+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 13 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 308

Temat: BROK- Śnieżka, biała królewna-znalazła wspaniały domek u Kasi i Daniela:)

  1. #1

    Lightbulb BROK- Śnieżka, biała królewna-znalazła wspaniały domek u Kasi i Daniela:)

    18.09.2010 ŃASZA BIAŁA KRÓLEWNA POJECHAŁA DZISIAJ DO NOWEGO DOMKU.
    ZAMIESZKA Z kASIĄ I DANIELEM


    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC KOCHANEJ ŚNIEŻYNCE, KTÓRA WIELE PRZEZYŁA, WIELE ZNIOSŁA A TERAZ DOSTAŁA NOWY DOMEK, W KTÓRYM NA PEWNO BĘDZIE TRAKTOWANA JAK KRÓLEWNA , PRAWDA?

    SPECJALNE PODZIEKOWANIA - ZACZYNAJĄC OD POCZĄTKU:

    - ostrowskim policjantom, którzy pod specjalną eskortą przywieźli ją do mnie
    - mamie ( za to że zniosła wybudzanie Śnieżki ( firanki plus kupa na kanapie)
    -Kaas1 za przywiezienie Śnieżynki ( mimo iż nam non stop wymiotowała...)
    - megi i jej Darkowi za weta, za podróże, za spanie w sypialni i fachową opiekę
    -wsztstkim, którzy wpłacili chociaż złotówkę na jej ratowanie
    -lecznicy na Książecej, za operację mimo ryzyka i walkę o jej życie
    -grupie PsyNiczyje za wzięcie jej pod swoją opiekę
    -Kindze- która zauważyła ją w Broku po raz pierwszy i spowodowała, że jak ja ją zobaczyłam to już nie mogłam nie zareagować.

    -NO I NOWYM OPIEKUNOM, ŻE DALI ŚNIEŻYNCE SZANSĘ NA NORMALNE, WSPANIAŁE ŻYCIE!

    NAPRAWDĘ - BARDZO DZIĘKUJĘ !





    tresc ogłoszenia :


    Ta śliczna suczka to Śnieżka… mimo bajkowego imienia jej historia wcale nie jest bajkowa. Sunia została znaleziona na ulicy, musiała długo się błąkać, odżywiać śmieciami i tym...co sama sobie znalazła

    Gdyby ktoś zobaczył ją wtedy i dziś - nie poznałby Śnieżki -
    tak bardzo się zmieniła !
    Wtedy była zaniebana, zastraszona przez " uprzejmych ludzi"...

    A teraz?
    Snieżka ma około 1,5 roku.
    Jest psem wielkości owczarka.
    Dogaduje się z innymi psami, nie stroni od ludzi, uwielbia być głaskana i przytulana - dlatego też rozkłada swój biały brzuszek do głaskania
    przy każdej możliwej okazji.
    Ładnie chodzi na smyczy, umie zachować czystość
    w domu i wie co to królewskie psie posłanie

    Obecnie sunia przebywa pod Warszawą.

    Mamy nadzieję, że i tę historię uda się nam doprowadzić do happy end'u - dlatego prosimy pokochaj Śnieżkę - bo ona naprawdę na to zasługuje


    Nie wierzę, że nie chciałbyś podzielić się
    swoim królewstem z naszą Śnieżką...

    KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:



    nowe bannerki dla sniezki:





    18.07.2010
    BRAND NEW ŚNIEŻKA

    kliknij na zdjęcie:





    Tak, powinnam się stąd wyprowadzić jak najszybciej, bo jak to powiedziała mi pani burmistrz " co weekend to nowy pies".

    Przyjechałam, poszłam na rynek. Patrzę a tam leży sobie pod krzakiem sunia, o której mówiły 2 koleżanki- duża, biała, z chorą łapą, osowiała, głodna i nieufna.

    Poszłam, kupiłam pół kilo kaszanki i nakarmiłam- jadła bardzo chętnie, ale dotknąc się nie dała .

