-
Fiona - zbyt zwykła na happy end? Potrzebne ogłoszenia!
Imię, które jej nadano jest trochę jak próba odczarowania sytuacji. A właściwie jej zaczarowania. Byś mógł, próbując ją zdefiniować, choć raz użyć innego przymiotnika. Byś po: "zwykły pies, zwykła historia, zwykłe zachowanie, zwykły wygląd", mógł powiedzieć: "ale imię ma niezwykłe".

Bo gdy tak na nią spojrzeć to jest to właśnie taki piesek. Jej zwykłość wywołuje uśmiech na naszych buziach, bo wydaje się swojska, nasza. Ale zwykła. Taka jak wiele. I tak Fiona gubi się w brutalnych statystykach, które dają jej szansę jedną na milion. To trochę jak granie w Totolotka.

Staje się ofiarą statystyki, która tragedię ubiera w rząd nic nieznaczących liczb. Może nam powiedzieć, ile jest takich drugich fion jak ta. I ulegniemy złudzeniu, że naprawdę jest ich zbyt wiele, by zrobić z tym cokolwiek. A ta Fiona jest tylko jedna. To jedno osobne cierpienie. Ta jedna osobna samotność. Ta jedna osobna historia. Ten jeden osobny pies. Fiona.

To jedna osobna historia, wyryta na dnie serca. Ta jedna historia, rozmazana przez łzy, przestała być dla nas czytelna. Nie pozostawiła żadnych spektakularnych ran na ciele, uciętego ogonka, złamanej łapki. Ale ona jest. Tam głęboko na dnie serca, choć pewnie nigdy jej nie poznamy. Ale jest, wystarczy spojrzeć w jej zlęknione oczy, oczy pełne niepokoju i obaw, by czytać o tym cierpieniu jak z otwartej książki. Ale i ten ślad zniknie z czasem. Zamiast kulić się na widok człowieka, Fiona podniesie z nadzieją pyszczek a może nawet zerwie się, prosząc o głaski i o spacerek. Może nawet przestanie dreptać niepewnie przy nodze, jak robi to teraz i z większą odwagą wyjdzie zwiedzać świat. Wszystko się zmieni, jak zawsze, bo uwierzy, że to wszystko wokół to nie sen. I pewnie uzna, że tak jest najlepiej.

My jednak nie możemy jej na to pozwolić. Nie możemy jej pozwolić, by zadowoliła się samotnością kojca, miską z jedzeniem wstawianą jako którąś z kolei i swoimi pięcioma minutami z człowiekiem, który jednak nie jest tym jedynym. I choć jej imię jest jak prośba o bajkowe zakończenie, nie wystarczy ono by stać się samospełniającą przepowiednią. Do tego potrzeba jeszcze pewnego człowieka, który na zawsze stanie się jedynym i dla którego Fiona będzie tą jedyną.

I wielu innych ludzi, którzy pomogą im się spotkać. Właśnie nas.
___________________________________________
Śliczne banerki od Polubek


***
***
***
***
***
I coś ode mnie

_______________________________________
Ostatnio edytowane przez Sally (od Koanka) ; 30-08-2010 o 15:50
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse OptimalKompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras
Husse Optimal to karma
Super Premium w której głównym źródłem białka jest
kurczak i ryby.
Pełna ochrona układu pokarmowego
Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
|
Wzmocniony system odpornościowy
Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.
|
-
-

Napisał
polubek
dziękuję za info.
zaraz siadam i zrobię jej kilka banerków.
prosiłabym też o porozsyłąnie wątku. ja niestety będę troszkę wolniejsza dopiero po niedzieli
Dziękuję za tak szybkie przybycie 
Trzeba rozreklamować sunię. Jest naprawdę cudna. Postaram się zdobyć więcej info, bo na stronie nie zdążyli jeszcze uzupełnić i nie wiem ile ma latek. Wszystko spiszę i wrzucę do pierwszego postu.
-

Napisał
polubek

***

***

***

***

***
proszę banerki dla fiony
Dziękuję
Nie wiem, który wybrać...
-
ale zostaw też banerek który zrobiłaś. jest prosty i ładny. na pewno znalazł by się ktoś kto chętnie by go wstawił
-

Napisał
polubek
ale zostaw też banerek który zrobiłaś. jest prosty i ładny. na pewno znalazł by się ktoś kto chętnie by go wstawił
skoro tak mówisz...
-
imię - Fiona
wiek - 5 lat
wielkość - średnia
zachowanie wobec innych zwierząt - nie wykazuje agresji w stosunku do innych zwierząt
charakter - łagodna, spragniona kontaktu z człowiekiem
jazda samochodem - bardzo grzeczna w aucie
komendy - nie zna
chodzenie na smyczy - dobrze chodzi na smyczy,
zachowywanie czystości - zachowuje
zdrowie - zdrowa, wysterylizowana.
miejsce pobytu - azyl Cichy Kąt w Tarnowskich Górach (Śląsk)
wymogi co do domu - brak 
dane kontaktowe:
602318518 - Marcelina
600634303 - Krzysiek (po 16)
schronisko@schroniskodlazwierzat.com.pl
-
-
czy fiona jest psiakiem od zaraz do adopcji?
czy można jej robić ogłoszenia? czy na razie jeszcze nie?
ile czasu jest w CK?
-

Napisał
polubek
czy fiona jest psiakiem od zaraz do adopcji?
czy można jej robić ogłoszenia? czy na razie jeszcze nie?
ile czasu jest w CK?
Myślę, że nie ma żadnych przeciwskazań do robienia jej ogłoszeń a nawet byłoby bardzo fajnie, gdyby była już ogłaszana.
Fiona jest od niedawna w CK, nie wiem, czy miesiąc nawet będzie
-
Nie, nie ma jej chyba nawet miesiąca..
Strasznie kochana suczka.<serduszka>
Jasne, można jej robić ogłoszenia, czym szybciej pójdzie do domu, tym dla niej lepiej.
Jest strasznie wierna. Znacie jej historię?
-

Napisał
Ana_Zbyska
Znacie jej historię?
Bardzo ogólnie...
-
Opis Fionki w pierwszym poście bardzo chwyta za serce. Na pewno byłby z niego dobry tekst do ogłoszeń.
P.S. Kto ma taki talent?
-
otóż Fiona mieszkała w dość patologicznej rodzinie niedaleko mnie.
Widywałam ją, gdy chodziłam na spacer ze swoimi psami, jednak ona nigdy nie podchodziła. Wiedziałam, że miała cieczkę, mnóstwo psów biegało po ulicy, za nią. Ostatnio zobaczyłam ją już w zaawansowanej ciąży, wiedziałam, że teraz, albo urodzi lada dzień, nie wiadomo gdzie. Poszłam szybko odstawić swoje psy, gdy wróciłam, na szczęście była jeszcze. Gdy zaczęłam za nią iść, ta wystraszona zaczęła prowdzić mnie pod drzwi swojego 'domu'. W końcu się położyła pod drzwiami, niepewnym wzrokiem na mnie patrząc dała się zapiąć. Zaprowadziłam ją do siebie, nakarmiłam, poszłam porozmawiać z tymi ludźmi.
Drzwi bez klamek, całe skrzydło podwórka-totalna ruina. Nikt nie otworzył, byłam jeszcze ze 2 razy.
Zawiozłam ją do CK. Baba pojawiła się u mnie po jakimś tyg, z rozmowy nijaka w sumie, jednak utwierdzała, że suczka ma u niej świetne warunki. Umówiłam się z nią na konkretny dzień by to wszystko sprawdzić, jednak mnie wystawiła. Fiona z każdą cieczką rodziła szczeniaki, rzadko wpuszczana do domu.
W domu u mnie od razu się położyła, była padnięta, zmęczona, tuż przed porodem..
Info co do kotów: moje koty ją oblazły, zaczęły obwachiwać, ona obserwowała, ale gdy odeszłam pokazała ostrzegawczo uzębienie:P myślę, że koty zaakceptuje spokojnie.
-

Napisał
izzie1983
P.S. Kto ma taki talent?
Eeee, długo mi nic do głowy nie przychodziło i taki trochę na siłę wyszedł... ale dziękuję
-

Napisał
Ana_Zbyska
otóż Fiona mieszkała w dość patologicznej rodzinie niedaleko mnie.
Widywałam ją, gdy chodziłam na spacer ze swoimi psami, jednak ona nigdy nie podchodziła. Wiedziałam, że miała cieczkę, mnóstwo psów biegało po ulicy, za nią. Ostatnio zobaczyłam ją już w zaawansowanej ciąży, wiedziałam, że teraz, albo urodzi lada dzień, nie wiadomo gdzie. Poszłam szybko odstawić swoje psy, gdy wróciłam, na szczęście była jeszcze. Gdy zaczęłam za nią iść, ta wystraszona zaczęła prowdzić mnie pod drzwi swojego 'domu'. W końcu się położyła pod drzwiami, niepewnym wzrokiem na mnie patrząc dała się zapiąć. Zaprowadziłam ją do siebie, nakarmiłam, poszłam porozmawiać z tymi ludźmi.
Drzwi bez klamek, całe skrzydło podwórka-totalna ruina. Nikt nie otworzył, byłam jeszcze ze 2 razy.
Zawiozłam ją do CK. Baba pojawiła się u mnie po jakimś tyg, z rozmowy nijaka w sumie, jednak utwierdzała, że suczka ma u niej świetne warunki. Umówiłam się z nią na konkretny dzień by to wszystko sprawdzić, jednak mnie wystawiła. Fiona z każdą cieczką rodziła szczeniaki, rzadko wpuszczana do domu.
W domu u mnie od razu się położyła, była padnięta, zmęczona, tuż przed porodem..
Info co do kotów: moje koty ją oblazły, zaczęły obwachiwać, ona obserwowała, ale gdy odeszłam pokazała ostrzegawczo uzębienie:P myślę, że koty zaakceptuje spokojnie.
Brak słów do takich ludzi
-
Witaj, malutka trzymam kciuki za domek
-
-
Chciałam przejść na wątek przez banerek i pokazało mi się coś takiego:
Sally (od Koanka) nie masz dostępu do tej strony. Prawdopodobne powody to:- Twoje konto nie ma wystarczających uprawnień, aby przeglądać tę stronę,
- Próbujesz edytować cudzą wiadomość lub wykonywać jakiekolwiek inne akcje administracyjne,
- Twoje konto nie zostało w pełni aktywowane lub jest wyłączone przez administratora,
Już się wystraszyłam, że z wątkiem coś nie tak, ale, jak widać, przez link mogłam spokojnie wejść. Nie wiem, z czym to jest związane. Tylko ja tak mam?
-
Sally masz źle podlinkowany bannerek. Link jest do edycji któregoś z postów, więc jeśli to nie Twój post to nie możesz wejść. Musisz zmienić link.
-

Napisał
izzie1983
Sally masz źle podlinkowany bannerek. Link jest do edycji któregoś z postów, więc jeśli to nie Twój post to nie możesz wejść. Musisz zmienić link.
Chyba wszystkie te banerki mi się tak otwierają (oprócz mojego). Jak mam to pozmieniać? Pozapisywać jako obrazki i na nowo podlinkować?
-
Albo tak jak mówisz, albo w edycji podpisu kliknąć na banerek, wziąć tą ikonkę z globusem i spinaczem i wkleić dobry link.
-

Napisał
izzie1983
Albo tak jak mówisz, albo w edycji podpisu kliknąć na banerek, wziąć tą ikonkę z globusem i spinaczem i wkleić dobry link.
To przeedytuję je wszystkie, bo tak to one średnio pomagają
Dzięki.
-
na razie tylko zaznaczam. Przez najbliższe dwa tygodnie nie jestem w stanie w żaden sposób pomóc, ale jak przez ten czas nie znajdzie domu to pomogę w ogłaszaniu
-

Napisał
Daga & Maks
na razie tylko zaznaczam. Przez najbliższe dwa tygodnie nie jestem w stanie w żaden sposób pomóc, ale jak przez ten czas nie znajdzie domu to pomogę w ogłaszaniu
Dzięki wielkie za przybycie
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki