(10 znakow)
Husse Lax&Ris|
Hypoalergiczny łosoś i ryż! Bezglutenowa karma Husse Lax&Ris nie zawiera pszenicy, wołowiny ani kurczaka. Przeznaczona jest dla psów cierpiących na problemy żołądkowe i jelitowe o podłożu alergicznym. Polecana również przy występowaniu alergii skórnych. |
|
Odpowiednia dla psów o białej sierści Dzięki niskiej zawartości Beta-karotenu oraz miedzi karma Husse Lax&Ris nie powoduje przebarwień i pozwala utrzymać naturalny kolor włosa psa. |
Pokaz wyszedł Wam extra!
Jej, ja nie myślałam o tym, żeby jej wodę wyklikacAle Twoje słowa brzmią znajomo
Dziś miałyśmy przełom, Teśka zamoczyła nawet brzuszek w jeziorku!dla patyczka oczywiście, podejrzewam, że za mną wlazłaby cała - jest najbardziej oddanym psem jakiego miałam. Ale taka szelciakowa natura, istny 'ogon' włóczący się za człowiekiem
Bardzo miło mi to czytacTeż mi się jej łysośc podoba
Ale co do płynności, to bym nie przesadzała...
Akurat tego mi w tych przebiegach zabrakło, przynajmniej w niektórych momentach. Trudno jest się przestawic na Tesię po Aidku - szybkie to to strasznie, a jak japę drze... Ciągle jestem na siebie zla, bo za późno i za cicho wydaje polecenia itp. Płynnośc Tesia miała na seminarium z Tomkiem
Ale tam byłam bardziej dokladna, a te pokazy, to był jeden wielki freestyle - nawet nie wiedziałam, gdzie wyląduje po kolejnej przeszkodzie
Jeśli chodzi o Tosię i sport - z doświadczenia z Aidkiem wiem, że wszystko jest możliwe
Się rozpisałam... Mam nadzieję, że zobaczymy się we wrześniu na MP, to wtedy się rozgadam dopiero
Dziękuję bardzo!
Ale dlaczego się nie pokazałaś?
Dzięki!To nie bylo takie znowu extra...
Ale jak na piętnastomiesięczną sukę chyba nie było źle
![]()
Wcześniej klikałam z Tosiakiem wchodzenie do różnych przedmiotów typu koszyczek, doniczka, więc uznałam, że czemu miałaby nie wejść do miski z wodą
. Przy okazji mogła się trochę ochłodzić
.
Wow, super!
To jest właśnie dobry pomysł, żeby wejść z psem, tzn. najpierw samemu, a potem zachęcać psa do wejścia za sobą. Sama o tym myślałam, kiedy planowałam "przedostatni" etap pokazywania Tosi, że woda jest fajna, ale jeszcze do tego nie doszłyśmy, może w te wakacje się uda.
Wiesz, ja się nie znam i kiedy widzę różne psy na torze, to zaraz sobie myślę, jak to jest z Tosią. My jeszcze nie jesteśmy zbyt doświadczone i w gruncie rzeczy niewiele umiemy, ale liczę na to, że jak regularniej będziemy pojawiać się na treningach, to zaczniemy robić postępy (chociaż Tosia i tak robi ogromne, może inni tego tak nie dostrzegają, ale ja, z perspektywy dwóch lat na pewno, kiedyś Tośka była innym psem).
Na razie dopiero raczkujemy w agility, ale mam nadzieję, że jeszcze troszeczkę (jakkolwiek długo by to nie trwało) i zaczniemy zasuwać
.
A ja bardzo chętnie posłucham!![]()
Jeju jak to małe śmiga - nie nadążałam z oczami za nią. Super wyszło
Szkoda, że nie ma filmiku z tego pokazu, z którego Nati dała zdjęcia. Jak nauczyłaś ją skakać na swoje nogi leżąc?![]()
jeszcze nieopublikowany - Beata musi go dostać w swoje łapki i obrobić jak sobie chce![]()
A ja coś znalazłam tylko nie wiem czy to właśnie to![]()
http://www.youtube.com/watch?v=ZsKmRwz2Eno
Powiedz czy dobrze znalazłam![]()
No Atka super!Nie ma się czego stresować. Radzicie sobie extra!
Dziękuję!Trochę mi ostatnio brakuje pomysłów, a jak już coś mi przyjdzie do łebka to niekoniecznie przypada do gustu mojemu sukowi
Ja się muszę zabrac za obrobienie w ogóle pokazu, minął miesiąc i jeszcze tego nie zrobiłam
Ale w międzyczasie - sportowiec zasługuje na wakacjeTecka miała pierwsze starcie z morzem, tylko pogoda nam się troszkę zepsula i wróciłyśmy wcześniej. Mieliśmy spore problemy ze znalezieniem noclegu na ostatnią chwilę, ale się udało - pokój jednoosobowy dla dwóch osób i psa
Chętnie byśmy jeszcze zostali, ale lało dwa dni nieprzyzwoicie. Żeby nie było - Dusio nie pojechał, bo bałam się, że z dwoma psami będziemy skazani na spanie w aucie
A Tesia jeszcze nigdy nie widziala morza.
Za to przed nadmorską wycieczką całą rodzinką jeździliśmy nad jeziorko, gdzie psiaki mogły troszeczkę się ochłodzic. Aidek po wielu piłeczkach rzuconych do wody i moich staraniach (pamiętacie ubiegłe lata i 'mokre' fotki?) polubił wodę do tego stopnia, że teraz pływa sam, znacznie oddalając się od brzegu. W wodzie czuje się pewnie, czasami nawet próbuje dogonic kaczuchy taplające się gdzieś w oddali. Najbardziej jednak lubi, gdy ja wypływam gdzieś daleko, on mnie goni, po czym wraca siedząc mi na ramionach
Teśka się dopiero uczyPo patyka pływa stylem rozpaczliwym, nie do konca wie, co ma zrobic, by stracic grunt pod nogami - mam na myśli to, że nie wie jak pokonac granicę między chodzeniem w wodzie, a pływaniem. Ale dobrowolnie wchodzi do wody i to mnie cieszy
Nad morzem nie było szaleństw, bo jednak fale...
Pierwsze starcie
mały patyś na zachetę
![]()
PositiveThought czemu od roku nic się w galerii nie dzieje? tęskno za pięknym szelciakiem...![]()
Zakładki