    ZANIM JA ZŁAPAŁAM...









    Na rynku spotkałam samą Panią Burmistrz, która na mój widok zaczęła panicznie prawie uciekać.. A co tam, pójdę zapytam, zobaczę czy zmienili stanowisko.

    Pani Burmistrz nie chciała ze mną rozmawiać, bo ma dzis festyn (Dni Broku) i nie ma czasu, po czym poszła ogladać wieśniackie garsonki... No to ja za nią Telefonu dać mi nie chciała, bo twierdziła, ze nie pamieta. Zgłosiłam jej kolejnego bezdomnego psa- tą białą sukę- zapytałam co ma zamiar zrobic, usłyszałam: " Nie mam czasu...mogę ja wziąc do samochodu i ze sobą wozić, ha ha ha" a na koniec " Jasne, co weekend nowy pies" - a ja: Tak Pani Burmistrz, dopóki coś sie z Broku nie zmieni, to chyba tak będzie"..

    Kolejny krok- policja. Zadzwoniłam, zgłosiłam. Pan powiedział, ze zadzwoni to P. Burmistrz. Ja na to, że chyba nie ma po co, bo z nią rozmawiałam i nie pomoże, bo ma festyn i ogladanie garonek na ryku na głowie. Policjant - równie szyderczo powiedział: To kontynuujemy wojnę Broku?"- Tak. "Taki kazusik mi pani dała na sobotę?"- Tak, dla umilenia czasu pracy.

    Oddzwoniono do mnie - standadrowo-
    ze rozmawiali z P Burmistrz i ona zajmie się sprawą.
    Pytam jak?-
    Proszę do niej zadzwonic
    Otóż nie mam telefonu, chyba, ze mi go pan poda
    Yyyy, nie mogę, bo to prywatny.
    No to będziemy się bawić w łaćnuszek - Pan do niej , potem do mnie.
    Dobrze, oddzwonię.

    i tak mineły kolejna godzina- nie dzwonili, mija kolejna- wkurzyłąm się, dzwonię do V-ce: "Nic nie wiem, a poza tym to nie pomogę dzisiaj bo mamy festyn i zajmuję się organizcją".
    Super.

    Po raz którys zamiast mnie zadzwoniło na policję Pogotowie dla Zwierząt. Powiedzieli, ze pies nadal tam jest, mineły 3 godziny a nikt go nie zabezpieczył, ze istnieje zagrożenie życia, bo jest chora i przebywa w miejscu niebezpiecznym, bo przy samej drodze głownej którą oprcz samochodów będzie dzisiaj szedł tabun ludzi na festyn.- wszystko prawda.
    Policja sie wkurzyła, wysłała partol.
    A ja wsiadłam na rower i pojechałam.

    Suczkę znalazłam niedaleko- pod komendą Policji w Broku w krzakach.
    to juz przesądziło decyzję- zabieramy bo jej nikt nie pomoże i znowu wszyscy mają psa gdzies

    Nakramiłam wędlinką, potem mama przywiozła na sygnale sedalin, bo jednak nie udałoby mi się jej złapać inaczej. Przyjechała policja.

    Na poczaku jak im powiedziałam o swoim pomyśle, ze mają mi ją przewieżć do domu, bo ja psa 30 kg na rower nie wezmę- odmówili. Potem gadka była inna, bo przyszedł policjant ktory jest psim przewodnikiem i okazalo się, że mamy wspólnych znajomych ( jamor, dzięki wielkie, że Cię znam ! ) , dodatkowo wyciągnełam legitymację do interwencji i rozstawiłam chłopaków po obu strochach bzu a siebie z psem na środku.

    Udało mi się, chwyciłam ją za skórę jak wchodziła znowu w krzaki, załozyłam pętlę ze smyczy i przeniosłam do samochodu policyjnego. Przyjechała do mnie a policjanci wstawili mi rower na podwórko.

