-
Pomóżcie uratować bezdomną od ponad roku ON-kę! Ropomacicze, stan poważny!
Trzy miesiące temu miałyśmy zgłoszenie o ON-ce ze szczeniakami koczującej na świętokrzyskiej wsi. Suka była tam bez żadnego schronienia,leżała z maluchami na śniegu, z trudem zdobywała jedzenie.
Pojechały tam dziewczyny i udało im sie zabrać dwa szczeniaki dwumiesięczne oraz szczeniaka suni z poprzedniego miotu - 8-mies, Niko, który do dzisiaj jest w dt u Jaagi.
Niestety mimo kilkugodzinnych starań suki nie udało się złapać, była zbyt przerażona, uciekła w pola.
Dziewczyny zmusiły tylko miejscowych chłopków do zbudowania dla niej prowizoryczej budy, zostawiły troche jedzenia.
Uprosiły tez tam kogos z miejscowych, zeby troche karmili sunie, dosłały czasami jedzenie.
Kilka dni temu znajoma dostała tel ,że suka źle się czuje , chciałysmy wezwać weta z pobliskiej wsi, ale okazało sie ,że suka gdzies zniknęła.
Dzisiaj zadzwonili,ze jest , leży w krzakach i nie może chodzić.
Zorganizowałysmy transport i dziewczyny pojechały ja złapać i zabrać do Kielc do lecznicy.
Było bardzo ciężko mimo podania Sedalinu i złego stanu suni, ale w koncu sie udało.
Wiecej napisze Agnieszka24, bo ona tam była i wstawi fotki.
Okazało się,że sunia ma bardzo złe wyniki krwi, jest podejrzenie ropomacicza, sunia jest w tej chwili operowana.
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe, nie mamy środków na opłacenie operacji, ani na opłacenie dt.
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Chcesz poprawić stan skóry i sierści swojego psa?Wypróbuj Husse Laxolja - 100% naturalny olej ze świeżego łososia norweskiego
Husse Laxolja to bogate źródło dobroczynnych
kwasów tłuszczowych Omega-3, które zapobiegają
stanom zapalnym skóry, a także zapewniają
zdrową i lśniącą sierść.
Produkt 100% naturalny
Husse Laxolja to 100% czysty olej z łososia. Produkt nie zawiera żadnych dodatków chemicznych, sztucznych barwników ani konserwantów.
|
Unikalny proces produkcji
Olej Husse Laxolja produkowany jest wyłącznie ze świeżych ryb. Aby zapewnić najwyższą jakość, produkt powstaje w ciągu godziny od dostarczenia łososi do fabryki.
|
-
Po wielu trudach i staraniach udało nam się złapać sunię, choć momentami traciłyśmy nadzieję. Nie było łatwo. Sunia mimo podania sedalinu była bardzo czujna i szczerzyła zęby - zapewne z bólu. Próbowała uciekać, mimo problemów z chodzeniem. Udało nam się ją złapać dopiero po dwóch godzinach, gdy suńka wbiegła na pobliskie podwórko. Biedaczka posikała się ze strachu gdy zagrodziłyśmy jej drogę i próbowałyśmy złapać. Uciekła i schowała się pod jaką wielgachną skrzynię. Miałyśmy ogromny problem by ją z tamatąd wyciągnąć. Na szczęście sedalin zaczął działać, więc sunia była spokojna. Dzięki pomocy mieszkających tam chłopaków, którzy unieśli skrzynię, mogłam do niej podejść. Była spokojna i pozwoliła sobie założyć obrożę i kaganiec, przy próbie wyciągnięcia jej wszystko się zsunęło i trzeba było zaczynać od początku. Suczka była rozdrażniona tym szarpaniem i za nic nie chciała się dać wyciągnąć z tej dziury! Dopiero po założeniu jej prowizorycznej pętli ze smyczy udało nam się ją wyciągnąć. Biedaczka tak się zapierała, że mało się nie udusiła.
Cała się trzęsła ze strachu. Na rekach zaniosłyśmy ją do samochodu - przespała całą drogę.
Sunia dostała robocze imię Lusi. Wet ocenił ją na 5 lat. To był chyba ostatni dzwonek na uratowanie jej.
Badania krwi są fatalne - ma leukocytozę poziom białych krwinek wynosi 29.000 przy normie 15.000. Jest podejrzenie krwiomoczu i ropomacicza - problemy z chodzeniem mogą być tego objawem
Dostała od razu antybiotyk i lek przeciwzapalny. Jutro będą dokładne badania krwi.
Teraz sunieczka jest operowana. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
Pierwsze zdjęcia, zaraz po złapaniu - niestety w kagańcu. Po prawej stronie skrzynia pod którą się niunia schowała




Ostatnio edytowane przez agnieszka24 ; 05-03-2010 o 23:37
XXX
Hotelik - 1 wolny kojec
-
-
Ostatnio edytowane przez agnieszka24 ; 06-03-2010 o 00:13
-
XXX
Hotelik - 1 wolny kojec
-
-
-
Biedna sunia leży w Krzakach.
-
Divia, ja też mogę coś jeszcze dac na bazarek, jakbys zgodziła się zrobić.
-
Sunia już po operacji, to chyba był ostatni moment, żeby jej pomóc, w przeciwnym razie umierałaby tam w wielkich cierpieniach.
Na razie jest podobno wszystko dobrze, ale musimy zaczekac do jutra.
Jeden dzień może zostać w lecznicy, potem musimy ją zabrać.
-
-
-
-
Biedna sunka,az sie plakac chce ;-(
Dobrze, ze udało sie ja złapac.
-
Znowu jesteśmy tu same i nie ma żadnego wsparcia dla suni. Skąd wziąć pieniądze na opłacenie leków, operacji, utrzymania
?
Czy ktos może zrobić podlinkowany banerek dla suni, żeby więcej osób ją zobaczyło?
-
Dziewczyny u mnie kiepsko z kasą 
ale jakis grosik wygrzebię. wyślijcie nr konta.
Kto może zrobi banerek?
-
Mogę przekazać nowe książki na bazarek- nie mam aparatu nie mam jak zrobić zdjęć.
Niektóre są jeszcze zafoliowane.
-
Mogę przekazać nowe książki na bazarek- nie mam aparatu nie mam jak zrobić zdjęć.
Niektóre są jeszcze zafoliowane.
-
gdzie sunia pojedzie po opuzczeniu kliniki?
-
Prawdopodobnie do nas. Miała zamieszkać w kojcu, ale jakoś musimy ją umieścić z Nikiem w domu, skoro jest po operacji.
-
Banerek dla suni:
-

Napisał
Igiełka
Mogę przekazać nowe książki na bazarek- nie mam aparatu nie mam jak zrobić zdjęć.
Niektóre są jeszcze zafoliowane.
Igiełka a nie masz możliwości pozyczyc apartau i cyknac fotki?
Skad jestes moze kogos znajdziemy?
A na czyje konto zbieramy na sunke?
-
KarOla, dziękuję za banerek.
Myśle, że tradycynie na konto Erki najlepiej zbierac pieniądze.
Też Uwazam, że najlepiej byłoby zrobić zdjęcia ksiązkom, bo sporo wazą i nie ma sensu przesyłać, ale mozna również podać tytuły oraz autora i zdjęcia znajdzie się w internecie. Tylko tu musimy poczekac na nasza kochaną Divię_gg, specjalistke bazarkową.
-
Własnie rozmawiałam z Erką. Sunia przeżyła, ale w najbliższych dniach nie może być transportowana ze względu na cieżki stan. Potrzebne są więc pieniądze na opłacenie jej pobytu w lecznicy.
Suczka na razie reaguje agresywnie. Mam nadzieje, że to wyłącznie ze strachu i bólu, więc minie.
-

Napisał
Jaaga
Własnie rozmawiałam z Erką. Sunia przeżyła, ale w najbliższych dniach nie może być transportowana ze względu na cieżki stan. Potrzebne są więc pieniądze na opłacenie jej pobytu w lecznicy.
Suczka na razie reaguje agresywnie. Mam nadzieje, że to wyłącznie ze strachu i bólu, więc minie.
Nic dobrego od ludzi nie zaznała nie ma się co dziwić takiej agresji.
Ali zaginął 17.07.2008 r. w Kielcach. Dziś może być wszędzie.
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki