+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 25 z 153

Temat: Lennox - kocie dziecię MA DOM! :)

  1. #1

    Unhappy Lennox - kocie dziecię MA DOM! :)

    Lennox ma już dom

    Wieczorem 16.08.2010 pod oknami w blokowisku rozlegał się rozpaczliwy płacz dziecka. Nikt nie reagował, a on płakał i płakał
    W końcu nie wytrzymałam i zeszłam zobaczyć co się dzieje. Długo nie musiałam szukać. Między schodami prowadzącymi do klatki schodowej, a zaparkowanym obok samochodem siedział maleńki kotek i strasznie rozpaczał Właśnie zaczynał padać ulewny deszcz. Jak mnie zobaczył natychmiast wyciągnął w moją stronę całe ciałko i zamiałczał, jakby chciał powiedzieć: Nareszcie ktoś mnie usłyszał. Ratuj! Zostałem sam. Boję się!
    Co mogłam zrobić... Wzięłam malca na ręce. Natychmiast się wtulił i zamruczał Sprawdziłam jeszcze, czy w okolicy nie ma więcej takich skarbów, albo jakiejś kotki. Zaglądaliśmy pod samochody i we wszystkie dziury, ale nic... Był sam. Nie było wyjścia. Zabrałam go na górę. Pies oszalał z radości. Koniecznie chciał obejrzeć malucha. Kotka się nie przejęła specjalnie całym zamieszaniem, a kocurek oprychał znajdę. Na razie nie możemy jednak pozwolić, by kociak przebywał z pozostałymi zwierzakami, bo jestem prawie pewna, że smarkacz ma robaki. Poza tym wygląda na zdrowego. Oczy nie ropieją, uszy prawie czyste, w sierści brak oznak bytowania pcheł. Tak czy inaczej do wizyty u weta kocie musi być odseparowane od reszty. No i tu się pojawił problem. Nie bardzo mamy, gdzie go odseparować. W efekcie kocie wylądowało w małej garderobie/szafie wraz z miską robiącą za kuwetę, kocykiem i miseczkami z piciem i jedzonkiem. Biedak siedzi tam teraz po ciemku i pewnie płacze Co gorsza musi tak wytrzymać prawie do wieczora, bo do pracy mamy daleko i do domu wracamy po około 11 godzinach
    Dziś po pracy jedziemy z nim do weta. Upewnimy się co do płci i wieku malucha (ja szacuję na ok.3 miesiące), no i oczywiście sprawdzimy stan jego zdrowia. Mam nadzieję, że jest zdrowy, bo finansowo jesteśmy zarżnięci (muszę pożyczać kasę nawet na tą jedną rutynową wizytę u weta), a jest dopiero połowa miesiąca...

    Niestety kociak nie może zostać u nas na stałe
    dlatego bardzo proszę o pomoc w szukaniu mu domu!



    Z góry dziękuję za każdą pomoc!
    Kocię znajduje się w Jabłonnie pod Warszawą.

    Okazuje się, że znajda to chłopiec i ma około 2 miesiące.


    Treść ogłoszenia, filmik i foty w drugim poście!

    Wątek Lennoxa na MIAU:
    http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f...70586#p6370586
    ZAPRASZAM!








    Ciekawe co się stało z jago mamą?? Dziś rano widzieliśmy na drodze rozjechanego kota Może to była jego mama? Dziwi mnie też, że on nie uciekał na widok człowieka... U mnie na osiedlu jest duuużo dzieci. Nie zdziwiłabym się, jakby wyciągnęły go spod jakiegoś krzaka i bawiły się nim cały dzień, a na wieczór porzuciły pod klatką schodową...

    Ostatnio edytowane przez Kociabanda2 ; 29-09-2010 o 09:16

  2. Husse - szwedzka karma dla psa i kota
    Zarejestrowany
    Jul 2008
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    1,704
    Husse Optimal – karma dla psów dorosłych Husse Optimal
    Kompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras

    Husse Optimal to karma Super Premium w której głównym źródłem białka jest kurczak i ryby.

    Pełna ochrona układu pokarmowego
    Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
     
    Wzmocniony system odpornościowy
    Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.



    Jeżeli masz uwagi związane ze współpracą Dogomanii z Husse zapraszamy do dyskusji:
    http://www.dogomania.pl/threads/197383-Współpraca-Husse-i-Dogomania.pl

  3. #2

    Domyślnie

    Prosimy o pomoc w ogłaszaniu malca. Poniżej tekst i foty


    Kocie dziecię... Lennox szuka domu!

    Nie wiadomo jak to się stało, że Lennox znalazł się sam na jednym z podwarszawskich blokowisk. W pobliżu nie było jego mamy, ani rodzeństwa. Zaledwie dwumiesięczne kocie dziecko stało przerażone pod klatką schodową jednego z budynków i przeraźliwie wołało o pomoc Właśnie zapadał wieczór, z nieba kapał ulewny deszcz, wokół pusto i cicho, słychać było jedynie jego rozpaczliwy płacz Płakał długo i głośno Taka mała, delikatna kruszynka sama pośrodku betonowego blokowiska....
    Gdy zobaczył człowieka nie uciekał. Wręcz przeciwnie naprężył całe ciałko w wołającej pozie i zamiauczał chyba najgłośniej jak tylko potrafił. Tak znalazł się w ciepłych objęciach. Cieszył się bardzo z ratunku jaki nadszedł
    Niestety to nie koniec kłopotów Lennoxa Nadeszła pomoc, ale kotek nadal nie ma swojego domu Szukamy dla niego kochających opiekunów!

    Lennox to bardzo fajne kocie dziecię! Ma piękne brązowe oczka i jaśniutki, różowy nosek. Cały jest szary – pręgowany, a na nosku, szyi, brzuszku i łapkach ma białe łatki. Jest śliczny Ma około 2 miesiące i jest bardzo przyjacielski. Uwielbia się bawić i brykać. Ma w sobie wielkie pokłady energii Lubi też głaskanie i przytulanie. Potrafi trzymać czystość. Obecnie przebywa z psem i dwoma dorosłymi kotami.

    Zobacz filmik!!
    http://www.youtube.com/watch?v=a79NJ...layer_embedded

    Lennox jest zdrowy i gotowy do adopcji

    Szukamy dla Lennoxa prawdziwego domu z prawdziwymi, kochającymi opiekunami!
    Warunkiem wydania kotka jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.

    KONTAKT:
    Kociak znajduje się obecnie w Jabłonnie pod Warszawą (w stronę Legionowa).
    Można go obejrzeć na żywo po wcześniejszym umówieniu się z nami




















    Ostatnio edytowane przez Kociabanda2 ; 15-10-2010 o 09:53

  4. #3

    Domyślnie

    Powodzenia w szukaniu domku...

    Jestem w podobnej sytuacji. Kilka dni temu znalazłam na osiedlu malutkiego czarnego kocurka. Szkrab ma ok 6 tygodni. Wygląda na zdrowego i całkiem rezolutnego
    I co ja mam z nim zrobić ?

  5. #4

    Domyślnie

    kurcze... Trzeba będzie te maluchy ogłaszać, założyć wątki na miau, plakaciki... nie wiem co jeszcze Mam nadzieję, że znajdą się jakieś domki, bo ten maluch naprawdę nie może zostać u mnie na stałe
    Jak chcesz mam listę stron ogłoszeniowych dla kotów.

  6. #5

    Domyślnie

    ehhh...miau jest zakocone po uszy. ciezko bedzie teraz jest wysyp maluchow :/

  7. #6

    Domyślnie

    tego się obawiałam Kurcze, trzeba będzie na rzęsach stawać
    Martwię się jak on/ona tam w tej szafie wytrzyma siedzieć tyle godzin

  8. #7

    Domyślnie

    Ja mam jeszcze jakąś nikłą nadzieję, że może ten kociak jest czyjś, że może wypadł komuś z okna... Choć jakoś nie przypuszczam, bo on malutki bardzo (na parapet sam nie wskoczy), no i jakby był czyjś to chyba u licha ten ktoś zszedłby po niego W końcu maluch darł się pod oknami niezły kawałek czasu. Ja doskonale słyszałam na 3 piętrze, przy włączonym tv. Z drugiej strony on się w ogóle ludzi nie boi. Wręcz przeciwnie. Lgnie strasznie. Pozbierałam już w swoim życiu trochę kotów w różnym wieku z podwórek i w życiu nie widziałam, by dziki kot (nawet mały) nie bał się ludzia. A ja go nawet łapać nie musiałam. Nie chował się przede mną. W domu po 5 minutach zaczął łasić się do nóg i prosić na rączki... Trochę nienormalne jak na dzikusa, nie?
    Tak czy inaczej zrobiłam i wydrukowałam już ogłoszenia i dziś muszę je porozwieszać na osiedlu. Może ktoś go szuka.

  9. #8

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kociabanda2 Zobacz post
    Jak chcesz mam listę stron ogłoszeniowych dla kotów.
    Dzięki, pewna dobra dusza już mi podesłała listę stron. Trzeba będzie ogłaszać znajdki gdzie się da. Porozwieszałam w okolicy ogłoszenia. Miałam nadzieję, że maluch np uciekł komuś albo wypadł przez balkon. No bo skąd taki malec sam na środku osiedla ? W okolicach, jak twierdzą mieszkańcy, nie ma żadnych dzikich kotów.

  10. #9

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kociabanda2 Zobacz post
    Ja mam jeszcze jakąś nikłą nadzieję, że może ten kociak jest czyjś, że może wypadł komuś z okna... Choć jakoś nie przypuszczam, bo on malutki bardzo (na parapet sam nie wskoczy), no i jakby był czyjś to chyba u licha ten ktoś zszedłby po niego W końcu maluch darł się pod oknami niezły kawałek czasu. Ja doskonale słyszałam na 3 piętrze, przy włączonym tv. Z drugiej strony on się w ogóle ludzi nie boi. Wręcz przeciwnie. Lgnie strasznie. Pozbierałam już w swoim życiu trochę kotów w różnym wieku z podwórek i w życiu nie widziałam, by dziki kot (nawet mały) nie bał się ludzia. A ja go nawet łapać nie musiałam. Nie chował się przede mną. W domu po 5 minutach zaczął łasić się do nóg i prosić na rączki... Trochę nienormalne jak na dzikusa, nie?
    Tak czy inaczej zrobiłam i wydrukowałam już ogłoszenia i dziś muszę je porozwieszać na osiedlu. Może ktoś go szuka.
    Heh, widzę, że obie mamy podobne przypuszczenia... Chyba raczej łudzimy się niepotrzebnie
    Mój też wcale się mnie nie bał. Wręcz przeciwnie. Gdy go wzięłam na ręcę natychmiast przytulił się, ucichł i wpatrywał się we mnie tymi swoimi niebieskimi oczyskami. Nie sposób było go tam zostawić....

  11. #10

    Domyślnie

    Cytat Napisał eski Zobacz post
    Heh, widzę, że obie mamy podobne przypuszczenia... Chyba raczej łudzimy się niepotrzebnie
    Mój też wcale się mnie nie bał. Wręcz przeciwnie. Gdy go wzięłam na ręcę natychmiast przytulił się, ucichł i wpatrywał się we mnie tymi swoimi niebieskimi oczyskami. Nie sposób było go tam zostawić....
    Hehe Faktycznie mamy łudząco podobny problem... ale moja znajda ma brązowe oczka

  12. #11
    mru is on a distinguished road Avatar mru
    Dołączył
    Dec 2007
    Mieszka w
    Warszawa - Ursynów
    Postów
    18,162

    Domyślnie

    o kurcze, ale historia... damn podnosze! foty foty foty!
    www.ratujzwierzeta.pl - oświadczam, że jesteśmy PODGRUPĄ Fundacji Viva!, działamy w ramach fundacji, ale mamy własną stronę, własne SUBkonto i sami zbieramy pieniądze na naszych podopiecznych nie korzystając ze środków Fundacji Viva!

    kontakt do mnie mailowy: mru.psiaki@gmail.com

  13. #12

    Domyślnie

    biedulek. Ja nic nie słyszałam :/ ile maluch może mieć. Kamila wstąpcie do nas z gnojkiem po wizycie u weta.

  14. #13

    Domyślnie

    kolejny podopieczny... i Was to wesoło jest raz piesek raz kotek


  15. #14

  16. #15

    Domyślnie

    I jak tam maluch przeżył dzień w tej szafie ?

  17. #16

    Domyślnie

    Cytat Napisał eski Zobacz post
    I jak tam maluch przeżył dzień w tej szafie ?
    dał radę Potem niesamowicie szalał Niestety do weta wczoraj nie zdążyliśmy. Po pracy pojechaliśmy po klatkę do mojej mamy, by dziś maluch nie musiał już siedzieć w szafie. Teraz integruje się z resztą towarzystwa przez kratki. Klatka jest na tyle duża, że mieści się mała kuwetka, miseczki, koszyczek do spania i jeszcze pluszowy łoś do przytulania
    Zdjęcia mam, ale sierota zapomniałam zabrać do pracy Postaram się wstawić wieczorkiem po wizycie u weta.
    Ogłoszenia o znajdzie rozwieszone po osiedlu.

  18. #17

  19. #18

    Domyślnie

    nikt Nie widziałam też, by ktoś się kręcił, szukał malca. Myślę, że on miał już jakiś kontakt z człowiekiem (bo lgnie do ludzi) ale nie koniecznie miał domek U nas na osiedlu jest dużo dzieci w różnym wieku. Pewnie znalazły go w jakiś krzakach, gdzie ukryła go mama i gdzie na nią czekał. Pobawiły się nim cały dzień, a wieczorem okazało się, że rodzice nie chcą kotka w domu. Standard. Niestety to się często zdarza.

  20. #19

    Domyślnie

    Cytat Napisał tripti Zobacz post
    kolejny podopieczny... i Was to wesoło jest raz piesek raz kotek
    prawda?

  21. #20

    Domyślnie

    Cytat Napisał mru Zobacz post
    o kurcze, ale historia... damn podnosze! foty foty foty!
    robi się Na razie mam tylko takie marne. Maluch wypuszczony z klatki strasznie szaleje i ciężko mu coś pstryknąć,a w klatce wiadomo, jakie foty wychodzą. Lepsze porobię jak malec będzie odrobaczony i można go będzie puścić swobodnie na pokoje

    ZOBACZCIE! TAKI SŁODKI MAŁY WYPŁOCH JESTEM


    A TU GAPI SIĘ NA MNIE JAKIŚ DZIWNY STWÓR... :/


    I JESZCZE JAKIEŚ DWA KOTY... CHCIAŁBYM SIĘ DO NICH PRZYTULIĆ, ALE ONE JESZCZE SIĘ DO MNIE NIE PRZEKONAŁY


    ... CO TO JEST TEN DUŻY?...









    O! A TAKI BĘDĘ JAK UROSNĘ!!
    Ostatnio edytowane przez Kociabanda2 ; 18-08-2010 o 20:58

  22. #21

    Domyślnie

    ŚLICZNE BRĄZOWE OCZKA I BIAŁY NOSEK















    A TAK TYMCZASEM SOBIE MIESZKAM:


    JAK GO ZDZIELĘ W NOS TO SIĘ MOŻE GAPIĆ PRZESTANIE... :/






    MALUCHA ROZPIERA ENERGIA... Z NUDÓW CHODZI JUŻ PO SUFICIE - DOSŁOWNIE


    Ostatnio edytowane przez Kociabanda2 ; 18-08-2010 o 21:02

  23. #22

    Domyślnie

    Ho ho ho, jakie sliczności... A to on czy ona ?

  24. #23

    Domyślnie

    Przystojny kawaler - albo może śliczna panienka

  25. #24

    Domyślnie

    fantastyczny!!! takie mi się podobają bardzo, bo bure i z dodatkiem białego, a to wcale nie takie częste umaszczenie. Piękny!!!


  26. #25

    Domyślnie

    okazuje się, że znajda to chłopiec i ma zaledwie 2 miesiące. Wczoraj wet go obejrzał, odrobaczył i wysmarował czymś na pchły. Niestety zalecił odseparowanie od reszty towarzystwa jeszcze przez około 2 tygodnie. Kociak wygląda na zdrowego, no ale nie wiemy czy nie ma robaków i wet stwierdził, że uszka nie są całkiem czyste. Musimy obserwować czy się w tych uszach świerzb nie rozwinie Także zalecił jednak kwarantannę To straszne, bo on szału dostaje w tej klatce. Chciałby biegać, szaleć, a tam mało miejsca Pies też wariuje. Koniecznie chciałby się z maluchem pobawić itp. Fąflowi (psu) chyba w ogóle jakiś instynkt tacierzyński się uruchomił Non stop waruje przy kociaku. Daje się pazurami po nosie klepać, śpiewa do malucha i prosi, by go do niego wpuścić... koszmar :/ Nie ma ani chwili ciszy w tym domu. Mój TZ już cholery dostaje przez te jęki i płacze :/

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 7 1 2 3 4 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów