+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 75 z 153

Temat: Lennox - kocie dziecię MA DOM! :)

  1. #51

    Domyślnie

    a to pan kot czy pani kot ??

  2. Husse - szwedzka karma dla psa i kota
    Zarejestrowany
    Jul 2008
    Skąd
    Szwecja
    Postów
    1,704
    Husse Optimal – karma dla psów dorosłych Husse Optimal
    Kompletna karma dla psów dorosłych średnich i dużych ras

    Husse Optimal to karma Super Premium w której głównym źródłem białka jest kurczak i ryby.

    Pełna ochrona układu pokarmowego
    Fruktooligosacharydy, lecytyna, siemię lniane oraz błonnik buraczany gwarantują prawidłowy przebieg procesów trawiennych i regulują perystaltykę jelit.
     
    Wzmocniony system odpornościowy
    Wyciąg z aksamitki, ekstrakt z pestek winogron, Beta-karoten oraz witaminy A, C i E wzmacniają system odpornościowy psa.



    Jeżeli masz uwagi związane ze współpracą Dogomanii z Husse zapraszamy do dyskusji:
    http://www.dogomania.pl/threads/197383-Współpraca-Husse-i-Dogomania.pl

  3. #52

  4. #53

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kociabanda2 Zobacz post
    okazuje się, że znajda to chłopiec i ma zaledwie 2 miesiące.
    Mały chłopiec


  5. #54

  6. #55

    Domyślnie

    jestem i już wstawiam nowe foty Też nie takie jakbym chciała, ale ten mały huragan na razie nie chce robić za modela :/

  7. #56

  8. #57

  9. #58
    Ostatnio edytowane przez Nemi ; 21-08-2010 o 23:59


  10. #59

    Domyślnie

    aaaa! Ale Ty szybka jesteś Pięknie dziękujemy!!!! I nawet allegro już jest a ja już chciałam po raz kolejny kolegę z pracy prosić, by mi konto na allegro udostępnił Moje nieudolne allegra nigdy takie ładne nie wychodzą ale jestem usprawiedliwiona, bo zrobiłam ich w życiu chyba dopiero trzy Bardzo bardzo dziękuję w imieniu swoim i małego smarka

  11. #60

    Domyślnie

    Fajny smark A jakie superowe skarpetusie ma maluch

  12. #61

    Domyślnie

    Mam nadzieję, że domki również będą szybkie w wyścigu po małego smarka

    Ciekawe jak się całe towarzystwo sprawiało jak byłaś w pracy... I czy bardzo narzekali po powrocie ?


  13. #62

    Domyślnie

    Nic nie napsocili jak byliśmy w pracy, a po powrocie Lennox nie dał spokoju póki nie zabrałam go do sypialni na zabawę. Bawiłam się z nim godzinę i usiłowałam robić zdjęcia. Większość wyszła rozmazana o ile w ogóle udawało mi się akurat trafić fotką w kota Mam sporo zdjęć ściany i pościeli Po godzinie nakarmiłam go i smark nareszcie dał się bez oporów zamknąć z powrotem do klatki. Zwinął się w kłębek w koszyczku i poszedł spać. Niestety nie na długo :/ Potem zaczął od nowa koncertować i przed spaniem zmuszona byłam jeszcze raz pomachać tą wędką :P Inaczej chyba by nam nie dał oka zmrużyć... terrorysta mały

  14. #63

    Domyślnie

    Jaki on śliczny ,ma tyle co TOUDI .Bardzo ładnie nazwaliście go LENNOX)Może faktycznie znajdzie się opiekun tej ślicznej mordeczki,tego mu życzę .)

  15. #64

    Domyślnie

    Obawiam się, że opiekun się nie znajdzie Sadząc po tym jak brudne dzieciak ma pazurki, i jak bardzo jest wychudzony (skóra i kości normalnie, cały kręgosłup na wierzchu ) przebywał na podwórku już jakiś czas. Jeśli wcześniej miał domek (o ile miał, a to możliwe, bo nie boi się ludzi, no ale mało prawdopodobne chyba) to domek go nie szuka Ja 17.08 wieczorem porozwieszałam po całym osiedlu ogłoszenia: na tablicach ogłoszeniowych i na klatkach schodowych najbliżej położonych budynków od miejsca, w którym go znalazłam. Nikt nie zadzwonił Jeśli ktoś by go szukał bez trudu już by znalazł.
    Najbardziej prawdopodone wydaje mi się, że ten kotamber to potomek jakieś wolnobytującej kici. Kotki idąc na polowanie czasem zostawiają swoje młode schowane, gdzieś w krzaczorach. Pewnie natknęły się na niego dzieci, których u nas na osiedlu jest zatrzęsienie i łażą samopas. Zabrały, pobawiły się, a wieczorem rodzice zabronili wziąć kotka do domu to zostawiły na podwórku... Słyszałam, że na łączce obok osiedla była jakaś kocia rodzinka (tam niestety wyprowadzane są masowo psy), ale już jej tam nie ma... Może to jedno z tamtych kociąt?
    Ostatnio edytowane przez Kociabanda2 ; 20-08-2010 o 15:46

  16. #65

    Domyślnie

    mam jeszcze filmik Nemi dołożysz do allegro link do filmiku (to by coś kosztowało??) ?


  17. #66

    Domyślnie

    jaka energia!!! piękny i taki radosny już jest!


  18. #67

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kociabanda2 Zobacz post
    Nemi dołożysz do allegro link do filmiku
    Dzień miałam jakiś szalony, i nawet nie mogłam nic napisać. Ale czytałam Właśnie wpadłam, żeby sobie zrobić rajdzik po portalach z listy i dorobić ogłoszenia, a tu taka niespodzianka Oczywiście dołożę do allegro - o ile mi umiejętności starczy. Jakaś bardzo biegła nie jestem, a znajomy, który mógłby mi coś podpowiedzieć właśnie wyjechał na urlop. Więc zaraz się za to zabiorę - ale efektów nie gwarantuję Jak polegnę - po prostu wstawię link.

    Energii dzieciak ma mnóstwo i potrzebuje rozsądnego domku. Myślę, że pewnie było tak, że ktoś go sobie wziął, smark broił, to go wyrzucił Doświadczeń jakichś wielkich nie mam, ale jak czasem czytam o kotkach, które wróciły z adopcji, to po protu uwierzyć nie mogę

    PS

    Niestety udało mi się wstawić tylko link. Zobaczcie jak wyszło

    http://allegro.pl/show_item.php?item=1195979450
    Ostatnio edytowane przez Nemi ; 21-08-2010 o 00:19


  19. #68

    Domyślnie

    Ładne, oby przyniosło domek!
    Rzadko na dogo. Możesz mnie "złapać" na maila: cameo@va.pl

  20. #69

    Domyślnie

    Wiem, że to nic nie znaczy, ale maluch ma jednego obserwatora


  21. #70

    Domyślnie

    Witajcie ciotki, kociak jest cudowny i śliczny. Na pewno znajdzie szybko domek. W wolnej chwili mogę porobić mu trochę ogłoszeń.

    Widać jest teraz jakiś wysyp kociąt. Nie dalej jak parę dni temu, gdy nad Warszawą pruła okropna ulewa od samochodu do samochodu biegała mała czarna kuleczka. Wracałam w ten deszcz z psem ze spaceru i coś nagle przebiegło mi po stopach. Najpierw myślałam że to wielki szczur. Dopiero po paru sekundach uświadomiłam sobie że to jednak kot. Czarny jak noc, przemoczony do suchej nitki z wielkimi jak satelity jasnymi ślipiami. Na moje oko ma max. 3-4 miesiące. Nie dał się złapać, uciekł na oślep przed siebie. Po burzy przeszłam się po osiedlu. Widziałam go i on widział mnie. I obserwował spod maski samochodu... do póki się nie ruszyłam. Wtedy robił unik i znikł za kolejnym autem. Był bardzo przerażony.
    Następnego dnia rano zostawiłam mu mleko w pudełeczku na zagrodzonym sztachetą trawniku. Ktoś inny zostawił trochę jedzenia z puszki/saszetki. Parę godzin później obie miski były puste a maluch siedział wciśnięty w tuje jakby chciał uniknąć całego świata. Bał się każdego ruchu człowieka. Dziś znowu go nakarmiłam, dałam pić.
    Tylko co dalej?
    Przebywa głównie na moim osiedlu, pod blokiem gdzie jest dość ruchliwy parking. Jeżdżą parę razy dziennie ciężarówki z dostawą do sklepów. Jest mnóstwo psów - kilka nieustannie chodzi bez smyczy.. Jak na razie kotka nie da rady złapać, nawet podstępem na jedzenie.

    Macie jakiś pomysł?
    DAJ IM DRUGĄ SZANSĘ - PSY i SUCZKI DO ADOPCJI


  22. #71

    Domyślnie

    Napisałam Ci pv w sprawie domeczku dla koteczka. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

  23. #72

    Domyślnie

    Dodałam jeszcze kilka ogłoszeń i przesłałam na PW zapytania, które przyszły przez formularze ogłoszeniowe


  24. #73

    Domyślnie

    Cytat Napisał Nemi Zobacz post
    Dzień miałam jakiś szalony, i nawet nie mogłam nic napisać. Ale czytałam Właśnie wpadłam, żeby sobie zrobić rajdzik po portalach z listy i dorobić ogłoszenia, a tu taka niespodzianka Oczywiście dołożę do allegro - o ile mi umiejętności starczy. Jakaś bardzo biegła nie jestem, a znajomy, który mógłby mi coś podpowiedzieć właśnie wyjechał na urlop. Więc zaraz się za to zabiorę - ale efektów nie gwarantuję Jak polegnę - po prostu wstawię link.

    Energii dzieciak ma mnóstwo i potrzebuje rozsądnego domku. Myślę, że pewnie było tak, że ktoś go sobie wziął, smark broił, to go wyrzucił Doświadczeń jakichś wielkich nie mam, ale jak czasem czytam o kotkach, które wróciły z adopcji, to po protu uwierzyć nie mogę

    PS

    Niestety udało mi się wstawić tylko link. Zobaczcie jak wyszło

    http://allegro.pl/show_item.php?item=1195979450
    Dzięki Nemi
    Miałam dziś dwa telefony w sprawie malucha Jedna Pani waśnie zabrała ze słomczyna bardzo podobną koteczkę w tym samym wieku i sądzi, że Lennox może być jej braciszkiem. Sama ma już 6 kotów i 4 konie, ale jej znajomym bardzo podobała się ta mała, więc moze spodoba im się Lennox. Powiedziała, że zapyta ich w przyszłym tygodniu.
    Drugi telefon był od Pani, która chce kotka na już, bo kotem ma być prezentem dla jej córki... a córa wraca jutro z kolonii. Mają już jamnika i kota. Kociak miałby być wychodzący -domek z ogórdkiem. W sąsiedztwie dużo psów Pani mówi, że umowę adopcyją chętnie by podpisała, jest jak najbardziej za kastracją, ale uczciwie zapowiada, że nie jest w stanie upilnować kota, by nie chodził na zapsione posesje sąsiadów czy okoliczne drogi. Przynajmniej uczciwie postawiła sprawę.

  25. #74

    Domyślnie

    Cytat Napisał LadyBell Zobacz post
    Witajcie ciotki, kociak jest cudowny i śliczny. Na pewno znajdzie szybko domek. W wolnej chwili mogę porobić mu trochę ogłoszeń.
    Jeśli byłabyś tak miła Nemi już zrobiła mu dużo ogłoszeń, ale ogłoszeń nigdy nie za wiele

    Widać jest teraz jakiś wysyp kociąt. Nie dalej jak parę dni temu, gdy nad Warszawą pruła okropna ulewa od samochodu do samochodu biegała mała czarna kuleczka. Wracałam w ten deszcz z psem ze spaceru i coś nagle przebiegło mi po stopach. Najpierw myślałam że to wielki szczur. Dopiero po paru sekundach uświadomiłam sobie że to jednak kot. Czarny jak noc, przemoczony do suchej nitki z wielkimi jak satelity jasnymi ślipiami. Na moje oko ma max. 3-4 miesiące. Nie dał się złapać, uciekł na oślep przed siebie. Po burzy przeszłam się po osiedlu. Widziałam go i on widział mnie. I obserwował spod maski samochodu... do póki się nie ruszyłam. Wtedy robił unik i znikł za kolejnym autem. Był bardzo przerażony.
    Następnego dnia rano zostawiłam mu mleko w pudełeczku na zagrodzonym sztachetą trawniku. Ktoś inny zostawił trochę jedzenia z puszki/saszetki. Parę godzin później obie miski były puste a maluch siedział wciśnięty w tuje jakby chciał uniknąć całego świata. Bał się każdego ruchu człowieka. Dziś znowu go nakarmiłam, dałam pić.
    Tylko co dalej?
    Przebywa głównie na moim osiedlu, pod blokiem gdzie jest dość ruchliwy parking. Jeżdżą parę razy dziennie ciężarówki z dostawą do sklepów. Jest mnóstwo psów - kilka nieustannie chodzi bez smyczy.. Jak na razie kotka nie da rady złapać, nawet podstępem na jedzenie.

    Macie jakiś pomysł?
    Jeśli maluch ucieka od ludzi to strach trochę bawić się z nim w ganianki, bo może pod samochód wpaść. Proponowałabym albo powoli go oswajać jedzonkiem i cierpliwie czekać na dogodny moment, albo wypożyczyć klatkę pułapkę (chyba TOZ takie wypożycza). Jeśli uda Ci się przyuważyć, w której piwnicy on np. nocuje to ustawcie tam klatkę pułapkę z jedzeniem w środku. Jak kociak wejdzie jeść klatka się zamknie. Nie wiem co innego mogłabym podpowiedzieć

  26. #75

    Domyślnie

    Cytat Napisał Pieseczkowo Zobacz post
    Napisałam Ci pv w sprawie domeczku dla koteczka. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź
    Odpowiedziałam

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 3 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 ... OstatniOstatni

Tagi dla tego tematu

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów