Historia Felka podobna jest do wielu psich historii, nie ma w niej okrutnego oprawcy
ani jakby się wielu ludziom zdawało, traumatycznych przeżyć.
Felek jest pozornie zupełnie zwyczajnym psiakiem. To jednak tylko pozory.
Jego krótkie życie, choć może nie obfitowało w dramatyczne na pierwszy rzut oka
przeżycia,odcisnęło na nim piętno na całe życie…
Ze schroniskowego boksu, trafił prosto do lecznicy - wycieńczony i słaby.
W krótkim czasie zdawać by się mogło, że
Felek znalazł to, co bylo mu potrzebne: dobry ciepły dom.
Został adoptowany przez Pana, który stał się dla niego całym jego światem. Niestety miał być tez prezentem dla żony.
Prezent się nie udał. Czemu? Któż to wie, pewnie tylko owa żona. Może za mało podobny do .... któż wie do czego?
Pan pokochał Felka a Felek pokochał Pana całym swym psim sercem.
Nie wiadomo co się stało ale zachowanie Felka po odebraniu go od dotychczasowych właściceli pozwala sądzić, że pies nie otrzymal nic dobrego od pani. Felek był bardzo nieufny wobec kobiet, bał się ich i ze strachu atakował. A my zazwyczaj myślimy, że to panowie źle traktuja psy
Felek wylądował blisko rok temu w hoteliku u Jamora. Z jamorowymi dziewczynami dobrze żyje. Zresztą okazuje się, że czas zatarł już złe skojarzenia, bo nie reaguje źle na kobiety, za to potrafi uszczypnąć w tyłek nowo przybyłych facetów
Bynajmniej nie próbuje ich pożreć ale pokazuje kto tu rządzi
Felek nie jest psem, który od razu garnie się do człowieka od razu. Na początku jest trochę nieufny ale dość szybko można go przekupić. W nowym miejscu pewnie potrzebowałby trochę więcej czasu na otwarcie się. Za to dobrze dogaduje się z psami.
Felek szuka domu już blisko rok a pomimo ogłoszeń, nie miał ani jednego telefonu
, choć nie jest ani brzydki ani zbyt problemowy.
Ciotki, pomóżcie nam znaleźć dom dla Felka, bo my już naprawdę nie mamy na niego pomysłu...
a oto Felek:
Zakładki