[ Wyłącz reklamy ]


 
+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 14 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 341

Temat: "RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...

  1. #1

    Domyślnie "RODOWODOWY",NIEPEŁNOSPRAWNY DOBERMAN Maks... całe życie bezdomny...

    Historia Maksa to tragiczna opowieść o złym losie i ogromie nieszczęść, jaki może spaść na jedno niewinne istnienie.

    Dla swoich pierwszych właścicieli przez kilka tygodni był cudownym, rozpieszczanym szczeniakiem, małą iskierką pełną radości i życia. Niestety sielanka nie trwała długo, w wieku zaledwie 3 miesięcy u Maksa objawiła się silna wada genetyczna (spowodowana prawdopodobnie zbyt dużym pokrewieństwem między jego rodzicami), skutkująca deformacją ciała, zwłaszcza łapek.
    Właściciele nie chcieli chorego, groteskowo wyglądającego psa - w końcu "nie po to kupowali psa z papierami, żeby wychowywać dziwoląga". Zostawili 3-miesięcznego, ufnego szczeniaka w lecznicy weterynaryjnej, mając nadzieję, że tam pozbędą się problemu. Lekarze nie dawali Maksiowi więcej niż jeden rok życia.

    To było dziewięć lat temu...

    Dzisiaj Maks to prawdziwy staruszek jak na dobermana. Ma 9 lat, jeśli do tego dodamy chorobę genetyczną, prawdopodobnie nie pozostało mu już zbyt wiele życia A kiedy pomyśleć, że przez cały ten czas nigdy nie miał prawdziwego domu, nie leżał na miękkiej kanapie, nie szalał z radości, gdy ukochani ludzie wracają do domu...

    9 lat swojego życia Maks spędził w budzie przy lecznicy weterynaryjnej, gdzie został porzucony jako szczeniak. Ma tam swój niewielki wybieg, codziennie pełną miskę specjalnie przygotowanego jedzenia (Maks nie może jeść suchej karmy ani twardych rzeczy, wszystko musi mieć gotowane i rozcierane na papkę), podstawową opiekę weterynaryjną. A teraz i to może stracić

    Wskutek sporu z Państwową Inspekcją Weterynaryjną (znaną również z podejmowania innych "rozsądnych" decyzji dla dobra zwierząt - np. http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/art...RSKI/484438252 , http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/art...RSKI/866282252 ), do końca maja Maksio musi opuścić swoje tymczasowe schronienie. Nie miał w życiu wiele, a teraz musi stracić i to...

    Czy jest dla niego szansa?

    Maks to wspaniały, radosny psiak, mimo swojego kalectwa potrafi cieszyć się życiem. Uwielbia kontakt z ludźmi, to wielki pieszoch, mógłby cały dzień spędzać na mizianiu i zabawach ze swoimi opiekunami. Niestety nie toleruje innych zwierząt. Z uwagi na stan swoich łapek nie może chodzić po schodach. Może przyjmować tylko półpłynne pożywienie.

    Maks jest fizycznie upośledzony, jednak poza deformacją ciała jest w stosunkowo dobrym stanie - biega, bawi się. Z lekarstw przyjmuje jedynie preparaty wzmacniające na stawy.

    Prawda jest okrutna, Maksio być może nie ma już przed sobą długiego życia Ale czy jego końcówki nie mógłby spędzić w prawdziwy, ciepłym domu jakiego nigdy nie miał? Na kanapie, we własnym legowisku, z ludźmi którzy zatroszczą się o niego i podarują mu najpiękniejsze chwile, jakie kiedykolwiek przeżył?

    Artykuł o Maksiu:
    http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/art...BORK/942579488 ( w artykule jest bład, wg niego pies został porzucony w wieku 3 lat, w rzeczywistości były to 3 miesiące)

    Patrząc racjonalnie, jaki jest sens pomagać staremu, choremu psu? Lepiej ratować młode, ładne, adopcyjne. Takie, które mają całe życie przed sobą. Nie wiadomo ile czasu ma Maks - może rok, może kilka miesięcy, może parę tygodni? Tylko coś boli, kiedy pomyśli się o takiej niesprawiedliwości, o tym jak wielkiego pecha może mieć w życiu pies i wbrew poczuciu rozsądku i logice, chce mu się pomóc. Prawda...?