    I tu zaczyna się nowe zycie... Snieżki? Nie wiem kogo, bo na razie mówię do niej Niunia a ona macha ogonem.....


    Wpłaty dla Śnieżki:

    Jarek D. 30 zł
    Monika G. 30 zł
    Roma G. 40 zł
    Magda M. 50 zł
    Katarzyna B.- 30 zł
    z Pracy (Olga, Beata) - 60 zł za filcaki
    Monika M 30 zł
    Anna B. Sokołów Podlaski- 30
    Zachary- 100
    Arek C 100 zł
    puchu 20 zł z bazarku
    Agnieszka S. 30 za filcaki
    20 zł od pani z autobusu
    30 zł filcaki z pracy Jarek I.
    Izabela S. z Warszawy- 30
    SAPHIRA- 50
    Wiosna- 40
    AIMEZ MOI- 22
    AniaB- 78
    za filcaki z pracy( Ela, judyta) 30 zł
    Ania&Rudy ( z bazarku) 12 zl
    Monika Sz. 30 zł ( filcaki)
    Dawidka5 17 zł
    monika083 21 zl
    Evelin 50 zł
    carolinascotties 25 zł
    Ania milva idt - 14 zł ( z bazarku)
    Ania B. filcak nr 1 kot 20 zł
    Isadora 25 zł
    Polcia 25 zł
    Ania to ja 50 zł
    puchu 25 zł
    Nutusia 25 zł
    rodzice Maciusia 45 zł
    Buszki 40 zł
    megii1 78 zl
    GochaT 25 zł
    Buszki 50 zł
    Isadora 25 zł
    holly101 - 100 zł
    Paula 40 zł
    AniaB 45 zł
    BBeta filcaki 25 zł
    Secia -filcaki 25 zł
    Casia&ttb filcaki 45zł
    katya -filacki 25 zł
    kapi78 - za filcaka 25 zł
    Ekiana 100zł
    ala123 filcak 25 zł
    Bura 45 zł
    ewa36 50 zł
    aktualizacja do 09.09.

    RAZEM:1994 zł.
    -345 hotel do 10.08.
    -130 transport, kiltix, odrobaczenie
    - lecznica ( sterylka, pobyt, leki)- 850 zł
    -360 hotel do 10.09.
    -84 zł hotel do 18.09


    Zostało: 175 zł
    ( które, jeżeli cioteczki i wujkowie pozwolą- przechodzą na kudłacza z Ostrowi)


    nr. konta:
    „Pokochaj Psy Niczyje”
    Fundacja Międzynarodowy Ruch na rzecz Zwierząt - VIVA!
    ul. Kopernika 6 m.8; 00-367 Warszawa

    Nr konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306

    z dopiskiem : Śnieżka + nick z dogo.

    DZIEKUJEMY WSZYSTKIM ZA POMOC !
    Ostatnio edytowane przez idusiek ; 20-09-2010 o 12:41 Powód: aktualizacja wpłat

  2. Husse - szwedzka karma dla psa i kota
    Zarejestrowany
    Jul 2008
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    1,704
    Husse Valp Maxi – karma dla szczeniąt i suk ciężarnych Husse Valp Maxi
    Kompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras

    Husse Valp Maxi to karma Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).

    Pełna ochrona stawów od urodzenia!
    Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów.
     
    Mocne kości i zdrowe zęby!
    Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych.



    Jeżeli masz uwagi związane ze współpracą Dogomanii z Husse zapraszamy do dyskusji:
    http://www.dogomania.pl/threads/197383-Współpraca-Husse-i-Dogomania.pl

  3. #2

    Domyślnie

    Niedawno wyjący pies na oczach wszystkich jedzony przez larwy, niestety za TM, dziś znowu tak drastyczny przypadek, czy ten Brok to jakieś psie piekło ?

  4. #3

  5. #4

    Domyślnie

    Cytat Napisał Renatalan Zobacz post
    Niedawno wyjący pies na oczach wszystkich jedzony przez larwy, niestety za TM, dziś znowu tak drastyczny przypadek, czy ten Brok to jakieś psie piekło ?
    tak, dla bezdomnych psów tak.
    wstawiam za chwilę foty.

  6. #5

    Domyślnie

    Ładna ta Niunia A co z ta łapą? widział już ją wet?

  7. #6

    Domyślnie

    aha, sunia jest fajna, mi bardzo ufa- kładzie głowe na nogach, macha ogonem.
    dzisiaj mi trochę płacze, ale to pewie dlatego ,ze sama i zamknięta - myślę, ze minie, tym bardziej, ze nie wyje non stop

    no i kombinatorka z niej- jak weszłam to stała przy oknie na maszynie do szycia

  8. #7

    Domyślnie

    sunia pojechała dzisiaj do hoteliku do megi- za co bardzo jej dziękuję.
    na miejsce przyjechałyśmy dzięki Kaas - której Niunia zarzygała kompletnie samochód....i mnie przy okazji ( megi świadkiem, bo az się musiałam przebrać..).

    Niestety, nie chciała isć za bardzo na smyczy i mi się co chwila kładła, jakby chciała powiedziec " nie chcę nigdzie jechać, mogę zostać u ciebie? Mało się nie poryczałam ..i zaniosłam psa 30 kg do samochodu. U megi Niunia poszła od razu do budy, potem wyszla na krótki spacerek i było juz trochę lepiej, ale bez niespodzianek sie nie obyło

    Ponadto, zrobiła dzisiaj taaaaaką kupę u mnie, że myślałam ( a nie jestem jakoś specjalnie na takie rzeczy wrażliwa.), że sama zwymiotuję. Śmieci, śmieci, śmieci: sznurki, papiery, plastiki, torebki, opakowania od kiełbas i robale plus wystający 10 cm plastik z pupy, za ktory jak pociągnełam ,to wyciągnełam metr (!) długości opakowanie, skórkę plastikową od kiełbasy

  9. #8

    Domyślnie

    na sedalinie:





    i dzisiaj:



















    BANNEREK NA SZYBKO

    Ostatnio edytowane przez idusiek ; 04-07-2010 o 23:38

  10. #9

    Domyślnie

    i kolejny:

    Ostatnio edytowane przez idusiek ; 04-07-2010 o 23:34

  11. #10

  12. #11

    Domyślnie

    W sumie ostatnio do schroniska już nie trzeba jeździć, wystarczy do Broku. Nawet trochę bliżej. Zmora jakaś. A takich miasteczek jest od groma przecież

  13. #12

    Domyślnie

    Identyczna, jak sunia Luna uratowana przeze mnie w mroźny styczniowy dzień, z ....uszkodzoną łapą.I wielkość i maść i w ogóle wygląd...Szkoda, że nie ma mojej córci, to wstawiłaby zdjęcie, bo ja nie umiem....Teraz grzeje dupkę u pańci, która piecze jej ....ciasteczka i Luna ma własną...kanapę...Piszcie, co z jej łapką?

  14. #13

    Domyślnie

    Miła ta pani burmistrz....
    przydałby sie jakis dziennikarz zeby wywiad z nia przeprowadził na temat bezdomnych zwierząt w Broku
    Kilkadziesiąt zagłodzonych, łysych psów. Czy przeżyją?
    http://www.dogomania.pl/threads/2221...nie-dt!/page19

  15. #14

    Domyślnie

    Zapisuje wątek. Niunia śliczna i biedna bardzo ...

    Cytat Napisał beka Zobacz post
    Miła ta pani burmistrz....
    przydałby sie jakis dziennikarz zeby wywiad z nia przeprowadził na temat bezdomnych zwierząt w Broku
    Beka - genialny pomysł. Uważam,że Dni Broku szczególnie wymagają przeprowadzenia takiego wywiadu.

  16. #15

    Domyślnie

    Dzis koło 13 będzie u mnie wetka to napisze co i jak z łapka. Póki co mogę napisać, że Niunia zdecydowanie bardziej woli mojego darka niz mnie co jest dość niespotykane - zwykle psiaki po przejściach boją się facetów. Darek moze ją głaskać, nosić na rękach, ogladać z każdej strony a mi pozwala co jakiś czas pogłaskać się po głowie i się odsuwa.

  17. #16

    Domyślnie

    przesliczna dziewczyna

  18. #17
    Nutusia is on a distinguished road Avatar Nutusia
    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    mazowieckie/na północ od Wwy
    Postów
    11,627

    Domyślnie

    Cytat Napisał megii1 Zobacz post
    zwykle psiaki po przejściach boją się facetów. Darek moze ją głaskać, nosić na rękach, ogladać z każdej strony a mi pozwala co jakiś czas pogłaskać się po głowie i się odsuwa.
    Może miała wątpliwą przyjemność poznać panią burmistrz?...

  19. #18

    Domyślnie

    heh, Pani Burmistrz jak przyjechała TV " nie miała czasu" na spotkanie i pogadanie i wysłała V-ce który spokojnie i bez strachu powiedział, że nie maja kasy i nie dał się sprowokować.


    Jestem bardzo zła na to co się stało,wiem, że nie jest fajnie, że będa komenatarze, ze powinniśmy się skupić na schronie i ze takich miasteczek jak Brok jest milion, ze nie tym mamy pomagać itepe. że to syzyfowa praca .

    Wiem....

    ale też mam szczerą nadzieję, ze cos się w koncu w tym pier... Broku zmieni po tym co dzieje się teraz, że zawrze, ze się zmieni, że to coś przyniesie.nie zmienimy losu tych psów, moze schron to nie jest lepszy pomysł niż ulica - ale innego pomysłu nie mam. pozabijać je jeszcze można i będzie po problemie

    Głupia jestem, ze ja wziełam, bo właściwie tylko ja i Kinga jestesmy w to zaangazowane a pomoc, transport i kasa będzie nam potrzebna....



    A propos zabijania:

    Jak stałam niedaleko miejsca gdzie była rano sunia, to zauważyłam innego psiaka- od 2 lat w Broku, bezdomnego, dokarmianego przez ludzi. Robiłam mu zdjecia a oni wyszli z domu i zaczełam z nimi rozmawiac. Rudek śpi u nich pod płotem juz 2 lata, był moment ,ze byl tak pogryziony, ze nie miał siersci na karku, ale sie wygoiło. wyglada niezle, bardzo lubi swoich ludzi zza płotu i nigdzie się stamtąd nie rusza. kojarzę go. No w kazdym razie zaczeli mi opowiadac,ze jest ich więcej ( psów, co wiem) i ze pól roku temu obok nich oszczeniła sie suczka. Miała 8 małych, kiedy juz widziały - były przez nich dokarmiane. Mama była czarną suczką z jasnymi łapkami ( Pola?!), miała prowizoryczną komórkę za dom. Pewnego dnia przyszli ludzie ( nie chcieli powiedziec kto, ale ktoś z pracowników Gminy), zapakowali 8 maluchów do worka , komórkę przewrócili i odjechali....
    Powiedziałam ,ze skoro widzieli to powinni zgłosic to na policję. Usłyszałam: "Ale proszę Pani, to źli ludzie są...."

    i co tu z tym Brokiem zrobić?

  20. #19

    Domyślnie

    a to sama pani burmistrz i jej cudowny akcent... - w tym czasie ja siedziałam w krzakach i łapałam Niunię:

    http://www.youtube.com/watch?v=wKxbp0VCfeo

  21. #20

    Domyślnie

    Ida, tym, że jesteście same to się nie przejmuj, ludzie pomagają.

    My z Gusią mamy 7, w tym 2 chore, nieadopcyjne i dajemy radę.

    Dobrze zrobiłaś i tyle.

  22. #21

    Domyślnie

    nie wiem czy dobrze mysza. bo to neverending story to raz a dwa -ja ani samovhodu nie mam ani kasy jak na razie na tą sunię.
    Tyle co fiprex, dehinel i obrożę jej moglam zagrwarantować.

    A co dalej? chora łapa do operacji jak nic. podejrzewam albo ciąże albo rozwiniete ropomacicze, więc trzeba operować na już.

    a ja się czuję winna, że przywoże z Broku psy Juz się serio boję tam ezdzic albo w ogole z domu wychodzic

  23. #22

    Domyślnie

    Jejku, idusiek, to co piszesz jest straszne....I powszechne....Pies pod płotem od 2 lat...o jesuuu, jak można patrzeć tak długo na psiaka pod swoim ogrodzeniem??????....Skoro go karmią, to dlaczego nie na swoim podwórzu, tak zwyczajnie, po ludzku....A może on pogryziony był przez psa tych ludzi, jeśli mają w ogóle psa?....Taaaaak, władze Broku są najzwyczajniej w świecie pozbawione elementarnej wrażliwości....Ktoś ich wybrał....Tacy sami???......

  24. #23

    Domyślnie

    Idusiek, nie martw się, pomogę ja,pomogą inni, kto ile może....Chcesz być taka "ślepa" jak pani burmistrz na to co się dzieje dookoła???.....Jeśli będzie Ci z tym lepiej...to się zmień....Mnie martwi większościowa znieczulica, bo mniejszość robi co może, aby pomóc, a przecież serca mamy wszyscy.....

  25. #24
    Nutusia is on a distinguished road Avatar Nutusia
    Dołączył
    Sep 2008
    Mieszka w
    mazowieckie/na północ od Wwy
    Postów
    11,627

    Domyślnie

    Cytat Napisał zachary Zobacz post
    Ktoś ich wybrał....Tacy sami???......
    No ci, którzy się tak świetnie na festynie bawili przecież! Ilu z tych ludzi widziało Niunię w drodze na festyn?! Ilu kazało dzieciom uważać na psa, bo ugryzie lub odwrócić wzrok?... To właśnie są wyborcy pani burmistrz i spółki To nie jest tak do końca "wina" pani burmistrz, ale wszystkich tych, którzy pozwalają 2 lata koczować psu pod płotem!

  26. #25

    Domyślnie

    Cytat Napisał idusiek Zobacz post

    Głupia jestem, ze ja wziełam, bo właściwie tylko ja i Kinga jestesmy w to zaangazowane a pomoc, transport i kasa będzie nam potrzebna....
    Ida doskonale wie, że nie jest sama... Hmm... Podobnie jak w przypadku Robaczka. Powinnam się trochę zdenerwować, gdyby nie to, że wiem, że Idusiek przemęczona

    Ja osobiście dwóch rzeczy się boję: że po takich akacjach
    a. przybędzie nam gwałtownie podopiecznych, bo u Idy na podwórku pojawiać się będą nowe psy, przerzcane przez płot
    b. gmina będzie załatwiać sprawę bezdomnych psów inaczej: bez rozgłosu i bez pieniędzy.
    Wiem, że od dawna tak załatwiała, jak się pojawiał problem. I nadal załatwia...
    Tak się skłąda, że do schroniska w Ostrowi trafilam kilka lat temu (chyba z 6) po tym, jak ludziom wynajętym przez gminę udało się zabić 6 podrośniętych szczeniąt. Metoda? Roztrzaskanie głów o beton. Pojechałam wtedy do schroniska, zobaczyłam, co tam się dzieje. Minęło wiele lat, przyłączyły się inne osoby, w tym Idusiek.

    Nie ma łatwych rozwiązań, coś robić trzeba. I niestety, to prawda - takich miasteczek jak Brok jest wiele, podejrzewam, że większość. Choćby sąsiednia Poręba (no ale cóż, tam żadna z nas nie mieszka).

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 13 1 2 3 4 11 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów