedniego wykształcenia można liczyć na to, że ktoś nie zauważy, nie dopyta, nie sprawdzi, tylko jaki ma to wtedy sens? Jak można wtedy mówić o jakiejkolwiek terapii? Nie mówiąc już o tym, że jest się najzwyczajniej w świecie nie w porządku wobec dziecka i jego rodziców.
Istnieje sytuacja, kiedy będąc przewodnikiem psa przygotowanego do pracy i nie mając odpowiedniego wykształcenia POMAGA się specjaliście w terapii danego dziecka/dzieci. Terapią zajmuje się uprawniona do tego osoba, a właściciel psa pełni dodatkową funkcję podczas spotkań włączając psa np w niektóre ćwiczenia. Samodzielnie, bez kierunkowego przygotowania naprawdę nie przeprowadzi się specjalistycznych zajęć terapeutycznych.
Marta

-
już nie jestem w fundacji, działam prywatnie, tyle, że ze znajomymi spotykamy się na grupowym szkoleniu i chodzimy do różnych placówek i na różne imprezy,
różnie to bywa,w zależności od fundacji, w sumie jest podział na kyno i dogo no i różne są założenia,
u nas było tak,że mieliśmy egzamin, psa szkoliliśmy co tydzień na szkoleniach grupowych i zdawaliśmy z nim egzamin, na początku pies chodził na imprezy, jeśli w czasie szkoleń dobrze sobie radził to można było go zabrać na spotkania edukacyjne, po egzaminie wprowadzaliśmy na zajęcia, no i na początku pies miał robione testy, ogólnie w sumie to cały czas się wszystko tworzy i zmienia,
jak masz jakieś konkretne pytania to na podstawie tej fundacji w której byłam mogę odpowiedzieć
-
Banned
-
Nie reguluje, bo w naszym prawie nie istnieje taki zawód jak "dogoterapeuta". Mając własną działalność i prowadząc zajęcia dla niepełnosprawnych, w których uczestniczy pies, wypadałoby "legitymować się" wykształceniem pozwalającym na pracę z taką właśnie grupą osób (możliwości wyboru takiego zawodu jest sporo) i wiedzą dotyczącą psów pracujących w ten sposób.
Dogoterapia i kynoterapia- trafiłeś w necie na Polski Związek Dogoterapii i Polskie Towarzystwo Kynoterapeutyczne? Poczytaj ich strony, zauważysz różnice. W skrócie info są też tu http://www.dogoterapeuta.wortale.net/art.php?dz=3
Marta

-
-
Banned
Z mojego punktu widzenia nie ma żadnych różnic między dogoterapią a kynoterapią, różnią się tylko nazwami i stowarzyszeniami. Jeśli ktoś zauważa jakieś różnice będę wdzięczny za info.
-

Napisał
m.m
Nie reguluje, bo w naszym prawie nie istnieje taki zawód jak "dogoterapeuta". ]
niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”.
Zgodnie z odpowiedzią któą uzyskaliśmy z ministerstwa to osoby "które mogą mieć za sobą względnie krótkie ( ...) okresy kształcenia i szkolenia formalnego lub nieformalnego (praktyki, kursy) także wywodzącego się z tzw. Medycyny tradycyjnej. Osoby te zajmują się profilaktyką i leczeniem, a w warunkach polskich – wspomaganiem leczenia (gdyż do leczenia uprawnia ukończenie odpowiednich szkół) chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych, zaburzeń i urazów oraz opieką nad pacjentami. Wykorzystują terapie ziołowe i inne terapie oparte na teoriach, doświadczeniach i wierzeniach właściwych dla poszczególnych kultur. Stosują m.in. takie techniki, jak fizyczne oddziaływanie na ciało, ćwiczenia fizyczne, wykorzystywanie preparatów zawierających ekstrakty z ziół i innych roślin lub zwierząt.”
W skróce w świetle tego kyno i dogoterapeuci to magia i psi smalec.
Jesli ktos chce zajmowac sie terapią przy udziale zwierząt - nalezy miec stosowne wyksztalcienie kierunkowe i wiedze dot swojego partnera zwierzęcia. Prowadzący wolontaryjnie zajęcia z udzialem zwierząt (np. owiedziny w somach seniora, hospicjach)muszą miec wiele empatii, energii i checi pomocy innym oraz odpowiednio przygotowane zwierzę.
-
Magia i psi smalec ???

Napisał
Rafka
niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”. <br />
Zgodnie z odpowiedzią któą uzyskaliśmy z ministerstwa to osoby &quot;które mogą mieć za sobą względnie krótkie ( ...) okresy kształcenia i szkolenia formalnego lub nieformalnego (praktyki, kursy) także wywodzącego się z tzw. Medycyny tradycyjnej. Osoby te zajmują się profilaktyką i leczeniem, a w warunkach polskich – wspomaganiem leczenia (gdyż do leczenia uprawnia ukończenie odpowiednich szkół) chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych, zaburzeń i urazów oraz opieką nad pacjentami. Wykorzystują terapie ziołowe i inne terapie oparte na teoriach, doświadczeniach i wierzeniach właściwych dla poszczególnych kultur. Stosują m.in. takie techniki, jak fizyczne oddziaływanie na ciało, ćwiczenia fizyczne, <b>wykorzystywanie preparatów zawierających ekstrakty z</b> ziół i innych roślin lub <b>zwierząt</b>.”<br />
<br />
W skróce w świetle tego kyno i dogoterapeuci to magia i psi smalec. <br />
<br />
Czytam i oczom nie wierzę ! Sprawdziłam w rozporządzeniu, znalazłam też na stronie PTKu:
"Grupa wielka 3 - TECHNICY I INNY ŚREDNI PERSONEL
Grupa duża 32 - Średni personel do spraw zdrowia
Grupa średnia 323 - Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii
Grupa elementarna 3230 - Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii
...
323006 Instruktor hipoterapii
323007 Kynoterapeuta (dogoterapeuta)
323008 Muzykoterapeuta
..."
Zawód jest w klasyfikacji, ale nie ma śladu magii i psiego smalcu ! Jeśli to nie twój wymysł to czy możesz opublikować całe pismo z ministerstwa, które mówi o tym ? Bo ten fragmencik to chyba dotyczy niektórych, a nie wszystkich zawodów z tej grupy. Hipoterapia nie polega przecież na nacieraniu końską maścią
a jest w tej samej grupie.
-

Napisał
Rafka
niestety juz istnieje i jest wpisany w rejestr zawodów i specjalnosc pod nr z kodem 323007 w grupie elementarnej 3230 „Praktykujący niekonwencjonalne lub komplementarne metody terapii”.
No właśnie :/ A wymyślili też formalne wymagania, które trzeba spełnić żeby mieć możliwość posługiwania się takim tytułem? Wymyślili jakie kwalifikacje trzeba posiadać? Nie wpadło mi to nigdzie w oko, ale może nie widzę...
Marta

-
Należy zacząć od tego, że termin dogoterapia a już kynoterapia szczególnie ( ma mądrze brzmieć, tak "naukowo" - to jeden z podstawowych przykładów pseudonauki) nie jest terminem adekwatnym, precyzyjnym, a tłumaczenie wprowadza w błąd. Dogo/kyno terapia nie jest terapią (leczeniem) a jedynie METODĄ wspomagającą. Kynoterapia, to po grecku pies ( w dopełniaczu czyli psem) i leczenie, dlatego większość kynoterapeutów okłada dzieci psami. Tyle tylko, że wierzenia iż choroba przechodzi z człowieka na psa, to wierzenia i to średniowieczne. Zestawienie hipo i dogo ma w sobie tyle, że i tu i tu angażuje się w zajęcia zwierzę, natomiast większość ćwiczeń polega na czymś zupełnie innym ( za wyjątkiem PTK, gdyż u nich dosiada się psy, co wyraźnie wskazuje, że nie widzą różnicy miedzy hipo, a dogo). Co do zawodu, wpisano zawód, nie określono jednak wymagań dot. kształcenia i szkolenia, egzaminowania lub innych form kwalifikacji potrzebnych do uzyskania uprawnień. To z pewnością będzie stanowiło źródło dochodu dla wielu organizatorów "specjalistycznych kursów" i NIESTETY nie wyeliminuje patologii. Z czego cieszą się najbardziej ludzie bez kwalifikacji , za to jak sami to określają " z darem"
-
nie rozumiem tego podziału, bo to nie jest tak,że kyno fe,a dogo cacy, z takim podejściem jak ktoś "pomaga" to aż strach się bać,
dogoterapeuci też potrafią
i leżenie na psie albo brak wykształcenia nie zależy od nazwy
-

Napisał
Anah
( za wyjątkiem PTK, gdyż u nich dosiada się psy, co wyraźnie wskazuje, że nie widzą różnicy miedzy hipo, a dogo)
Nie tylko u nich. Ama Canem z PZD bije rekordy w sadzaniu dzieci na psach :|
Marta

Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki