-
Duży, młody pies Azor MA JUŻ DOM!!!
Azor - pies w typie prawdziwego psa:


Azor ma rok. Od kwietnia mieszka w schronisku.
Jest sporych gabarytów, ale widać, że to naprawdę młody pies.
Przyjazny, energiczny, wesoły.
Uczy się w szaleńczym tempie - uczestniczy w szkoleniowym programie LIRA.
Dostałam go pod opiekę w ubiegłą sobotę i w ciągu godziny z radością i wielką chęcią opanował kilka komend.
Bardzo lubi kontakt z człowiekiem. Bez problemu pozwala się szczotkować.
Nie ciągnął mnie na smyczy, nawet tuż po wyjściu z boksu 
Bardzo łatwo można go polubić - jest pełen uroku i zalet.
Właściwie każdy, kto chciałby mieć psa z tych nieco większych - powinien się w Azorze zakochać
Mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej.
Zdjęcia na razie tylko 2, z telefonu. Ale w sobotę postaram się o dobre fotki.
A CO Z TYMI USZAMI? Widzicie, że są kompletnie z innego psa? A może jakieś UFO zostawiło sobie na głowie Azorka antenki?
Kontakt w sprawie adopcji: 501 536 467
ogłoszenia Azorka:
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/5904...y_pies_do.html
http://www.adopcje.org/edycja_adopcji-51939.html
http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...psy/Azor,17882
Ostatnio edytowane przez leonarda ; 18-08-2010 o 16:59
Powód: pies znalazł dom
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Lax&RisHypoalergiczna karma dla psów z wrażliwym układem pokarmowym
Husse Lax&Ris to karma
Super Premium na bazie łososia i ryżu przeznaczona dla psów ze skłonnościami do alergii.
Hypoalergiczny łosoś i ryż!
Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych.
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści
Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa.
|
-
zapisuje się u ślicznego Azora
-
Azor dodany na katowicki wątek
. Jest na 2 stronie.
-
Dziękuję za założenie wątku Azorowi
-
Jutro spacer z Azorem. Zdjęcia też będą, postaram się wrzucić je tu jak najszybciej. I w końcu zacząć ogłaszać psinę.
-
-
-
Śliczne zdjęcia
. Wrzuciłam na stronkę.
-
-
Pięknota
. Dlaczego ludzie tego nie widzą?!
-
-
Azorku biedny, cisza u Ciebie i nawet ja, wredna, w sobotę nie mogłam przyjechać. I dopiero będę w przyszły czwartek
Za to spróbuję nadrobić jak najszybciej braki - firmówka będzie jutro gotowa i wydrukowana, za ogłoszenia też się biorę. Lepiej późno niż wcale, a ostatnio straszne problemy u mnie z czasem...
-
Zrobiłam Azorowi cafeanimal
.
-
Dziękuję ślicznie
Ja też
Z Azorkiem widziałam się wczoraj, po dwóch tygodniach nieobecności. Był, jak zwykle, wesoły, dobry i bardzo uprzejmy. Chodził ze mną ładnie na smyczy, siadał, warował i dawał łapkę, dopóki go słońce nie zmęczyło. Nawet dla NIEKTÓRYCH piesków był przyjacielski; próbował się pobawić ze szczeniaczkiem, ale Ewa (opiekunka) się trochę tego wystraszyła
W końcu skrajna różnica w rozmiarze
Azor lubi parówki, zresztą - nie jest wybredny. Na jutro jednak szykuję mu gotowane mięsko
Wreszcie się jakoś odnalazłam i zrobiłam firmówkę (jutro będę rozdawać do rozwieszenia) i parę ogłoszeń. Linki wkleję do pierwszego lub drugiego postu.
Azor jest taki fajny i mądry i ufny - szybko dom!!
Dziękuję soboz za zdjęcia
Widać na nich, jaki wyszkolony
Pozwolę sobie je potem wkleić.
-
To zdjęcie, na którym podaje łapkę, wrzuciłam na stronę schroniska
.
-
Zamiast zdjęć na razie informacja - miałam dziś telefon w sprawie Azorka. Pani umówiła się ze mną na czwartek. Zobaczymy, co z tego będzie.. Pani miła, Azor jej się bardzo podoba - tylko obawia się, że może być za duży. Ale on taki fajny - jeśli ktoś do niego przyjedzie, może Azor sam przekona do siebie?
-
-
OOOO!!! Ja też trzymam kciuki
-
-
-
Azorku, zaglądnij pani głęboko w oczy...
-
Również trzymam kciuki za Azorka!
-
Azor dzisiaj zrobił co mógł - ciągnął panią na smyczy (mnie nie), skakał po niej, nie chciał siadać bez parówki itp. Mimo to - chyba i tak się spodobał
Nie ma rezerwacji psów, ale pani zdecydowanie chce go wziąć. Zrobiłaby to dzisiaj, ale wyjeżdża na początku sierpnia na 2 tygodnie i nie może tam zabrać psa. Wahała się, ale stwierdziła, że nie ma sensu mieszać mu w głowie i zamierza przyjechać po niego w połowie sierpnia, a odwiedzić go najprawdopodobniej w przyszły czwartek. Przyszła przygotowana, po przeczytaniu zaleceń szkolenia "Wesołej łapki". Azor, prawdę mówiąc, robił głównie to, co sam chciał..
Mam nadzieję, że pani się po niego zgłosi - a wszystko na o wskazuje.
Azorek mieszkałby w mieszkaniu, nie w domu - i straszyłam, jak mogłam - sikaniem, szczekaniem, zniszczeniami... Ale pani się nie dała. Miała dużego psa przez kilkanaście lat. Stwierdziła, że na początku trzeba się liczyć ze wszystkim.
W weekendy miałby wyjazdy z panią w teren, miałby też być towarzyszem do wspólnego biegania.
Myślę, że byłoby dobrze. Jestem z panią w kontakcie.
Zobaczymy za miesiąc.
-
O to widać Pani zdecydowana. I dobrze bo jeśli ktoś zawahałby się na Twoje 'straszenie' lepiej żeby na Azora się nie decydował. Potem mógłby się rozmyślić :/ Teraz trzeba cierpliwie poczekać...
-
A, jeśli Azor trafi do tego domku, najprawdopodobniej będzie miał na imię Czesław. A właściwie Czesiu. Wyraziłam na to zgodę
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki