-
Mój mały york nie lubi czesania.
Od tygodnia jestem właścicielką pięknego szczeniaka yorka. Ma 13 tygodni i jest bardzo żywym, wrednym, gryzącym stworzonkiem, które panicznie boi się nożyczek, grzebieni i szczotek.
Mam podejrzenia, że nie był ani czesany, ani kąpany przez poprzednich właścicieli, przez co zrobiły mu się cholerne kołtuny.
Wymyśliłyśmy z mamą, żeby dać mu coś do gryzienia i, owszem, na początku skutkowało. Kiedy zajął się ulubioną przez niego łapką na muchy, my dałyśmy radę wyczesać mu plecy, szyję i pyszczek. Łapek się nie dało. Następnego dnia wyczesałam mu tym samym sposobem przednie łapki, ale tylnych nie da sobie ruszyć. I tak już kilka dni. Za każdym razem próbuję, a on wpada w histerię. Gryzie moje ręce, szczotkę, grzebień- wszystko. Piszczy, jak tylko go dotknę szczotką, choćbym zrobiła to jej wierzchem. Domyślam się, że rozczesywanie tych kołtunów go boli, ale nie wiem, co na to poradzić. Wiadome, że muszę go wyczesać, ale żaden sposób nie skutkuje. Jak tylko widzi szczotkę, robi się nerwowy i wystraszony, choć staram się być jak najbardziej delikatna. Pomóżcie...
Jest jeszcze sprawa z sierścią przy oczach. Weterynarz kazał podcinać mu te włoski, bo podrażniają mu oczka, co widać od razu, bo ma w nich ropkę i całe są posklejane, ale problem w tym, że Yogi, kiedy tylko dotykam jego pyszczka, wyrywa się i nie daje sobie nic zrobić. Próbowałam przez sen, ale kiedy tylko łapię delikatnie za te włoski, on się budzi.
Sama go jeszcze nie kąpałam, będę robić to jutro i tutaj mam jeszcze jedno pytanie - bo główek nie wolno pieskom moczyć, a mój psiak ma potwornie przetłuszczone włoski między uszkami i posklejaną bródkę, chociaż staram się każdego dnia mu ją lekko wodą przemywać. Wygląda, jak cieć. Co zrobić z tymi włosami? Mogę mu delikatnie je umyć, zasłaniając uszka i sam pyszczek?
-
01-12-2010 20:11 Wiadomość od sponsora serwisu
Husse Valp MaxiKompletna karma dla szczeniąt i suk ciężarnych dużych ras
Husse Valp Maxi to karma
Super Premium, która dostarcza dodatkowe składniki odżywcze, witaminy i minerały potrzebne szczeniętom dużych ras w okresie wzrostu (od 4 tygodnia życia).
Pełna ochrona stawów od urodzenia!
Ekstrakt z małży nowozelandzkich zawarty w karmie Husse Valp Maxi to bogate źródło glukozaminy i chondroityny, które pobudzają odbudowę chrząstek stawowych i wpływają na sprawne funkcjonowanie stawów. |
Mocne kości i zdrowe zęby!
Odpowiednio dobrana ilość wapnia, fosforu oraz witamin gwarantuje prawidłowy rozwój kości i zębów. Luteina, Beta-karoten oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6 sprzyjają rozwojowi mechanizmów obronnych. |
-
Witaj,
również mam yorka i kiedyś miałam z nim taki sam problem jak Ty ze swoim. Niestety yorki to pieski, które trzeba bardzo dokładnie pielęgnować, bo później są problemy typu kołtuny i inne.
Jeżeli piszesz, że psiak ma kołtuny i ropieją mu oczka z powodu długich włosków, a Tobie nie daje się dotknąć, to myślę, że najlepszym wyjściem byłoby zabranie pieska do psiego fryzjera. Mój Duduś miał dokładnie to samo co Twój, nie dał się dotknąć szczotką, więc go nie czesałam i w końcu porobiły mu się kołtuny. Sama nigdy nie dałabym rady tego wyczesać, więc pojechałam do fryzjerki, która to wszystko ładnie rozczesała i podcięła, żeby i mi i pieskowi było lżej.
A jeżeli chodzi o oczka, to niektórzy mówią, żeby je regularnie podcinać, a inni żeby poczekać, aż urosną do pyszczka i nie poruszać. Ja uważam, że chyba lepiej je podcinać, ale nie dopuścić do tego, żeby odrosły na długość, przy której podrażniają oczka, bo gdybym je zostawiła, to miałabym jeszcze więcej kudełków do mycia po każdym jedzeniu czy piciu, a u yorków i tak jest ich wystarczająco dużo.
A jeszcze przypomniało mi się. Taka wizyta u fryzjera naprawdę dużo daje, mój psiak co prawda był na mnie obrażony przez dwa dni po tej strasznej krzywdzie jaką mu zrobiłam (czyli po wizycie u fryzjera), ale dzięki temu od tamtego czasu daje mi się grzecznie wyczesać i nie mamy już takiego problemu. Teraz już nawet nie jeżdżę do fryzjera, tylko sama go obcinam, bo gdy tylko wezmę w ręce grzebień czy nożyczki, to pies leży jak nieżywy i mogę z nim robić wszystko, co zechcę.
Poza tym teraz, gdy są takie upały warto pieskowi podciąć włoski, żeby mu było lżej.
Kwestia kąpania natomiast wygląda tak, że pies równie mocno to przeżywa, co czesanie, więc trzeba się do tego dobrze przygotować, żeby go nie wystraszyć, bo będzie problem. A włosy na główce możesz mu spokojnie zmoczyć, najbardziej trzeba uważać na oczka, ale jak sama woda się dostanie do oczu czy uszu, to generalnie nie powinno się nic stać, tylko później trzeba ją dokładnie wytrzeć. Gorzej jest z szamponem, bo przy nim już trzeba pilnować, żeby nie dostał się do oczu czy uszu, bo może podrażnić. Ale jeżeli stało by się tak, że się dostanie to trzeba przemyć dużą ilością wody i dokładnie wytrzeć. Ja Dudusiowi zawsze dokładnie myję główkę szamponem, bo niestety tam te włoski szybciej się przetłuszczają i trzeba je umyć nic mu się od tego nie dzieje. Nawet pyszczek mu przemywam, bo często ma tam posklejane włoski i jakoś to przeżywa. A jak go wykąpię to zawsze go wołam i sprawdzam, czy mnie słyszy i się na mnie spojrzy i jak to zrobi, to wiem, że wszystko z uszami i oczami jest ok
Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale chciałam Ci to jak najdokładniej wytłumaczyć. Jeżeli chcesz to przeczytaj sobie jeszcze moje posty w wątku "Jak "zmusić" yorka do kucyka? ", tam też pisałam na ten temat.
A jak będziesz miała jeszcze jakieś wątpliwości to pisz, nawet na PW.
Życzę powodzenia i napisz jak poszła kąpiel
-
Yoginka, wygląda na to, że trafiłaś na małego tyrana-histeryka.
Po pierwsze pod żadnym pozorem nie odpuszczaj, czyli nie przestawaj czesać bądź też nie dawaj psu "wolnego" kiedy piszczy i gryzie - w przeciwnym razie nauczy się, że to się opłaca i kiedy będzie chciał, żebyś zostawiła go w spokoju będzie to robił za każdym razem. Nagradzaj za dobre zachowanie, na początku nawet kiedy postoi spokojnie parę sekund. Bądź stanowcza, nie pozwól sobie wejść na głowę.
Jeśli nie możesz sobie poradzić sama z kołtunami, to zapisz psa do DOBREGO fryzjera, niech Ci go uporządkuje, albo i nawet ostrzyże - jak wolisz. Niech Cię nie kusi zostawanie z psem przy strzyżeniu - 99% psów przy właścicielu nie współpracuje, histeryzuje, skacze i szuka ratunku, a to nie robota z taki skaczącym po głowie pańci delikwentem, lepiej zostawić psa dla jego własnego bezpieczeństwa.
Włosy przy oczach - kwestia gustu. Możesz poprosić fryzjera żeby je wyciął, ale odrastające trzeba będzie skracać regularnie. Możesz też poczekać aż zrosną i nie będą wchodzić w oczy.
Głowę możesz spokojnie zamoczyć, tylko zasłoń uszy i nos. Zmniejsz sobie strumień żeby woda nie leciała pod dużym ciśnieniem, albo polej z kubeczka jeśli prysznicem się boisz.
Przy kąpieli użyj dobrej odżywki i spróbuj rozczesać kołtuny podczas suszenia. Nie wyczesuj kołtunów na sucho, w ten sposób niszczysz włos i bardziej szarpiesz psa, więc jeśli kołtuny są bardzo zbite to go po prostu bardziej boli.
W razie dalszych wątpliwości służę radą.
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Zakładki