    PROSIMY O POMOC W OGŁOSZENIACH!

    Zdjęcia do ogłoszeń na 5 stronie.
    Filmik w poście poniżej dodany przez Fiks
    Kontakt: 695 435 270 / pink.moon4@gmail.com
    Tekst do ogłoszeń:



    Nie popisałeś się Człowieku! Doberman Maks. Pomocy!

    Maks był KIMŚ przez bardzo krótką chwilę, niemalże równą mgnieniu oka. Pupil, Wymarzony Członek Rodziny, Duma i Cud przez duże „D” i jeszcze większe „C”.
    Dlaczego więc idylla 3 miesięcznego dobermana zamieniła się w wieloletnią tragedię, niczym nie usprawiedliwioną tęsknotę i wieczne czekanie?
    Historia tego nieszczęśnika to opowieść o złym, przewrotnym losie i ogromie bólu, głównie psychicznego, choć i zapewne fizyczny nie jest tu bez znaczenia.


    Kim zatem jest Maks? Dlaczego tyle lat spędził w przyległym do lecznicy weterynaryjnej boksie? Czemuż to nigdy nie miał prawdziwego domu, nie leżał
    na miękkiej kanapie, nie szalał z radości, gdy ukochane istoty wracały do domu? Pytania, pytania, pytania... Większość z nich ma swoje odpowiedzi,
    a one po raz kolejny odzierają ze złudzeń, że człowiek brzmi dumnie.
    Dla swoich właścicieli jedynie przez kilka tygodni był rozkosznym, rozpieszczanym szczeniakiem, małą, żywiołową iskierką. Sielanka trwała do momentu, gdy u Maksa
    wykryto wadę genetyczną, która zaowocowała deformacją ciała, zwłaszcza łapek. Reszty można się domyśleć. Psie dziecię spadło z piedestału, stało się niechcianą,
    chorą, karykaturalnie wyglądającą kulą u nogi opiekunów: "Nie po to kupowali psa z papierami, żeby wychowywać dziwoląga." Nie namyślając się długo
    (bo i nad czym???) zostawili więc ufnego malucha w lecznicy weterynaryjnej, otrzepując w ten sposób dłonie z odpowiedzialności za żywe, czujące i myślące zwierzę.


    Lekarze nie dawali Maksiowi szans na przeżycie więcej niż jednego roku. Ku zdumieniu wszystkich minęło 9 lat!!! Teraz, w wyniku decyzji Państwowej Inspekcji
    Weterynaryjnej do maja Maksio musi opuścić swoje tymczasowe schronienie, swój azyl. Nie miał w życiu wiele, a teraz i to zostanie mu odebrane... Ludzie, którym ten
    szczególny, niesamowity, ujmujący futrzak zapadł głęboko w serca starają się stukać do różnych drzwi, szukając ratunku, wyjścia z impasu. Do tej pory żadna klamka
    nie ugięła się za sprawą współczucia i chęci pomocy, dosłownie ŻADNA. Czy można karmić się złudzeniem, że kogoś urzeknie wspaniały, potrafiący cieszyć się
    życiem pomimo swego kalectwa pies? Kto uwierzy, że choć nie toleruje innych zwierząt ubóstwia kontakt z ludźmi? Czy wygląd, karykaturalny w odczuciu większości, przekreśli
    jego szanse na ogrzanie się w cieple prawdziwie domowego ogniska, w otoczeniu ludzi, którzy zatroszczą się o niego, pokochają bezwarunkowo i podarują mu
    najpiękniejsze chwile, jakich dotąd nie dane mu było doświadczyć? Chłodny ogląd opisanej sytuacji zbija z tropu największego optymistę. Jaki sens ma walka
    z wiatrakami? Czy nie lepiej spieszyć z odsieczą psom młodym, ładnym, adopcyjnym, tzw. chodliwym? Oczywiście, tylko... Czemu aż tak boli myśl
    o niesprawiedliwości, o tym, jak wielkiego pecha może mieć bezbronne, zdane na człowieczą łaskę stworzenie? To jemu, wbrew rozsądkowi i logice chcemy pomóc.


    Tak niewiele potrzeba, tak niewiele, by zdarzył się upragniony cud, trzeba bowiem zaledwie jednego, litościwego i wrażliwego na krzywdę serca. Świadomość, że takowe
    (w tłumie zimnych, zdawać by się mogło, że z kamienia) dotąd się nie pojawiło, zabija. Dobrze, że Maks nie wie, że jego „być albo nie być” wisi na włosku. Być może wtedy,
    pewno po raz pierwszy, sam zapragnąłby opuścić wrogą mu rzeczywistość.
    Jeśli ktokolwiek z Państwa... no właśnie, jeśli... Prosimy o kontakt pod numerem 695 435 270 lub pisząc na adres mailowy pink.moon4@gmail.com

    O naiwności... My wciąż wierzymy, że ktoś podniesie słuchawkę, że ktoś napisze w sprawie Maksa... Kalectwo to nie wybór, to nie powód do wstydu,
    to jeden z najokrutniejszych żartów natury lub efekt zdarzenia losowego, a ów los potrafi, oj potrafi płatać figle. Dziś Maks, a jutro???


    AKTUALIZACJA 11 kwietnia 2010

    Najnowsze wieści są takie:

    Maksio najprawdopodobnie będzie mógł zostać dłużej tam, gdzie teraz jest. Jest (na razie ustna) zgoda inspekcji weterynaryjnej na to. Zamiast tej kiepskiej już budy która jest na pierwszych zdjęciach, dostanie wypasiony kojec - aldaz z ocieplaną porządną budą.

    Nie są to wymarzone warunki, ale jedyne jakie Maksio zna wiemy, że będzie miał ciepło, sucho, jedzenie i opiekę weta. Ogłoszenia zostawiamy, ale jeśli znajdzie się chętny dom na adopcję, będzie musiał być naprawdę super, nawet nie ze złotymi, a platynowymi klamkami - bo obecni opiekunowie Maksia, jeśli nie są już prawnie zmuszeni do jak najszybszego pozbycia się go, na pewno będą bardzo uważnie patrzeć gdzie pies trafi na koniec życia.
    Ostatnio edytowane przez pinkmoon ; 11-04-2010 o 22:47

  2. Husse - szwedzka karma dla psa i kota
    Zarejestrowany
    Jul 2008
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    1,704
    Husse Optimal – karma dla psów dorosłych Husse Optimal
    Kompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras

    Husse Optimal to karma Super Premium w której głównym źródłem białka jest kurczak i ryby.

    Pełna ochrona układu pokarmowego
    Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
     
    Wzmocniony system odpornościowy
    Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.



    Jeżeli masz uwagi związane ze współpracą Dogomanii z Husse zapraszamy do dyskusji:
    http://www.dogomania.pl/threads/197383-Współpraca-Husse-i-Dogomania.pl

  3. #2

    Domyślnie

    ......................











  4. #3

    Domyślnie

    Biedny piesio..Podnoszę..niech się ktoś ulituje..

  5. #4

    Domyślnie

    ten filmik jest rozdzierający... po Maksiu nie widać że to staruszek, tyle ma energii i chęci życia...

  6. #5

    Domyślnie

    Cytat Napisał pinkmoon Zobacz post
    ten filmik jest rozdzierający... po Maksiu nie widać że to staruszek, tyle ma energii i chęci życia...

    biedny dobcio pisałyscie juz na watku Nadziei Dobermana?

  7. #6

    Domyślnie

    Ja napisałam na wątku ogolnym dobermany w potrzebie, w "rasowym" dziale. A gdzie jeszcze można, podrzucisz linka?

  8. #7

  9. #8

    Domyślnie

    tu jest forum:

    http://nadzieja-dobermana.pl/forum/viewforum.php?f=3

    ale oni mieli tez watek na dogo...jak cudem znajdę to wstawię...bo przeciez znalezienie czegokolwiek tu to

  10. #9

    Domyślnie

    Jest pieny czemu go taki los spotkal;(

  11. #10

    Domyślnie

    pinkmoon pyknij link do dzodzo, ona jest w temacie dobkowym

  12. #11

    Domyślnie

    założyłam wątek na tamtym forum - http://nadzieja-dobermana.pl/forum/v....php?p=218#218 - mam nadzieje że uda się pomóc Maksiowi... strasznie zapadł mi ten biedak w serce

  13. #12

    Domyślnie

    Dzięki Pinki

  14. #13
    agusiazet is on a distinguished road Avatar agusiazet
    Dołączył
    Jul 2006
    Mieszka w
    Mielec (podkarpackie)
    Postów
    23,642

    Domyślnie

    Czy jego boli to poskręcane ciałko? Czy bierze leki?

  15. #14

    Domyślnie

    Dopytamy jeszcze dokładniej, ale na 90% jedyne "mankamenty" Maksia to problemy z chodzeniem po schodach i konieczność gotowania specjalnego płynnego jedzenia, o ile wiem to nie ma na razie potrzeby leków przeciwbólowych, cieszy się życiem na tyle na ile potrafi.

  16. #15

    Domyślnie

    Cytat Napisał agusiazet Zobacz post
    Czy jego boli to poskręcane ciałko? Czy bierze leki?
    Dopytałam się Maksia nic nie boli i jedynie co dostaje to bardzo dobre preparaty witaminowe.

  17. #16

  18. #17
    kizimizi is on a distinguished road Avatar kizimizi
    Dołączył
    Nov 2009
    Mieszka w
    z Dl.Slaska obecnie Londyn
    Postów
    7,348

    Domyślnie

    ojejku!

  19. #18

    Domyślnie

    Słów mi brak, straszny słodziak, jak mozna porzucić psa bo ma wade...
    Może zaczac starac sie o dt jakis, wiadomo ze z kasa krucho, ale moze warto sprobowac...
    RZADZIEJ NA DOGO!!!
    Zaproszenia na wątki i bazarki prosze wysyłac na profil.

    RYSIO I ROMUŚ - BRAKUJE 510zł DEKLARACJI!!! http://www.dogomania.pl/threads/198134-ALARM!!!-BRAK-520zł-deklaracji!-Trzeba-zapłacić-620zł-na-już!-Rysio-amp-Romuś!

  20. #19

    Domyślnie

    o matko kochana
    jaka pomoc potrzebna?
    SPRZEDAM SUKNIĘ ŚLUBNĄ, TANIO!!! - INFO NA PW.
    11.04.11 Fuksik (*)660 002 101

  21. #20

    Domyślnie

    Cytat Napisał justysiek
    o matko kochana
    jaka pomoc potrzebna?
    Potrzebne to, o co najtrudniej - ds/dt bez innych zwierząt, nie w bloku (schody odpadają), z chęcią do opieki nad starszym, upośledzonym fizycznie psem. ciężko to widzę, jedyne co to chyba trzeba liczyć, że ktoś się zlituje

    Nawet wiem kogo już poproszę o wzruszajacy tekst do ogłoszeń, poogłaszamy Maksia, a nuż stanie się cud...

  22. #21

    Domyślnie

    Cytat Napisał pinkmoon Zobacz post
    Potrzebne to, o co najtrudniej - ds/dt bez innych zwierząt, nie w bloku (schody odpadają), z chęcią do opieki nad starszym, upośledzonym fizycznie psem. ciężko to widzę, jedyne co to chyba trzeba liczyć, że ktoś się zlituje

    Nawet wiem kogo już poproszę o wzruszajacy tekst do ogłoszeń, poogłaszamy Maksia, a nuż stanie się cud...
    moze stanie sie cud
    SPRZEDAM SUKNIĘ ŚLUBNĄ, TANIO!!! - INFO NA PW.
    11.04.11 Fuksik (*)660 002 101

  23. #22

    Domyślnie

    Miejmy nadzieje, ze urzeknie nowego wlasciciela jak i nas.
    Czemu bez innych zwierzat?
    Blok niekoniecznie odpada jak jest winda i juz szansa na dom ciut wieksza...
    RZADZIEJ NA DOGO!!!
    Zaproszenia na wątki i bazarki prosze wysyłac na profil.

    RYSIO I ROMUŚ - BRAKUJE 510zł DEKLARACJI!!! http://www.dogomania.pl/threads/198134-ALARM!!!-BRAK-520zł-deklaracji!-Trzeba-zapłacić-620zł-na-już!-Rysio-amp-Romuś!

  24. #23

    Domyślnie

    Maksiu do ludzi to słodziak ale nie toleruje innych zwierzaków.

  25. #24
    Ingrid44 is on a distinguished road Avatar Ingrid44
    Dołączył
    Sep 2009
    Mieszka w
    kiedys Swidnica-Dolnoslaskie
    Postów
    14,467

    Domyślnie

    Moj Boze, az plakac sie chce.

  26. #25

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 14 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów